Jump to content
Dogomania

Ajula

Members
  • Posts

    15637
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ajula

  1. Balbinka przepiękna, widać, że ma jedwabistą sierść :) No ciekawa jestem, czy Isadora będzie miała dom. Trzymam kciuki.
  2. Kasiu kochana dziękuję :) Ty masz tyle stworów pod opieką, a jeszcze chcesz pomóc Wolwikowi. Jesteś Złota Kobieta. Jeszcze chwilę poczekam, zanim dam Ci dane do przelewu, bo na pierwszy miesiąc już mam: p.Arek dał 100 zł + ze skarpety Owczarkowej ma Wolwo przyznane 200 zł na hotel = 300 zł :) Jeszcze dojdą pieniądze od Milii82, już wysłała, ale wróciły, wysłała jeszcze raz, w końcu dojdą - ja dołożę i będzie na drugi miesiąc. Dwa dni temu zrobiłam mu ogłoszenie na olx.pl i dziś miałam zapytanie, odpowiedziałam i zobaczymy, czy coś z tego wyjdzie. Zamówiłam też pakiet ogłoszeń na bazarku. Może nie będzie długo siedział w tym hotelu.
  3. Modzi chyba już nie działają, bo podobno nie mają uprawnień na nowej dogo, czyli teraz to jest tu wolna amerykanka. Ja też prosiłam o przeniesienie wątku psa, który mi wrócił z adopcji, z działu Już w domu do działy Psy w potrzebie - zero reakcji :( Jeśli chcecie, to zróbcie nowy wątek, jako wpłacająca regularnie grosik od lat, czyli pamiętająca:) nie mam nic przeciwko.
  4. Właśnie tak - jest zdrowy, wykastrowany, aktualnie zaszczepiony na wściekliznę. Grzeczny, skupiony na człowieku, reaguje na komendy, zgadza się z innymi psami, bardzo lubi ludzi (w tym dzieci) :) może zostawać w mieszkaniu (nie brudzi, nie niszczy, nie wyje).Nie jest wybredny, wszystko mu smakuje. Uwielbia ruch, bieganie, zabawy. Po prostu ideał :)
  5. potrzebuję zamówić ogłoszenia :)
  6. Rozmawiałam dziś z Anią, jest zachwycona Wolwem :) Trzeba już zrobić ogłoszenia i szukać domu. Zobaczę na bazarkach, czy ktoś robi i mu wykupię.
  7. Piękny :) a jak teraz jest z tą jego chorą łapką?
  8. Nie mogę przestać płakać :( To był wyjątkowy psiak, kochany Miszka, słodki niedźwiadek z krzywą mordką :( Miałam okazję go kilka lat temu wygłaskać u Ani, cieszę się, że mogłam go poznać. Dzięki Aniu za wielkie Wasze serce, za opiekę i miłość, którą miał w Twojej rodzinie... Bartuś pewnie płacze? Kochany Miszko biegaj szczęśliwy na zielonych łąkach w lepszym świecie [`] Nigdy Cię nie zapomnę :(
  9. W sprawie pomocy dla Wolwa ze względów oczywistych nie głosuję :) Dla suczki ze szczeniakami - TAK Dla Elzy - mimo wszystko też TAK, bo ona niewinna, że jest tam gdzie jest...
  10. Pisałam dwa dni temu do maupy z prośbą o przeniesienie, ale nie wiem, czy przeniesie. Czytałam na jakiś wątkach, że po "ulepszeniu" dogo moderatorzy praktycznie nie mogą już nic. Zobaczymy, może wątek się uda przenieść. Nie wiem też, czy maupa jeszcze tu bywa, poczekam jeszcze i napiszę może do Pianki? wiadomość od Ani: "jest naprawdę świetny, w pełnym znaczeniu dobry pies , ma.jeszcze loty koło bramy i nasluchiwanie ale już coraz mniej" Zapytam ją, jak uważa, czy można już mu robić ogłoszenia.
  11. Tak, tym razem poproszę Skarpetę o wsparcie. Od Ani taka wiadomość: Już jest ok, Wolw grzeczny, radosny, wiecznie głodny Jeszcze biega z przypiętą treningówką tak na wszelki wypadek. Fotki w linku https://plus.google.com/photos/100720366837556242361/albums/6124208487253248433 Piękny pies!!
  12. ooo wielkie dzięki! zaraz wyślę dane do przelewu. Będę zbierać na moje konto, tak jak poprzednio. Wszystko będę rozliczać na wątku w drugim poście. Każdy grosz się przyda, ciężko będzie uzbierać, ale nie ma wyjścia. P.Arek zostawił u Ani 100 zł, czyli na ten pierwszy miesiąc potrzebujemy jeszcze 200 zł. Nie chciałabym robić długów u Stonki, bo ona ma dużo takich psiaków, na które nie ma wpłat, albo fundacje wiszą jej ogromne sumy, a przecież czymś musi te psy żywić. Na szczęście nie trzeba go szczepić, bo w styczniu był szczepiony.
  13. 07.03.2015 - od dziś Wolwik jest u Ani Mazur (czyli Stonki), w hoteliku Przystanek PsyKoty. Cena 300 zł za miesiąc. Błagam o wsparcie, chociaż nieduże, może jakiś bazarek.... Pan Arek zawiózł Wolwika do Ani. Dzwoniła potem i opowiedziała, że to tragedia, bo widać, że pies i człowiek są bardzo związani :( Niestety, nie ma wyjścia, trzeba mu szukać nowego domu, bo p. Arek nie może się nim opiekować. A pies nie może przechodzić z rąk do rąk, raz tu, raz tam. Na działce po dwa dni całkiem sam, potem u mamy, potem u znajomych. Może kiedyś się to zmieni, ale nie wiadomo kiedy. Szkoda psa. Dlatego p.Arek sam widzi, że Wolwo potrzebuje nowego domu. Ania powiedziała, że psiak jest piękny, bardzo zadbany, dobrze odżywiony, wyczesany. Strasznie rozpaczał, że pan go zostawił. Serce pęka :( Ania zrobi mu zdjęcia, to wstawię tu. Zamówię ogłoszenia i będziemy mieć nadzieję, że znajdzie się dobry dom....
  14. szkoda, że nie ma takiego łóżka na stałe ten kochany psiak
  15. współczuję :(
  16. Nadzieja znowu okazała się matką głupich :( Wolwo wraca, szukam dla niego miejsca, nie wiem, gdzie go umieścić :(
  17. życzę Izydorowi dobrego życia w nowym domu :)
  18. Racja :D piękna ta fotka z kotełkiem :) chyba sobie wydrukuję i nad biurkiem powieszę :loveu:
  19. Ajula

    Hexi i Gacek

    Wzloty i upadki. Jeden dzień dobry, kolejny kiepski. Dobre polegają na tym, że apetyt jest dobry i ochota na spacerek dobra. Kiepskie polegają na tym, że nic nie chce jeść i nie chce chodzić. W ciągu tygodnia dwa razy wymiotowała, to jest nowość, bo wymiotów nie było już wiele miesięcy. Dwa dni temu miała usg - z nowości: lewa nerka powiększona :( Reszta taka jak była. Wyniki krwi są takie, że morfologia w normie, nerkowe nadal w normie. Za to wątrobowe wciąż rosną, fosfataza alkaliczna rośnie, amylaza rośnie tragicznie :( Doszły nowe leki: do Hepato force dodajemy ostropest (konkretnie sylimarol), poza tym omeprazol, a zamiast Amylactiv balance dajemy neo-pankreatynę forte. No i cieszymy się z każdego lepszego dnia modląc się, żeby nadal było bez bólu. Bo ja jej bólu nie zniosę.
  20. pięknie wygląda kochany staruszek :loveu:
  21. Ajula

    Hexi i Gacek

    Po nowych lekach Hexi wyniki poprawiły się, aż byłam zaskoczona. Wtedy doktor powiedział, że to nie znaczy, że chore narządy są w lepszym stanie, tylko że leki poprawiają ich funkcjonowanie. I że to może wprowadzać w błąd, bo leki zafałszowują wyniki. No ale ja się cieszyłam, że parametry tak ładnie się poprawiły. A tu bryndza :( od kilku dni Hexi czuje się gorzej. Gorączki nie ma, ale na linii apetyt-wydalanie jest źle. Jeśli jednego dnia je normalnie, to następnego nie je wcale. Jadła wczoraj wieczorem, a dziś uciekała od jedzenia, dopiero o 20 udało się zachęcić ją do zjedzenia. Dzięki temu udało się przemycić leki. Dziś nawet nie piła wody przez cały dzień. Bałam się, że się odwodni. W końcu niedawno się napiła. Kiepsko jej szło schodzenie po schodach, co mnie przestraszyło, bo z tym nie były nigdy problemów. Kupale znowu brzydkie, rzadkie, a zrobić nie może i stęka, jakby miała zatwardzenie. Martwię się, że jest tak jak powiedział wet, czyli że leki pomagają już tylko pozornie. No ale może jeszcze będzie lepiej. Żeby tylko chciała jeść, bo nawet nie mam jak jej leków wcisnąć. A jednak leki na wątrobę, czy trzustkę brać musi, bo bez nich całkiem przestanie jeść.
×
×
  • Create New...