-
Posts
3854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Agmarek
-
A my sobie we sobotę dwa latka skończyłyśmy :sweetCyb::new-bday::sweetCyb: Co prawda tortu nie było, ale suszone płucka dla Szansy, a dla nas szampan :eviltong: i dzieci jej zaśpiewały 100 lat tak że uciekła do swojego łóżka :evil_lol: niewdzięczna :mad: Jak się mama zapytała co świętujemy, to jej powiedziałam że Szansa dziś skończyła 2 lata. Mama popatrzyła na mnie jak na kosmitę i powiedziała że przecież ona ma duuuużo więcej! :-o To nic. Dla nas ma dwa lata, bo tyle właśnie u nas jest ;) tylko solenizantka nie była zadowolona z rejwachu wokół niej. Najpierw śpiewali, potem głaskali i całowali, to i ona najwyraźniej uznała że całować trzeba, więc wylizała mojego syna po twarzy :evil_lol: jak parchów dostanie to powiem że teściowa tak go wylewnie ściskała :diabloti: To tylko dwa lata, a ja mam wrażenie że Szansunia jest z nami od zawsze...:roll: Czy Wy też macie taką amnezję z czasów sprzed pojawieniem się zwierzaka w domu? :oops:
-
[quote name='Emigrantka']Agmarek - Mlody swiata nie widzi poza naszymi tu kotami i psem. Ta psina w Polsce to jest "jego ojca" pies i z tego wzgledu Mlody nie chce TAM podskakiwac - chyba.... :([/QUOTE] To przecież nie musi podskakiwać od razu "hej strary. mamy bude dla twojego psa, bo nie dbasz o niego i generalnie jesteś kiepskim miłośnikiem zwierząt" Nie, nie...może by tak subtelniej ;) "tato jest buda do oddania. Ładna, nówka sztuka. I pomyślałem że lubisz swojego psa, więc może chciałabyś ją wziąć dla niego. w końcu ta buda którą teraz ma (albo nie ma) już swoje wysłużyła...ale jak nie chcesz, to nie ma problemu..." Może coś w tym stylu...:roll: [quote name='tayga']Szału nie ma, dla Emi rzeczy mało przydatne :) Wszystko z wełny naturalnej - ocieplacze na nogi, na termofory, rękawiczki i butki dla małych dzieci. Mam jeszcze swoje fanty - śliczną lalę z porcelanowym łbem, ekstra torbę na laptopa, dwa fioletowe zegarki i cudne futerko z "dalmatyńczyka" lub krówki w tozmiarze M/L. No i tradycyjnie kilka kosmetyków.[/QUOTE] Termofor może dla mnie :lol: ale nic co jest wełniane, więc proszę zaznacz w opisie i linka podeślij. Emi będzie tylko podrzucać bazarek :-( :evil_lol:
-
[quote name='stonka1125'] mimo intensywnego nawadniania niestety umarł dzisiaj rano[/QUOTE] Boziuniu :-( tak mi przykro :-( Śpij spokojnie maleńki [*] Już nie jest ci zimno...:-(
-
[quote name='bela51'] Emi, ustaw sobie troche tego zięcia ( przyszlego). Wrazliwosc na psia niedole to bardzo istotna cecha charakteru.[/QUOTE] Zgadzam się w 100% :lol: [quote name='Emigrantka']Pies wg niego nie ma zle, to jest chlopak ze wsi - co wiecej moge dodac?[/QUOTE] Młody jeszcze, to ustawiaj puki możesz, bo potem się nie da. Mój TZ też ze wsi, ale szybko opanował psią i kocią niedolę :mad: Łopatologicznie wyłożone szybciej do mózgu trafia :mad: [quote name='tayga']Uważaj na koty... podobno sie pierze ino sie nie wykręca :)[/QUOTE] Muszę sprawdzić na Klakierze-Kilerze :diabloti: Na mojej juce wczoraj z rana sobie pazurki ostrzył, a drapak za ścianą stoi :angryy: nie daruje gadzinie :mad: Klakierek...kici kici...chodź do pańciiii........:diabloti: [quote name='Cantadorra']Agmarek, zdradź mi proszę tajemnicę po co ci "Kadzidełka i ich zastosowanie". Ja ujęłabym to w jednym zdaniu: 'zanim podpalisz podłóż coś na popiół". Koniec. Co tu pisać???[/QUOTE] Oj tam...takie ciekawe cholery...nie wiem po co mi te kadzidełka...może zacznę palić...:roll: [quote name='tayga']Dostałam duuuuuzo fantów na bazarek :) Idę foty robić[/QUOTE] Nie mogę się już doczekać, tylko cicho-sza przy Emi :roll:
-
Simek normalnie wymiata :evil_lol: a Kra? Hmmm...widzę że lubi pizzę z szynką :roll: Kiedyś gdzieś na zdjęciu widziałam taką lodówkę 20 razy owiązaną łańcuchem i kłódka z przodu. Może by się przydała? ;)
-
Misza słodziak :loveu: U Ani wszystkie psiaki w słodziaki się przemieniają ;) No a co to za trupek? Co z nim???
-
Miałam sobie pożartować z Wami o tych kadzidełkach, ale ten opis tego huskiego ciągniętego za samochodem :angryy: ja jak tylko słyszę słowo "husky" od razu widzę naszego Paco :-( to mógł być on :placz: i już sobie pożartowałam...a jeszcze moja matka mnie wkur-wiu, bo wracała ze sklepu z koleżanką i "tak się uśmiały" (hahah...mało mi bebechów nie wyrwało jak to usłyszałam :angryy:) bo szedł za nimi kot i tak strasznie miauczał...no i poszedł za koleżanką (hahaha...bardzo kur... śmieszne :angryy:) Mówię jej że pewnie był głodny, trzeba było mu coś dać!!! Na co ona mi mówi że to pewnie czyjś kot był i wyszedł na spacer :crazyeye: Normalnie ręce mi opadły...w blokowisku kot na spacerze łaszący się do przechodniow...:angryy: Od razu przypomniała mi się moja kotka która się do nas łasiła, bo była tak głodna że było jej juz wszystko jedno :-( Wiecie co? Myslałam że moja matka ma trochę więcej rozumu w głowie :angryy: [B]Emi [/B]buda fajna. Ja nie mam psa na dworze, ale bude dla kotów mam i swojego czasu interesowałam się tymi sprawami. Steropian w środku ma dość gruby (ważne żeby od wewnątrz był zabezpieczony przed wyrwaniem przez psa/kota) i żeby była ocieplana równiez od spodu, albo chociaż na takich cokołach. Zapytaj jeszcze czy jest pomalowana, albo chociaz w jakis sposób zabezpieczona, bo ja pamiętam że za malowanie musiałam dodatkowo zapłacić.
-
[quote name='Emigrantka']Tayga dziekiiiiiiiiiiiiiiiiii to ja na to derugie lapie heheh :)[/QUOTE] Ręce precz od słodyczy !!!
-
O! Jakie pyszności! :smile: Ja dzisiaj z rana tylko kawa (fajków nie palę prawie 2 lata) i hajda do szkoły. Dopiero wróciłam i mogę się ogarnąć, bo zimno mi tak że hej... Emi ja Cię proszę kobieto - przestań Ty naprawdę łazić po tych bazarkach, bo to sie dla Ciebie źle skończy. Przyjedziemy do Ciebie z dziewczynami i...:mad:...ręcznie wyleczymy z zakupoholizmu :diabloti:
-
[quote name='tayga']Nie dla bazarków??? Ja protestuję!!! Bo dzisiaj mi hana4 wysłała paczkę z Cybinki... nie wiem z czym, ale podobno cos fajnego :) I kto to kupi, co???? A muszę zbierać na leczenie Lori (goldenki), sterylke daje Fundacja, ale guz, ząbki i cała reszta to... Ale zajrzycie chociaż jak zrobię, co???[/QUOTE] Och się zobaczy...:roll: i pewnie nie tylko :evil_lol: Wczoraj mój kot zapałał wielką miłością do drapaka, ale dzisiaj już mu przeszło. Gad obrzydliwy :angryy: Czym mu dogodzić? :mad:
-
Płaszczyk bardzo ładny, ale nie w moim stylu :shake: Poproszę inny zestaw ;)
-
[quote name='blueberrykiss']No ja łażę tak za nią od bazaru do bazaru i zbieram to co szarańcza jeszcze nie zaatakowała :D[/QUOTE] To gdzie ten płaszczyk? Może na mnie będzie dobry :roll: chociaż też sobie obiecałam że do końca roku już żadnych bazarków :razz:
-
[quote name='Cantadorra']a ty Agmarek wpadniesz do tricity?[/QUOTE] Czasem tam bywam. Jak się będę wybierać to dam znać :lol: Dziękuję za zaproszenie. Ja to chyba tak pomiędzy Wami mieszkam więc też zapraszam :eviltong: [quote name='Emigrantka']... nie wlaze na zadne kuzwa bazarkiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii[/QUOTE] Właśnie widziałam :mad: [quote name='Cantadorra']Taaaaa...... ciekawe, to może jednak wpadniesz na moją kozetkę poleczyć ........holizm?[/QUOTE] A co Ty tam leczysz??? Bo mi by sie terapia AA przydała :evil_lol: [quote name='Emigrantka']NO mam te pare co czekam az sie zakoncza i modle sie ze mnie ktos przelicytuje.. szczegolnie na tym z probkami perfum[/QUOTE] EMI !!! Czyś Ty zwariowała z tymi perfumami??? :crazyeye: Biżuteria mnie nie kręci, perfumy raczej też nie, ale daj linka do tego płaszczyka i jak jesteś gdzieś indziej to tez daj. Normalnie Ci wpier... :mad:
-
[quote name='Cantadorra']Przecież koty powinny się bać psa i to takiego wielkiego na dodatek, a ten skaczą mu po głowie. Zero szacunku... :)[/QUOTE] Och...u mnie też teraz w domu 5 kotów, bo mróz na dworze, a żeby się nie rozłaziły po chałupie to z Szansą w garażu siedzą i wyobraź sobie że moja groźna oneczka śpi z kotami, pozwala im wyjadać z miski i jak ma otwarte drzwi do domu, to przyjdzie, obchód zrobi i idzie do kotów :evil_lol: Ostatnio przyłapałam ją jak lizała kota po głowie i to zapewne nie w celach konsumpcyjnych. Taka ona groźna :eviltong: Zupełnie jak Zara :lol: I ogólnie moje towarzystwo jest nienormalne, bo psy nie ganiają kotów i jeszcze łażą z nami na spacery. Dom wariatów :eviltong:
-
Jestem i ja. Śliczne maluchy. Nie wiem jak pomóc...
-
Boziuniu jak u nas jest ziiiiimno...:crazyeye: W ostatnich dniach -20 to standard i jedynym stworzeniem które cieszy się z tego mrozu, śniegu i wiatru jest...Szansa...:roll: Na spacerach biega zadowolona, łbem macha na wszystkie strony i tarmosi Corsiczka za kubraczek "super dog-a" :angryy: mały tylko na siu i do domu chce iść, a ona zaprasza do zabawy. Jak z nim sie nie uda, to mnie zadem pyrga i podgryza rękawy. Wiecie...jakby była inna pogoda, to ja do zabawy bardzo chętnie, ale w takiej sytuacji...:shake: Wczoraj przy -15 st. drzewka ocieplałam. Poszłam do altany, rozciągam sobie sznurek, rozwijam ociepline i nagle z domku dla dzieci patrzy na mnie...przerażony kot... Nie ma gdzie uciec, więc siedzi i patrzy. Nie mój - zaznaczam!!! Podobny do mojej kotki, ale tu w okolicy chyba wszystkie koty są do niej podobne :roll: sąsiadów kot też :eviltong: Powiedziałam niby "psik" ale tak bez przekonania, a potem tam wróciłam, położyłam koc i zostawiłam w altanie suchą karmę. Mama mnie obtańcowała że obce koty na podwórko wabie, a potem dziwię się że gryzą moje, ale co ja na to poradzę? Przecież nie pozwolę mu zamarznąć i umrzeć z głodu. Nie chciałabym na wiosnę zmieść go z terakoty :shake: I to nie jest kot moich sąsiadów, bo nie ma obroży. Tamten ma. Zieloną. Poza tym który domowy kot w taki mróz nie siedziałby w domu? Chyba tylko...bezdomny :roll: Cholera jasna dwa psy w domu, a podwórko pełne kotów. Bezpańskich też :mad: Dzisiaj w nocy było -20. Moje koty w garażu wszystkie spały, jeden z Szansą w łóżku. Zapewne ciepło mu było :diabloti: TZ jej jeszcze ogrzewanie podłogowe odpalił żeby mu sunia nie zmarzła, a ja kupiłam sobie trymer i na razie z jej kudłami walczę. Wygrywam :razz:
-
A rudy George jak zwykle cyca u Zary szuka :evil_lol: ledwo go widać na tym rudym zadzie :roll:
-
[quote name='Asiaczek']Uczy się...? Nie ma o czym pisać...? Zamarzła i nawet Birma jej nie uratowała...?[/QUOTE] W sklepie zoologicznym pracuje :razz: to teraz taka ważna że nie będzie z nami gadać :evil_lol:
-
A u mnie dziki, bo niby do psa podobne, ale w śniegu ryją :roll:
-
A co tu taka cisza??? Bonsai co to zaniedbania???
-
[B]Mariamc [/B]no elegancko się chłopak zabawił nocą :evil_lol: chociaż ja do końca nie byłabym przekonana że to on. Przecież jego mina mówi sama za siebie "to nie ja" :roll:
-
Zamir ze smutną historią. Nieudana adopcja, znów na lodzie.
Agmarek replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Daria nie zrozumiałaś mnie. Napisałam "jakiejś firmy". I tu miałam na mysli firmę która dziś jest, a jutro jej nie ma. -
[B]Julia[/B] to było chyba jakieś przesłanie dla Ciebie że nieodpowiednio psy karmisz, bo na znak protestu poupychały gazety nawet w misce na jedzenie :diabloti: Pokaż nam jeszcze sprawców, bo tu z kapciem tylko nos widać :evil_lol:
-
Zamir ze smutną historią. Nieudana adopcja, znów na lodzie.
Agmarek replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agata69']Zamir całe życie, od szczeniaka mieszkał w budzie. Nie wiadomo czy przyuczyłby sie do mieszkania w domu. Teraz podstawa dla niego jest kontakt z człowiekiem.[/QUOTE] Jestem i ja. [B]Agata[/B] masz rację. Skoro pies do tej pory miał sporadyczny kontakt z człowiekiem tego teraz najbardziej potrzebuje, ale z tego co przeczytałam [B]Gorki330[/B] dobrze się nim zajmuje i dba o jego rozwój psychiczny. Myślicie że on nadaje się od razu do DS? Oby tylko znów nie trafił do pilnowania jakiejś firmy :roll: