-
Posts
3364 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rytka
-
Uciekinier ze schronu.Cudny Teodor na kanapie u Małgosi....
rytka replied to togaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='togaa']Oj, to prawda. Takie egzemplarze to tylko na zapisy....![/QUOTE] to sa pojedyńcze egzemplarze i w tym ich urok.mopik moj u mojej siory na wiecznych wakacjach budzi taki zachwyt ,ze wlasciciele rasowych yorków,pekinczykow,westów itp.zielenieja z zazdrosci;)autentycznie nie ma spaceru ,zeby kilka osób nie podziwiało slicznotki a ostatnio to dwie nastolatki poprosily,czy moga sobie zrobic z nia zdjęcie:)nikt nie daje wiary ,ze to kundel zabrany z gospodarki prosto z made in buda kazdy mysli,ze to jakas egzotyczna rasa.takie kondle maja szczescie moga wybierac w domkach.. [IMG]http://images38.fotosik.pl/326/6b77d47c876f32ce.jpg[/IMG]to mopik 'nowa rasa' -
oj Weroniczka teraz to przegiełaś ...udało Ci sie jednak nie wkurzyc .
-
nikt nie twierdzi,ze Weronika uderzyla sunie ale..zacytuje fragment filmu'z takim ilorazem inteligencji czlowiek nawet nieuzbrojony bywa niebezpieczny'jest sfrustrowana,czasem nienawidzi Rutki to zle wróży niestety i tym tez sie kierowałam czas jakis temu starajac sie pomoc w znalezieniu domu suni.Cała nadzieja w rodzicach i moze Weronika sie jednak opamięta(moze poczyta ksiazki zamiast o szkoleniu cos z psychologi ale nie psiej).Powiem cos raczej kontrowersyjnego na dogo -naprawde nieraz nie uklada sie miedzy psem a człowiekem -wtedy naprawde nie ma co męczyc siebie i psa i trzeba znalesc inny dom psu ale po temu musza byc wazne powody nie wydumane problemy...
-
mysle,ze faktycznie czas zamilknac niech Weronika wyzala sie gdzie indziej,pomocy tez powinna szukac na innym forum takim specjalistycznym. mam nadzieje,ze psu nic nie grozi Weronika pisała juz w poscie 98 ,ze mama ją bardzo kocha(Rutke nie Weronike)i ze mama powtarza,ze takich psów sie nie oddaje. Weroniko mam prosbe do Ciebie zostaw psa w spokoju a bedzie lepiej .Ty sie nie bedziesz denerwowac i pies na tym skorzysta.
-
[quote name='Weronika1995']Poczułam się bezsilna: najpierw ta kobieta nas zwyzywała, potem jakiś facet się dziwnie na nas gapił, ludzie dziwnie komentują i odechciewa mi się z nią pracować skoro wszyscy patrzą na nas jak na istoty z kosmosu. Ona i tak nie znajdzie domu..jak ktoś przyjdzie ją zobaczyć a ta zacznie się drzeć-kto ją weźmie? Nikt Moja mama teraz wogóle nie chce jej oddać, z każdym dniem jest coraz gorzej z jej przywiązaniem do niej... Popróbuje jeszcze z nią ,,pracować" ale pewnie znowu uslysze głupie komentarze typu- czy to pies obronny? pewnie gryzie, zabierz tego psa. Albo jak jakaś osoba przechodzi koło nas z dzieckiem- popatrz ma kaganiec, napewno jest groźny od takich jak najdalej. :([/QUOTE] Weronika litosci pliss wiesz,ze nic do Ciebie nie mam chcialam Ci pomóc z ogłoszeniami ,jak juz pisalam nie kazdy musi miec psa,mie kazdy powinnien. popatrz co Ty wypisujesz,babcia sprawia klopot(daje psu smakolyki ze stołu),mama sprawia klopot(coraz bardziej sie przywiazuje do suni)z gory zakladasz,ze nikt jej nie wezmie? masz problem bo facet sie dziwnie gapił?wszyscy Ci pisza ,ze twoja sunia (co wynika z Twojego opisu)wcale nie ma wielkich problemów -moze daj jej spokój .Twoja mama moze z nia wychodzic zamiast Ciebie?
-
Tiger wyrwany pijakom - po pobycie u Rytki znalazł dom marzeń!
rytka replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ajula']to pewne jak w banku rozumiecie się bez słów :evil_lol:[/QUOTE] dobra powiem to a co.... Tiger to wiecej nie pies,TO WIĘCEJ NIZ CZŁOWIEK NAWET to kosmita. nie wiem czy z powodu tęsknoty czy juz mu tak zostanie ale spokojny ,piłeczka sie nie chce bawic tylko wczoraj troche powygłupiał sie narketka od butelik(oczywiscie sam odkrecił),nie zaczepia ,nie pyskuje aż mi nudą wieje w domu... za to burzy sie potwornie jak wyjezdzam gdzies(potem jest cicho -pytałam niezawodnych sasiadow)bo on tez chce jechac... -
Siemens już w swoim domku, Samsung ma nowy hotel i wątek.
rytka replied to ata's topic in Już w nowym domu
swiete słowa Lilka czas zapomniec o niesnaskach i wziasc sie za Samiego. wkleje jeden przykladowy post Czarodziejki-Gromis nie wychodzil z kojca nie chodził na smyczy jest roznica taka,ze gromis raczej nie agresywny w przeciwienstwie do Samiego; Ja spróbowałabym jednak najpierw go wykastrować. Behawiorysta był zszokowany, że pies opuścił schron przed zabiegiem. Byłoby więcej czasu na pracę z nim w wersji wyciszonej. Teraz byliśmy troszkę zalani, więc odpuściłam spacery, które zdaniem specjalisty nie są dla psa oczekiwaną radością, a koszmarem przez który musi przejść, aby ponownie wrócić na swoje miejsce - do kojca. Zaproponował mu leki antydepresyjne. Może po ich podaniu - MOŻE - specery będą mniejszym stresem i drobnymi kroczkami zacznie się oswajać ze światem. Jeżeli to nie pomoże, to pozostaje: 1 - oddać go komuś, komu będzie odpowiadał pies, któremu wszystko wisi, 2 - oddać go komuś, kto będzie go miał wciąż przy sobie - w domu czyli i tu trzeba się liczyć z laniem na ściany i kupą na stole, oraz obgryzaniem sprzętów 3 - albo pozostaje go uśpić. Ja dałabym mu szansę - kastracja, antydepresanty + moja praca z nim na prochach i jeżeli w ciągu 3 miesięcy nie będzie poprawy - trzeba będzie się gruntownie zastanowić, co dalej. Niestety, jestem zmuszona podnieść koszt do 400 zł. Grom wymaga pracy i siły. Czasem naprawdę muszę się naszarpać, żeby go wyciągnąć zza budy - za ogon, sierść, siedzieć z nim, żeby nie czuł strachu, bo jedynie ja mogę cokolwiek przy nim zrobić. Nie jest to pies hospicyjny, któremu wypiorę kocyk, zrobię zastrzyk, dam tabletkę i zmienię opatrunek. Walczyłam o Rexa - wielkiego owczarka z gnijącą skórą i uszami - codziennie z płaczem go czyściłam, zmieniałam opatrunki, bo widziałam, że cierpi i MUSZĘ być przy nim. Grom ma wszystko, co mu do życia potrzebne oprócz ruchu, którego jego organizm potrzebuje, a czego on sam nie rozumie - że ruch, to wyjście z kojca. Psy hospicyjne chodzą sobie swobodnie i dożywają swych dni pod moją opieką. Z Gromem toczę walki, po których ledwo czasem żyję, ponieważ jest silny i nie chce wychodzić, nie chce dać się wyciągnąć. Prawdą jest, że w tym roku mieliśmy bardzo ciężką zimę z zaspami po pachy, które uniemożliwiały mi szamotaninę z psem gdzieś w zaspie. Bałam się, że się zerwie i ucieknie, a ja go po prostu nie znajdę, więc zamarznie samotnie gdzieś w polach. Potem pracowaliśmy, ale zniszczył szelki i kolczatka była kolejnym stresem - Grom jest twardy, a ona bolesna. Przekładam więc kolcami w górę, bo obawiam się o przebicie skóry. Ostatnio mieliśmy powodzie - kojec był zalany, a Grom nawet nie dał się z niego wyprowadzić. Co prawda woda podlała tylko budę na wyższych fundamentach i w środku miał sucho. Mógł leżeć na budzie. Co to jest jednak za życie? To jest pies specjalnej troski i być może bez rokowań, jak stwierdził behawiorysta. Myślę, że mogę spróbować ciężej z nim popracować, ale nie dłużej niż 3 miesiące. Potem musimy podjąć decyzję. To, że ma bezpieczny kącik i opiekę jest niczym w porównaniu z bezsensem jego życia. To młody pies, musi mieć dużo ruchu. Jego brak dodatkowo wpływa na psychikę. Stary Kuba zatacza się na sztywnych łapach, ale po długotrwałym siedzeniu w schronie chodzi, chodzi i chodzi. A ta sierota siedzi i wychodzić nie chce. Gdyby miał wybieg byłoby lepiej - nie jest to dla mnie większy problem zorganizować trochę siatki i koszty też nie byłyby jakieś horrendalne, ale on się podkopie, ucieknie i wszystko pójdzie na marne. Może to szokujące dla was, ale ja już sporo lat zajmuję się ciężkimi przypadkami i widzę sens lub bezsens pewnych działań. Wg specjalisty - Grom ma swój świat - kojec, gary wjeżdżają, ja się koło niego kręcę, kupa na dachu, kraty i brak ruchu. Na swój sposób jest szczęśliwy. -
Staruszek Aron przeszedł za Tęczowy Most [`]
rytka replied to Ajula's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ajula bym Ci nie odmówila dt nawet dla takiego trolla ;)bo fajny no i imie Aronek...ale masz racje jesli nie dzieje mu sie krzywda lepiej zadbac o niego na miejscu starsze psy zazwyczaj ciezko przechodza zmiany w swoim zyciu a tam ma wszystko poukladane,gosciu jest... -
Siemens już w swoim domku, Samsung ma nowy hotel i wątek.
rytka replied to ata's topic in Już w nowym domu
troche sie gubie juz choc staram sie sledzic wątek samsunga od poczatku.Anna jako osoba obiektywna,bo Asie mozna uznac za 'znajoma 'Leny pojechała skontrolowac warunki w hotelu-wrazenia jak najbardziej pozytywne opisala.Byly problemy z komunikacja Lena podała tel. i kazała dzwonic kiedy tylko trzeba.Przeniosla Samsunga za rada weta do kojca na zewnatrz-okazalo sie to super decyzją.Zaproponowała ,ze za darmo przyjmie sunie towarzyszke(terapeutke) dla Samiego.Juz dawno pisała,ze jesli taka wola mozna przeniesc Samiego do innego hoteliku. Nikt nie zaproponowal suni zadnej?jakis czas temu wkleiłam linka do wątku psa bardzo podobnego do Samiego-juz nawet opiekunka Czarodziejka rozwazała eutanazje, dano psu jeszcze jedna szanse -sprowadzono mu wlasnie towarzyszke i udało sie... [url]http://www.dogomania.pl/threads/133889-Grom-sparalizowany-strachem-tak-zyje-od-trzech-lat....Pomocy-!!!/page68[/url] pies jest mega trudny Lena nie ma lekko ja sie przyznaje nawet gdybym miała warunki to bym sie nie podjela opieki nad takim psem a psu trzeba pomóc... edit.sprostuje, nie Czarodziejka rozwazała eutanazje tylko bylo to brane pod uwage przez behawioryste, ona była za daniem mu szansy jeszcze;) -
Cudny Gufik-zostaje juz na zawsze w domu u Kate i Bea.
rytka replied to rytka's topic in Już w nowym domu
a jakis grzecznych psów to dla mnie nikt nie ma na tymczas tylko parszywki,demolki itp.? i odemnie ma sie uczyc dobrych manier:evil_lol:podobno z relacji rodziny wynika jak mnie nie ma to psy (sajgon i mop)sa grzeczne a wariuja tylko przy mnie.za kare zostawialam im je pod opieka czesto a sama sie szlajałam. -
Cudny Gufik-zostaje juz na zawsze w domu u Kate i Bea.
rytka replied to rytka's topic in Już w nowym domu
cocia Ajula chyba chodzi o Kore z Twojego podpisu. wszystko sie da wykapac, ja chcialam ostatnio jak przyszedl za mna i Sajgonem łapnac Tofika i wykapac,psiak siedzi w chewiku ale jest wypuszczany czasem-to"prawie rasowy'spaniel ,chyba sie mnie boja na wsi(nawiedzonej)bo miesiac temu zwrociłam wlascicielowi uwage,ze koltuny same nie znikna i uszy sie odparzą i patrze dzis a tu powycinane;) -
Tiger wyrwany pijakom - po pobycie u Rytki znalazł dom marzeń!
rytka replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
ja szalona?dobra przyznaje sie:) Tigus nie nasikal od niepamietnych czasów a dzis taka siara...nalal mi na gosci dokładnie pod ich nogi(był na spacrze 3 godz. wczesniej)fakt ,ze nie lubie tych ludzi wkurzyli mnie dzis mocno zawsitni ,zazdrosni(jad iim sie z ust saczył) az sie sluchac nie dalo czyzby Sajgon odbieral odemnie jakis przekaz ,czyta w moich myslach czy co? -
tez pozdrawiam Rumka -jego imiennik tez z Tyskiego schronu (jeszcze starego)zabrany lata temu kiepski juz,zdaje sie odchodzi.
-
Uciekinier ze schronu.Cudny Teodor na kanapie u Małgosi....
rytka replied to togaa's topic in Już w nowym domu
ja sie cały czas zachwycam piekny i kudłaty i wystrzyzony,spod lady' to juz chyba ostatni taki egzemplarz:) -
To,ze Weronika chce oddac było jasne po to załozyła wątek-psa nie zmienimy w jeden dzien,Weroniki tym bardziej.Poczuła sie z tym zle ,ma wyrzuty ale nie ma sił i cierpliwosci do Rutki i napewno do kazdego innego psa takze jej braknie(bo naprawde Rutka jest przecietnym psem ani super wychowanym ani tez jakims trudnym),obowiazki ja przerastają(te spacery,goscie w domu itp).Weroniko zdobądz sie na dorosła dojrzałą decyzje-Rutka zostaje chociazby nie wiem co albo oddaje ja i znajduje jej nowy dom.Ja Ci nie potepie wtedy bo posiadanie psa nie jest obowiazkiem kazdego Ty nie lubisz psów Ty lubisz pluszaki lub pieski na godzine potem Cie wkurzaja bo sa psami własnie-szczekaja,gryza, nie zawsze sie słuchaja itp.Wazne zebys sobie to uswiadomila ,oddala Rutke do dobrego domu i nie brala psa dopóki nie dorosniesz. ps.ty nie chcesz Rutki a jak rodzina-tez nie chce jej?
-
...przy takim chwiejnym opiekunie i sunia bedzie miala zmienne nastroje. ps.Ty tez Weroniko jestes codzień inna-najpierw oddajesz sunie,potem bedziesz z nia pracować teraz znów oddajesz...kiedy załozyłaś ten wątek ja tez myślalam ,ze to jaks prowokacja ,ktos sie nudzi ale nie mozna tak dobrze udawac takiej 'osobowosci' jak Twoja chyba,ze ktos bylby bardzo inteligentny ale skolei nikt inteligentny nie poswiecił by tyle czasu na taka durna zabawe.Zaczełam sie niepokoic o twojego psa dlatego wykupilam Ci te ogłoszenia,zebys w przyplywie gorszego nastroju nie oddała jej do schroniska lub nie wyrzuciła nie wyładowywała na niej swojej złości.Zastanów sie dobrze raz jeszcze nad wszystkim...
-
Tiger wyrwany pijakom - po pobycie u Rytki znalazł dom marzeń!
rytka replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
to ja mialam pelna ..ide spac bo nie kojarze jak widaac za dobrze. -
Tiger wyrwany pijakom - po pobycie u Rytki znalazł dom marzeń!
rytka replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
ta ta raczej nawiedzonym..ale mnie to wciągneło chyba kupie sobie porzadny aparat i polece w plener.. Ajula masz pelna skrzynka a chcialam Ci wiadomos wyslac odnosnie Saby. -
Siemens już w swoim domku, Samsung ma nowy hotel i wątek.
rytka replied to ata's topic in Już w nowym domu
a dzwonil ktos do niej,przeciez tak najszybciej mozna sie skontaktowac. -
Cudny Gufik-zostaje juz na zawsze w domu u Kate i Bea.
rytka replied to rytka's topic in Już w nowym domu
Basza to on ON.Ukochany psiak Majqi tymczasowala go i nikt nie wierzyl,ze odda bo wiadomo jak to bywa z jej tymczasami do tej pory zadnego nie wypusciła Basza byl pierwszy...oddala i Basza odszedł w ds po 2 mcach. [url]http://www.dogomania.pl/threads/141080-Łódź-FNiZ-Basza-odszedł[/url]... -
Tiger wyrwany pijakom - po pobycie u Rytki znalazł dom marzeń!
rytka replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
bywalo czesto,ze sajgonek udawal,ze mopa nie widzi i ...ups a to juz ktos tu lezy...a to sory.. [IMG]http://images47.fotosik.pl/329/131cfc9d5d1fcb25med.jpg[/IMG] siadal na nią... [IMG]http://images38.fotosik.pl/325/aae7576fb98d78dbmed.jpg[/IMG] ale tez sluzył za daszek od słoneczka... [IMG]http://images39.fotosik.pl/325/1e53f49eb7bce717med.jpg[/IMG] a tu moje ulubione taki bedzie sajgon jak 'dorosnie wreszcie'... [IMG]http://images40.fotosik.pl/325/6faefdc6c5c22128med.jpg[/IMG] taki zaspany... [IMG]http://images47.fotosik.pl/329/02bef2cb723c6c0dmed.jpg[/IMG] -
Tiger wyrwany pijakom - po pobycie u Rytki znalazł dom marzeń!
rytka replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
jeszcze kilka wkleje i chyba dosc bo nie skoncze do konca roku(zdjec ma z 500):evil_lol: ale sajgonek taki ladny... [IMG]http://images38.fotosik.pl/325/c2fd6e4fd14ed7cdmed.jpg[/IMG] krolewicz jak nic.. [IMG]http://images43.fotosik.pl/329/34af0b1fceaf4d74med.jpg[/IMG] niezle foczki w tych Tychach... [IMG]http://images50.fotosik.pl/329/10388d94abbe3e69med.jpg[/IMG] mop starym zwyczajem(tak jak Gufa czy Sabe)pod podwozie i po nogach.Sajgon głownie podskakiwal przy niej ale szybko zajarzył ,ze trzeba sie połozyc i wiekszos 'walk' odbywala sie na lezaco-wtedy szanse były najrowniejsze:) [IMG]http://images41.fotosik.pl/324/e5d4f39346491842med.jpg[/IMG] -
Cudny Gufik-zostaje juz na zawsze w domu u Kate i Bea.
rytka replied to rytka's topic in Już w nowym domu
kurcze ,ze tez temu Gufiakowi ciągle jeszcze musi sie cos przytrafiac.nie dziwie sie,ze tesknicie mamusia fajna a maly to wiadomo do schrupania. Sajgon tez w depresji po rozstaniu z Mopem:( nie dowierzalam siostrze,ze codziennie ja zaczepiaja ,ze taka sliczna(mopik nie ona) a to fakt autentyczny -nie ma spaceru ,zeby sie ktos nie zatrzymal i nie skomentował urody (padaja pytania czesto o rase nikt nie wierzy,ze to kondel z gospodarstwa na skraju lasu z milonem pcheł.)a zdarzylo sie ,ze pewne dziewczyny poprosiły czy moga sobie z nia zrobic zdjecie-nic dziwnego,ze mopowi sie w głowie poprzewracało-panienka nie do poznania,dama spi do poludnia w deszcz nie wychodzi,powaga , dostojnisc itp.po kilku dniach ze mna i Sajgonem smigała na ranne spacerki o 6 tej,taplala sie kaluzach,zaczela obszczekiwac wszyskich -słowem zwiesniaczala znow:)no i schudla chyba z kilkgram od wygłupów i gonitw z sajgonem. [IMG]http://images41.fotosik.pl/324/1e07c109cf0afa84med.jpg[/IMG] ksiezniczka na ziarnku grochu [IMG]http://images41.fotosik.pl/324/4af2d750b5f0d9e3med.jpg[/IMG] Basza[*] -
moj wet.powiedział kiedys ,ze w dobrym laboratorium to zawsze 'cos' znajda na psie:) bo gronkowiec zadaje sie,ze moze sobie bytowac na skorze nie dajac objawow dopiero w chwili osłabienia organizmu zaatakowac. slicznie psy wygladaja widac ,ze maja wysmienita opieke:)
-
Tiger wyrwany pijakom - po pobycie u Rytki znalazł dom marzeń!
rytka replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
nie no gupio tak pisac post pod postem ale musze....siedze sobie i czytam dogo nagle jakis ruch zamna ogladam sie a Sajgon siedzi sobie na parapecie:)20 kilowy pies na waskim parapecie siedzi sobie i oglada swiat w najlepsze...