Stonka zadzwoniła, żeby pochwalić Atosa - był dziś taki wesoły i przyjazny, że zdecydowała się wypuścić go na podwórko :) Atos nie próbował uciekać, zachowywał się jak normalny domowy pies, jeden minus - trochę jeszcze warczy na jej męża, ale bez wielkiej złości,
nagrała filmiki, potem wstawi ona albo Krzysiek