Jump to content
Dogomania

Till

Members
  • Posts

    1236
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Till

  1. nikt nie pyta o Smarczka, nie ma domu na stałe, a już jest pora na to. On nie może się przywiązać do pani ze swojego domu tymczasowego!Proszę nie zapominać o nim, on jest taki kochany i uczuciowy...
  2. Jestem w szoku, jak ją zabierałam z tego potwornego miejsca było kupką czegoś nieokreślonego, był to stan najstraszniejszy jaki widziałam, a teraz- brak mi słów jest taka piękna. Ona jest kolejnym dowodem na to, że trzeba walczyć o psie życie do końca!! Łatka jesteś CUDOWNA!
  3. Dzięki, teraz tylko super dom dla super chłopczyka!Mam nadzieje, że taki się znajdzie i to szybko żeby bardzo się nie przywiązał i nie przeżył kolejnego dramatu....
  4. Bądź silny Skarbie, jesteś taki piękny i odważny!
  5. Piękny chłopczyk prawda, aż miło patrzeć:razz: i kolejna dobra wiadomość dziś już biegał bez smyczy po ogrodzie i nie uciekał do domu. Może ta osoba co się odezwała jest właścicielką, ma ktoś z nią kontakt?
  6. [quote name='hanek']Smarczek w Alwerni w nowym DT, dziewczyny zajmują się nim z poświęceniem, czego są efekty: Smarczek garnie się do opiekunek:loveu: Jeszcze tylko trzeba go wynosić na pole, bo sam nie chce wyjść, ale ma już szeleczki zamiast obroży i powoli się oswaja także ze światem zewnętrzym:) Więcej dokładnych wiadomości tylko od Till możemy usłyszeć, poproszę ją żeby napisała coś więcej o bączku.[/quote] Przesyłam Ci na maila zdjęcia Smarczka, proszę umieść je na forum bo jeszcze się nie nauczyłam:(
  7. Dzięki wielkie za zdjęcia i proszę o więcej. Aż mnie przeszły ciarki, wracają wspomnienia tego strasznego dnia gdy tam byłam. Rzeczywistość jest jeszcze o wiele potworniejsza. Musimy walczyć z nimi, proszę nie poddajcie się!!!Większość z tych biedactw nie żyje, zróbmy to dla nich!
  8. Kolejna dobra wiadomość o kruszynie, dziś po kilku wynoszeniach na zewnątrz przestał się kurczyć, chować i...stanął na łapkach wyprostowany, pospacerował,a to, to już jest niesamowite- zrobił siku i kupkę na kwiatki:)pierwsze załatwienie na zewnątrz od czasów schronu!Jestem taka z niego dumna, aż się nam łzy puściły...
  9. Pare słów o Laluni, żeby nikt o niej nie zapomniał:)jest właśnie po kąpieli, fryzjer ją wyczesł, nałożył odżywkę i teraz widać jej całą urodę, sierść puszysta w piękne kolory. Po kąpieli szalała z radości, tego jej brakowało. Gdy ją odbierałam usłyszałam mnóstwo pochwał o niej, że jest prze piękna, grzeczna, cierpliwa, sama weszła do kąpieli, pozwoliła na wszystko, później weterynarz no i znowu te same komplementy:)z cierpliwością znosiła nawet nieprzyjemne badania. Weterynarz ocenił wiek na max.3 lata, więc młodziutka dziewczyna, ma piękne białe zęby> No i na drugi dzień szaleństwo na ogrodzie w śniegu, uwielbia to. Ogon kręcił się jak śmigło i w końcu podeszła pod bramę, czego wcześniej nie robiła, ale teraz z dumą się prezentowała, typowa kobieta:). Obserwując jej zachowania i charakter myślę, że najlepiej czułaby się sama w domu bez innych psów, to typwa pani na włościach, kocha zabawę, spacery, towarzystko ludzi. Koty toleruje, nie reaguje agresywnie. Jest zdystansowana w stosunku do dużych psów myślę, że to efekt traumy jaką przeżyła, natomiast z mniejszymi się bawi i szaleje. Ma kontakt z rocznym bokserem i też pięknie się z nim bawi. Jest o mnie bardzo zazdrosna stąd może moje obawy aby miała pełny kontakt z innymi psami, może w całkiem neutralnym miejscu było by wszystko całkiem dobrze pod warunkiem,że psy nie będą agresywne bo ona nie jest, ale też nie da sobie w kasze dmuchać. Jak trzeba potrafi się postawić
  10. Wczoraj wykąpałyśmy Smarczka, zaskoczył nas strasznie był taki grzeczy, pozwolił się wykąpać bez problemu. Teraz napewno mu ulżyło. Ślicznie się ze mną bawił, napoczątku trochę nieśmiało. Jest strasznie ciepłym i pogodnym pieskiem, a do tego bardzo uczuciowym. Widać po jego oczach, że widział piekło i udało mu się to piekło przeżyć:).Z pod tego przygnębienia w jakim był wyszedł piesek sliczny o pięknych oczach, który mimo tego, że to właśnie człowiek tak bardzo go zranił kocha go i bez niego nie potrafi żyć. Cały czas chciałby by ktoś przy nim był, jest strasznym pieszczochem. Mieszka ze swoją tymczasową panią i kotkiem. Myślę, że w jego nowym domu koty mogą być bez problemu z czasem pieski też, ale raczej niewielkie, przyjaźnie nastawione i napewno nie dominujące bo to najbardziej go przeraża. Jak tylko będzie miał nowe zdjęcia napewno się nimi pochwalimy. Może zaskoczymy tych, którzy na forum nie wiedzieć czemu tak surowo nas oceniali i pokażemy jak kruszyna dochodzi do siebie:)
  11. [quote name='IKA & SONIA']:multi::multi::multi: to świetnie! Teraz będzie już na pewno coraz lepiej ze Smarczkiem. Ja pisałam do Till w niedzielę odnosnie Mai, ale na razie cisza :cool3:[/quote] Odpiswyałam Ci odrazu, również dzwoniłam do Ciebie, ale cisza:razz:
  12. [quote name='betel'][CENTER][SIZE=3][B]Prosimy o pomoc dla boksera, który znalazł się w tragicznej sytuacji. [/B][/SIZE][/CENTER] [CENTER][SIZE=3]Pies pochodzi z menelskiej rodziny rodziny zamieszkałej w jednej z podkieleckich wsi. Jego żywot zawsze był ciężki , wielokrotnie był bity, poniewierany, mieszkał w fatalnych warunkach i pewnie często nie dojadał. Jego towarzysza niedoli- drugiego psiaka z tego samego miejsca - udało się rok temu wyrwać z rąk "właścicieli" i teraz grzeje pupę w nowym, kochajacym domu. [/SIZE] [SIZE=3]Niestety nasz bokserek nie miał tyle szczęścia. Najpierw był potrzebny i choć bardzo źle traktowany dostawał jeść i miał gdzie spać. [/SIZE][/CENTER] [CENTER][SIZE=3]Teraz jego "dobroczyńcy":mad::diabloti: wzięli nowego psa -szczeniaka ( którego los też nie jest usłany różami) , a boksia po prostu wykopali z podwórka. [/SIZE] [SIZE=3]Pies koczuje niedaleko domu byłych właścicieli, leży w przydrożnych krzakach i trzęsię się z zimna. Na dodatek na jego ciele pojawiły się jakieś guzy.[/SIZE][/CENTER] [CENTER][SIZE=3]Pewnie padłby z głodu , na szczęście w okolicy mieszka starsza pani , która mimo wielu własnych i przygarniętych psów, stara się go dokarmiać. Nie może go jednak wziąć do siebie z powodów zdrowotnych i finansowych , poza tym jej stado nie akceptuje osłabionego i wycieńczonego samca.[/SIZE][/CENTER] [CENTER][SIZE=3]Tyle wiadomo ze zgłoszenia. Andzia69 postara się zdobyć jego fotki i więcej informacji dotyczących wieku oraz aktualnego stanu zdrowia.[/SIZE][/CENTER] [CENTER][SIZE=3][COLOR=red][B][SIZE=5]Błagamy o pomoc dla tego psa!!!!![/SIZE][/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=red][B]:-(:-(:-([/B][/COLOR][/SIZE][/CENTER] [/quote] Czy wiadomo co z bokserkiem, ktoś go przygarną choć narazie do domu, on nie przeżyje tych mroźnych nocy, proszę o jakieś informacje o nim, ile może mieć lat, czy jest brązowy, czy pręgowany.Popytam może ktoś się znajdzie chętny. Jest też fundacja, która zajmuje się tylko bokserami jak ją namierze to dam info
  13. [quote name='hanek']To w takim razie może to biedactwo które zostało w schronie jest bardziej benkowate, ale to Ulaa powie, jak przyjdzie, ona go widziała na żywo.[/quote] W schronie w Olkuszu jest młoda suczka bernardynka, jeszcze przed świętami w miarę dobrym stanie, ale zamknięta w małej klatce i samiec, ale starszy czy wciąż żyją nie wiem, bo robili tam czystki
  14. [quote name='Daria_13']Wysłałam wiadomość. A są tam jakieś małe szczeniaki, któ[I]re po dorośnięciu będą nie duże. albo jest tam jakiś seter lub wyżeł?[/I][/quote] Jest kilka szczeniaków w kolorze beżowym, będą max średniej wielkości i jeden mieszaniec yorka, ale nie wiem czy jeszcze żyją, były na zewnątrz w kojcu bez matki więc nocą szczególnie mają ciężko, a do tego to jeszcze szczeniaki ssące.
  15. Szukam osób, które miały jakikolwiek kontakt ze schroniskiem w Olkuszu, były tam, wzięły zwierzęta stamtąd, zrobiły zdjęcia, cokolwiek. Tylko wspólnymi siłami możemy zniszczyć tych oprawców. Maja na sumieniu tysiące psów i kotów. Z samego Libiąża w tym roku pojechało tam około 100 psów, pod Olkusz podlega wiele miast i wsi, tam znajduje się około 200 psów! Więc pytanie gdzie pozostałe? Około 1000 psów rocznie tam ginie, "schronisko" działa od wielu, wielu lat. Łatwo policzyć tylko, że liczba jest nieprawdopodobna! Ci bandyci bez skrupułów uśmiercają tam od lat zwierzęta w okrutny bezwzględny sposób, silniejsze psy odsprzedają na walki psów aby stanowiły tzw. rozgrzewkę, na której są rozszarpywane. Biedne zagubione stworzonka, pozostawione same sobie, bez możliwości ucieczki z tego obozu, zarażone chorobami, połamane po wypadkach, pogryzione umierają nie doczekując pomocy.... Dlaczego od lat to się dzieje, oni zbijają wielką kasę, a my nic nie potrafimy z tym zrobić. PROSZĘ O INFORMACJE, PROSZĘ O POMOC DLA NIEWINNYCH ZWIERZĄT, W ILOŚCI SIŁA!!!!
  16. [quote name='Daria_13']Witam, zdjęcia które zobaczyłam po prostu mnie zszokowały. Czy są tam jakieś Setery? wyżły? jamniki? jeśli tak to proszę o informacje na PW lub emaila z góry dziękuje.[/quote] Są psy typu myśliwskie, ale nie znam się dobrze na tych rasach, był biało- brązowy, gładka sierść, bardzo ładny, przypięty do budy łańcuchem
  17. [quote name='ulvhedinn']O .... koszmar.... :angryy: Dziewczyny mają racje wyciaganie wyciaganiem, ale nie ma innej drogi nic walczyć o dobranie się do doopy temu kto to prowadzi, bo tak to wy bedziecie wyciągac, a ona będzie zarabiał przyjmując kolejne zwierzęta :mad: P.S. Jest tam jakiś bernardyn, albo posokowiec?[/quote] Byłam tam w zeszłym tygodniu, jest bernardyn samiec już ostro zabiedzony błagał nie oczami żebym go wyrwała z tego piekła i w lepszym stanie drugi, może suczka pewnie od niedawna bo dobrze wyglądała, młodziutka. Kwestia kilku dni jak będzie wyglądać jak reszta. Zresztą prawie wszystkie są chore na nosówkę i parwowirozę więc ona napewno to już ma. Posokowca nie widziałam
×
×
  • Create New...