-
Posts
3854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Agmarek
-
[quote name='baster i lusi']jak będzie następna edycja Mam talent to koniecznie trzeba będzie ja zgłosic.[/QUOTE] I na pewno wygra :diabloti: tylko jak Ulv lodówkę tam zatarga? :eviltong:
-
Niewidomy Bonzo- Berneński Pies Pasterski ma wspaniały dom.:-)
Agmarek replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
[quote name='ani@']No zobaczymy co powie Kinga bo jeszcze nic nie wie :cool3::lol:[/QUOTE] Ahahaha...dobre...:roflt: mam nadzieję że chociaż biedna wie że ma telewizor :turn-l: -
[quote name='tayga']Ja jestem specjalistką od łamania łopatek.[/QUOTE] Teraz ja już też :diabloti: [quote name='tayga']A ja Nikusię nauczyłam do krytej kuwety (jak była maleńka to za kuwetę miała blaszkę od ciasta)... ale na początek wymontowałam drzwiczki. Musiałam mieć krytą, bo stała bardzo na widoku. Jak mieszkałam w bloku, to miejsca miałam tyle, że goscie wchodzili pojedynczo, gęsiego :)[/QUOTE] My w bloku opróżniliśmy półkę w regale na samym dole i tam stała kocia kuwetka. Nie przemyśleliśmy natomiast do końca żwirku. Ponieważ przeprowadzając się do swojego domu stwierdziliśmy że kot nasz będzie wychodzącym, TZ zaczął mu mieszać żwirek z piaskiem, po czym przyłapaliśmy go na waleniu do piaskownicy :roll: Oczywiście ja zawzięcie go obserwowałam, bo TZ podejrzewał moje koty, ale ja je widziałam jak najedzone biegną na łąkę, a kiedy się wydało że to Klakier tam sra, TZ zamontował płachtę na piaskownicy :diabloti:
-
Niewidomy Bonzo- Berneński Pies Pasterski ma wspaniały dom.:-)
Agmarek replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
[quote name='ElzaMilicz']Jest duży i piękny! Ja! Ja wiem kto ma ten-lewizor ! Nasza [B]Kinga [/B].:B-fly: :eviltong::eviltong::eviltong:[/QUOTE] To znaczy? :-o Można coś więcej? :roll: -
Hugo w PDT uczy się życia z człowiekiem, Boss ma dom
Agmarek replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
[quote name='koosiek']Wiem, że znajoma widuje je ok. 6 rano. Mały jest łaciaty. Dopytam jeszcze o szczegóły i dam znać.[/QUOTE] Kurcze...ja mam możliwość wyjścia z domu dopiero po 8 :-( a bywam tam raczej w godzinach popołudniowych, więc pewnie dlatego ich nie widuję. Czekam w takim razie na info. -
Mój kot bał się też wejść do takiej krytej kuwety, więc kupiłam mu taką zwykłą plastikową i to jest już chyba czwarta z kolei, bo zazwyczaj jak w ten żwirek naleje z litr siuśków, to nie chce mi się tego wybierać łopatką, więc wywalam wszystko i trzepiąc kuwete zawsze muszę tak przydzwonić że odpada dno :roll: No nie umiem delikatniej :eviltong: a ostatnio dziwiłam się jak można złamać łopatkę i...dowiedziałam się. Na własnej skórze :evil_lol:
-
Hugo w PDT uczy się życia z człowiekiem, Boss ma dom
Agmarek replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
[B]Koosiek [/B]jestem. Powiem Ci że mieszkałam kiedyś na tym osiedlu i bardzo często przychodziły tam psy z pobliskiego Karczewa. Nie były one bezdomne, ale...szukały pożywienia. Mogę tam podjechać i cyknąć fotki, ale proszę o konkrety. Na jakiej ulicy ten śmietnik (nie mogę przecież cały dzień jeździć po osiedlu i szukać) może w jakich godzinach (rano? wieczorem?) i przede wszystkim kolor psów. Duży jest żółty i pręgowany, a mały? Jasny? Ciemny? Kurcze...jeśli one są tam od kilku miesięcy to gdzie stacjonują? Mogę popytać ludzi, ale muszę chociaż wiedzieć gdzie one bywają. Ja jeżdżę tam co najmniej dwa, trzy razy w tygodniu ale nigdy ich nie spotkałam :roll: -
[quote name='ulvhedinn']Fakt, żeby miec bernardyna trzeba pamiętać, że to jest bardzo wielki, bardzo silny i bardzo wesoły pies. Taki co to potrafi władować się pełnym rozpędem i całym ciężarem w ukochaną pańcię[/QUOTE] Coś o tym wiem. Mojej sąsiadki benio tak się ucieszył na widok jej matki że wpadł na nią z całym impetem, przewrócił i złamał jej rękę :roll: Kobieta absolutnie nie miała do niego pretensji, ale od tamtej pory zawsze uciekała kiedy pies biegł się przywitać :evil_lol:
-
Nie martw się Emi. Ja przed zimą zamówiłam ocieplaną budę dla kotów i po dwóch tygodniach zadzwoniłam do sprzedawcy z pytaniem "gdzie jest moja buda?" na co on mi odpowiedział że kurier zwrócił ją do nadawcy z powodu "nieprawidłowego adresu" :angryy: Wścieku normalnie dostałam, bo przecież numer telefonu do mnie miał, a nie zadzwonił. Zależało mi na czasie, bo koty już marzły. Paczka została wysłana po raz drugi i nie chcesz wiedzieć co tu się działo. Jatka normalnie była jak kurier przyjechał :mad: Efekt był taki że buda miała pęknięty dach, a kurier stracił pracę (niech się cieszy że nie uzębienie) :mad: [B]Bela [/B]popatrz tylko na Janeczkę. Na dworze ziąb i wiatr i mróz, a ona biedna krótkowłosa, to i zimno jej jest :roll: a jak nie ma co robić to leży i boczki mają prawo boleć :evil_lol:
-
O matko! Iza! Jaka Janeczka jest śliczna! :-o Dawno jej nie widziałam, ale na tym zdjęciu wygląda jak styrana życiem, więc po co jeszcze ma biedna łazić po tym śniegu?! :eviltong: Patrzcie ją jaka panna...na kocyku się wyleguje :razz: a mogła skończyć inaczej...w schroniskowej budzie :-( ech...jak sobie pomyślę...:-(
-
[B]Tayga [/B]pisząc o tych dzikach w lesie miałam na myśli te dwa stworzenia w śniegu się tarzające :evil_lol: Sarny też dokarmiam, ale nie mam paśnika, poza tym TZ twierdzi że ściągając je pod dom narażam je na rozszarpanie przez bezpańskie psy, więc jak mam jakieś warzywa zanoszę je głębiej w las. Co do mojej głowy, to mam kolegę który się śmieje że ludzie w moim otoczeniu dzielą się na dwie grupy. Ci którzy mnie akceptują i ci co się mnie boją, bo nigdy nie wiadomo co powiem i co zrobię :evil_lol: [B]Bela [/B]ja nie wiem czy Twoja Janeczka jest wyjątkiem, czy moja Szansunia, bo moja panna uwielbia chodzić na spacery kiedy pada śnieg, deszcz, wieje wiatr i najlepiej jakby tu jeszcze huragany były :evil_lol: nic jej nie przeszkadza. Za to mój Corsik jest leń totalny co by w taką pogodę tylko nogę zadarł i do domu wrócił :roll: i zazwyczaj w takie dni jak ten mam dylemat, bo nie wiem czy iść z Corsem do domu, czy z Szansą na spacer. Zobacz nawet na tym zdjęciu. Ona w śniegu się tarza, a on stoi na odśnieżonej drodze i szczeka na nią "wyłaź z tego śniegu!" :evil_lol: I znów zapomniałam go ubrać na spacer :oops:
-
Może [B]Agucha[/B] ma do Bonsai telefon, bo brała od niej brzydala :roll: żeby chociaż wiadomo było że ich tam śnieg nie zasypał...
-
Tayga zwierzyłaś się że łopatę do śniegu masz, to zapraszam :evil_lol: bo u nas dziś od rana śnieg pada, a w lesie jakieś dwa dziki spotkałam :eviltong: [URL="http://img217.imageshack.us/i/zdjcie0236t.jpg/"][IMG]http://img217.imageshack.us/img217/7383/zdjcie0236t.jpg[/IMG][/URL]
-
A u nas dziś tak [URL="http://img217.imageshack.us/i/zdjcie0236t.jpg/"][IMG]http://img217.imageshack.us/img217/7383/zdjcie0236t.jpg[/IMG][/URL] I tak [URL="http://img46.imageshack.us/i/zdjcie0238j.jpg/"][IMG]http://img46.imageshack.us/img46/765/zdjcie0238j.jpg[/IMG][/URL]
-
Luna jak jeszcze byłam nastolatką lubiłam chodzić w ciuchach mojego brata i kiedyś w "naszym ulubionym" swetrze poszłam do koleżanki. Jej kot upodobał sobie mnie jako przedmiot głaszczący i popuścił mi na rękaw tegoż swetra :roll: Śmierdział on okropnie i mimo wielokrotnego prania musieliśmy go wyrzucić :-( nie chcecie wiedzieć co powiedział na to mój brat, ale miałam od tamtej pory zakaz wstępu do jego szafy :placz: i tak oto jak nigdy nie przepadałam za kotami po tym zdarzeniu brzydziłam się ich. Nie to żebym zrobiła jakiemuś krzywdę. Nie nie, ale od tamtej pory nie głaskałam aż do momentu w którym mąż przyszedł i powiedział mi że u nich w pracy okociła się kotka. Pojechałam zobaczyć i zakochałam się. Myślę że to był instynkt macierzyński, bo byłam na wylocie ciążowym :evil_lol: TZ chciał wziąć pudełko i razem z kotami przywieźć je tu gdzie teraz mieszkamy. Żałuję dziś że tego nie zrobił, bo kotkę zabił samochód, jeden kociak gdzieś przepadł, drugi jest u mnie, a trzeci jest w TZ-a pracy pupilkiem całej męskiej ekipy :evil_lol:
-
[B]Tayga [/B]czego Ty taka niezadowolona jesteś. Co? :mad: O ile sobie dobrze przypominam to zanim spadł śnieg pisałaś że takie nieogarnięte masz podwórko. Napisałam Ci że spadnie śnieg to wszystko przykryje i tak się stało, a teraz piszesz "byle do wiosny" :crazyeye: Już wiem. Pewnie chcesz ponarzekać na podwóreczko :razz: :evil_lol: Proszę Cię nie wstawiaj takich linków, bo moja ciekawska natura nie pozwala mi na to aby przejść obok tego obojętnie, a po przeczytaniu tego musiałam ochłonąć :-( Bardzo często na animal planet oglądamy policję dla zwierząt i kiedyś powiedziałam TZ-owi że ja bym się spełniła w takiej pracy. Na co on stwierdził że chyba raczej nie, bo bym od razu na miejscu wymierzała karę i wykonywała wyroki :roll: I jeszcze przypomniało mi się jak próbowałam przefarbować się na blond, po czy mój kochany TZ powiedział żebym tego nie robiła, bo ktoś może się oszukać :angryy: i że mój czarny łeb jest odzwierciedleniem charakteru :angryy: Chyba czas zmienić TZ-a :eviltong: ale się nakręciłam :roll:
-
[quote name='qeram']Jestem tego samego zdania, ale nie wszyscy są rozsądni i odpowiedzialni. małe benki sa śliczne, takie puchate kulki. jak wyrosną to ludzie sie ich pozbywają. najlepszy dowód: [url]http://www.dogomania.pl/threads/133903-Prawie-100-bernardyn%C3%B3w-czeka-na-pomc!Daj-im-szans%C4%99[/url]![/QUOTE] To u nas standard :-( i nie dotyczy on tylko benków :shake:
-
[quote name='Cantadorra']Jak tam śniegi u was? U nas mnóstwo. Nie wiem jak mój tymczasowicz do mnie dojedzie.[/QUOTE] U nas śniegu pod dostatkiem, ale nie mam już dylematów przy parkowaniu "urwe czy nie urwe" ;) teraz mam dylemat "wysiądę czy nie wysiądę" :evil_lol: a to tymczasowicz z okolic wawy ma przyjechać??? Czy to ten który zaatakował Twoją sunię? Ja nie byłabym dobrym DT. Dzisiaj pożegnałam swój samochód który towarzyszył mi przez ostatnich pięć lat i aż się pobeczałam :-( zawiózł mnie do porodu i pojechał po Szansunię. Ech...:-( Niech tak samo dobrze służy swoim nowym właścicielom :lol: [quote name='Cantadorra']Panowie byliby zachwyceni :) Panie pewnie mniej :)[/QUOTE] Generalnie panie zazwyczaj mnie nienawidzą :diabloti: nie wiem co nimi kieruje :eviltong: Naprawdę nie wiem :oops:
-
[quote name='Cantadorra']Jak to zgubiłam??? Agmarek.... nie prowokuj :)[/QUOTE] Łoj...myślałam że już mi coś wysyłałaś z bazarku Belli :roll: Sorry :oops:
-
[quote name='Cantadorra']Agmarek, podaj mi proszę na pw swój adres.[/QUOTE] Zgubiłaś? :razz: Się robi :diabloti:
-
[quote name='zerduszko']Ale co to znaczy nie jest głodny :lol:[/QUOTE] Ja to kompletnie nie rozumiem tego zdania, bo mój pies czy jest przed, po czy w trakcie jedzenia zawsze jest głodny :roll: Cieszy się jak np. obieram ziemniaki i upadnie mi obierka, a na dzieci wypracował sobie taką metodę że jak młodzież idzie odnieść talerz po jedzeniu, to wyskakuje spod stołu i "HAU !!! " po czym jest szansa że młodzieży zadrży ręka i coś z tego talerza upadnie na podłogę :evil_lol: wie że żebrać pod stołem nie można, więc tego nie robi ;)
-
[quote name='Saththa']Przepraszam, jakie dzieło? Strasznie mnie to zaintrygowało :razz::razz:[/QUOTE] Hahaha...przed domem mamy takie "łuki" i z jednego z nich odpadł tynk. Złożyliśmy reklamację, ale firma zwaliła winę na złe warunki pogodowe w chwili nakładania i nie uznała reklamacji. Zabawę mieliśmy z nimi że hej. Kupiliśmy więc drugą bańkę tego tynku, ale dla tak małej powierzchni nikt nie chciał sobie rąk brudzić, więc nerwa dostałam i sama to zrobiłam, a teraz mój złośliwy pies wyskakuje z domu i sika na tenże łuk. Żaden inny. Tylko ten :mad: a kiedy wydaje mu się że nie patrzę leje mi na koła od samochodu złośliwiec jeden :razz:
-
Ups...coś tu straszna cisza nastała :oops:
-
Roczny Golden Retriever - pojechał do DS w Żywcu :) + trochę o LORI
Agmarek replied to tayga's topic in Już w nowym domu
[quote name='tayga']Od początku wiedziałam ze to chodzące zero agresji :)[/QUOTE] I tak ma być :lol: -
Niewidomy Bonzo- Berneński Pies Pasterski ma wspaniały dom.:-)
Agmarek replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
O kurcze! :crazyeye: Aniu chyba przesadziłaś :crazyeye: Ja swoją psicę z rozpędu też dzisiaj wyczesałam, ale połowa tego to max! :crazyeye: Toż tu drugiego psa masz !!! No tak...pies zrzuca na zimę,a potem zrzuca w zimę...nie będę pisać kto mi o tym powiedział :roll: