Jump to content
Dogomania

bezag

Members
  • Posts

    718
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bezag

  1. [quote name='Dioranne'][IMG]http://img585.imageshack.us/img585/9470/dsc02865f.png[/IMG] Przedstawiam Wam Zuzę, samiczkę myszoskoczka mongolskiego o umaszczeniu Siamese Spotted. :loveu: Było to jedno z pierwszych zdjęć, jakie dziewczynce cyknęłam (jest u mnie od lutego, więc dopiero się poznajemy), a że ogonki nawet kilku sekund w jednym miejscu nie wytrzymają to zdjęcie innej części ciała niż tyłek - graniczy z cudem, tym bardziej jeżeli sprzętem jest zwykła cyfrówka. :-) Dopiero uczę się sztuki zwanej fotografią, cały czas próbuję "poznać" swoją cyfrówkę - mimo, że mam ją od grudnia 2011 roku to cały czas skrywa przede mną tajemnice. Wcześniej miałam "cyfrówkę" firmy Samsung. O jakości jej zdjęć się nie wypowiem, powiem tyle, że można je było bardzo łatwo pomylić z zdjęciami robionymi telefonem komórkowym. :lol:[/QUOTE] Skoczki to przeciekawe stworzenia. Od 5 lat mieszkają u mnie, aktualnie ostał się już jedynak, Lolo o umaszczeniu lilak. W tamtym tygodniu zmarła nam samiczk, żyła u nas od urodzenia ponad 4 lata.
  2. [quote name='Unbelievable']może nawet zdać maturę, o losie :evil_lol:[/QUOTE] Rozumiem, że najważniejszy jest papierek, a wiedza już nie ważna. Tłumacząc, czemu tak napisałam, to moja inteligencja matematyczna jest poniżej zera, a jak na złość matma jest obowiązkowa. Potwierdzeniem, mej matematycznej głupoty jest niezaliczone półroczę z matematyki.
  3. [quote name='Fauka']Moi znajomi z patogimnazjum wychodzili z takiego założenia, dzisiaj mają inne zdanie ale cóż... za późno na naukę od podstaw :diabloti: A mnie traktują jak kogoś mega mądrego, tylko dlatego że potrafię pisać bez błędów i w miarę sprawnie, oraz że mam maturę. To smutne.[/QUOTE] Zawsze jest czas na naukę. Mimo, że uważam szkołe za ograniczenie wolności i wolnego myślenia, staram się do niej chodzić, większego wyboru nie mam i może nawet zdać maturę, choć jak waidomo matura to bzdura.
  4. [quote name='Faustus']A spójrz na to inaczej: mimo wszystko z nią dyskutujemy. I nie w inny sposób jakbyśmy to robili z dorosłą osobą. Dla mnie wiek nie rozgrzesza z pisania bzdur. Nawet jeśli są to czyjeś ideały. Moich poglądów swoimi postami nie zmieni. @bezag a skąd Ty wiesz o tym, że wiedzę piszący artykuł czerpali z wikipedii? Ponadto w wolnej chwili poszukam Ci linków do ciekawszych artykułów dotyczących komunikacji roślin (jeśli chcesz).[/QUOTE] Wiem, że rośliny nie są kaminiem, ale to nie oznacza, że odczuwaja ból tak jak człowiek czy zwierze.
  5. [quote name='agnieszka32']Jeszcze nigdy, ani w realu, ani na dogo, nie spotkałam bardziej zarozumiałej i wszystkowiedzącej osoby. :roll: I piszę to po lekturze wielu Twoich postów, na tym i innych wątkach. 16 latka, która pozjadała wszystkie rozumy.[/QUOTE] Jeśli własne zdanie, samodzielne myślenie jest zarozumialstwem to dobrze, niech tak będzie.
  6. [quote name='Fauka']Gdyby wszystkiego można było dowiedzieć się z internetu to szkoł czy studia nie miałyby sensu :) Zauważyłam że najwięksi profesjonaliści korzystają z dobrodziejstw wszelkiego rodzaju warsztatów bo są nastawieni cały czas na rozwój i poszerzanie wiedzy, nie zamykają się i dzięki temu są genialni. Co innego poczytać, a co innego wśród ludzi i z ludźmi poszerzać swoje umiejętności, wymieniać się doświadczeniami i ćwiczyć. Mam na DVD kurs frisbee, nijak ma się do porządnego seminarium ;)[/QUOTE] Szkoły i tak sensu nie mają, ale to nie wazne. Jezeli komuś prościej jest uczyć się pod nadzorem profesjonalistów- wybór inwidualny. Czy można tutaj wyrażąc WŁASNE ZDANIE, bo zaczynam w to wątpić. Mi łatwiej uczyć się samodzielnie, to tak samo jak jedni są wzrokowcami inni ze słuchu zapamiętują... Po to są różnicę. Warto skorzystać z każdej metody.
  7. [quote name='Faustus']Dziecko drogie...ja skończyłem filozofie na UJ jak Ty jeszcze w pieluchy robiłaś. W każdym razie uznaję, że nie masz nic ciekawego do powiedzenia.[/QUOTE] No i? Czy to kluczowy argument? Jeżeli tak to nie przebije teraz i nigdy, bo na studia się nie wybieram. A wikipedia odnosi się do pierwszego inka i tego artykułu na wp pisany przez ludzi, którzy wiedze czerpią wyłącznie z wiki.
  8. [quote name='anka_szklanka']o tak i ślęczy się później nad obróbką 23 godziny dziennie, wypracowując sobie styl i umiejętności. Podstawy obróbki są na youtube w tutorialach a reszta to już własna inwencja. Zresztą nauka PSa nie jest na kilka godzin, raczej na kilka miesięcy (co najmniej).[/QUOTE] jeszcze nigdy nie siedziełam na obróbką nawet godziny. Moim skromnym zdaniem obróbkę powinno sie ograniczać do minimum
  9. [quote name='Fauka']bezag, co ty chrzanisz? Są rzeczy, o których nie dowiemy się sami biorąc aparat do ręki. Np. jak obrabiać zdjęcia do sieci czy druku? Nikt nie rodzi się z wiedzą że do sieci ustawiamy PSa na srgb i 16 bitów, bardzo wielu ciekawych rzeczy dowiadujemy się na warsztatach bo nasza wiedza okazuje się znikoma! Mało tego, na warsztaty przychodzą i profesjonaliści bo człowiek uczy się całe życie. Idąc na studia grafiki zastanawiałam się, czy mnie są w stanie czymś zaskoczyć a przedmiot o DTP wydawał się zajęciem na 2 godziny, okazało się że towarzyszy mi do końca studiów i na nim najbardziej trzeba się skupiać. Największy błąd popełniany przez ludzi to założenie, że wszystko się już umie i szkoda czasu na takie warsztaty. To nas cofa. A ja myślę, że 13sto latka nudziłaby się na takich warsztatach z innej przyczyny, wiekowo uczestnicy będą dużo starsi i pewno będą po godzinach sączyć piwko w swoim towarzystwie.[/QUOTE] Tego wszystkiego można dowiedzieć się z internetu. Nie twierdze, że ktoś wszystko umie, bo człowiek uczy się przez całe życie.
  10. [quote name='Faustus']Bezag ale tak szczerze to nie wiesz, czy nauka za jakiś czas nie udowodni, że rośliny cierpią. Zwłaszcza, że od dość dawna wiadomo o tym, że mogą się komunikować. Tu masz na szybko co znalazłem. Natomiast kiedyś czytałem ciekawsze opracowanie. [URL]http://odkrywcy.pl/kat,111406,title,Rozmawiajace-rosliny,wid,14229229,wiadomosc.html[/URL] Powiem tak...Kompletnie nie masz wiedzy z filozofii. Po pierwsze klasyczny humanitaryzm był nurtem filozoficznym nastawionym na człowieka. I przede wszystkim człowieka. Zabijanie w kontekście humanitaryzmu dotyczyło więc ludzi. Idąc dalej tym tropem: nawet jeśli rozszerzyć humanitaryzm o świat zwierząt to pozostaje on tylko JEDNYM z nurtów filozoficznych. I to wcale niekoniecznie obowiązującym na całym świecie, nie jest powszechny (bo przecież wiele cywilizowanych krajów uznaje karę śmierci). I jeszcze dalej: parę stron dalej rozmawialiśmy o islamie gdzie udowadniałaś, że islam nie jest zły. Tylko zdaj sobie sprawę z tego, że islam jako religia i system prawny jest w totalnej sprzeczności z jakimkolwiek pojęciem humanitaryzmu. A może słyszałaś o demonstracji zwolenników uboju rytualnego? [URL]http://lewica24.pl/polska/2850-pod-sejmem-rp-prawdziwi-polacy-za-ubojem-rytualnym.html[/URL] To teraz uczciwie powiedz kto jest konsumentem tego mięsa?[/QUOTE] A może coś innego niż wikipedia...
  11. [quote name='jonQuilla']Mam przepraszać za to że urodziłam się człowiekiem i że mieszkam w mieście? Wybacz ale nie mam zamiaru, ludzie od zawsze zajmowali teren zwierzętom i fakt jest że dzieje się to obecnie w bardziej inwazyjny sposób ale litości to nie świadczy o tym że po ulicy mają biegać dziki. Jeżeli obecnie są w niektórych miastach plagą to nie chcę wiedzieć co by było gdyby ich nie odławiano i nie odstrzeliwano. Swoją drogą jestem ciekawa co mnij humanitarne jest dla dzika....śmierć przez strzał myślowego czy walnięcie przez auto bo tak w miastach najczęściej giną dziki. Ludzie też są okrutni i była w zeszłym roku sprawa że jakieś dzieci znalazły sobie zabawę i rzucały petardami w dzika. Więc jak dla mnie śmierć przez zastrzelenie nie jest najgorszym scenariuszem a wybacz ale ludzie byli,są i będą...miasta tak samo i jakoś musi to funkcjonować. Miasto nie jest miejscem dla dzikiej zwierzyny, jest to niebezpieczne zarówno dla ludzi jak i dla nich. Btw. nie w każdym dużym mieście dziki ładują się do centrum...nowo powstałe osiedla to inna bajka bo powstały na teraźniejszych ich terenach ale ja nie mieszkam we wczoraj ściętym lesie i dziś wybudowanym bloku. A gołębi się nie boję ale ich nie lubię ale nie wiem o co Ci chodzi.[/QUOTE] Było jest i będzie to najpopularniejsze i najmniej mądre skwitowanie problemu.
  12. Dwa ciekawe artykuły: [url]http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20130322/czy-zwierzeta-potrzebuja-nowego-jezusa[/url] [url]http://gzyra.net/2013/03/25/czy-zwierzeta-potrzebuja-nowego-jezusa-dodatkowy-komentarz-1/[/url]
  13. [quote name='Kyu']ch Ci myśliwi, to oni wysiali hektary kukurydzy na polskich polach... Wiedze masz mizerną, bo nie wiesz jak to wygląda w praktycze, od środka, z góry zakładasz, że jest źle dla jasności [B]Polowanie na dziki ([I]Sus scrofa L.[/I])[/B] Okres polowań : cały rok (odyńce) lub od 15 sierpnia do 15 stycznia (lochy) Tak, że weź nie pisz rzeczy z sufitu, bo ktoś na prawde w to uwierzy. Nikt, nikomu nie zazdrości. Straszny jad z Ciebie płynie, a Twoje podejście płytkie i wszystko przestawiasz tak by wyszło na Twoje, jest inaczej niż mówisz. Powody do dumy?! Są oczywiście! Sama je wymieniłaś, Myśliwi w naszym kraju mogą być dumni, ze nie dopuścili do sytuacji, o której piszesz w odniesieniu do innych nacji... Jakby chcieli to wpuściliby sobie do łowiska tylko po to by sobie postrzelać jak mowisz lub idąc Twoim tokiem rozumowania pojechaliby do OHZu, a nie wprowadzaliby zakaz odstrzału zajęcy czy reintrodukcje tego gatunku, która niestety nie przynosi skutku z powodu ogromnej ilośli lisa i psów, które z powodzeniem rozkopują siedliska. Bażanty to można powiedzieć gatunek, do którego mozna sobie postrzelać, bo tylko w tym celu został w Polsce zasiedlony, także słaby akrgument, gdyby o rosół chodziło to bażant łowny kosztuje 40 zł za sztuke, trzymany w superekologicznych warunkach... Ja lubie polowania na bażanty ( zaznacze nie jestem myśliwym) ale to na nich mój pies może się w pełni realizować. Nie wiem, gdzie znalazłaś informacje o tym , że myśliwi ubiegają się o możliwośc odstrzału ptaków drapieżnych czy to wyssane z palca?[/QUOTE] Myśliwi nie dopuścili? To ludzie nie dopuścili, myśliwi jakby mogli wystrzelali by wszystko.
  14. [quote name='panbazyl']owszem, ale na głupoty nie ma nic lepszego jak wiadro wody, najlepiej lodowatej :diabloti: jak ktoś chce jeść zielone niech zjada, pomarańczowe - też niech pożera. Ale błagam - nie dobudowujcie do tego jakiś ideologii. Nie prościej powiedzieć - jem tak bo lubię, bo mi tak smakuje. A czemu przestałam być roślinożercą? A bo mi idioci mówili, że kotlet sojowy smakuje jak schabowy..... a tofu z patelni zajeżdżało mi smalcem którego nie lubię. A czy ja jestem sałata żeby nie wiedzieć jak smakuje schabowy? (którego też średnio lubię) Od tego mam rozum i kubki smakowe aby się nimi posługiwać. Dużo bardziej by mi smakował po prostu kotlet sojowy o smaku kotleta sojowego i tofu bez smażenia na patelni. I niestety - juz się nie da cofnąć czasu o 1000 lat gdy gospodarka w miarę była zrównoważona - teraz musimy pożreć to co sami sobie wyhodowaliśmy. Byle by to było robione z głową i tylko tyle co nam potrzebne - nie więcej. Bo śmietniki od żarcia już zapleśniały.[/QUOTE] Wegetarianizm to właśnie ideologia, dzięki wega wiele się uratowała i zmieniło. Prawie wszystkie organizację prozwierzece popierają wegetarianizm...
  15. [quote name='Vectra']Jeszcze jedno , polska to najmniej trawożerny kraj w europie , dlatego przeciętne zielsko ciężko się zbywa. Dlatego dobrze mieć ekologów i wegetarian , bo na tym się super zarabia. Marketing podły , ale zieleni się cieszą , producenci i handlowcy bardziej. Dla mnie możecie jeść same warzywa i owoce ... w formie przemysłowej , krajowej , importowanej i ekologicznej. Tak działa ten biznes ... każdy jeden wege jeden na świecie , to kasa z zielska. Mięsożernych nie zabraknie na pewno. Trochę lat siedzę w tej "zdrowej żywności" stąd wiem jak napędzany jest ten rynek zbytu. Polska to nie Ameryka , tu nic nie dzieje się samo :grins: ale jesteśmy zakochani w hameryce i bardzo wchłaniamy ich zwyczaje .... Tylko nie ta mentalność , nie to prawo.[/QUOTE] Dziękuje za mentalność Ameryki. Mordownie Indian( wciąż to się robi, tylko, że w południowej), niszczenie przyrody, nupadająca kultura, przemoc, pozwolenia na broń, pseudodemokracja.... Wolę Polskę. Zamiast do Ameryki lepiej byłoby upodabniać się do Skandynawii, choć z polska kultura i mentalnośc do skandynawskiej to jak z ziemiii do księżyca.
  16. [quote name='jonQuilla']Nie zaglądałam w paszport tym lisom i nie mam ochoty, bardziej martwią mnie dziki bo jest ich od groma w większości dzielnic i wyobraź sobie że nie jestem na tyle głupia żeby nie wiedzieć o tym że nie wolno odstrzeliwać zwierząt na terenach zabudowanych... na prawdę nie trzeba mi rysować. Odławiane są co jakiś czas bo stają się istną plagą i szczerze mówiąc nie widzę w dalszym ciągu nic złego w ich późniejszym odstrzeleniu o ile jest to robione w humanitarny sposób bez zbędnego pastwienia się nad zwierzęciem. No i fakt że nie podoba mi się to o czym wspomniałaś czyli strzelanie do zwierząt wypuszczanych dopiero co z klatek tudzież ustawiania sobie ambonki przy przesmyku, gdzie zwierze chcąc nie chcąc musi przejść. No ale to nie jest równoznaczne z tym że praca, którą wykonują myśliwi jest zła i ogólnie demoniczna.[/QUOTE] Prosta filozofia. Humanitaryzm wyklucza zbijanie. A postrzelenie to straszliwa śmierć. Zapytaj ludzi, którzy zostali postrzeleni czy to takie humanitarne uczucie. Lisów wcale nie jest mnóstwo. To, że kilka razy zobaczysz lisa w miescie nic nie oznacza, a może to ten sam?
  17. [quote name='jonQuilla']No to ja jestem jakaś głupia skoro nie widzę nic złego w tym że dzika zwierzyna jest odstrzeliwana :roll: Mieszkam w centrum dużego miasta i pisząc centrum mam na myśli centrum w pełnym tego słowa znaczeniu, niedaleko mnie najbardziej ruchliwa ulica Gdańska, mnóstwo centr handlowych i tak dalej...ogromny moloch. Sęk w tym że moje okolice sąsiadują bardzo blisko z lasem, lasem liściastym ale o dużej powierzchni. Dzik nie ma tutaj naturalnego wroga więc mnożą się i gdyby nie odstrzał to nie wiem co by się działo skoro teraz w niektórych miejscach niczym dziwnym nie jest dzik spacerujący sobie ulicami. Tutaj winę także ponosi człowiek bo dokarmiają ludzie dziki więc przyłażą ale miało miejsce kilka takich zdarzeń kiedy dzik zaatakował człowieka bo ten miał coś do żarcia, czego nie chciał mu oddać. Koło mojej pracy latają wieczorami lisy a las oddalony jest jakieś 5km stąd. Szczerze mówiąc ja się ich boję, bo dzik czy lis z głębi lasu jest zupełnie inny w obyciu niż taki 'miastowy', one się nie boją ludzi...nie uciekają a wręcz przeciwnie, podchodzą bardzo blisko nawet lochy z małymi ale instynkt pozostaje, wciąż jest to dzikie zwierze którego zachowania nie przewidzisz.[/QUOTE] A zastanawiłaś się, że tenmu dziowi zabrano teren do mieszkania. Lisy żyją w mieście bo łatwo takiemu zdobyć pokarm,a lis to piekielnie inteligentne stworzenie. Gołębi też się boisz?
  18. [quote name='Psiefoty']A byłaś kiedyś na jakichkolwiek warsztatach ? Nie byłaś :) Bo gdybyś była to byś tak nie mówiła. Warsztaty to nic innego jak spotkanie lekkoatlety z trenerem tyle, że on sie z nim spotyka regularnie a warsztaty trwają krócej. Co do wieku też się mylisz :) Nie można generalizować. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić by 13-latka mogła z zainteresowaniem słuchać o konwersji ROI, o SEO czy wartościach dpi dla różnych typów druku czy Ustawie o Ochronie Praw Autorskich.[/QUOTE] Byłam na kilku. No bo takie tematy i dla większości dorosłych są nudne. Jeśli ktoś czegoś chce się nauczyć bierze aparat i idzie robić zdjęcia.
  19. [quote name='panbazyl']o to to to :diabloti: dlatego moje psy nie jedzą RC ani tego typu suszu - nie nakręcam upraw roślin w celu wyżywienia moich psów. Pies to nie kura aby jeść kukurydzę i ryż.[/QUOTE] Pasze przede wszystkim dla zwierząt hodowlanych. Moje psy też nie jedzą suche karmy.
  20. [quote name='panbazyl']a to że zjadasz sałatę to nie jest zabijanie sałaty? Dla sałaty to zabijanie. Na śmierć.[/QUOTE] Zjadam sałaciątka... Sałata nie czuję bólu. Takie hasła najbardziej irytują wega. Bo wiadomo, że ten co to wypowiada wie, że rośliny nei odczuwają bólu tak jak my i zwierzęta, ale godzi w inteligencję wegetarianina, który co może na to odpowiedzieć. Albo milczeć albo przeklnąć.
  21. [quote name='Vectra']wege też nie mają wpływu na produkcje mięsa. W ich głowach tylko ten wpływ istnieje :) taka tam obłuda .... I jeszcze taka śmieszna rzecz ... roślinożercy broniący natury ... a sorry gdzie rosną te ich roślinki ? w doniczkach na balkonie ? gdyby ludzie zaprzestali jeść mięsa .. produkcja roślin musiała by zostać zwiększona , tym samym dzikie zwierzątka miały by mniej miejsca niż mają obecnie. No i znowu myśliwi byli by źli , bo by zabijać musieli leśne cuda natury , te które obżerały by wegetarian.[/QUOTE] Ponad połow produkcji roślin idzie na paszę dla zwierząt. A mięsem człowiek nie żyje i ten co je mieśo je i również rośliny. Nie byłoby tragedi. Widzę, że wegetarianizm coś ci zrobił. Podawał kilka linków gdzie wszystko je opisane mądrzej niż ja tu prawie.
  22. [quote name='jonQuilla']Może moje doświadczenie z myśliwymi nie jest tak bogate jak Twoje ale ja ogólnie nie lubię szufladkowania ludzi bo z reguły jest to krzywdzące. Miałam znajomego, swojego czasu byliśmy bardzo dobrymi kumplami który był myśliwym, podobnie jak jego ojciec. Nie zauważyłam u nich niechęci do zwierząt a byłam kilka razy u nich na obiedzie gdzie pierwszy raz jadłam dziczyznę nie wiedząc nawet o tym a także dwa razy byłam na takim ognisku organizowanym przez ich koło łowieckie. Jakoś nie miałam wrażenie że siedzę wśród morderców bez serca, a rozmowy głównie opierały się na polowaniach...mimo to nic nie było w nich rażącego i bezdusznego jak dla mnie. Btw. kolega ten pierwszy alarmował że trzeba zabrać mojego psa od wcześniejszego właściciela, jeszcze zanim pies zaczął tracić na wadze i ogólnie źle wyglądać. Nie wątpię ze jakaś część myśliwych jest taka jak ich opisujesz ale nie generalizujmy.[/QUOTE] To, że lubią psy- tego nigd nie neguje, choć strzelanie do psów jest dość częste. Też znam myśliwego który ma zwierzęta i ba, jego córka jest wegetarianką i jest przeciwko myślistwu. Tu chodzi przede wszystko o zabijanie, które zawsze będzie złe.
  23. [quote name='Vectra']czuje się ubawiona wręcz do łez. jak czytam te bzdury które klepiesz na chinskiej klawiaturze i gapisz się w chiński monitor. Ja przynajmniej zajadam polski chlebek , z polskim masłem i polską szybką ... ale importowaną soją też nie gardzę.. Dalej nie odpowiedziałaś .... o co tu walczysz ? o wiosnę , czy o wolne poniedziałki. Bo jeśli nadal masz zamiar tu klepać , że nie jedząc mięsa zbawia się świat. To szkoda Twojego czasu , prądu , lasów i małych chińskich rączek które ci ten komputer złożyły.[/QUOTE] Serio? a ja jem kosmiczny chleb... Tu? O nic nie walczę. Przedstawiam tylko, że zabijanie jest złe.
  24. [quote name='Vectra']ale to Ty nasz umoralniasz i piszesz jaki świat zły :) nie musisz mieć samochodu - wystarczy że nadużywasz komputera[/QUOTE] Czujesz sie umoralniana? Biedactwo.
  25. [quote name='Vectra']Bezag , pokaż mi JEDNĄ część z twojego komputera ... która jest japońska , a nie chińska czy koreańska. W Japonii od dawna nie produkuje się części do kompów , bo to za drogo kosztowało. Cała produkcja odbywa się w krajach gdzie ludzie zasuwają za michę ryżu. Byś Ty wielka ekolożko mogła kupować to za bezcen. auta po 2000 roku amerykańskie , też są made in china ...[/QUOTE] To nie ja zaczęłam o małych japońskich rączkach... Nie mamy samochodu... Coś jeszcze> Jakieś zarzuty? Po raz enty piszę, ze nigdzie nie napisałam, że jestem lepsza to wyście osbie dopisali.
×
×
  • Create New...