Jump to content
Dogomania

Till

Members
  • Posts

    1236
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Till

  1. [quote name='ewu']Ja założę mu wątek.[/QUOTE] poczekaj jeszcze chwilę, czekam na wieści
  2. zaświeciło dla biedaka światełko w tunelu, jak się uda to napiszę
  3. a teraz Romi na rodeo! [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/6999/dscf8711t.jpg[/IMG] [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/6123/dscf8700f.jpg[/IMG] [IMG]http://img845.imageshack.us/img845/6605/dscf8709c.jpg[/IMG] konieczna szybka kastracja,ale narazie nie można bo bierze antybiotyk:(
  4. Przesyłam małą sesyjkę Romiego z dzisiejszego dnia, pierwsze dwa może będą nadawać się do ogłoszeń,następne raczej nie :) [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/4416/dscf8713.jpg[/IMG] [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/1567/dscf8716r.jpg[/IMG]
  5. [quote name='Ada-jeje']A ja nie zycze sobie spraw nieklarownych, wlasnie to Ty zwrocilas sie do mnie o pomoc Oskarowi, pozniej to ja musialam sie prosic o zdjecia psa, co jak dla mnie jest oczywiste ze zdjecia mialy byc przeslane z automatu. zajrzyj na watek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/223045-Pieski-wyciągnięte-z-olkuskiej-mordowni-pod-moją-opieką-pilnie-szukają-domów[/URL] str 126 z dnia 12 czerwca post 3135 na ktorym juz jest zdjecie Oskara w DS. Po za tym sama Iwona pisala ze wyadoptowala Oskara w czerwcu. Zadam wyjasnienia tej sytuacji, umowy Oskara z dokladnym adresem i nr. tel. Skoro umialas zwrocic sie do mnie jako przedstawicielki Fundacji o pomoc dla Oskara to tym bardziej powinnas byc odpowiedzialna za jego adopcje jak rowniez przyslanie informacji do mnie ze Oskar juz ma DS. Mials to w glebokim powazaniu zreszta nie pierwszy raz tak postepujesz.[/QUOTE] Umowa adopcyjna przyjdzie pocztą do fundacji lub zeskanowana mailem. "Mials to w glebokim powazaniu zreszta nie pierwszy raz tak postepujesz." ????? żenujące, pozdrawiam i życzę sukcesów w tropieniu P. tylko w tej kwestii się zgadzamy
  6. wiedziałam, że jest tam tłok, ale nie wiedziała, że aż taki. To co dziewczyny składamy się na hotelik?może ktoś mógłby zrobić mu wątek, ja się na tym nie znam, nie działam na dogo, wyjątkiem był Amor (nie potrafię robić wątków), może pomoc w ogłoszeniach?ja mogę go dać do naszej lokalnej gazety, jest młodziutki i bardzo ładny może szybko znajdzie dom...
  7. [quote name='Ada-jeje'][B]Ta sprawa musi byc wyjasniona[/B], bo my jeszcze w wrzesniu otrzymywalismy za niego faktury i placilismy za hotel. Teraz chcecie dac do hotelu astke, chetnie tylko moje pytanie za jakiego psa placilismy kilka miesiecy hotel,[B] PRZEKRETOW[/B] nie bede tolerowac. Prosze o wyjasnienie tu na watku lub na PW. Poniewaz za hotel placila Fundacja potrzebna jest umowa i dokladny adres wraz z nr. tel nowego wlasciciela, dopoki ta sprawa nie bedzie wyjasniona a do siedziby fundacji nie dotrze umowa nie podejmujemy sie placic za kolejnego psa. Mozemy tylko zaplacic za sterylke ale tez przed tym musze wiedziec gdzie bedzie suka sterylizowana zebym mogla sprawdzic jaki pies bedzie sterylizowany, dokad pojdzie po sterylce i tak jak w wypadku oskara musi byc umowa po wydaniu do nowego domu. Fundacja to nie folwark i nie prywatna instytucja charytatywna. Fundacja musi sie rozliczyc z kazdej zlotowki. Ja musze miec dowod ze pies jest w nowym domu a nie w piasku, pisac kazdy moze co tylko sobie wymysli.[/QUOTE] w kwestii Oskara muszę wyprostować sytuację i nie życzę sobie haseł typu PRZEKRĘTY ponieważ ja prowadziłam tą sprawę i z Panią ją konsultowałam, na bieżąco była Pani informowana co się dzieje z Oskarem, ustaliłyśmy, że za pół roku będzie płacić Pani za hotelik, ani dnia dłużej i tak też się stało. W dniu 10.04.2012 Oskar wyjechał z Olkusza i trafił do hoteliku, w którym przebywał do września czyli pięć miesięcy. wcześniej nie wspominała Pani o przesłaniu Umowy Adopcyjnej, dostanie ją Pani jeśli jest potrzebna, z tym nie ma problemu. Tak jak wspominała Iwoniam informacje o Oskarze, jego zdjęcia i robione ogłoszenia były umieszczane na wątku, jak również informacja o adopcji i zdjęcia z nowego domu, byłam pewna, że wie Pani o tym ponieważ wspominała Pani, że śledzi ten wątek, a poza tym przestały do Pani przychodzić faktury za hotel. Jeśli sądzi Pani, że mogłam coś zrobić psu to przykro mi to słyszeć... Wiele osób było zaangażowanych w robienie ogłoszeń, pomoc Oskarowi, wizyty przed adopcyjne, po adopcyjne, dlatego to co Pani pisze jest niesprawiedliwe
  8. [quote name='ewu']Trzeba spytać o niego iwoniam.[/QUOTE] Dostałam kolejną prywatną wiadomość od tej dziewczyny, była w sobotę w schronie, daje mu góra 2 tygodnie, mówi, że dłużej nie przeżyje, nikt nie jest chętny do pomocy,a też głośno o tym nie może mówić...bo pies zniknie...wiem co ma na myśli.Iwoniam ma mnóstwo swoich podopiecznych, same musimy coś zrobić, wszystko rozchodzi się o pieniądze, trzeba jakoś uzbierać na hotelik no chyba, że ktoś ma pomysł na tymczas.
  9. musiałam dokonać pewnych zmian
  10. nie dzwoniłam dziś,nie będę ich nękać co dzień, zadzwonię za parę dni, ale skoro nie dzwonią to pewnie jest dobrze, taką mam nadzieję
  11. [quote name='Panna Marple']Przelew dla missieek za transport już zrobiony[/QUOTE] Dziękuję w jej imieniu
  12. [quote name='malawaszka']Dziewczyny a kto Wam robił PA w Nowym Sączu???? Ja potrzebuję też[/QUOTE] prześlę Ci namiary
  13. Mam wieści od Amorka, opiekunowie są nim zachwyceni:), w domu miał przygotowane legowisko, ale wybrał łóżko i na nim przespał noc, zresztą większość czasu sobie na nim leży, na spacerach jest grzeczny. Lubi pieszczotki, a w kuchni trzyma pyszczulek na stole i ślini:)jedyny problem to ten, że narazie nie ma apetytu, dwie zupki ugotowane, suchy karma, puszka, a Amorek nie chce,może to stres i przejdzie szybko. Często zagląda przez okna i chce wyjść na zewnątrz. Mam nadzieję, że zima będzie dobra na przestawienie się z pieska łańcuchowego w domowego. jak zrobią zdjecia, prześlą, a ja je wstawie. W podróży też był grzeczny, pani z którą jechał stwierdziła, że dobrze czuł się w aucie i nie szalał. Jak przyjdzie kubrak i okaże się, że będzie dobry na Amorka to wyślemy mu do nowego domu bo tam napewno mu się przyda na spacery, w końcu to góry i napewno jest zimniej niż u nas. Jeśli nie będzie dobry to odeślemy, chyba, że osoba, która go kupiła będzie chciała przeznaczyć na innego potrzebującego pieska. Ja chciałabym wszystkim podziękować za pomoc w utrzymaniu Amora i zaangażowanie na wątku. Bardzo proszę jeszcze o pomoc w zmniejszeniu długo w hoteliku :(
  14. [quote name='Malgoska']a jakie warunki będzie tam miał? Będzie w domu? Czy na zewnątrz?[/QUOTE] oczywiście w domu, nie rozważałam domków, w których miałby mieszkać na zewnątrz, już dość w sowim życiu mieszkał na zewnątrz, mam tylko nadzieję, że w domu mu się spodoba i ucieszy go ciepło :)
  15. [quote name='Panna Marple']Nie mogę wtedy, ale, tak jak pisałam, pokryję koszty transportu z hoteliku do Krakowa[/QUOTE] więc zawiezie go Missieek, z tego co mówiła koszt transportu z pod Miechowa będzie wynosił chyba około 40 zł, poproszę ją żeby to tu potwierdziła, wtedy wpłata byłaby na jej konto
  16. Amorek na szczęście jutro jedzie do nowego domu. jeśli chodzi o kubrak to nie wiem, Missieek wypowie się w tym temacie bo był adresowany na hotelik, jeśłi doszedł to napewno pojedzie z nim do nowego domu bo tam napewno się przyda
  17. [quote name='Javena']Maz przyniósł mi płyte z filmem . Mój przyjaciel Hachiko" Mówie Wam, do dzis nie mogę sie otrząsnąć. To imie mi sie bardzo spodobało . Pies wierny ,az do śmierci. Hachiko , to po japońsku ósemka. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=aRs6-3B4a9Y[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=JXa_j982R0M[/URL][/QUOTE] Oglądałam ten film,piękny, płakałam jak głupia, strasznie mnie poruszył. Imię super,ale tak samo jak Bono kojarzy mi się z z dużym dostojnym psem, a Romuś to taki typowy Romuś, zrobię mu nowe zdjęcia to zobaczycie. Miałam wątpliwości co do tego imienia, ale tak do niego pasuje i bardzo na niego reaguje,może też miał jakieś na R. Romuś jest troszkę strachliwy, boi się dużych psów biedactwo, a u mnie same duże...
  18. [quote name='Panna Marple']To zależy kiedy miałoby to być (w jaki dzień i o której)? Jeśli nie dogadamy się co do terminu, pokryję koszty transportu z hoteliku do Krakowa[/QUOTE] tak jak pisałam to byłoby w niedzielę między 18 a 19, oczywiście jak trzeba będzie to podam numer do tej pani co będzie jechać z Amorem do Nowego Sącza
  19. jeśli ktoś ma pomysł na imiona dwóch ostatnich piesków zabranych z Olkusza proszę o propozycję, ja w domu tego z uszkodzoną łapką nazywam Romuś, ale jak wiem to nie jest piękne imię więc jeśli ma ktoś pomył na lepsze proszę pisać. Pozostaje jeszcze kudłaty, który jest u Missieek. Wczoraj została zabrana młodziutka suczka, może 7 miesięczna, wieczorem miała kryzys, ale dziś jest już lepiej. Myślę, ze to efekt strasznego jedzenia, które tam jest, jej siostra niestety chyba nie przeżyła bo już wczoraj nie było jej w schronie. Jeśli chodzi o Romusia to myślę, że bardzo szybko nauczy się biegać na trzech łapkach, jest bardzo zwinny i mimo wszystko radosny. bardzo możliwe, że jest młodszy niż myśleliśmy początkowo, bardzo chce się bawić, dziś przy zastrzyku ukradł czapkę koleżance, która robiła mu zastrzyk i uciekł z nią zachęcając do pogoni za nim. U mnie biedak nudzi się i płacze bo dużo przebywa sam...szukam dla niego dt gdzie będzie miał więcej kontaktu z człowiekiem. Jeśli ktoś chciałby pomóc z ogłoszeniami to zrobię tekst i zdjęcia
  20. [quote name='Malgoska']czyli z Panną Marple nie jedziemy. Tak?[/QUOTE] nie, nie jedziecie, ale jeśli nie znajdą się pieniądze na transport dla Missieek może mogłybyście przewieźć go z hoteliku do Krakowa na ul. Chrobrego, o ile dobrze zrozumiałam tam będzie Pani zabierać szczeniaka od Iwoniam i tam może przejąć Amora
  21. ale wszyscy są niecierpliwy, do wieczora robiłam interwencje, wizytę PA, a o 22 akcja bo szczeniak się rozchorował (z Olkusza wczoraj wzięty więc nie ma się co dziwić) i jego nowa właścicielka nie miała auta żeby jechać do weta więc padło na mnie. Ale wracając do sprawy wizyta wypadł dobrze, młodzi ludzie, sprawili wrażenie odpowiedzialnych, bardzo chcą Amorka, nie mogą się doczekać. W pobliżu jest osoba, która działa w "psich klimatach" więc dopilnuje kastracji i będzie służyć im radą. Jeśli chodzi K transport to napewno weźmie ta pani, która obiecała wiec w tej kwestii nnie ma już problemu, ale może być problem z transportem z hoteliku do krakowa bo jeśli nie zorganizuje opon zimowych to nie będę mogą go zawieźć
  22. ok jak ustalimy to wcześniej dam znać, jak rozkaz to rozkaz :)
  23. [quote name='Malgoska']tragedia; niestety Polska rzeczywistość w sprawie wyjazdu to kto w końcu jedzie?[/QUOTE] każdy mój wyjazd w góry kończy się wściekłością i dołami, górale są bezwzględni, a do tego wciąż sięgają po rasowe, delikatne pieski. A jeśli chodzi o transport Amora to tak jak pisałam, w niedziele pani z Nowego Sącza adoptuje pieska od Iwoniam i przy okazji mogłaby zabrać Amora. Ale rozmawiałam dziś z Missieek i nie mam pewności czy sobie poradzi z dwoma psami bo Amor zrobił się bardziej energiczny i może się nudzić w aucie na takiej trasie. Tą panią wzięłam tylko pod uwagę żebyście nie musiały tak daleko jechać, ale jeśli nie jest to dla Was wielki kłopot to nie wiem czy nie będzie lepiej jeśli z Wami by jechał. Napiszcie jak wolicie
  24. no i to tyle, nie potrafię ich jakoś zmniejszyć żeby nie były takie ogromne. W łapce nie ma czucia, nerwy uszkodzone tak, że nie da się uratować bo już nie ma co. Nie wiem czy cała czy tylko od zgięcia będzie usuwana
  25. [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/1462/dsc0239va.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...