Jump to content
Dogomania

rytka

Members
  • Posts

    3364
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rytka

  1. i idz tu z takimi na spacer...co 5 min.przerwa,strajk nie bedą chodzic beda lezeć... [IMG]http://images38.fotosik.pl/348/8473bb0ac0cfb848med.jpg[/IMG] całusny chłopczyk z Lorda... [IMG]http://images37.fotosik.pl/330/bc41802a6c89528cmed.jpg[/IMG] mi sie wydaje,ze patrzac z gory widać ,ze odzyskuje powoli kształty piesio nawet zgrabny jest:razz::evil_lol: [IMG]http://images43.fotosik.pl/353/28e61c3629701abbmed.jpg[/IMG] i tradycyjnie słupek musi być-Bobek nie znosi kiedy on tak robi...Lord jak surykatka jakas tak wygląda;) [IMG]http://images41.fotosik.pl/349/cd8864fd7e0cb576med.jpg[/IMG]
  2. [quote name='danka1234'] Dobrze ze nie ma wiekszych problemów.oby tak dalej.[/QUOTE] lordzik grzeczny niesamowicie ,niekłopotliwy nie ma psa własciwie jedyny problem to jego kłapanie w opisanych sytuacjach i gdyby nie to,ze mama nie odczytuje intencji psa(z uwagi na swoja chorobe) to tez nie był by problem zaden a tak troche dla mnie to męczace bo ja musze pilnowac ale ogarniamy wszystko narazie zobaczymy co dalej. odzwyczaic Lorda od tych zachowan bedzie ciezko bo na próbe karcenia reaguje agresja zwiekszona-wet.palcem po nosie pogroził i podniesionym glosem przemawiał po probach gryziena i to podziałało jak płachta na byka.takze mi sie wydaje ,ze nie ma co tylko trza zaakceptowac te' fochy '(oczywiscie daje mu do zrozumienia,ze zle robi ale czy to cos dla niego zanczy?)bo pozatym nie sprawia problemow pies ,słownych polecen sie słucha.
  3. Lord wcina juz suche bez marudzenia,mam nadzieje,ze nie za drastycznie go odchudzm .Dostaje 2 razy dziennie małe porcje raz gotowane(bardzo mało)i raz suche(miarka taka jak po smietanie).juz naprawde widac ze brzuch mniejszy ... mozna powiedziec ,ze Lord stał sie psem mojego brata on go tymczasuje, ja tlko karmie i spaceruje..kiedy do nich wchodze siedza zawsze razem ,Lordzik zrezygnował z legowiska i swojego wlasnego tapczanu i przeniosł sie do brata.Jakos nie sterroryzował go czyli nie jest tak zle,brat połowicznie sparalizowany i nie mowi a jakos sobie radzi z Lordem poza wspomniana sytuacja pomocy nie wołał .Martwi mnie tylko mama bo ona łazikuje w nocy(alzhaimer)i zeby przypadkowo nie nadepnęła na odcisk Lordowi próbujac go np.zrzucic z łozka.w dzien mam wszystko pod kontrola .
  4. [quote name='stonka1125']i zna swoje miejsce w szeregu:diabloti::diabloti::diabloti:[/QUOTE] zna zna ;)ale jest posłuszny i kiedy kaze mu sie isc na swoje idzie,nie okazuje zadnej agresji do człowieka mozna z nim robic wszystko ,na spacerach taki hojrak sie robi a w domu przytula(bardzo duzo sie przytula az za natrętnie) sie jak baba:) a nie widac ,ze ukąpany?wanny sie bał ,ze go utopią wiec wczoraj było ciepło to skorzystalam z pomieszczenia gosp.i konewką go podlewałam(oczywiscie naniosłam ciepłej wody)a potem osuszylam i w reczniczku szybko do domku.
  5. [IMG]http://images37.fotosik.pl/329/53759a61f6566e49med.jpg[/IMG]
  6. Lolo juz teraz lepiej sie togaa piluje co by znowu jej nie zgubić,pozatym moze słyszał cos o tych dzikach co to grasują w Bielsku wchodzą na posesje, do ogrodu ,jakiegos psa nieżle poturboowały podobno i sie boi Lolus ....:look3::ghost_2:
  7. a za wszesnie pochwaliłam Lorda dzis zaiskrzyło (tj.bez pogryzienia ale wygladało powaznie)przy pustych miskach i to Lord skoczył na Bobka.
  8. jak pani taki pies;)ja głownie leze wiec co sie pies ma nauczyc jak nie pod koldre wlazic... BoBik zakichany hudini przegryzł nowa smycz flexi jajnika ,wzielam Bobka z soba po drewno ja ładuje do koszyka a BoBek wkurzony ,ze on nie sacerujemy 1 min.tyle mu zajeło przechechłanie tasmy... wogóle ciagnie burka na wies pcha sie pod nogi jak wychodze...
  9. zeby było sprawiedliwie miałam zamiar go zawazyc,siebie i razem sie odchudzac ale czuje ,ze bym sobie wstydu narobila bo jamnik suchudnie a ja nie... czesc ciotki Lorda tu BoBek chcialem doniesc ,ze nas głodza tutaj.Ja wcinam czarna ziemie a Lord trawke biedak..ja mam szczęscie juz w sobote ide do domu stałego a Lordzik pomozcie mu tez znalesc ds ...[IMG]http://images49.fotosik.pl/352/81906c682edb9421med.jpg[/IMG]
  10. ja to tak podejzewam ,ze boBi sobie wszystko zaplanował bo nie wpadł pod byle jaki samochód wiedział pod jakie kolo sie rzucic ,zeby dostac sie do domku;) ps.zapomniałam dodac,ze Bobi nauczył sie przykrywac kołdrą-zimno mu u mnie chyba.
  11. jak najbardziej nadaje sie do domu z innnymi zwierzetami,BoBik go troche zaczepia na początku bardziej burczał,warczał doskakiwał do Lorda(teraz z zazdrosci o człowieka tylko) a ten nic pełna powaga zero reakcji.jedza osobno ale np,jak Bobik wpadnie do pokoju Lorda a tam micha z suchym to Bob moze wyjesc mu ten patrzy spokojnie i potem idzie sprawdzic co zostało,przekaske np.wedline tez moge dac obu jednoczesnie z reki i wojny nie ma takze spoko.kiedy Bob je Lord nie podejdzie do niego.kiedy je Lord Bob tez nie podejdzie-wiedza jak sie zachowac. co by nie powiedzic raczej agresja tego zachowania Lorda nazwac nie mozna bo on unika konfrotacji lord tylko ma zasady nie wkladac lap do michy,nie popychac ,nie ciagnac gdyby był człowiekiem to było by bardzo normalne;)jesli sie respektuje te zasady to pies ideał.
  12. Lordzik wszamał samo suche ale głód go przycisnął juz:evil_lol:
  13. jak tam birka VS koty?mi ona na kotożerna nie wygląda jej raczej zabawa w głowie' gonic króliczka 'ale przy jej gabarytach nie ma żartów aż nie bedzie pewnosci co do intencji psa kontakty tylko pod kontrola. relacje koto -psie sa skaplikowane Frycia tolerowała tj. nie goniła na dworze'swoich kotow' czyli-Manie ,starego kocura a Mani dzieci zawsze chciala adoptowac i wychowac na psy(nie udalo sie z zadnym). w domu koty mogły lezec i chodzic po szafkach po podłodze nie bardzo bo próbowała nosem w podłoge wbic je.Mania jak zabrakło Frytki jeszcze dlugo przemykała bokami i po szafkach zanim zrozumiała ,ze teraz ona jest jedyna i moze swobodnie sie przemieszczac.Obce koty goniła zawsze ale obce były felerne bo oddawały w przeciwienstwie do swoich.mopik tez goni obce koty wydawało by sie zaciekle,agresywnie ale rzezi nie ma po dogonieniu za to Manie podziwiała i uwielbiała .najdziwniejsza relacja była Sary-koty nienawidzila ich prawdziwie , obrywała ale próbowała zabic-raz kot na osiedlu wykonal skok i skoczył jej na plecy i latała tak piszczac przez 10 min.z kotem na plecach od tego czasu nabrala troche respektu ale drgawki ją brały na widok kota.Na stare lata trza jej było zęby usunac wszystkie i zaryzkowalismy kontakt z Manią efekt razem spały, jadły i do teraz nie wiem czy Sara wiedziała ,ze bez zebow nie ma szans i spasowała czy my panikowalismy przez 14 lat?
  14. Bobik dziekuje za całusy:) Bobik dzis bawił sie chyba maskotka tj.gryzł ją delikatnie i gadał-gryz i mruczenie gryz i mruczenie.Nudzi mu sie juz strasznie u mnie na dwor go ciągnie ,jak on doły smiesznie kopie wyrywa cale połacie darni trawy pyskiem jak koparka.W nocy lazikuje duzo-steka nie moze miejsca znalesc na amory mu sie zbiera wlasnie o 3 nad ranem chce sie przytulac,bąki wali niesamowicie smierdzace przy okazji wtedy.koopy robi na spacerach takie wielkie ,ze doberman by sie nie powstydził z taka przemiana materi to on gruby nigdy nie bedzie-gotuje mu kurczaka,wołowe od ciotek BBi KB zjadl,podroby serca drobiowe wczoraj mial,drugi posilek suche z dokladka czegos smacznego.bylismy razem u znajomych bobik włazi bez problemu na piętro, ds nie bedzie go musial dzwigac. ps.Bobek zaatakował(czyli wystartował do bicia) malutkiego psa tylko dlatego,ze do mnie podszedł-zaborczy i zazdrosny bo inaczej cieszy do psów sie, w domu tez burczy na jajnika jak podchodzi do mnie i tylko wtedy czyli ewidentnie zazdrosny:shake:.na szczescie w ds jest sunia nie pies ale mmo wszystko trzeba od poczatku ustalic hierarchie bo u mnie byl faworyzowany i rozpieszczany i mu sie poprzewracało w gowie:mad:
  15. przerwa na odpoczynek musze troche sobie posiedzec...nogi mnie bola. [IMG]http://images40.fotosik.pl/335/ee103f64c67e589amed.jpg[/IMG] głodny tu stale jestem... [IMG]http://images43.fotosik.pl/351/336776e4d5f7cf6bmed.jpg[/IMG] naprawde kto by ch cial ogladac telewizor..ja ładniejszy(a ta zawieszka to od pana wet.dowod szczepienia podobno teraz moge gryść legalnie wszystkich) [IMG]http://images41.fotosik.pl/347/b61d39945f748c66med.jpg[/IMG] moj malutki brzuszek.. [IMG]http://images50.fotosik.pl/351/2c6deac055c56da2med.jpg[/IMG]
  16. ciotki ja nie mam weny do tworzenia tekstów,podam wam tylko info. ułóżcie z tego jakis tekst do ogłoszeń. Lordzik w domu grzeczny niesamowicie,nic nie niszczy, nie szczeka, nie piszczy, nie drapie zostawiony sam tez grzecznie spi.czystosc zachowuje,na smyczy nie ciagnie-chodzi na flexi 3 m. i nigdy nie rozwinął jej więcej niz do połowy.Ladnie jezdzi samochodem-siedzi grzecznie na tylnej kanapie.przyjazny do innych psów i kotów.wykonuje polecenia,bez przerwy(kilka razy dziennie) szpanuje słupkiem i domaga sie podziwu z tego tytułu.na sacer powolutku i nie za daleko bo inczej bedzie robil sobie przerwe kladzie sie na plecach i udaje trupa lub robi słupek i nie ruszy sie z miejsca.jest smieszny i uroczy lize po rekach, całuje -ja mimo,ze jestem dla niego raczej oschła tzn. nie ciuckam go tylko troche poglaszcze,wyspaceruje nakarmie to patrzy i chodzi za mna jak zaczarowany-nawet jak idziemy we dwie z znajoma i ona prowadzi go na smyczy to on przy mojej nodze.praktycznie pies idealny,zupelnie niekłopotliwy ale...kłapie tzn.o tym,ze nie mozna mu zabrac smaczka czy grzebac w misce to wiadomo bylo w schronie ale nie zrobi nic czegoo sobie nie zyczy:evil_lol: i nic na przymus.np.nie zejdzie z kanapy przy próbie zepchniecia ,dotkniecia za obroze -gryzie- u mnie to dosc kłopotliwa sprawa bo mieszkam sama z 2 niepelnosprawnych(ruchowo i umyslowo)co powoduje ,ze osoby takie nie maja refeksu i nie przewiduja pewnych zachowan.wczoraj np.smieszna sytuacja dalam bratu czyste rzeczy do załozenia a na nich połozył sie lord i brat mnie woła w samych slipach i sie smieje-no nie moze wiąśc ciuchow-brat ma afazje nie mowi a lord predziej poslucha głosowego polecenia, nie popychania czy pociagania za obrozke.podobnie z tego powodu nie polecałabym go do malych dzieci.Miałam kiedys takiego psiaka wszyscy go uwielbialismy mimo,ze jak ulozył sie mam na kolanch to nie było szansy go zdjac musiało mu sie samemu znudzic lub kiedy jadł kosc w przedpokoju to nikt nie mogł kolo niego przejsc.jednak teraz mam inne warunki w domu i takie zachowanie staje sie dla mnie meczace bo musze pilnowac,zeby przypadkiem kogos nie capsnął.o warunkach jakie sa u mnie informowałam i o tym ,ze pisak moze nie byc nauczony niczego,bojazliwy,z lekiem separacyjnym i wszystko inne... oprócz agresji.Lordzik nie jest agresywny jest zupełnie przewidywalny- kłapie w sytuajach jakie opisałam w innym domu to zupełnie nie przeszkadza tym bardziej ,ze oprocz tego to pies marzenie. W związku z powyzszym b. prosze o intensywne oglaszanie Lordzika.Lordzik juz troszke zrzucił..małe dawki jedzenia plus spacery robia swoje kupka 3 razy dziennie mimo,ze dostaje malutke porcyjki karmy.
  17. [IMG]http://images50.fotosik.pl/351/28cc50150e23e0e1med.jpg[/IMG] BoBik zdrowieje w oczach.Ajula doczekałam sie uzywa nogi-na spacerze kiedy chodzi po trawce,kiedy kopie doły, sika, nawet po asfalcie jak idzie i jest zaaferowany to co 3 krok podpiera sie nie niesie jej juz w górze.w domu ciagle sie oszczedza. wogóle do domu z nim czas...
  18. ja nie znam tej karmy Dog &Blu a nie ma nic po polsku opisane ale jesli mowisz,ze odpowiednia to ok.mam nadzieje,ze nie padnie Lord mi z głodu i ruszy w koncu suche;)
  19. Lordzik po wizycie u weta.zaszczepiony,odr.obadany itp.podobno jak na grubasa w tym wieku całkiem sie trzyma i cokolwiek więcej mozna bedzie powiedziec jak schudnie,dziaski gosciu z Lorda pooznałam go juz na tyle ,ze bez kaganca sie nie wybrałam a i tak wytracił strzykawke wetowi z rak i poleciała na sufit.a potem patrzy niewinnie oczkami.Diete podobnie jak Agnieszka wet.zaleca skoro nie lubi suchego to przeczekac i tym karmic.BoBik dostał od Emira Brita light-senior mysle ,ze była by odpowiedniejsza niz ta ,ktora ma Lord moze zgodza sie korzystnie odsprzedac Lordowi bo BoB idzie do domu. ps.przepraszam ,ze jeszcze nie ma tekstu i zdjęc ale zaniewidziałam na jedno oko(na drugie widze -8 poltora cylindra)wiec troche niedysponowana jestem.w poniedziałek ide do okulisty bo boli jak diabli.
  20. jak to u mnie plany planami a zycie swoje...znow sie nie udało z wizyta u saby(juz 3 podejscie spaliło na panewce) ale jest nadzieja ,ze w srode wreszcie sie dowiem co u niej słychac.. Gufis widziałam jak Cie molestują te baby nie daj sie chłopaku...(mam namysli Pepsi i Baste ,zeby nie było:eviltong:)
  21. Bob i jajnik mieli niespodziewany test na koty-poprostu idziemy na spacer a kot lezy mam na drodze i ani mysli sie usunąć,chłopaki powachały kota z kazdej strony ten prychnął zniecierpliwiony i koniec.my poszlismy na spacer kot wylegiwał sie dalej. Pieski miały tez test na zostawanie samemu w domu 2,5 godz, same(kazde u siebie)i poprostu psy ideały cicho,bez rozrabiania ,zniszczeń.
  22. [quote name='Ajula']on jest dopiero krótko po naprawdę poważnej operacji stawu biodrowego, cierpliwości Rytka!! pomyśl, czy Ty byś dwa tygodnie po chlaśnięciu kawałka biodra i kawałka kości udowej stawała na nogę? bo ja na pewno nie[/QUOTE] pewnie nie bo mieczak jestem ale lekarz by mnie zmusił bo po operacji np.stawu biodrowego odrazu stawiaja na nogi nawet te bidne stare babcie-widziałam jak byłam w szpitalu na ort.horror. Bobik postękuje ciagle troche ,łeb kladzie na 'to'miejsce wiec jeszcze go boli.
  23. [quote name='conceited'] Ania konsultowala sie z innym lekarzem, ktory uwaza, ze gdyby mala znalazla DT lub DS moglaby sie wyciszyc i uspokoic po jakims czasie i moze operacja wchodzilaby w gre. Teraz skacze na widok czlowieka bo mieszka w schronie. W DT moglaby sie wyciszyc. Tylko DT nie ma :([/QUOTE] możliwe,ze mogła by sie wyciszyc tiger,który w klinice był uwazany za totalnie 'odjechanego'skakał,szczekał,walił głowa i trzepał uszami(ktore było operowane i nie mogło sie zagioic w zw.z tym)tam był obwiazany bandarzami,kołnierz,klatka ,ucho przyszyte do głowy,psychotropy w domu owszem żywiołowy ale normalny pies sie zrobił praktycznie odrazu.ucho tez sie wygoiło odrazu.
  24. Patrzcie kto by pomyslał ,ze z tego Gufa,który sam troche ponad rok temu nic nie umiał i wszystkiego sie bał taki terapeuta sie zrobi:lol:
  25. kurde gdybym miała naprawiony dach w bud.gosp. i bude Bira mogła by siedziec u mnie po kosztach karmy i weta. ale tak to sie nie nadaje to miejsce zima dla psa... Ajula z mojego bazarku ksiazkowego d..a nikt nic nie kupił ale sie nie poddam sprobuje z innym niebawem;) a kiedy Bira orietacyjnie idzie do domu?
×
×
  • Create New...