-
Posts
3364 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rytka
-
Cudny Gufik-zostaje juz na zawsze w domu u Kate i Bea.
rytka replied to rytka's topic in Już w nowym domu
ciotki doswiadczone w kotach mam pytanie naiwe ale kogo mam zapytac jak nie Was czy jesli wysterylizuje kotke a ta nie bedzie dostawala karmy dla kotów wysterylizowanych to duze jest prawdopodobienstwo,ze zachoruje na nerki?.juz od ponad roku mam na wsi upatrzona nadzwyczajna kicie na ok.5-6 lat to jak na nasze wsiowe koty b.duzo bo zazwyczaj obsada kocia na wsi zmienia sie co roku co dwa lata.pewnie zyje tak dlugo bo cwana jest bardzo a przedwszystkim ma 'wlascicielke'osobe ,ktora ją karmi regularnie.jest to mega giga flegmatyczna kotka wszystko robi jak w zwolnionym tepie i jest drobna koci sie 2 razy do roku.Normalnie zakochana jestem w niej i nachetniej bym ja zagarnela na zawsze dla siebie ale ona ma włascicielke(ta nie chce jej oddac za bardzo, patrzy na mnie tepym wzrokiem i proponuje mi mlode kociaki,odłozyc do sterylki nawet nie chce ale laskawie pozwolila by mi jak chce to moge ja wysterylizowac-skoro jestem taaaka gupia)raczej nie bede mogla dopilnowac ,zeby karmiona byla karma wet.jak długo zyja dzikie sterylizowane koty? -
Wyjątkowy, dzielny dziadzio Rudasek - teraz biega za TM [']
rytka replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
kurcze w poprzednie wakacje siostra zawiozła tam chora sunie swoja-sobota po 23.00.zrobili jej badania ,rtg-wykazało ,ze płuc prawie nie ma -zaawansowany rak.sunie na miejscu uspiono waga 14 kg. koszt cały wizyty 90zł.obsługa bardzo miła, sunia zasnela na na kolanach pani. wychodzi,ze wzieła wtedy lekarka tylko za wizyte bez badan ,rtg , eutanazji. -
Staruszek Aron przeszedł za Tęczowy Most [`]
rytka replied to Ajula's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no i teraz mi wstyd,ze ja nic i tez dorzuce chociaz 20zł. to razem z KB bedzie okragłe 50 zł:diabloti: -
Wyjątkowy, dzielny dziadzio Rudasek - teraz biega za TM [']
rytka replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Panaceum w Tychach , hospitalizuja psy,pełna diagnostyka . tel (032) 227 07 77 790 524 432 -
Cudny Gufik-zostaje juz na zawsze w domu u Kate i Bea.
rytka replied to rytka's topic in Już w nowym domu
akcje wychowawcze sa najlepsze i najwiecej pozytku przynosza -wiem po sobie jestem duzo bardziej wyedukowana od kiedy zagladam tu na dogo i poznałam min.Ajule. Jkp niedługo Wszystkich Swietych uwaga będą zdjęcia bud i ich lokatorów-mam nadzieje,ze zobacze same wypasione psy;) -
Tiger wyrwany pijakom - po pobycie u Rytki znalazł dom marzeń!
rytka replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ajula'] ..........ale że bez psa w domu jest TRAGEDIA to masz rację :)[/QUOTE] Ajula ja pisałam ,ze TRGEDIA a nie TRAGEDIA poprawiasz mi ort.? -
Tiger wyrwany pijakom - po pobycie u Rytki znalazł dom marzeń!
rytka replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
dzwonił-jest zachwycony rodziną nową,rodzina zdziwiona,ze pies gada-bo on nie szczeka tylko pyskuje jakby chciał przemówic,co to bedzie jak zobacza ,ze potrafi na wątki na dogo wchodzic,dzwonić:)oczywiscie wiadomo,ze pyskowac bedzie jak my bedziemy go ciuckać i mówic przymilnym głosem kiedy mówi sie stanowczo nie wolno,zostaw -to bystrzacha wie,ze nie ma co dyskutować.Powiem Wam,ze wiadac rodzina ta bedzie potrafila docenic jego inteligencje(są w planach szkolenia),cieszyc sie z jego szalenstw-bo przy nim nie jest nudno,smutno nigdy.Juz sa zachwyceni a wiem,ze kazdego dnia z Tigerem człowiek kocha go mocniej-przerabiałam to na sobie i cała rodzina moja. ciesze sie ze taki dom mu sie trafił odrazu mi lepiej bo juz miałam załamke,ze nie biore juz psa na dt bo deprecha murowana po rozstaniu(wstałam o 13 tej,upiekłam ciasto i sama je zjadłam itd.)tęsknota-egoistyczne uczucie nie pozwalalo mi sie nalezycie cieszyc z szczęscia Tigera ale kiedy sie słyszy taki entuzjazm i zachwyt w głosie nowej Pani Tigerowej to juz mi mija depresja i jak tylko uporam sie z małym remoncikiem a potem odprawie gosci to czekam na kolejnego tymczasa-bo bez psa w domu to jest TRGEDIA. -
Tiger wyrwany pijakom - po pobycie u Rytki znalazł dom marzeń!
rytka replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
zazdrosna jestem to moja usmiechnieta grzeczna pociecha...poczekaj stonka za miesiac beda zakochani na amen to taki pies,ze palce lizac ... ps.i nic nie tesknii;/na bank nie dali mu zadzwonic... -
Alpen-jamnik który sam się okaleczał ZNÓW SZUKA DOMU
rytka replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
wrzuciłam Alpenka na ta strone -starsza pani poszukuje spokojnego pieska mysle ,ze Alpen były idealny moze sie mu poszczęsci. [url]http://www.dogomania.pl/threads/191733-Mały-piesek-minimum-4-lata-SPOKOJNY-KANAPOWIEC-poszukiwany-do-domu-z-ogrodem/page4[/url] -
Tiger wyrwany pijakom - po pobycie u Rytki znalazł dom marzeń!
rytka replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
razem pisalismy KB mysle,ze Tigerek to taka bystrzacha ,ze bedzie potrafił skombinowac sobie telefonik tylko ,zeby chcial zadzwonic:diabloti: -
Tiger wyrwany pijakom - po pobycie u Rytki znalazł dom marzeń!
rytka replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
[quote name='KateBono']Przyszła już odpowiedż od Tigerka?:evil_lol:[/QUOTE] nie ,chyba juz o mnie zapomiał -tyle atrakcji,wszystko nowe...wiedziałam,ze to łobuz a ja do takich mam słabość;)dam mu jeszcze troche czasu niech sie znudzi to moze zateskni. -
Uciekinier ze schronu.Cudny Teodor na kanapie u Małgosi....
rytka replied to togaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='togaa'] Jutro Teodora czeka kolejne spotkanie z kimś, kto od dawna śledzi jego losy. Zobaczymy czy przypadną sobie do serca..?[/QUOTE] i jak przebiegło spotkanie? -
Tiger wyrwany pijakom - po pobycie u Rytki znalazł dom marzeń!
rytka replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
[quote name='Akrum']ciekawe czy nowi państwo Tigerka już do Ciebie rytka dzwonili zdać raport co i jak, jak minęła nocka, jak się Tiguś zachowuje, czy chodzi i popiskuje bo tęskni, czy nie...[/QUOTE] a co bede czekac juz wyslalam smsa z zapytaniem godz wczesniej;) siedze jak na szpilkach bo wiem ,ze pierwsze dni z Tigerem sa najgorsze-taki mały szok mozna przezyc ale jak sie juz przezyje to zaczyna sie poznawać naprawde tego psa jego inteligencje,wrazliwosc.Tiger bardzo sie u mnie ucywilziwował ale nawet po szkoleniach bedzie zywiolem bo taka jego natura jedynie czas tu pomoze. Czytałam niedawno,ze w psie energia kumulowac sie potrafi długo i musi minac potem odpowiedni czas,miesiace a nawet lata zeby sie wyszumiała.To moze byc prawda bo Tigus nie mial pewnie sposobnosci w szczenięctwie wybiegac sie potem izolacja w klinice chopczyk nasz nie jest nerwowy ale musi energie swoja wyładowac co sie nagromadziła. -
Tiger wyrwany pijakom - po pobycie u Rytki znalazł dom marzeń!
rytka replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
powiem Wam jedno własnie odjechali goscie posiedzieli 3 godz. dwoje dzieci i jak Bozie kocham wole 10 Tigerów niz jednego dzieciaka-taki to potrafi zrobic sajgon. Togaa Tigus w porownaniu z Lolusiem to pikuś;)Lolo by go zjadł razem z obrózka.Troche gupio,ze miesiac bede bez psa a tyle psów w potrzebie ale naprawde chce miec pewnosc ,ze tiger zostanie w nowym domu . KB,BB,Ajula jak nie bedzie dzwonił to wysle Was na przeszpiegi-bedziecie robic zdjęcia z ukrycia. ps.ale dziwnie...spanie Tigusowe stoi puste co on sobie mysli teraz?gdzie spi-u mnie lubił polezec chwile na łóżku zanim nie pogasilam teleizorka ,jak wszystko gasło szedł natychmiast na swoje i tak do rana az pierwsze słoneczko wtedy znow wkradał sie do łóżka i czekał az pani wyda dzwiek ,znaczy dzien sie zaczyna. -
Tiger wyrwany pijakom - po pobycie u Rytki znalazł dom marzeń!
rytka replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
ja mysle no,przeciez obiecał pisać :) -
Tiger wyrwany pijakom - po pobycie u Rytki znalazł dom marzeń!
rytka replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
pożegnanie-bardzo nieprzyzwoite, kompromitujące zdjęcie:) [IMG]http://images39.fotosik.pl/328/9c455e83734fc1e4med.jpg[/IMG] -
Tiger wyrwany pijakom - po pobycie u Rytki znalazł dom marzeń!
rytka replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
Pojechał, przyszla pani super jedynie niepokoi mnie jak 5 latek (nawet taki hojrak jak ten maly)poradzi sobie z takim energicznym psem,ktory potrafil zwalic prawie z nóg 110kg.osobe.Tigerek powitał wszystkich buziakami-wogóle dzis od rana wycałowywał mnie namietnie-normalnie jakby sie zegnał.nastepnie zakochał sie od pierwszego wrazenia w...samochodzie nowych państwa.On jedzie i koniec nie wazne z kim nie wazne gdzie jest samochód siadam i jade:) najblizszy miesiac wstrzymuje sie z kolejnym tymczasem-mam troche spraw do zrobienia i gosci w połowie miesiaca ,pozatym mysle,ze miesiac to czas jaki rezerwuje na wypadek powrotu Tigera- jezeli wytrzymaja z min miesiac to juz nigdy go nie oddadza bo najgorsze to kilka pierwszych dni z sajgonem potem jest juz lepiej az po jakim czasie cudownie:) ja nie rozpaczam bo wiem,ze nie grozi mu najmniejsze niebezpieczenstwo z taka pania, natomiast czy adopcja sie uda to trzeba poczekac kilka dni,tygodni tiger jest specyficzny(nie mylic z problemowy) nie zwyczajny. -
Siemens już w swoim domku, Samsung ma nowy hotel i wątek.
rytka replied to ata's topic in Już w nowym domu
dzwoniłam dzis do leny-obiecała w poniedziałek napisac cos od siebie.powiedziała,ze mysli intensywnie nad Samim (o tym co dla niego bedzie najlepsze)i na chwile obecna skłania sie ku temu ,zeby Samiego przeniesc do innego hotelu-chetnie do jamora jeżeli jednak mimo wszystko dał by sie ubłagać.Sami w tej chwili juz sie nie boi ale nadal jest nieobliczalny-bywa agresywny.Lena uwaza ,ze potrzeba mu teraz bardzo silnej osoby,ktora go ulorzy,wyszkoli.Gotowa jest współpracowac z przyszłym hotelem dla dobra Samiego.Uważa tez ,ze dobrze było by wyczyścić watek lub załozyc nowy -zeby było juz wyłacznie o Samim bez negatywnych emocji jakie sie pojawiałay na watku. -
Tiger wyrwany pijakom - po pobycie u Rytki znalazł dom marzeń!
rytka replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
mądre te psiaki nasze. siedze i mine mam nie tegą-w niedziele ma przyjechac nowa Pani po Tigera.Starałam sie na chama wyszukac jakies wady bo mnie chyba miłosc zaslepia bo mi sie wydaje juz prawie idealny jeszcze troche a jadlabym mu z ręki i nie dała rady oddać-mimo tysiaca powodów dla ,ktorego nie mam psa a w szczegolnosci duzego,wymagajacego,młodego itd. Gonia przebadala domek i jest najwyzsza ilosc punktow ale mnie urzeklo jedno-Pani wybrala Tigera bo pomyslała matko przeciez on ma spojrzenie zupelnie nie jak pies takie mądre-jezeli potrafila to dostrzec na zdjeciu to w realu ..tego sie nie da opisac jaki to pies ale tylko baran ostatni by nie pokochal Tigera a Pani baranem sie nie wydawała ale inteligentna ,ciepla osoba. -
Uciekinier ze schronu.Cudny Teodor na kanapie u Małgosi....
rytka replied to togaa's topic in Już w nowym domu
i jak tam casting na domek rozstrzygniety sa juz jacys faworyci bliscy dostapienia zaszczytu goszczenia i troszczenia sie o Teodora? -
Tiger wyrwany pijakom - po pobycie u Rytki znalazł dom marzeń!
rytka replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
[quote name='Akrum']Tigerku, trzymamy kciuki za twój domek, żeby się wszystko ładnie ułożyło :)[/QUOTE] trzymamy ,trzymamy;) Tiger niezadowolony bo chce brykać a pada-spaceru dzis nie bylo ,bo rano czasu nie mialam,potem wybyłam na 5 godz. a po powrocie zasiadam do komputera i na dogo;)tigus tez posmigal troche po dogo- pare razy łapa trzasnął i wszedł na watek Lolusia-ja sie go boje on jakis geniusz.Moja kotka Mania byla niczego sobie bo nauczyla mnie jak atomatycznie sie zalogowac-spacerujac po klawiaturze przytrzymała spacje i zalogowała sie ale Tiger to juz wyzszy specjalista. Ja tam mu juz troche gadam,ze go nie oddam bo bede tesknic a on mi ,ze gupia jestem on musi sie rozwijac,chce sie szkolic ,nie chce tkwic całe zycie na tym zadupiu,ze jestem zagruba dla niego i mało sie ruszam itp.staneło na tym,ze bedzie pisał(próbke mi dzis dał jak potrafi poruszac sie w necie)i moze dzwonił w razie czego. -
Tiger wyrwany pijakom - po pobycie u Rytki znalazł dom marzeń!
rytka replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
Wiem,ze Gonia wrocila z urlopu i pewnie jak ogarnie wszystko to ma spotkac sie z domkami. sie ciesze ale nie zebym podskakiwala z radosci nie myslałam jak go zobaczyłam,ze sie do niego przywiaze ...w jego przypadku pierwsze wrazenie bywa mylace,jego zalety odkrywa sie powoli;) -
Siemens już w swoim domku, Samsung ma nowy hotel i wątek.
rytka replied to ata's topic in Już w nowym domu
[quote name='anna10025'] i ... gratuluję odwagi;)[/QUOTE] Anna głupoty raczej,wczoraj odbiło mi chyba poprostu-ale sa tez fajne osoby na watku.To przez to,ze wchodze na ten watek regularnie i stale to samo...marazm.Jezeli faktycznie jedynym powodem jest brak kontaktu z Lena to smieszne-ja z nią z przyjemnoscia pogadam.Lena to ,żadna moja znajoma ale miałam z nią kontakt wcześniej i zapamiętałam jako cierpliwą(wyżalałam jej sie po smierci mojej suni),wyrozumiałą(adoptowałam od niej psa,którego na drugi dzień oddałam) ,pomocną(do niej pierwszej zwracałam sie o pomoc ,rade np. kiedy spotkalam skrzywdzonego psa co robić?przykre to ale bez zachety ,pomocy Leny nie zrobila bym nic,psów tych juz by nie było-pisze,ze wciagneła mnie w pomoc psom i ma racje).Ktoś pomysli,ze jestem winna Lenie przysługe i to dlatego ale nie Lena nie potrzebuje pomocy ba być może nawet sobie nie życzy jej..ale samsung potrzebuje.Rozmawiałam z lena długo...miała gruntownie przemyslec sprawy i wkrótce sie odezwac-jak nie bede dzwonic,monitowac,ponaglac:)słuchałam jej,czytam wnikliwie jej posty-samsung nie jest zwyczajnym psem(zaden cierpliwy domek itp.sobie z nim nie poradzi raczej)szczerze powiedziałam Lenie,ze ja sie ucieszyłam jak przeczytałam,ze przenosicie go do jamora-pomyslalam cos sie ruszy,cos wyjasni.czekamy na Lene co postanowi czy bedzie dalej pracowac z samsungiem ,jakie sa rokowania tego psa wg. niej itp.jezeli samsung zostanie u niej ja postaram sie rzetelnie i konkretnie przekazywac informacje od niej i rzadac odpowiedzi na Wasze pytania.narazie pozdrawiam wszystkich ,którym zalezy wyłącznie na samsungu . -
Cudny Gufik-zostaje juz na zawsze w domu u Kate i Bea.
rytka replied to rytka's topic in Już w nowym domu
dupa nie sprzedała -ja sie spodziewałam,ze tak zrobi -podstawi kogos.ale mnie wnerwila ,ja tez unikam takich watkow ale sie zaangazowałam a nie lubie odpuszczac....zreszta jest duze prawdopodobienstwo ,ze Rutka naprawde jest jej i ze nie jest wesolo temu psu ani jego los pewny z taka włascicielka. kurde jak Bozie kocham odpoczywam od jutro od dogo bo po co sie wnerwiac...nic dobrego tu po mnie a Sajgon sie ucieszy wiecej spacerów ... -
może warto oplakatowac(mam mase zdjec Rutki) ta czesc miasta gdzie jest Rutka i zaczac poszukiwania suni... ps.nie ma sie co nakrecac jak mawia Weronika ale odpuscic gówniarze w zadnym wypadku... Weronis bałaś sie,ze ktos zobaczy ogłoszenie w necie to co powiesz na plakaty w miescie?