Jump to content
Dogomania

Ajula

Members
  • Posts

    15637
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ajula

  1. Luna i jej kolega Baton trafiły do zaprzyjaźnionego DT. Baton już znalazł dom. Luna jeszcze czeka. Luna to młoda i piękna suczka. Jest łagodnym pieszczochem, który uwielbia kontakt z człowiekiem. Chętnie chodzi na spacery, uwielbia też wylegiwać się w łóżku lub na legowisku. Dogaduje się z psami i kotami. Jest zdrowa, wysterylizowana i gotowa do adopcji. Edit - Luna ma dom :)
  2. Pusia Zabrana ze schroniska, gdzie bardzo źle znosiła mroźną zimę. Jest w hotelu Przystanek Psykoty u Ani Mazur (Stonki). Starsza pani, od 30.12.2016 pod naszą opieką.W lutym sunia przeszła diagnostykę, w wyniku której jest kilka zdrowotnych kwestii do naprawy: pozbycie się pasożytów, regeneracja trzustki, porządek z zębami i sterylizacja. Zaczynamy od potrójnego odrobaczania, suplementacji enzymami trzustkowymi, probiotykami i wit.B12.
  3. Zakładam wątek dla podopiecznych Stowarzyszenia Psia Kość z Poznania http://www.psiakosc.org/index.html Jest nas tylko kilka osób, nie mamy sponsorów, nie mamy możliwości pomagania większej ilości zwierzaków. Jednak nawet działanie w małej skali ma wartość, bo jak mówi znane powiedzenie: "Ratując jednego psa nie zmienisz całego świata, ale cały świat zmieni się dla tego uratowanego". Pod naszą opieką w tej chwili jest kilka psów, jak któryś znajduje dom, to na jego miejsce przychodzi następny - na miarę naszych skromnych możliwości. W tej chwili są to: - Pusia - Chartka - Luna - Grand - Taco - kot Geodeta
  4. jasne, jak Ci pasuje :)
  5. Ewo... mam taką propozycję, że dopóki walczysz o zdrowie i potrzebujesz ogromną ilość pieniędzy na swoje leczenie, to ja przejmę Twoją deklarację na Polę.... 20 zł może Ci dużo nie pomoże, ale wiesz, ziarnko do ziarnka :) przez kilka miesięcy się uzbiera :) Jeśli się zgadzasz, to od marca do mojego 10 zł dołożę 20 zł od Ciebie, ok? Będę przelewać razem 30 zł.
  6. Hej Ewa siepomaga.pl bierze 6%, przy dużych kwotach to jednak jest różnica. Może ktoś może założyć zbiórkę na siepomaga?
  7. Bardzo się cieszę, że początek w nowym domu jest udany :) Państwo podobają mi się - taki typ ludzi, których się by chciało mieć jako dobrych znajomych. Dobre serca, ale i odpowiedzialność, takie robili na mnie wrażenie. Życzę Oriemu i Państwu, żeby szczęście trwało dalej :) Trzymam kciuki!
  8. Taka puchata jak kurczaczek wielkanocny :) Dobrze jej w hoteliku, nie wie, że jest bezdomna.
  9. Ja też ZA wsparciem tego biedaka z lasu, widziałam na fb, to zdjęcie przyprószonego śniegiem psa w lesie łamie serce :(
  10. Dropek zmężniał, mężczyzna w sile wieku :) Pyszczek faktycznie troszkę szpakowaty się robi, ale to tylko dodaje urody :) Pozdrowienia serdeczne!
  11. Wiecie, zawsze jest jakiś margines, że się nie uda - ile było przypadków, że super dom okazał się niewypałem :( Ja osobiście mam uraz po tym, jak kilka lat temu dałam szczeniaka do domu, który niby był fajny, a po kilku miesiącach odebraliśmy psa ze zniszczoną psychiką. Do dziś mnie męczą wyrzuty sumienia. Tylko że jak nie będziemy próbować, nawet jak są porażki, to kto pomoże tym biedakom? W domu u tych Państwa poprzedni pies dostał morze miłości i opieki, dlatego wierzę, że to samo dostanie jego następca.
  12. Ja się melduję z informacją, że dałabym Państwu nie tylko jednego, ale nawet dwa psy :) Byłam u nich 1,5 godz, przez ten czas rozmawialiśmy tylko o psach. Spontaniczna rozmowa, sami opowiadali, wszystkie ważne sprawy typu czip, adresatka, nie spuszczanie ze smyczy na otwartym terenie, itd. itp. to są dla nich znane tematy. Weci, opieka nad chorym psem - przez to przechodzili z poprzednim psiakiem. Tęsknią za nim, zdjęcie wisi nadal nad lodówką, w portfelu Pani nosi do tej pory blaszkę z jego imieniem i numerem telefonu. Ewentualne problemy, jakie mogą być po przyjeździe psiaka w nowe miejsce - to wszystko jest dla nich zrozumiałe i nie jest przeszkodą. Ich piesek poprzedni był ze schroniska, straumatyzowany, wystraszony, ze śladami po pogryzieniach - nie zraziło ich to. No nie będę się tu w szczegółach rozpisywać. Rekomenduję ten dom :) Mieszkają bardzo blisko mnie.
  13. Ajula

    Hexi i Gacek

    Hexi skończyła w listopadzie 13 lat i żyje sobie nieźle. Tyle, że ogłuchła. To był pierwszy sylwester od 13 lat, kiedy się nie bała - głuchota ma swoje zalety :) Gaciutek ma się dobrze. Bródka siwa, trochę już szwankuje wątroba, ale poza tym jest ok.
  14. dzień dobry :) Ja umówiłam się z Państwem jutro na 19.00. Mieszkają 3 kroki ode mnie. Jutro wieczorem dam znać, jak wypadła rozmowa.
  15. Jeszcze mój głos dla Mirabelki. Przy okazji melduję, że byłam odwiedzić Wolwika - też był beneficjentem Skarpety :) Zajechałam znienacka, bez zapowiedzi, podeszłam do ogrodzenia, a Wolwo obszczekał mnie jak jakiegoś włamywacza :) Pani początkowo nie mogła załapać kto ja jestem i czemu gadam przez płot do ich psa :) Wolwik wygląda przepięknie, Pani i wnuczka chwalą, że jest bardzo kochany i grzeczny. No my o tym wiemy, ale miło słyszeć takie pochwały. Jest już u Państwa ponad rok i mam nadzieję, że to się nie zmieni.
  16. przeczytałam i cieszę się :) to miło, że pani jeszcze pamięta i się odzywa
  17. tak rzadko zaglądam na dogo, teraz dopiero przeczytałam........ kochana Żaneto trzymaj się mocno, szkoda, że Tosiek już odszedł, współczuję konieczności podjęcia tej ostatecznej decyzji :( taka nasza rola, żeby pomagać tym najwspanialszym na świecie stworzeniom, a jak przyjdzie czas, to pomóc im jak najłagodniej odejść z tego świata... chociaż to musi być okropne. Ja jeszcze mam to przed sobą, Hexi daje jeszcze radę, ale jak długo jeszcze? Jesteś Żaneto jednym z najlepszych ludzi, jakich znam. Trzymaj się <3
  18. matko ja tyle czasu tu nie byłam - po jakiś zmianach na dogo zginął mi wątek, nie miałam czasu poszukać :( Ale wpłacałam co miesiąc składkę i mam nadzieję, że dochodziło te moje 10 zł Teraz zapiszę wątek na nowo.
  19. Ja jestem ZA i robię Cię Marzeno moim pełnomocnikiem, bo rzadko bywam na dogo, a teraz będę jeszcze rzadziej, bo ciągle w rozjazdach. Jeśli trzeba będzie coś głosować, to głosuj w moim imieniu na TAK :)
  20. Ajula

    Hexi i Gacek

    Królewna kończy dziś 12 lat i 6 miesięcy. To wielkie szczęście, że trafiliśmy na doktora, który umiał ją zdiagnozować i umie ją leczyć. Wielkie szczęście polega też na tym, że nowotwór w śledzionie nie był złośliwy, nie dał przerzutów, sterydem daje się trzymać w ryzach. Tylko że starość nie radość :( doszła nowa choroba - niewydolność serca :( Zaczęło się od kaszlu i okropnego dyszenia. Hexi dostawała najpierw przez miesiąc 1/2 tabletki Enarenalu dziennie - było lepiej, potem zrobiło się gorzej, teraz już całą tabletkę raz dziennie. I lek moczopędny. Najgorsze jest to, że ona się tak strasznie wszystkim denerwuje, wtedy dostaje kaszlu, nawet jak szczeka to kaszle. A amylazy nie dało się ostatnio zbadać, wyszła w badaniu surowica lipemiczna, czyli źle. Jednak nadal je dobrze, na spacery wychodzi chętnie. Mam nadzieję, że jeszcze jakiś czas da radę. No a Gaciutek nasz kochany ma niedoczynność tarczycy i dostaje Forthyron :(
  21. żegnaj kochany Lordziku :( Żaneta ściskam Cię mocno :(
  22. Ajula

    Hexi i Gacek

    Bardzo rzadko teraz zaglądam na dogo. Hexi żyje i ma się nieźle :) Nadal co miesiąc badanie krwi, nadal wszystkie normy wysoko przekroczone, ale ma dobrze ustawione leki, które pomagają. Ma gorsze dni, kiedy nie je i czuje się gorzej. Jednak ogólnie jest dobrze. Gaciutek za to trochę gorzej, wątroba zaczyna wysiadać, ostatnie badanie krwi wyszło mu gorzej, niż Hexi. Teraz je karmę weterynaryjną i dostaje lek na wątrobę.
×
×
  • Create New...