-
Posts
3854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Agmarek
-
No widzisz [B]Reno2001 [/B]ja doprowadziłam do tego samego. Jak rano wchodziłam do garażu, to Szansa już siedziała i czekała na opiernicz. Nawet jak nic nie zrobiła. Teraz już nawet jak coś zbroi, to zapytam raz "co zrobiłaś?" i na tym kończymy temat. Czasami już nawet nie chce mi się zwracać jej uwagi. Poprostu to podnoszę i idę dalej. A to że nie kuli już łba na mój widok uzyskałam tym że wchodząc rano do garażu rozglądałam się i jak zobaczyłam że szkodnik nic nie zbroił, to pochylałam się, mówiłam "dobra sunia", głaskałam po łebku i dawałam smakołyk. Od dwóch dni Szansa już się cieszy jak wstaję rano :lol: Skrzyczałam suńkę może ze dwa razy, ale nie darłam się, tylko mówiłam podniesionym głosem "co zrobiłaś?" i umoralniałam ją że tak nie wolno itd. Tak w moim wykonaniu wygląda opiernicz. Staram się nie krzyczeć ani na nią, ani na nikogo, tyle że to bardzo wrażliwa istota i każdy gest czy spojrzenie uważnie studiuje zanim podejdzie czy się spojrzy, a już z tą piłką to przesada. Ona zajada smakołyki, a ja latam za piłeczką. W efekcie tego ona się upasie,a ja schudnę. Suńka dba o moją linię :evil_lol: Może kiedyś osiągniemy kompromis że ja będę zajadała suszone płucka, a ona będzie latać za piłką. Teraz niestety mamy ograniczony czas spędzania na dworze, bo zimno i szybko się ciemno robi, ale jak przyjdzie wiosna, to już ja się za nią wezmę :mad: ;) A to że psy zaczynają się naśladować to widzę, bo Szansunia zaczyna już śmigać po krzakach razem z Corsikiem :multi:
-
Bulwinka trzykropka- Lola- NIE ŻYJE? powtórka z OZZY"EGO?!!!!
Agmarek replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Dajcie spokój. żuraw się nie przyzna do uśpienia, bo musiałaby podać jakiś konkretny powód, a przecież sunia nie była ani głucha, ani ślepa. Wiem od swojego weta że nie wolno usypiać zdrowych psów, ale wiem też że ten proceder jest nagminnie uprawiany :angryy: Jeśli okazałoby się że tak się stało, to nie tylko żuraw miałaby kłopoty, ale też wet który to zrobił. A co do zdjęć, to zanim nauczyłam się je wstawiać, to wysyłałam fotki do osób które potrafiły to zrobić, więc co? Powinnam jeszcze wysłać zgodę na opublikowanie ich? A jeśli nie, to powinnam mieć teraz do nich pretensje? To niedorzeczne :shake: -
No to masz fajne towarzystwo. Jeden szczeka przez drugiego :evil_lol: Szansa to chyba dziś chciała zagrać z chłopakami w piłkę, ale nie miała śmiałości. Bidna ta moja suczyna. Uczy się nas od nowa. Chyba trochę boi się szczekać, bo jak wychodzimy na spacer, to Corso drze się jak opętany, a ona tylko popiskuje i kręci się w koło. Ciężko jest ją nauczyć czegokolwiek, bo jak chcę żeby siadła, to ona się kładzie na plecach. Jak chcę żeby przyszła, robi to samo. Teraz w końcu zainteresowała się tym plecionym sznurem, bo powtykałam w niego smakołyki :evil_lol: Czekam aż przyjdzie "nadziewana" piłka od Bzikowej. Napewno jej się spodoba, bo mnie już palce bolą od tego wciskania płucek w ten sznur :lmaa: Nienormalnego psa to ja już mam. Szczeka nawet wtedy gdy ktoś przechodzi koło bramy. Wyobraź sobie co się działo jak mieszkaliśmy w blokach. Obejrzałam parę filmików z wesołej łapki i nie widzę tam Szansy. Raczej Corsik mógłby sobie podać łapę z Sadie :evil_lol: Pewnie jeszcze nie wszystko przejrzałam. Byłam zajęta napychaniem sznura płuckami (jedyny przysmak naszej księżniczki) A co do suńki, to zrozumiałam dzisiaj że ona nie boi się mnie, tylko moich reakcji. Nie wie na ile może sobie pozwolić i czy wogóle może sobie na cokolwiek pozwolić. Nawet jak przychodzi nie wołana, to kuli uszy, czy aby jej się za to nie oberwie :shake:
-
Jakby ktoś nie widział, bo zdjęcie zrobione jest z daleka, to Szansa ma w oczach wypisane "Idziesz ty czy nie?!" :eviltong: [IMG]http://img293.imageshack.us/img293/5121/dscn0610du7.jpg[/IMG]
-
Bulwinka trzykropka- Lola- NIE ŻYJE? powtórka z OZZY"EGO?!!!!
Agmarek replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Aha. I z tą fotą nie chodzi mi o to żeby ktoś tam pojechał i [B][COLOR=green]xxxxxxx[/COLOR][/B], choć przyznam że się należy, ale może ktoś czyta dogo, pozna jej [B][COLOR=green]xxxxx[/COLOR][/B] i będzie wiedział co zrobiła z sunią. Przecież ona musi mieć jakichś sąsiadów czy znajomych! -
Bulwinka trzykropka- Lola- NIE ŻYJE? powtórka z OZZY"EGO?!!!!
Agmarek replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
[B]marta23t [/B]tylko nie wiadomo czy [B][COLOR=green]xxxxx[/COLOR][/B] na fotkach należy do żuraw, ale Twoje pytanie jest bardzo dobre, więc je ponawiam. [B]Czy osoby które ją osobiście znają nie są w stanie jakoś do niej dotrzeć???[/B] I nie chcemy oczywiście żeby dogo miał problemy, tyle że ludzie którzy nie mają się czego wstydzić wstawiają swoje zdjęcia razem z psami. Na przykład ja. Niemam nic do ukrycia i moje zdjęcia są ogólnie dostępne. Dla wszystkich. Więc może poprosić żuraw o fotkę, albo może ktoś jest w posiadaniu jej zdjęcia z sunią? Pewnie nie spodziewała się że z tego wyniknie taka afera. -
No właśnie żeby poćwiczyć z Szansą, to muszę Corsika wypędzać, bo on zaraz piłkę rekwiruję i w nogi :mad: Ona tylko za nagrodą się rozgląda, bo jak pobiegnie ze mną do piłeczki, to dostaje suszone płucko :razz: i jak już jesteśmy przy piłeczce, to wącha piłkę i moje ręce. Piłki nie chce, szczęki zaciska, ale płucko chętnie przygarnie. Dzisiaj na spacerze dałyśmy sobie z Szansą po razie :placz: Rozbrykała się trochę, zaczęła podskakiwać i nastawiać głowę, a potem tyłek do klepania, a jak poklepałam to odskakiwała i znów przylatywała. Chciałam ją poklepać po głowie i w tym samym czasie co ja się pochyliłam i wyciągnęłam rękę ona podskoczyła. Efekt był taki że ja wsadziłam jej palec w oko, a ona przywaliła mi ze łba prosto w nos aż gwiazdy zobaczyłam :placz: No trudno. Może jutro będzie lepiej. Założe kask :razz: A poza tym Sznsa tak nas dzisiaj zaskoczyła że aż mi papieros wypadł. Pierwszy raz odkąd u nas jest zaszczekała :multi: Może nie robiła tego do tej pory, ponieważ nie miała bodźców które by ją do tego skłaniały, ale dzisiaj mój mąż z chłopakami grali w piłkę i w końcu wydała z siebie ten dźwięk. Trzy razy :crazyeye: Osobiście nie przeszkadza mi to że jest taka cicha, ale pamiętam jak kiedyś pojechałam z rodzicami do schroniska i mojej mamie spodobał się taki pies którego pani określiła jako niereformowalny.Miał 7 lat. Byłam wtedy dzieckiem, ale zrozumiałam z tego tyle że już raz został adoptowany, ale ludzie którzy to zrobili oddali go po tygodniu bo... NIE SZCZEKAŁ! :-o U nas zaszczekał po dwóch dniach. Już ja się o to postarałam :razz: Miał na imię "Mopsik", bo ciągle spał i był z nami przez kolejnych 7 lat, aż kiedyś na spacerze gonił królika i dostał zawału. Kochane to było psisko i wierne jak diabli. Wieczorem zaganiał mnie do łóżka, a jak tylko moja noga wychyliła się z tamtąd on zaczynał ujadać i "gryzł" mnie po piętach :evil_lol:
-
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
Agmarek replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Wiem coś na temat godności. Mam taki przypadek, tylko że w męskim wydaniu. Jak niechcący położę na nim nogę przez sen, to rąbie w duży palec, a jak ja się podrywam z łóżka, to udaje że to nie on, ale nic. Kiedyś go przyłapię :mad: Skarżyłam się mężowi, ale on po wysłuchaniu mojego biadolenia powiedział tylko "no tak, to musisz uważać". Męska solidarność... :angryy: -
Ja na swojego psa miałam inny sposób. Jak był mały, to budził mnie o 7 :mad: więc wychodziłam z nim grubo po 23 chociaż oponował i rzucałam mu patyki. Jak nie chciał przynosić, to biegaliśmy w tę i z powrotem. I tak pół godzinki. Rano był tak padnięty że nawet nie wychylał się z łóżka. O 10 na siłę go wyciągałam :razz:
-
[B]Bonsai_88[/B] suni uszy stają nawet jak nie potrzeba :evil_lol: ale masz rację. Już ich nie kładzie nawet jak ktoś obcy do nas podchodzi. Dzięki [B]Arka [/B]za życzenia. I tak staramy się wynagrodzić Szansie to co przeżyła w Krężlu i nie wiadomo gdzie jeszcze, a chociażby po jej uszach, zębach, no i zachowaniu widać że tych pozytywnych doznań miała niewiele. Za to że dzisiaj nic nie pogryzła sama chciała sobie wyznaczyć nagrodę, bo dobierała się do pudełka z suszonymi płuckami :evil_lol: Wiem że to bardzo mądry pies, ale niestety do krzyków musi się przyzwyczaić, bo nie ja, ale mój młodszy syn robi harmider za trzech. Na początku jak tylko zapłakał, to Szansa od razu uciekała. Teraz jest już lepiej. Nawet jeździ koło niej swoim samochodem, a jak chce ją pogłaskać, to nie ucieka, tylko wywala się brzuszyskiem do góry :evil_lol: To są duże postępy. Najważniejsze że suńka akceptuje moje dzieci, koty i psa. Reszty napewno się nauczymy :cooldevi: Napewno zajrzę na tą stronkę, bo zależy mi na tym żebyśmy wszyscy byli szczęśliwi i zadowoleni. Puki co miśki nie tknięte, a ja nadal sama latam za piłką.
-
Idziemy na spacer [IMG]http://img369.imageshack.us/img369/6341/dscn0607xm9.jpg[/IMG] ...a za nami dwóch oprawców... [IMG]http://img152.imageshack.us/img152/8185/dscn0605zt2.jpg[/IMG] Reszta się pochowała, bo deszcz pada :evil_lol: Tutaj pięknie wyszłam! Tylko jak zwykle ten kundel musiał się przyplątać :mad: [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/2972/dscn0612or1.jpg[/IMG]
-
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
Agmarek replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
No widać że Lady ze snu zbudzona. Orpha ona chyba nie widziała tego zdjęcia, bo by Ci pewnie z pazurka wyjechała :razz: Jest poprostu cudna :loveu: -
Bulwinka trzykropka- Lola- NIE ŻYJE? powtórka z OZZY"EGO?!!!!
Agmarek replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
A może by tak zdjęcie żuraw? :razz: Może ktoś [B]ją[/B] pozna, a jeśli nie, to napewno są chętni którzy się z nią zapoznają :razz: -
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
Agmarek replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Orpha no za miskę jedzenia pożyczamy od kota samochód. Mam nadzieję że nie podniesie stawki :mad: Ten czrno-biały to jest dopiero charrrakterek. Już mnie nie raz drapnął pazurkiem :evil_lol: Wiem że cięzko w to uwierzyć, ale to są dzieci tej kotki która spała z Szansą w łóżku, a każde inne :niewiem: Wiesz co? Ten kociak po prawej... to ja!!! w niedzielę rano :evil_lol: Rozumiem że to Prezes? Jest przepiękny :loveu: -
My z Szansą i resztą rodziny też chcielibyśmy wszystkim złożyć życzenia świąteczne i podziękować za wsparcie, dobre rady i pomoc. Dla nas jest to bardzo ważne. :x-mas: [B]WESOŁYCH ŚWIĄT!!!! :tree1:[/B] [IMG]http://img518.imageshack.us/img518/6356/dscn0601ul1.jpg[/IMG]
-
[B]Bela51 [/B]dzięki za objaśnienie Onki. W życiu bym się nie domyśliła o co chodzi :razz: Powiedziałabym że tu raczej chodzi o suki ze schroniska, ale że owczarki? :shake: Akurat jak pierwszy raz zobaczyłam Szansę w niczym nie przypominała ona owczrka, a i tak podbiła moje serce :loveu: Szansunia zazwyczaj broi kiedy Mariusz wychodzi do pracy, a ja jeszcze śpię, albo kiedy jadę po syna, więc wczoraj umówiliśmy się z mężem że jak będzie wychodził do pracy, to zostawi ją na dworzu, a ja ją wpuszczę jak wstanę. Rano zaglądam do garażu, a ona siedzi. Dzwonię więc i pytam czemu tak, a Mariusz mówi że zimno i że deszcz pada... No nie poznaję własnego męża :diabloti: Animals pełną gębą! Do tej pory ta ksywka była zarezerwowana tylko dla mnie :razz: Zostawiłam Szansie na noc dwa małe pluszaczki, ale nawet ich nie tknęła, poza tym ma teraz zapewnione moje towarzystwo, ponieważ w przedszkolu jest już przerwa, a mój młodszy syn ma ospę, więc jestem "udomowiona" na dłużej.
-
[B]Dorota_phoenix [/B]tu masz program do pomniejsznia zdjęć [url=http://www.imageshack.us/]ImageShack® - Image Hosting[/url] A tu masz dokładne instrukcje [URL]http://www.dogomania.pl/forum/6360070-post15.html[/URL] Dzięki tym wskazówkom i ja (również komputerowy matoł:evil_lol:) nauczyłam się wstawiać zdjęcia. Są tu dobrzy ludzie którzy naprowadzają matołów :razz: Dzięki Orpha.
-
[B]Arka [/B]jak piszesz że Twoja Fela patrzyła na piłkę jak ciele, to tak jakbym widziała swoją Szansunię. Uszy postawi i patrzy jak baran co ja robię że turlam piłkę i jej podaję. Ona obwąchuje i znów się na mnie gapi. Czasami tylko czekam jak wyda z siebie głośne Beeeee.... :evil_lol: Z maskotkami nie będzie problemu, bo mam dwójkę dzieci i chętnie uszczuplę ich kolekcję walającą się po całym domu :razz: Kapci to niech ona może nie przynosi, bo jeszcze je pożre po drodze :evil_lol: Dzięki za rady. Postaram się skorzystać. Co to są Onki? Już nie pierwszy raz spotykam się z takim określeniem, ale nie bardzo umiem sobie tego dopasować. Chodzi poprostu o suki?
-
[IMG]http://img72.imageshack.us/img72/3238/dscn0594nk3.jpg[/IMG]
-
[B]Arka [/B]bezpośrednio na gryzieniu jej nie złapałam, ale wiedziała o co chodzi, bo ubrania i buty leżały obok jej posłania. Teraz moje buty leżą przy jej łóżku i za każdym razem jak wchodzę do garażu, to pytam "Co zrobiłaś?" Odwraca wtedy głowę, więc chyba wie o co chodzi. Robi to wszystko z tęsknoty, bo kiedy jesteśmy w domu niczego nie gryzie. Wczoraj rano ja z dziećmi spałam na górze, a mąż wyszedł na godzinę i wtedy to zrobiła. Ja nie muszę być cały czas blisko niej. Wystarczy że mnie słyszy. Nie łazi za mną tak jak na początku. Na spacer chodzimy 3 razy dziennie, a wtedy Szansa zawsze jest blisko. Idzie sobie spokojnie obok moich nóg i nie lata po krzakach tak jak mój drugi pies. Nie wydaje mi się aby chodziło o to że za mało ma ruchu. To starszy pies. Czasem podskakuje i chce żeby ją pogłaskać, albo dotknąć, ale w domu raczej leży sobie spokojnie w swoim łóżku. Tu raczej nie chodzi o brak ruchu, tylko o tęsknotę. Nie lubi jak w domu jest cisza, nikt się nie kręci i nie odzywa. [B]Ayia [/B]wiem że nic jej się nie stało jak sobie tyłek przewietrzyła, ale mnie serce bolało, bo tak jak pisałam wcześniej ona nie wystawi nosa za drzwi bezemnie albo męża, a tu nagle została sama na wielkim podwórku. Ze strachu wlazła pod tuje i siedziała tam dopóki Mariusz jej nie zawołał.
-
[B]Olga [/B]tak 6+ to ja bym jej nie dała. Wczoraj rano wyciągnęła Przemka kurtkę, czapkę, szalik i pogryzła mu buta :placz: Biedak do poniedziałku będzie siedział w domu. Moje "robocze" buty też poszły w ruch. Mariusz tak się na nią wściekł że na nią nakrzyczał i pół dnia siedziała na dworzu. Ja płakałam, a ona się trzęsła na dworzu. Istny horror :shake: Nie pomogły nawet błagania moje i Przema który się za nią wstawił. Na szczęście zrobiło mu się jej szkoda i w końcu ją wpuścił, to się jeszcze obraziła i obiadu nie zjadła. Niewiem jak mam sobie radzić z tym jej gryzieniem. Myślałam że po paru dniach jej przejdzie, a tu nic. Mój osobisty doradca ma wyłączony telefon :placz: