Jump to content
Dogomania

Baski_Kropka

Members
  • Posts

    2593
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Baski_Kropka

  1. Mam nadzieje, że pies nie ma takiej straczki, że nie ma kiedy wrzucić zdjęć bo tylko chodzi i sprząta :( Halo tu ziemia, żyjecie?
  2. Po wygląda super, zaraz młodziej i sportowo :D
  3. Haszczak wcale nie musi mieć domieszki kundla, żeby ogon przenosić... ot jest to wada jak każda inna...w polskich hodowlach jest pies sprowadzony z kanady, który przenosił ogon... ale mu operacyjnie popraawili... a zgadnijcie jak dzieciaczki ogon nosza? :/ Te czarno białe kaścinki wyglądają przegroźnie... poza tym słodkim papisiem na środku :D
  4. OoOo znam faze na misia Kropa takie miewa... a dotknij ją to dłoń stracisz :D
  5. Znam taką co to w zaprzęgach na zawodach zawsze w sukience startowała... po cholere Ci zbroja? :roll: :P
  6. Baski w komunikacji miejskiem już wchodząc robił rekonesans kto przypadkiem ma jakieś żarcie albo jest mięczakiem i będzie głaskał psa... :P Dex wiadomo... wzrokiem mówi, nie ruszajcie nie patrzcie mnie tu niema wcale mnie nie ma :) Kalyna ZIMNE USZY wymiatają ale mnie to rozbawiło :D
  7. A skąd znacie Jangcego kalyna... :crazyeye: Jak już o owczarkowym zaprzęgu tutaj jakieś słuchy chodzą :P Janek trenował w barwach naszego klubu kilka ładnych lat :P ale się przeinaczył :P A jego Parys to jedyny owczarek do którego pałałam sympatią i którego podziwiałam, bo sam sobie go układał i był taki normalny nie pierdyknięty i z wiecznie rozwartą w szczekaniu japą :D Teraz rzecz jasna podziwiam swojego :evil_lol: W zaprzęgach biega wszystko...setery, owczarki, bordery kundle i co tylko sobie zechcecie :D
  8. Chciałam Ci tylko powiedzieć, że podziwiam sylwetkę twojego jajnika... na prawdę.. aż miło popatrzeć na zgrabną fit sylwetkę! Wszędzie do okoła opasłe parówy :(
  9. Aja dzisiaj jadłam kotleta, O! :P I wypiłam 3 puszki coli i efekt jest taki, że o 1 w nocy jeszcze nie śpie :P
  10. [quote name='agaga21']ja zaczęłam bardziej uważać pisząc smsy ze smartphona, gdy zamiast "dzięki" napisał mi "dziwki" i poszło na szybko do odbiorcy, zanim zauważyłam:evil_lol:[/QUOTE] Buahaha ja miałam ostatnio to samo. Koleżanka podesłałą mi wizytówkę ze swoimi nowym nr też napisałam Dziwki Monia zamiast dzięki Monia :P Jakie szelki zamówiłaś? Bo ja znowu coś przeoczyłam... nie wyrabiam z tym galeriami ostatnio :P
  11. No i macie kilka fotek. Dexiu w łóżku...zimno mi było w nogi, a on idealnie skulkował się tam gdzie trzeba i jeszcze morde na kolana położył <3 [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-GAXIVHW3_rA/U49tvxGW5II/AAAAAAAAB6k/0Lyao5i56hg/w800-h452-no/WP_20140528_00320140528225051.jpg[/IMG] Dex z Montim i Kropkę... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-PKgsV2mYDQw/U49twtADh1I/AAAAAAAAB6s/Tj2DItGKXQc/w339-h600-no/WP_20140604_002.jpg[/IMG] Pan i władca biegnie rządzić... RASHELKOWA, w pysku Hubkana dole jest piłka waniliowa którą kupiłam Dexowi taka z rowkami fajna :) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-zT4jlB9oUHA/U49txa1RVyI/AAAAAAAAB60/-0u-wcvIBw0/w800-h452-no/WP_20140604_003.jpg[/IMG] Picassa zrobiła animację z serii fotek <3 [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-mtUYELcLTKU/U4cdDCBiQaI/AAAAAAAAB5o/U_9KiyGhFGk/w608-h342-no/DSC01769-MOTION.gif[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-gqI3vOQdVLk/U4cdEPnhdDI/AAAAAAAAB50/VD0uG-n7LWA/w214-h380-no/DSC01789-MOTION.gif[/IMG] A tu patrzcie co mi wpadło pod rękę... pierwsze tygodnie u nas.. widać różnicę coo? :D [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-rh_x1quS0Ps/UxI53P-GlQI/AAAAAAAAAGw/vKQSNntKi8k/w638-h480-no/WP_20140122_004.jpg[/IMG]
  12. Zaraz zaraz...Dora zapuściłą "włosy"? :P
  13. Jakie ona ma cudowne spojrzenie! Zakochałam się....! [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-B1Bw5w2961k/U4uYBPVrnJI/AAAAAAAAPLM/2ZqHmT4MKug/s720/DSC_0343.JPG[/IMG]
  14. Tylko deszcz was złapał? TO SIĘ CIESZ! U nas była taka burza i tak piorunami trzaskało, że sama sie bałam :P Ale musiałam stanąć na wysokości zadania i wyrwać psa ze stanu lękowo łóżkowego... A tak BTW... to zastanawiam się... jak by się Jetsu zachował i Dex przy spotkaniu... Mniejsze psy Dex akceptuje, nawet jak chcą go żywcem zeżreć... ale z molosami jeszcze do czynienia nigdy nie miał.. chyba że zaliczyć do tego konie w tym źrebaka którego poznawał wąchając od tyłu :D
  15. Jakie świetne wieści! Aż uśmiech z buzi nie schodzi jak się na nią patrzy.... Super, ze zdecydowałaś się wypuścić ją teraz albo nigdy! ;) Oby się boroczka leku separacyjnego nie nabawiła...
  16. oOooOooo <3 [url]http://oi61.tinypic.com/2qu29oi.jpg[/url] Dex wczoraj wykopywał i zżerał jakieś korzonki z ziemi.. nie wiem co to było, ale nagle wszystkie psy z polanki zaczęły rozkopywać i wyjadać je z ziemi...Więc pewnie jakieś super ekstra... Runa leśnego nie zjada, ale na kilogramy pożera trawę i jak go nie pogonię, żeby nie jadł.. to muszę psu pomagać jak zrobi kupsko, bo czasem niestrawiona trawa mu z tyłka wisi i nie potrafi się tego pozbyć :/ A dzisiaj wszyscy przed nami uciekali. Poszliśmy na wieczorny spacer i Pani jajnika podniosła z ziemi i aż na głową go trzymała.. powiedziałam, że pies jadł już kolację i są bezpieczni. Potem kawałek dalej szła babka z jorko papilionem i też przed nami uciekła... Dwa tygodnie nas nie było i wszyscy sie nas boją...
  17. A o czym mowa, co jest w Krakowieee...? :cool3: Angi... ja też bym chętnie odpoczęła od piesów, od Kropki moge bo wróciłam do domu...ale od Dexa nie da rady... :P
  18. [quote name='agutka']Fajnie że działacie i macie kogoś konkretnego ;) mi też moja behawiorystka nie obiecywała złotych gór i po tygodniu psa idealnego ;) Ja do diety psa nic nie mam ja karmię barfem jednego a drugiego karmą także każdy wprowadza to co psu potrzebne ;)[/QUOTE] Ja właśnie przez kilka osób byłam bombardowana słusznością tylko i wyłącznie BARFA i wkurzało mnie to strasznie :P Tzn jak najbardziej jestem za, ale nie uważam, że to dieta uniwersalna najlepsza i słuszna dla każdego psa :) Co do behawiorystk, jestem zadowolona, od razu zaczęliśmy pracę i efekty są, chociaż pracy przed nami od groma :D [quote name='Naklejka']PP, też mam psa, który jak się uprze, to komendy nie wykona. Tylko ja go "złamałam" w pewnym stopniu, no i raczej wykonuje moje polecenia. Czasem trzeba powtórzyć kilka razy, czasem trzeba dłużej na reakcję poczekać, ale zazwyczaj efekt końcowy jest podobny do zamierzonego :eviltong: To jest do zrobienia, tylko kosztuje więcej pracy, czasu, nerwów, konsekwencji. Dalej nie jest idealnie, ale nigdy nie będzie, nie mogę od pierwotniaka wymagać tyle co od zwykłego kundla. Monika, fejs mi nie wysyła wiadomości. To znak, że mamy się spotkać, a nie gadać przez neta :evil_lol:[/QUOTE] No własnie.. fejs sie zrombał.. :/ Musimy się spotkać oj tak tak tak <3
  19. [quote name='marta1624']To czekam na foty ;) U mnie mały też podjudza Kaję, na spacery z reguły chodzimy osobno bo się nie da :shake:[/QUOTE] A Kropka na dworze zachowuje się kulturalnie jak cywilizowany kundel, ale w domu przeszła samą siebie i miałam ochotę...no nie powiem co miałam ochotę jej zrobić :P [quote name='magdabroy']Fajnie, że jesteś zadowolona ze spotkania :)[/QUOTE] Też się ciesze, a najważniejsze, że mamy pierwsze efekty!! Pociągiem jechaliśmy dzisiaj do domu i było po prostu... no kurcze bezstresowo! :D [quote name='gato']Trochę mnie nie zrozumiałaś - ja nie twierdzę że linka zaszkodzi, myślę nawet że może pomóc. Tylko dla mnie ćwiczenie przywołania ma jedną podstawową zasadę - pies nie może nie zareagować na wołanie i po to mam linkę - a jak się ją raz zakłada a raz zdejmuje to pies jarzy kiedy ma wracać zawsze a kiedy nie. To jest trudniej odpracować niż nauczyć psa po prostu wracać ;) .[/QUOTE] Haha po pierwsze jak przeczytałam to co napisałam to się za głowę złapałam... jakoś nie po polsku. Rozumiem co do mnie napisałaś. Ja mu linkę zakładam na prawdę sporadycznie już w tej chwili. I raczej jako przypomnienie, powrót do początków, bo dobrze to na niego działa. Co do przywołania jeszcze... mamy kilka zaleceń żeby wprowadzić urozmaicenia i trochę zabawy do tego. Więc jak już popróbuję to dam znać jak efekty. Zresztą z tym przywołaniem to grubsza sprawa. Dużo pracy równolegle nas czeka :) [quote name='Pani Profesor']o, fajnie, że spotkanie z tą babeczką udane ;) a co powiecie na psa, który bez rozproszenia umie w 100% wszystkie komedy, odwołuje się perfekcyjnie - zostaje, siada, wraca, zaś w sytuacji, kiedy po prostu NIE chce wracać, to NIE wróci, choćbym się rozdarła na cały Kraków? :cool3: i roczne ćwiczenia NIC nie zmieniły, jeżeli się uprze, to za cholerę nie przekonam - ani prośbą, ani groźbą. i nikt inny nie przekona - dziś wystartował mi debil do starszego kundelka, którego nie zauważyłam, miał chopo na ryjcu i tylko dlatego się nie pogryzły (choć kundelek go dziabnął w samoobronie parę razy). nic nie dało STÓÓÓÓJ! (które w krytycznych momentach zazwyczaj działa, bo wybijam go z transu), nic nie dało CHODŹ, JEDZONKO! - trzeba było iść po psa, kopnąć w dupsko dla otrzeźwienia, żeby przestał burczeć na kundelka, wziąć za wsiarz i zapiąć na smycz. kiedy poczuł, że ma smycz i już za wiele nie zdziała, to.. łasił się do mnie, do kundelka (który już nie chciał go znać, rzecz jasna) i do właścicielki drugiego pieska,a całą drogę do domu szedł przy nodze i nie wyprzedzał o centymetr. to jest dopiero tragedia, taki pieseczek :diabloti:[/QUOTE] Haha.. a wiesz, ze może może, neidługo będę słyszeć wasze darcie na cały Krk? :P Ale o tym na razie nic nie napisze :P TAJEMNICA ZAWODOWA sesese [quote name='leónowa']Haha co ja tu czytam, plucie smakami? Nie no chyba bym zwróciła treść żołądka jakbym miała psie żarcie brać do ust:evil_lol:[/QUOTE] Pise żarcie w ustach jest lepsze nić parówki szynki i tym podobne :D SERIO :P [quote name='Ty$ka']Ty nie próbujesz psiej karmy czy dobra? Jak możesz :p Może to głupio zabrzmi, ale wspaniale, że Dex pokazał się z najgorszej strony. Przynajmniej nie słodził, a w zamian tego dostałaś (przynajmniej powinnaś) konkretne rady. Powodzenia z ich wdrażaniam BARF jes spoko, tak nawiasem mówiąc. CM zresztą też, ale nie czaję fanatyków i anty-fanatyków tej czy tamtej diety, metody :p[/QUOTE] Taaak no z jednej strony to dobrze, że sie tak hiper uaktywnił... ale trochę mnie to przeraziło... tak serio... dzisiaj w Czewie go na szczęście przetestowałam i było o wiele lepiej niż w Tychach u mamy... wiec muszę Kropke naprostować i jak mnie wkurzy to.. BARF jest spoko, ale ciesze się, że postawiła sprawę tak jak ona w rzeczywistości wygląda... pies po przejściach jedzący bóg wie co może mieć układ pokarmowy nieco wyniszczony i BARF chociaż bez glutenu i pustych wypełniaczy może powodować uczucie dyskomfortu u psa... a karma na której jest Dex jest fajnie przyswajalna i na prawdę fajnie się na niej zebrał po schronie :) A CM budzi moją sympatię, ale nie podoba mi się formuła programu i tworzenie takiego mitu, gdzie niedoświadczony człowiek pomyśli, że można coś w dzień u psa zmienić... Wolę metody pozytywne, nie awersyjne i bez teorii dominacji... Ale szanuje zdanie innych i fakt, że ktoś może mieć inne zdanie i podejście :) [quote name='leónowa']Yyyy, a powinnam?:evil_lol:[/QUOTE] Powinnaś! Ja jak byłam mała, musiałam próbować wszystkiego co ma trafić do miski mojego kota :P A tak btw... z anegdotek sklepowych :D Rozmawiam kiedyś ze znajomą Panią ekspedientką. Opowiada mi przy okazji innych psich tematów, że stary kiedyś przyszedł naprany i tak ją wkurzył bo się zarcia domagał, że ugotowała mu puszke dla psa z makaronem :evil_lol: Zjadł ze smakiem.... A z życia codziennego... Jechaliśmy dzisiaj z Dexiem pociągiem.. i wiecie co? Rewelacja :D Tak jak miałam robić. Jak już wiedziałam, że pociąg nadjeżdża zanim pies sie skapnął, że trzeba się go bardzo wystraszyć, kazałam mu usiąść i w zamian dawałam mu pomału wydobywać z zaciśniętej ręki (to akuat moje utrudnienie absorbujące jego uwagę) pyszną parówkę... to skutecznie odwróciło jego uwagę w dużej mierze kiedy tak sobie tą nagrodę w pięści wydobywał. Wszedł do pociągu na luzie. Przy każdym strachogennym czynniku prosiłam o najprostszą rzecz do zrobienia i go smaczkowałam. Przekierowałam tym jego uwagę na mnie i budowałam pozytywne skojarzenia. Powiem Wam, ze całą drogę przejechaliśmy w ciszy i spokoju, bez ani jednego nerwowego drgnięcia mięśnia, bez ślinienia się i nerwowego ziajania... a już prawie sie ze szczęścia poryczałam jak oparł sobie mordę na podłodze między łapami i jechał taki wyluzowany <3 W Częstochowie w autobusie już tak dobrze nie było... ale niestety parówki były na wykończeniu i akurat wszystkie jechały wysoko podłogowe autobusy , starsze. Ale przepracujemy to na spokojnie, bez walizy i torebki z zapasem pysznych nagród.... Późnym popołudniem, miałam okazję popracować z nim przy przyjmowaniu gości. Może nawet nie tyle przyjmowaniu... gadałam z sąsiadem przez wyjście balkonowe na ogród. To już spowodowało u niego szczek. Ładnie go odesłałam na miejsce i dałam zajęcie w postaci konga :) Sesji ćwiczeniowych mam robić dużo. Krótkie ale dużo nawet do 6ciu dziennie... 6ciu dzisiaj nie było, uznałam, ze 2h w pociągu były ogromnym treningiem więc dałam mu się wyspać porządnie, potem poćwiczyliśmy troszkę, a po wieczornym spacerze urządziliśmy sobie zabawy węchowe :) A jaki był zaangażowany w wywąchiwanie pyszności poukrywanych... :D No to tyle na dzisiaj :P
  20. Linki to on nic mu to nie zaszkodzi, już dawno na oczy nie widział :D Ale mu przypomnę... a równolegle i tak intensywnie pracuję nad przywołaniem więc raz za jakiś czas mu linka nie zaszkodzi :) Dzisiaj była u nas behawiorystka! Jestem po tym spotkaniu bardzo zadowolona. Wiele mi wyjaśniła co jak i dla czego. Rozmawiałyśmy też o jego diecie i jestem mile zaskoczona, że nie wciskała mi na siłę BARFa jak to niektórzy mają w zwyczaju. Stwierdziła, że bezglutenowy Husse jest fajny. Karma dobrej jakości. Na psa świetnie wpływała bo sierść po niej ma boską a kupkę robi małą i zwartą. Stwierdziła, że po schronie nie wiadomo w jakim stanie są jego jelita i BARF chociaż często zalecany bo bezglutenowy i pustych wypełniaczy moze podrażniać jelita i pies może przez to czuć dyskomfort w bruchu a co za tym idzie jego zachowanie może ulec pogorszeniu. Dexio generalnie pokazał się z możliwie najgorszej strony, Kropka go podjudzała i wtórowała co poskutkowało zamknięciem jej w łazience bo Dex szczekał jak opentany. Cóż. Dex się uspokoił i poszliśmy do parku... Generalnie wydaje mi się, że kobietka ma dużą wiedzę. Pracuje razem z mężem czym byłam mile zaskoczona bo spodziewałam się jednej osoby a przyjechały dwie :P Nie Cezarowała mi psa, wykazała się pełnym zrozumieniem, wyjaśniła te wszystkie mechanizmy kierujące Dexem, co ma wpływ na jego zachowanie. Co dzieje się w organiźmie psa podczas takiego silnego stresu jaki mu zaaplikowałam dzisiaj zapraszając ich do siebie :P Niby znowu nic czego bym nie wiedziała, ale jak człowiek usłyszy i jeszcze mu się to fajnei wyjaśni, to nagle wszystko jest proste. Nie zaleciłą też żadnych ćwiczeń cud, ciężka praca doprowadzi nas do celu zrelaksowanego psa, w pełni cieszącego się spacerami nawet w mieście. Opiszę co i jak potem. Teraz idę z psami do parku na ostatnie spotkanie z psiakami przed powrotem do Czewki :) Może ustrzelę jakieś foto ^^
  21. Tak wpadłam tutaj nawet nie wie skad... i jak to czytam.. to Wam tylko powiem, że pies w takim stanie tylko się pogorszy jeśli nikt z nim nie przepracuje przełamania tego lęku... Wiem, że w schronisku są warunki jakie są..ale może jakiś wolontariusz poświęci dzień na posiedzenie u niej w boksie. Popróbuje ją jakoś zachęcić, na przynęte jakąś pyszną parówkę pieczonego kurczaka cokolwiek? Ona może faktycznie w domowych warunkach jest fajnym psem, a w takim stanie nikt jej nie zechce. Bo któż by chciał kota w worku albo tykającą bombe zegarową? Oczywiście najlepszą pod słońcem opcją był by dom tymczasowy... ale rozumiem, że o tym nie ma żadnej mowy?
  22. [quote name='kalyna']piękne słowa, a jakie motywujące do dalszej pracy ;)[/QUOTE] Oj całkiem jesteśmy zmotywowani :D A mój diobeł wraca do formy :) [quote name='Molowe']Odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu :loveu: no i dzięki temu pies jest w idealnym dla niego domku,nic tylko pogratulować :grins:[/QUOTE] Bo się zawstydzę :P Jutro przyjeżdża do nas behawiorystka, ciekawe co nam wymodli i nam doradzi, bo Dex wrócił do formy. Nie ma już burzy nie ma żadnych wybuchów i w ogóle. Pieseł radosny i nawet całkiem grzeczny... Ale hałasu miasta i komunikacji miejskiej boi się niezmiennie więc będzie co zaprezentować... :) Z dnia dzisiejszego. Wieczorem oczywiście byliśmy w parku na psim spotkaniu :) Dexio pomału się nudzi towarzystwem i co chwila zagląd, czy nie porobimy czegoś fajnego :) Ćwiczymy więc sobie różne fajne rzeczy w króciutkich seriach pełnych radości :) Nawet za patykiem namiętnie dzisiaj hasał! IiI uczy się przynosić zabawkę <3 Ale oczywiście spitala do przechodzących psów spoza sfory. Nie wszczyna bójek ale męczące to jest no.. musimy znowu na lince trochę połazić :)
  23. Jejujejujejujejujejuuuu! :loveu: Jakie Boskie zdjęcia! Jakie boskie slalomy aaaaa jakie super miejsce :D Gratuluje :D My z Dexiakiem też zaczęliśmy agi trenować i nawet fajnie nam idzie, ale zanim wystartujemy jeszcze masę masę czasu minie :) Więcej fotałek!!
×
×
  • Create New...