-
Posts
3854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Agmarek
-
[quote name='Florentynka']Najczęściej padające słowa na tym wątku ;)[/QUOTE] Oj tak. To fakt ;)
-
[quote name='ani@']a co się stało z kanarkiem muszę kiedyś opisać na wątku Szkodników :mad:[/QUOTE] Już przeczytałam :roll: wiem :oops:
-
[quote name='ani@'] Wieczorem odwołałam poszukiwania - Koka żygnęła żółtymi piórami :zly7:[/QUOTE] A to małpa jedna :angryy:
-
[quote name='jambi'] "a ten pies to mi aby kur nie będzie gonił?" my z moją mamą zgodnym chórem odrzekłyśmy "a skąd! on szkolony!" głeboko wierząc że mówimy prawdę... w tym samym momencie "doskonale ułożony pies" nagle wyskoczył i rozpoczął gonitwę po podwórku za kurami... :diabloti:[/QUOTE] Normalnie uśmiałam się do łez :evil_lol: mój pies też goni wszystko co ucieka, a w szczególności ludność bożą, bo te najszybciej nogami przebierają :diabloti: Psy (niektóre tylko) oszczędzi, koty wszystkie, ale ludzi? Nigdy! :lol: [quote name='malawaszka']ah poczytałam i bez kawki :lol: może i ja kiedyś będę miała prawdziwego psa o którym takie historie da się napisać :lol:[/QUOTE] Patrząc na mojego sznupo-szpuna mam nadzieję że minie dzień, a ja nie będę miała nic ciekawego do powiedzenia na jego temat :evil_lol: bo puki co jedyną ciekawą dla mnie rzeczą jest to że mój pies śpi puki ja nie wstanę, a potem przez pięć minut sika na moje dzieło za co mam ochotę zdzielić go w tyłek :roll:
-
Emi Tobie bielizna nie jest potrzebna. Biżuteria też nie :eviltong:
-
[quote name='Luna123']Jeden chłopak mało nie zwymiotował, jak niósł to świństwo na łopacie:oops:[/QUOTE] A co to było? Mysz czy szczur? :razz: [quote name='ani@']a co się stało z kanarkiem muszę kiedyś opisać na wątku Szkodników :mad:[/QUOTE] Oj...nie wiem czy chcę o tym wiedzieć...:roll: Miałam papugę której nie wiele brakowało do pełnoletności, ale ona sama przeczyła wszelkim prawom fizyki przez całe życie. Zaczęło się od tego że wyprosiłam ją od rodziców na 18 urodziny, a kiedy przeszczęśliwa przyniosłam ją do domu tata mnie zapytał czy brzydszych już nie było :evil_lol: no może rzeczywiście nie była najpiękniejsza, bo piór miała z pięć, ale...mnie się podobała :roll: potem przycięłam jej łapę w szafie (siadła na drzwiczkach) i o mało się nie wykrwawiła, chomik odgryzł jej ogon bo wpadła do akwarium (ona wyglądała jak kura, on zrobił sobie z jej ogona posłanie). Nauczyłam ją fajki z paczki wyciągać i do mojej buzi wkładać :razz: na psa gwizdała...i ogólnie kochana ptaszyna była. Miała tylko jedną wadę. Bała się much...zawsze zasłaniałam ją na noc w klatce, ale tej nocy mnie nie było...:-( wróciłam rano, a ona stała w rogu klatki wystraszona i niestety martwa...:-( TZ dostał opier... jeszcze przez telefon, a teściowa osobiście, bo pod ich opieką papuga została, ale co mi z tego? Życia jej nie wrócę :shake: A dzisiaj będąc z psami na spacerze spotkałam psa. Był wielkości mojej Szansuni, ale ważył pewno tyle co mój Corsik i ciągnął za sobą łańcuch :oops: Na początku myślałam że to pies sąsiada, ale jakiś taki...za chudy był... Kiedy zagwizdałam spojrzał na mnie, a jak powiedziałam "chodź masz" podkulił ogon i zwiał do lasu...Chciałam mu chociaż ten łańcuch z szyi zdjąć :-( ech...
-
[B]Ani@ [/B]dziękujemy za życzenia :lol: a czasami lubimy sobie tak głupotkami się zająć ;) poza tym myszy to poważna sprawa...szkoda stworzeń, bo też chcą żyć, ale...:siara:
-
[quote name='bela51']Mam fajny bazarek, Emi niech nie naglada, a Was zapraszam. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/197839-Chanell-Arden-oraz-fajne-ciuchy-dla-ONkow-Barego-i-Groma-do-15.12.br[/URL][/QUOTE] Emi może co najwyżej podrzucić :eviltong:
-
Stonka chyba masz rację. Ja pamiętam jak wieźliśmy swoja sucz, to po zjedzeniu kociego żarcia poszła spać, a potem każdy kąt podwórka musiała obwąchać i do każdego domownika z ufnością podchodziła, a dzisiaj? Dzisiaj tylko na spacerach ogląda się czy za nią idę i nigdy się ode mnie nie oddala...
-
[quote name='Cantadorra'] Piękne są te buty, a czy wyglądają tak dobrze jak na zdjęciu, czy gorzej? 50 kg i 170 cm wzrostu chciałabyś tak? Kurde, 60 lat temu jakbyś się urodziła, to Oświęcim otworem by czekał.... Co ty wygadujesz???[/QUOTE] Buty takie jak na zdjęciu :lol: i nawet wygodne! A nad wczasami w Oświęcimiu na pewno bym pomyślała ;) [quote name='tayga'] A co do łapki i wypuszczania myszy to chodzi nie o taka tradycyjną co to przytrzaśnie na śmierć[/QUOTE] Mi też o taką chodziło, a Cantadorra od razu że bez łapy :roll: a może bez głowy też da się wypuścić? :eviltong: [quote name='Cantadorra'][URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=baa54aa382db7724"][IMG]http://images47.fotosik.pl/449/baa54aa382db7724m.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Bazi cuuuuudny pies był :loveu:A tu Lucky wygląda jak moja Szansa :loveu: No...w końcu rodzaj żeński :razz:
-
Niewidomy Bonzo- Berneński Pies Pasterski ma wspaniały dom.:-)
Agmarek replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
[quote name='ElzaMilicz'][B]Agmarek[/B], wszystkiego najlepszego z okazji jubileuszu! :loveu::sweetCyb: Aż wstyd, że nie zaglądam do Twojej [B]Szansuni[/B]- jednego z najbardziej interesujących watków na dogo. :-?:flaming: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/119632-*FPR-ZwP*-Szansa*-z-Kr%C4%99%C5%BCla-MA-DOM%21%21%21%21%21%21/page75?p=15888295"]http://www.dogomania.pl/threads/119632-*FPR-ZwP*-Szansa*-z-Krężla-MA-DOM!!!!!!/page75?p=15888295[/URL][/QUOTE] Dziękujemy za życzenia, ale tak naprawdę to Twoja zasługa, bo gdyby nie twa pomoc, to te dwa lata mogły wyglądać dla nas jak koszmar :icon_roc: A ja znam bardziej interesujące wątki. I to nie tylko na dogo ;) [quote name='ani@']Hej [B]Agmarku[/B] :p Bonzo skończył 6 lat. Właśnie się dowiedzialam, że to coś co mam oprócz grzebienia w domu to trymer :oops: Dla mnie to był furminator i zawsze gdy go uzywam mam skojarzenia z terminatorem :lol:.[/QUOTE] Jak go zwał, tak zwał. Ważne że skuteczny :lol: My się tym czeszemy raz w tygodniu i już przynajmniej nie muszę patrzeć jak Szansa wchodzi do domu a za nią tuman kudłów :evil_lol: Widzę że Bonzo młody psiak. Mam nadzieję że szybko znajdzie odpowiedzialnego człowieka. -
No właśnie...jak Ci myszy pogryza coś na czym Ci zależy to...:angryy: 9 lat temu termosy styropianowe nie były tak powszechnie dostępne jak teraz... A Twoje myszy na górze...wstyd dla kota :mad: Mój sąsiad prowadzi ze mną wojnę przeciwko sobie, bo przeszkadzały mu moje koty - pewnie dlatego że są moje - bo łaziły mu po podwórku, to przywlókł do domu psa który jest wyjątkowo cięty na koty. Tak więc pies gania moje koty z jego podwórka, ale nie rusza myszy i szczurów które teraz łażą tam jak po parku :diabloti: Nikomu tu blisko mnie moje koty nie przeszkadzają, bo wyłapują wszystkie myszy w koło domu, a co za tym idzie również u sąsiadów, tylko ten jeden taki nawiedzony się trafił. Tak więc gdyby koty moje zaczęły znikać podejrzany jest tylko jeden :mad: a ja jestem człowiekiem "sprawiedliwym" który za dobre wynagradza, a za złe karze :razz: :evil_lol:
-
No to jakiś inteligent był :evil_lol: Mój znajomy mi kiedyś opowiadał jak kiedyś mieli komórkę, no i właśnie do tej komórki wlazł, a tam szczur sobie siedzi...zamknął drzwi i poszedł po kota. Wrzucił go i zamknął za nim drzwi, po czym słyszy jakieś bliżej nieokreślone dźwięki...nagle drzwi się otwierają i z wielkim impetem wyskakuje z komórki kot :crazyeye: który miał traumę do końca życia. Omijał komórkę szerokim łukiem :evil_lol: I kiedyś jeszcze spotkałam człowieka w sklepie ogrodniczym który chciał kupić pułapkę na szczura, to zagadałam żeby sobie kota lepiej kupił. Powiedział że ma kota i psa. A kotka jest kotna i szczur próbuje kociaki jej podkradać. Kotka owczarka podobno oprawia jak chce, ale szczura się boi. Okropne stworzenie...:shake: Nie lubię szczurów. Moje koty na takie stworzenia polują w grupie, a tego ci u nas też pod dostatkiem, bo sąsiad za płotem kibel na podwórku ma i hodowlę całkowitą :-(
-
[quote name='Cantadorra']To mój pies jest okrągły??? Obraziłaś mojego psa!;-) Bazi [TM] ważył 45 kg i nie był gruby, wręcz chudawy, choć sierściasty, a obecna sunia waży 38 kg i jest w sam raz. No nie, ja nie jestem jeszcze okrągła, ale jaką ty masz łydkę, skoro ci odstają??? Ja mam ponoć szczupłe nogi, to jakie ty masz???? Pewnie jesteś patyczak, czego zresztą zazdroszczę :) Jakie buty kupiłaś? Wklej link, bo pęknę z ciekawości.[/QUOTE] 38 kilo??? :crazyeye: Jak moja sucz tyle ważyła, to wet kazał się odchudzać!!! :placz: Ale Twoja psica naprawdę wygląda na...okrągłą :oops: Ja ważę 59 kg 170 cm wzrostu. Buty te [url]http://aukcjewp.wp.pl/show_item.php?item=1334224639[/url] wzięłam rozmiar większe żeby mi się wkładki docieplające zmieściły. Widzę na bazarkach że rozm.36 kupujesz. Ja już raczej 38 :-( [quote name='Emigrantka']vet mowi ze powinna 35...hmmmm Ja waze 70kg a powinnam chyba 55kg heheheh[/QUOTE] ja powinnam ważyć z 50 kg. Wtedy byłabym szczęśliwa. [quote name='tayga']Pisałam u Agi, ale szukam pomocy wszędzie... Na Allegro są takie łapki co to zywą zamkną. Ale jak nakłonić stwora by tam wlazł? No i co potem z tą zywą zrobić w taka zimę? Podrzucić teściowej? A może węża adoptować albo jaszczura jakiegoś?[/QUOTE] Jak już tak bardzo kłóci się to z Twoją naturą to kup tą klatkę-łapkę i wsadź tam kiełbaskę podpieczoną na ogniu. Potem wypuść mysz daleko od domu na łące. Da sobie radę. Och...Ty od razu teściowej byś podrzucała :mad: wyślij ją mnie. moja nie ma zwierząt :diabloti: [quote name='Emigrantka']z Mlodymi jeszcze nie wiem ale podejrzanie mi waruja pod lodowka...hmmmm[/QUOTE] pewnie głodzisz koty, to warują pod lodówką ;) [quote name='Emigrantka']mowi ze jakby cos tam mial zablokowana (taaa, jak baka puscil w taksowce, kot nie vet, to kierowca malo sie o slup nie rozwalil z wrazenia - patrzac na mnie i na Mloda podejrzliwie).[/QUOTE] Boże! Emi! Chcesz mnie zabić? :evil_lol: To było przykre...jak mogłaś zwalić winę na kota? Okrutna kobieto :placz: Żaden kot nie lubi termometra w dupie. Tobie pewnie to też by się nie spodobało ;) Jak się dzisiaj kociątko czuje?
-
[quote name='Nutusia']Tylko że w wysoce cywilizowanych krajach za znęcanie się albo za wywalenie psa są OGROMNE kary... (po prostu się to nie opłaca). Dzięki temu, ludzie, którzy się na psa decydują, traktują go jak członka rodziny, któremu prezent mikołajkowy też się należy :)[/QUOTE] Szkoda że u nas tak nie jest. W tej kwestii jako kraj jesteśmy 100 lat za murzynami. Bez podtekstów rasistowskich.
-
Dziewczyny...moja mama jak była małą dziewczynką mieszkała w kamienicy gdzie były bardzo strome schody. Któregoś dnia wchodziła po nich z siostrą, a na schodach siedział kot, więc mama moja chciała zrobić kroka nad nim i stanąć stopień wyżej. Okazało się że to nie był kot, tylko szczur i rzucił się na moja mamę gryząc jej nogę :-( Tą historię znam oczywiście od cioci. Boże broń od mamy, chociaż wiele razy pytałam czemu boi się myszy. Zawsze mówiła że się brzydzi... Od tamtej pory przyjęłam sobie za punkt honoru bronić ją przed tym. I tak oto kiedy w naszym mieszkaniu na I piętrze pojawiła się mysz i pożarła termos mojego syna :mad: po czym wystraszyła matkę biegając po salonie zdecydowałam się ją unieszkodliwić. Nie dało się jej złapać...niestety :shake: [B]Tayga[/B] musisz wybrać pomiędzy spokojem, a tupotem małych myszek jak pisze [B]Lilk_a. [/B]Teraz mam 5 kotów i stado myszy (ze szczurami i kretami włącznie) na szczęście martwych :roll: Kiedyś widziałam wielką mysz (albo małego szczura) który dogorywał na moich oczach i też było mi go strasznie szkoda, ale na chwilę zamknęłam oczy i pomyślałam sobie o tym że ten szczur kiedyś dorośnie i zaatakuje małą dziewczynkę która będzie miała traumę do końca życia i...jednak wole koty :roll: które kiedy zostają pod opieką mojej mamy znoszą jej stada mysz na podwórko, a czym bardziej ona na nie krzyczy tym więcej martwych prezentów leży pod drzwiami :evil_lol:
-
Niewidomy Bonzo- Berneński Pies Pasterski ma wspaniały dom.:-)
Agmarek replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
Rzeczywiście piękny psiak. Mam nadzieję że szybko znajdzie domek. Ile ma lat? Bo nie doczytałam. [B]Ani@ [/B]a próbowałaś z trymerem zaatakować tą sierść? ja ostatnio używam tego sprzętu zamiast grzebienia :razz: -
E tam...moja też straszyła że jak weźmiemy "tego psa" to więcej do nas nie przyjdzie, a przychodzi :evil_lol: a jak na początku kiedy Szansa do niej podchodziła mówiła "weźcie tego psa bo się go boję" to prosiliśmy żeby nie panikowała bo psa straszy :diabloti: No i kiedyś jak stwierdziła że "ten pies jest stary" to wyrwało mi się że "ty tez jesteś stara i co z tego?" :roll: No taki charakter mam. Zanim pomyśle już zdążę powiedzieć :eviltong: ale teściowa to akceptuje, a przynajmniej udaje że tak jest. Dużo by pisać o takich wpadkach życiowych...moim mottem życiowym jest "najpierw myśl, potem mów". Niestety nigdy się do tego nie stosuję :roll: O! Np. wczoraj...w rozmowie z jedną koleżanką wyszło że coś tam nie podoba się pani dyrektor, po czym ja stwierdziłam że "w dupie mam jej upodobania" i nagle zorientowałam się że ona za mną stoi :oops: więc niewiele myśląc dodałam "O! Pani dyrektor! Widzę że nie będę musiała drugi raz powtarzać" i odeszłam paląc się ze wstydu :oops: Ale kicha...
-
[quote name='jambi']no właśnie :hmmmm: myśmy tu ostatnio świętowały setną stronę, a ja tu widzę 41-szą... o co qrka kaman??? :roll:[/QUOTE] Ja też tak miałam ostatnio :roll: [quote name='jambi']po 14 miesiącach czekania dogomania zrobiła mi Mikołajkowy prezent - odzyskałam swój stary dobry nick, i znikła kreseczka :lol:[/QUOTE] No widzisz? Cierpliwość popłaca :lol: Ja tak patrzę na Wasze śnieżne zdjęcia i tak sobie myślę że już zapomniałam o tych soplach wiszących przy brodzie i łapkach :roll: to mnie krew zalewa że znów zacznie się skubanie przed wejściem do domu :placz:
-
[quote name='ani@'][B]Agmarku [/B]to ja nie wiedziałam, że Ty masz w domu szkodnika :evil_lol: Moja Luna (podhalanka) jest bardzo grzeczna w szczenięctwie pogryzła tylko jedną parę klapek basenowych. Niestety od moich tymczasów nauczyła się podkradania jedzenia z blatu w kuchni[/QUOTE] Oj Aniu...żeby nie Ela to ja bym już dawno :flaming:ta ruda wariatka chciała mnie w chorobę nerwową wpędzić. Podkradanie ze stołu jest niczym w porównaniu z pogryzionymi kurtkami, butami, listwami przypodłogowymi, kupami na środku garażu, porozrywanymi poduszkami, dołami na podwórku i takimi rzeczami o których wolałabym nie pamiętać :shake: Pekatrine fajny ten dobry piesek ;)
-
No i weźcie sobie teraz wyobraźcie takiego haszczaka ciągniętego na lince za samochodem :angryy: ech...:-(...człowiek jest mistrzem w wymyślaniu tortur :oops: Ja jeszcze wrócę do kwestii butów, bo właśnie przyszły do mnie te co mnie [B]Cantadorra[/B] ściągnęła. Nie obraź się, bo ja zawsze myślałam że jaki człowiek-taki pies. Moja sucz gruba była-ja też. Teraz odchudziłyśmy się obie. Zastrzegam że na innej karmie :evil_lol: No i widzisz Cantadorra patrząc na Twojego psa myślałam że jesteś bardziej...okrągła :oops: a sądząc po bazarkach wcale tak nie jest :-o Musiałam Ci to powiedzieć bo mi spokoju nie dawało :eviltong: A butki są śliczne, cudne, tylko trochę mi na łydkach odstają, ale to nic. Usztywniane są to nie spadną :lol:
-
O masz. [B]Znalazłam Krę[/B] [url]http://www.youtube.com/watch?v=UFt8E5nHX_Y&feature=player_embedded[/url] A tu jest jedno z moich ulubieńszych zdjęć :evil_lol: Co prawda to nie Kra, ale...wszystko jest możliwe ;) [URL]http://images49.fotosik.pl/230/4938f691932061c8.jpg[/URL]
-
Zawsze przeżywa się odejście ukochanego zwierzaka. Ja nawet płakałam po chomiku :roll: Kiedy odszedł nasz pies po około 14 latach - strasznie to przeżyłam. Płakałam jak wtedy gdy odszedł mój tata i po mniej-więcej pół roku stwierdziłam że oszaleję jeśli w tym domu NATYCHMIAST nie pojawi się pies. Szukałam sznaucerka i w końcu zadzwoniła do mnie pani że są :multi: pojechałam. Zapchlone, śmierdzące, ale co tam...wzięłam :diabloti: Kiedy przeprowadziliśmy się z bloków do własnego domu stwierdziłam że przydałby się pies pilnujący podwórka. O LOSIE :razz: ale mi się trafiło :oops: Wypatrzyłam ja na Allegro przy okazji szukania szczeniaka owczarka. Czaiłam się do niej z miesiąc wydzwaniając do Olgi, ale czarę przelała moja teściowa która powiedziała żebyśmy jej nie brali bo nas pozagryza :diabloti: a co...wzięłam :diabloti: Jak sobie przypomnę początki to chce mi się śmiać z samej siebie. Tak się jej baliśmy, a ona nas :evil_lol: Nieważne...chodzi mi o to że inaczej to miało być. Miała być ciepła buda, wolny wybieg po podwórku, a Szansa wypuszczona na dwór stała pod drzwiami i kiedy je otwierałam wchodziła razem z nimi prawie że :evil_lol: Każde swoje zwierze kocham, ale inną miłością i dziś już wiem że Szansa jest tym psem który po swoim odejściu zostawi w naszych sercach ogromną dziurę nie do wypełnienia, ale na razie nie ma co o tym myśleć. Lalunia cieszy się dobrym zdrowiem i oby tak było jak najdłużej :lol:
-
To nie jest Kra. Też kiedyś prosiłam o zdjęcie. Kra jest ciemna z krótkim włosem. Ulv na którejś z poprzednich stron wstawiła film jak psica drzwi lodówki otwiera.
-
Roczny Golden Retriever - pojechał do DS w Żywcu :) + trochę o LORI
Agmarek replied to tayga's topic in Już w nowym domu
Fuks? Bardzo ładne imię. Pasuje do niego :lol: A na fotencje to my tu wszyscy czekamy i jakąś krótką relację :razz: