Jump to content
Dogomania

Baski_Kropka

Members
  • Posts

    2593
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Baski_Kropka

  1. Oo a jaki w ciapki się zrobił :D
  2. Dzisiaj jakiś taki dzień chyba, bo mój Dexio też przerozkoszny i grzeczny na dworze! Ciekawe...coś musi wisieć w powietrzu :D
  3. [quote name='Majkowska']Przydałyby się ;) Ale w pierwszej kolejności potrzebny nam ratunek dla żołądka. Jestem w kropce - palę się do znajdywania Waldkowi coraz to atrakcyjniejszych smaczków a on po wszsytkim ma srakę. Dzisiaj w nocy dwa razy żygał i o 1.00 postawił na równe nogi cały dom swoim piszczeniem - trochę wiem po czym, bo wczorajszą nagródką była kośc cielęca... Niestety cokolwiek dam to odbija się to na jelitach, odkąd zaczęłam szkolić to mało która kupa wygląda (i pachnie) jak trzeba... Nie wiem co teraz, jak nagradzać itd ale musimy smaczki chyba przerwać...[/QUOTE] A próbowałaś serduszka drobiowe gotowane? :) U nas się fajnie sprawdzają :)
  4. Mnie się wydaje, że po jednym razie nie ma co zakładać, że to nei to, skoro tobie się podobało i psu momentami też. Psie lęki można wypracować. No chyba że tam na placu nie ma miejsca i czasu na przystosowanie psa to tych wszystkich dźwięków i okoliczności. Wtedy bum zrezygnowała i nie dla tego że pies się nie nadaje, a dla tego, że szkoleniowiec i pozorant powinien wiedzieć jak to rozwiązać i pomóc w tym... Ale to tylko moja opinia :P
  5. OoO a może wam by się przydały warsztaty smyczowe :D? Czytałam o tym ostatnio :P
  6. OoO ile fotałek :D Lunka ma długie łapy :D
  7. OOo jaka kudłata :D
  8. Mają od DogStyle. Mnie się wydaje, że w ruchu będzie nieco inaczej niż na zwykłym spacerze. Guma nei powinnabyć jakoś mega elastyczna bo to powoduje taki efekt spreżynowania, że pies pociągnie i potem wróci ze zdwojoną siłą :P Amor ma Ci tylko amortyzować wstrząsy i napięcia jak pies ciągnie i to wszystko. Ale te zaprzęgowe amortyzatory się rozciągają tak dosyć....
  9. Mnie by nie przeszkadzało, że w główce tylko pancia i piłka :D chociaż to czasami bywa uciążliwe :D
  10. Ale super fotki! Kurcze, my mamy pecha z dogtrekkingami, jak miałam jechać na jurę to nei mogłam bo Dex rozwalił sobie łapę, a Złoty Stok wypadł akurat na przedostatni uczelniany weekend :( Mam nadzieję, że kolejnego już nie przepuścimy :) Fora piękna i zadowolona... <3
  11. [quote name='marta.k9080']jak to słodko brzmi:loveu:[/QUOTE] A wiesz jakie super uczucie mieć tą świadomość, że tak właśnie jest?! :loveu:
  12. Do malamuta Białemu trochę sporo. Między SH a AM są różnice w kształcie i noszeniu uszu, w noszeniu ogona i takie tam...on raczejz AM mało ma. Haszczaki też potrafią być wielkie. świętej pamięci Antek był gigantyczny! Łapy miał jak dwie Dextera ważył jakoś 40kg był cudownie rudy i miał niebieskie oczy :P
  13. Podejrzewam, że wkrótce to nastąpi :P Ale może jak się przekonali, że to szybko idzie to będą psioczyć coraz mniej :P
  14. Roztocze Środkowe... rany co to za wiocha xD
  15. Hejka! Za niedługo się zakopie w tych wszystkich galeriach :D Ale włażę i tu się przywitać! Napisałą bym coś mądrego ale...nie znam sie na papierosach ani zwykłych ani tych e. Ale chciałam napisać, że Dex po spuszczeniu ze smyczy ma podobne głupawki jak Kosmitek :P
  16. [quote name='dOgLoV'] więc radze uważać :eviltong:[/QUOTE] No właśnie, chyba wszystkie brzuchate galerie będą na cenzurowanym... mam dopiero 24 lata to jeszcze za wcześniej :P Jeszcze psa nie wychowałam :P [quote name='dOgLoV']Podobno tak, ja sie od bratowej zaraziłam :eviltong:[/QUOTE] Oo niee.. mam nadzieje, że ja od siostry się nei zarażę.. :shake: Jeszcze tak ze dwa lata.... [quote name='dOgLoV']dziekuje , dziekuje :loveu: wszystko sie przyda na te chrystusowe hehe[/QUOTE] OOo Urodziny :D A gdzie torcik dla nas? :D Wszystkiego najlepszego dużo zdrowia i bezproblemowych następnych miesięcy szczęśliwego rozwiązania i niech maleństwo będzie nowym zapalonym dogomaniakiem :D
  17. [quote name='marta1624']Mój pies gardzi wszystkim :D Smaczki wypluwa, chyba że to jakaś tania karma :crazyeye: Za to dla piłki wraca ;) Oczywiście póki innego psa nie widzi ;)[/QUOTE] Mój wypluwa smaczki tylko w sytuacjach stresowych. Chyba, że jest to parówka.Ale jak jest podenerwowany to smaków nie dostaje. Ignoruje jego strachy, a na chwilę obecną odwracanie uwagi zabawką czy ćwiczeniami nie daje rezultatu. [quote name='Ty$ka']Czy ćwiczycie równolegle przywołanie awaryjne na gwizdek, na razie w domowych warunkach wg instrukcji? Mam wrażenie, że mojemu to w znaczny sposób ułatwiło zrozumienie ogólnie przywołania, choć sam gwizdek był użyty może z 2-3razy w życiu, nie więcej. Generalnie im więcej pracowałam nad skupieniem psa w rozproszeniach, zmagaliśmy się z wyzwaniami, więcej ćwiczyliśmy, musztrowaliśmy się i bawiliśmy się w szkolenie, tym coraz bardziej był wpatrzony we mnie. Na początku przegrywałam z psem i z otoczeniem, a nagle, całkiem nieoczekiwanie to się odwróciło. ;) Teraz jest 100% odwołalny, ufam psu całkowicie, choć przyznaję, ma swoje wybryki, rzadko, ale jednak. Zapominam, że w ogóle pies może interesować się swoim gatunkiem lub czymkolwiek innym bardziej niż ode mnie i się frustruję, no ale pies przyzwyczaił mnie do dobrego. Na szczęście następny spacer - wszystko w normie, pies nakierunkowany na mnie całym sobą. Już zapomniałam jak to mieć psa, którego trzeba pilnować na spacerach :p. A musisz wierzyć, że przez pierwsze 2lata kompletnie nic nie robiłam z psem i był mega, mega niezależny. Teraz się to odwróciło, ale myślę, że to przez pracę i wiek też robi swoje ;) Życzę Wam wytrwałości:)[/QUOTE] Przywołania awaryjnego nie ćwiczę na chwilę obecną ze względu na Kropkę w domu. Ona jest przekochana ale wszędzie się wrypie i dużo mi mąci w ćwiczeniach z Dexem i ona na gwizdek szczeka jak poszarpana, w związku z czym Dex próbuje to samo :P Musze wrócić do Częstochowy, żeby to ćwiczyć. My generalnie dużo ćwiczymy bawimy się. Tylko wraz z tym jak poznaję psa, moje metody i różne próby ewoluują i się zmieniają. Potrzeba czasu, prób żeby wiedzieć co psu sprawia frajdę, co zwraca jego uwagę. Btw. rozmawiałam dzisiaj z Gosią, koordynatorką adopcji z Korabiewic i wiecie co? Dowiedziałam się, że Dexem wcześniej interesowało się troszkę osób i dwa razy była chęć adopcji i odmówiono jej. Powiedziała coś czego jestem i byłam świadoma, ale dopiero jak mi to powiedziała, to TO dotarło do odpowiednich zakamarków w mózg. Powodem odmowy tym domom był fakt, że Dex ma złożoną osobowość. W schronisku bywał nadpobudliwy i do łatwych nie należy do tego dochodzi jego lękliwość. Potrzebował domku, o którym wiedziała, że będzie zaangażowany i zmotywowany do pracy z nim. Bała się, że tamte domy nie podołają. Rany urosłam po tych słowach, że my to ta odpowiednia rodzina <3 Znowu rzecz dla mnie niby oczywista, ale jak to usłyszałam to faktycznie tak zdałam sobie sprawę, że on nie jest psem, u którego raz wypracowana lub przepracowana rzecz już taka zostanie. Różne sytuacje i wydarzenia wpływają na jego zachowanie i chęć lub jej brak, do pracy... Po kilku ostatnich dniach, widzę, że można go zmotywować i on chętnie podejmuje współpracę, tylko ja musze być spokojna i radosna a do tego bardzo asertywna :P I po takich rozmowach ja wiem, że jesteśmy dla siebie stworzeni <3
  18. Mjakowska ma mniej czasu i pewnie czasami nerwów bo ma małą córcie. Doskonale potrafię to zrozumieć :) Ale ja również uważam, że to co chcemy osiągnąć na spacerach musimy przepracować najpierw w domu porządnie, potem pod blokiem czy tam gdzie nie ma nic ciekawego i psa nudzi otoczenie, a na końcu w coraz większych rozproszeniach... wiem, że jeszcze najlepszego przykładu dać nie mogę, bo sami pracujemy nad tym, ale widzę efekty :) Waldowa, a gdyby zrezygnować z nagrody jako smaczka a dać mu w nagrodę wystawienie czegoś fajnego? Kiedyś mówiłaś, że fajnie wystawiał i szukał piórka bażanta czy czegoś takiego podobnego. Na pewno dało by się gdzieś coś takiego dorwać, przecież są też dla psów jakieś futerka królika itp to moze i piórka by sżło dostać :) Widzę taki męczek piórek na kijaszku na jakiejś żyłce, żeby można tym poimitować ruch :D Ja też szukam cały czas nagrody która w pełni nagrodzi psa...zabawki bleee, najlepsze były by psy do których może podbiec akurat u nas i dla tego dzisiaj przed podejściem do naszej Tyskiej bandy, poprosiłam go o kilka prostych spraw i fru gnaj do kumpli :)
  19. Al Jetsu nawywijał, dobrze, że zębów nie potracił, albo czegoś innego sobie nie zrobił :D OoJjj klatka :D Mu jak kupimy kombi, to Dex też będzie jeździł w klatce. Musze już jakiejś poszukać, co by go przyuczyć też w domu w niej leżakować :)
  20. Jak ja bym miała karmić surowizną to nie wiem doprawdy gdzie bym kupowała surowe :/ Wszędzie dostępne są tylko "podstawowe" produkty... :/
  21. Waldusiowa? A ćwiczycie też w domu kontakt wzrokowy? Bo wiesz, mam na pewno łatwiej trochę z Dexem pod względem popędów ale... Jak bym Ci mogła doradzić jeśli chodzi o kontakt wzrokowy bo jestem na tym etapie. Ja Dexowi zaczęłam znowu dawać całą porcję karmy z ręki. Biore sobie jego porcje żarcia, siadam na kanapie wołam do siebie psa i czekam aż na mnie spojrzy jak spojrzy mówię DOBRZE! i od razu daję garstkę zarełka (trzaba sobie dobry timing wyrobić:D ). I tak po malutkich garstkach wydaję mu cały posiłek za spojrzenie na mnie. Teraz po kilku dniach jestem już na etapie wprowadzania komendy, żeby patrzał na mnie. Przeplatam to oczywiście co jakiś czas prostą komendą czy sztuczką, żeby nie było tak zupełnie nudno, ale to na prawdę daje efekty! I robię tak codziennie. Te 10 minut poświęcam na nakarmienie go z ręki i karmię go tylko za coś, nie za darmo. Tak zaraz po adopcji budowaliśmy jego zaufanie do nas. Spróbuj na prawdę warto. Próbowałam też pluć mu smaczkami za patrzenie na mnie, ale ja nie potrafię celować do paszczy a on łapać więc taka forma nagradzania odpadła :P Oczywiście tym sposobem nie dawała bym mu całej porcji karmy :D Ja to teraz doskonale wiem, że żeby z psem mieć kontakt nie tylko w domu trzeba mu ten czas poświęcać i z nim ćwiczyć...więc staram się karmić go z ręki i robić 2-3 krótkie sesyjni po 3-5 minut na przypomnienie naukę nowych sztuczek. Popróbuj. Takie utrzymywanie kontaktu wzrokowego i takie ćwiczenia NA PEWNO wam nic nie zepsują a mogą bardzo pomóc :)
  22. Widze, że domowa siłka :D Ile Kasta wyciska na klatę? :D
  23. Jakaś epidemia brzuszków ostatnio jest :P Same mamy i przyszłe mamy... ja nie wiem :P
  24. [quote name='Panna Cotta']u nas zamiast " do mnie" działa "chodź MASZ", ale uzywam tylko jak ' do mnie" nie działa :evil_lol: Przychodzi a ja mówie " masz, ale kopa w dupe za nieprzychodzenie" :D Nie rozumie chyba tego jednak, bo cieszy wafla zawsze...[/QUOTE] Haha na penwo nie rozumie :D Liczy na coś pysznego i już :D Mój dostaje jak przyjdzie smaka, pech chce że nie zawsze mam to czego by sobie królewicz w danej chwili życzył :P [quote name='dOgLoV']Hejka ;)[/QUOTE] Hejka :D
  25. Ja lubie jak one są takie urąbane bo mam wrażenie że spacer był w pełni wykorzystanym czasem na zabawe ganianie i eksplowatowanie. Ale niestety nie mam ogrodu na którym mogły by się wykruszyć z tego syfu :D
×
×
  • Create New...