-
Posts
3854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Agmarek
-
Ogarniam się jak tylko mogę :evil_lol: [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/2669/dsc00018tx.jpg[/IMG] I niech będzie to, bo tu w miarę szczupło wyglądamy. Co by się nie czepiali :eviltong: [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/6654/dsc00023wo.jpg[/IMG]
-
Ona-bita młotkiem,On-wyrzucony jak śmieć...Shilla i Seth moje ANIOŁY
Agmarek replied to darunia-puma's topic in Foto Blogi
[quote name='fiorsteinbock']:evil_lol: ja dodam jeszcze, ze jak wyjezdzalam na urlop to łapałam sie na tym, ze faktycznie tesknie tylko za zwierzetami. Chcialam wracac do domu, do nich, przytulic sie i poczuc te wstretne jezory na twarzy! Kilka razy pod nasza nieobecnosc kolega zamieszkal u nas, bo kot niereformowalny i przeciez do nikogo na sluzbe nie pojdzie :diabloti: Nusia jest otwarta wiec, kilka dni u Dziadka zlecialoby szybko zwlaszcza, ze Dziadek nie oszczedza Nusi i miske napelni kilka razy dziennie... :) [B]Agmarek[/B] moj Cezar ma nowy sposob aby dokuczyc Mamusi! Jako, ze w grudniu powiekszy sie nam rodzina i zaczelam szykowac gniazdo pod katem dziecka, przytachalismy łóżeczko...Pewnie sie domyslacie co chce napisac! Łóżeczko jest okupowane przez Cezara, spi, turla sie w nim, zaczepia psa przez szczebelki - a Matka prosi, zeby sie ewakuowal i nei przyzwyczajal...jak grochem o sciane! Patrzy tymi wielkimi oczyskami nasladujac kota ze Shreka i przewraca sie na plecy zachecajac do zabawy... I jak mam bestie oduczyc? :diabloti: nie mam mocy aby przeciwstawic sie jego sile :evil_lol:[/quote] Nasz Klakierek jeszcze może by pomieszkał z moją mamą w blokach, bo w końcu był tam z nami przez kilka miesięcy, ale moje "nadworne" koty? Jakoś sobie tego nie wyobrażam :roll: Rozniosłyby chałupę mojej mamie. Dlatego wolę kiedy ona u nas jest podczas naszej nieobecności. Jeśli zaś chodzi o dziecięce łóżeczko (kot jest starszy od dziecka o 2 m-ce) też było stale okupywane dopuki mały nie dorósł na tyle żeby dziabnąć kota w ogon (za co został solidnie ukarany przez kocura :mad:) i więcej nie próbował :evil_lol: Na początku walczyłam z tym wynosząc kocura z sypialni i zamykając drzwi co kończyło się skakaniem na klamkę i głośnym miałczeniem które rozchodziło się po okolicy. Przestałam kiedy nasz syn po raz pierwszy zachorował na zapalenie oskrzeli, a kot nie odstępował jego pleców przez ładnych parę dni. Spał z nim również w dzień kiedy mały był w wózku. Dzisiaj tak sobie myślę że za wiele się naczytałam i nasłuchałam jak to kot przegryzł dziecku aortę, albo coś innego :roll: normalnie wstyd się przyznać że te opowieści z krypty zasiały we mnie ziarno niepewności :oops: nasz kocur jest nieposłuszny, złośliwy i co tam jeszcze, ale WIEM że nigdy w życiu nie skrzywdziłby naszego dziecka. Przez te 3 lata które mają tylko raz zdzielił małego. Właśnie wtedy kiedy próbował odgryźć mu ogon :diabloti: [B]Darunia co u Was słychać?! :mad:[/B] -
[quote name='Basia i Barni']no cóż wiem ,że Isadora robi piękne banerki :cool3:[/quote] Też sobie o tym pomyślałam jak tylko padło słowo "banerek" :evil_lol: dodam od razu na swoją obronę że ja nie mam o tym zielonego pojęcia :shake: Bosze...jak jej wiszą te cycochy. Aż się serce kraja :-( Po zdjęciach widać że Grubcia zadowolona, Tolcia chyba trochę mniej, a Kuba zdaje się być obojętny na nowe towarzystwo. Co Pańcia do domu przytacha, to trza zaakceptować :evil_lol:
-
[quote name='olgaj']Witaj Agamarku :evil_lol: Mam nadzieje ze Grubcia bedzie miala tyle szczescia ile Twoja Szansa i ze trafi na takich wspaniałych ludzi jak Wy. Za paczke bardzo dziekujemy, bardzo to z Twojej strony mile.[/quote] ...i normalnie mnie tymi słowami zawstydziłaś :oops: Pomachałabym pałeczką, ale wiem że tego nie lubisz, to może innym razem :eviltong: Jak ja widzę takiego labka, to mi sie od razu z Ozzym kojarzy :-( ale wiem że Grubcia jest u Ciebie bezpieczna i nie życzę jej takich właścicieli, bo nigdy z otyłości nie wyjdzie :evil_lol:
-
[quote name='kosu32']O kurde - [B]Agmarek[/B] wraca do zdrowia ... już fika :mad: Biedne te Jej psy i koty, nie wspominając o mężu i dzieciakach ... [B]P.S.[/B] Ktoś obiecał fotki Szansy a tu dalej cichosza ...[/quote] Wiesz dobrze małpo jedna że mi sie lapitop spsuł :mad: i korzystam z kompa TZ-a - kiedy on jest w pracy oczywiście :evil_lol: Będą fotki. Będą. Muszę sie tylko ogarnąć w tym bałaganie :roll:
-
[quote name='Pieseczkowo']Kruszynka-ubawiłam się:eviltong: Mało,że to west o dość mocnej budowie to jeszcze mały łobuziak,ale Aniu mój osttanio też by mnei użarł:eviltong: Bez to najwspanialszy przyjaciel,który w gruncie rzeczy akceptuje tylko Anie:loveu:[/quote] Może dlatego że są tak samo zbzikowani :evil_lol:
-
Nic nie piszę, ale cały czas tu jestem :cool1: Beniu faktycznie dziwni ci Twoi ludzie. Oby więcej takich dziwadeł chodziło po świecie :multi: ale ja mam do Ciebie psinko małą prośbę. Zapytalabyś wujka kiedy podjadą do Twojego syncia. Co? Tak chciałabym zobaczyć jak ten mały Lucyferek teraz wygląda...Coś mi sie obiło o uszy że pod koniec października, ale jakbyś mogła sie upewnić, to byłabym Ci Beniu bardzo wdzięczna :lol:
-
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
Agmarek replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hej tam! Nikomu nie podoba się ta maleńka ślicznotka? :-( -
Rozumiem że ta ślicznotka jest u Olgi? To miała być niespodzianka żeby Olga nie narzekała na brak szamponu :eviltong: ale w tej sytuacji nie pozostaje mi nic innego jak się przyznać :oops: Olga wysłałam Ci 4 hexodermy żebyś zwalczała wszystkie grzyby w swoim zasięgu :evil_lol: i niespodziankę na Twoje styrane łapki :diabloti:
-
[quote name='sleepingbyday']nie znaleźliście psa potem, bo wrócił do swoich człowieków :evil_lol:.[/quote] Ja chciałabym powrócić do tego odległego już tematu, bo ten haszczak spędzał mi sen z powiek :angryy: i powrócił w sobotę :mad: na tą samą łąkę :mad: więc biegiem odstawiłam psy swe do domu i wróciłam po łajdusa. Złapaliśmy go z sąsiadem i zadzwoniłam do właścicieli. Zanim pani się zjawiła husky przetargał mnie na mojej własnej smyczy po mojej własnej ulicy a z 5 razy w tę i z powrotem :evil_lol: silne bydle. Nie będę Wam pisać co zrobił jak swą panią zobaczył :diabloti: Okazało się że Pako jest naszym niedalekim sąsiadem który wybrał sie dwa tygodnie wcześniej na wycieczkę i zgubił drogę do domu. Państwo mają go od dwóch miesięcy, pies ma 1,5 roku. Wcześniej mieszkał w bloku i chyba nie był zwyczajny takich spacerów. Najważniejsze że się znalazł, a ja mogę już spać spokojnie, chociaż...jak do niego szłam, to tak na mnie patrzył że zimne poty mnie obeszły, a ogon miał taki jak mój kot na widok obcego czworonoga :diabloti: [quote]dostalam i przeciwbolowy srodek i antybiotyk [/quote] To kto miał tą sterylkę w końcu? Ty czy Ksenia? :crazyeye: :evil_lol:
-
A ja widzę FATE tylko pierwsze zdjęcie i dwa ostatnie, ale może to i lepiej :-(
-
Witam bardzo serdecznie. W piątek skończyłam kurację antybiotykową, a w sobotę już miałam katar :placz: Chyba mnie kto przeklął :mad: Szansunia dostała od pana wielkiego gnaciora i łazi z nim po garażu waląc niemiłosiernie. Raz nawet próbowała wybrać się z tą "kosteczką" na spacer. Szybko jej to wyperswadowałam :diabloti: Oszalała chyba że z krowią nogą będzie po ulicy paradowała :mad:
-
Słodka Gaja- Duży Szwajcarski Pies Pasterski ma dom !
Agmarek replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
A mnie nikt nawet nie raczył poinformować :mad: Pół nocy przez tą małpe nie spałam bo taki deszcz lał :roll: Pisać mi tu szybko. Co, gdzie, jak i kiedy??? :mad: -
Ona-bita młotkiem,On-wyrzucony jak śmieć...Shilla i Seth moje ANIOŁY
Agmarek replied to darunia-puma's topic in Foto Blogi
[quote name='darunia-puma'] a mój tz zamiast mnie szturchnąć żebym przestała to stał koło gazet i udawał że mnie nie zna.....cyrk[/quote] Wcale mu się nie dziwię. Ja bym pewnie tak samo postąpiła :turn-l: -
Ona-bita młotkiem,On-wyrzucony jak śmieć...Shilla i Seth moje ANIOŁY
Agmarek replied to darunia-puma's topic in Foto Blogi
[B]Fiorsteinbock [/B]jak ja czytam o Twoim kocie, to tak jakbym widziała swojego szatana :mad: i co z tego że ładny byłby szalik, pomponiki, czy to zerwane futerko z tyłeczka jak to łachuderstwo na mnie spojrzy takimi oczami że kolana miękną :roll: [B]Darunia [/B]ja na początku też tak miałam że jak wyjeżdżaliśmy, to cały czas myślałam co się dzieje w domu. Czy psy nie tęsknią, czy koty nie płaczą... a w efekcie okazywało się że najbardziej tęskniła za mną moja mama którą na spacerze psy ciągnęły we wszystkie strony i jeszcze koty właziły pod nogi... ale tak często wyjeżdżaliśmy że w końcu się przyzwyczaiłam i teraz już wystarczają mi telefony do domu gdzie moja mam opowiada mi "co dziś słychać" :evil_lol: Najbardziej utkwił mi w pamięci taki incydent kiedy byliśmy na wczasach za granicą i w środku nocy (zmiana czasowa) zadzwoniła moja zrozpaczona mama że sunia Szansa wlazła pod huśtawkę i nie chce wejść do domu. Nawet nie chcę wiedzieć co sobie myśleli inni wczasowicze jak moje nawoływanie rozchodziło się po okolicy, bo mama przełączyła na głośnomówiący, a ja nawoływałam czterdziestokilowego owczareczka żeby wlazł do domu :cool1: -
[quote name='sleepingbyday']może to ksenia albo bohun za agmarkowym kotem poleciała. nie znaleźliście psa potem, bo wrócił do swoich człowieków :evil_lol:.[/quote] Wiesz SBD? Jak tylko zobaczyłam tego haszczaka to zaczęłam się rozglądać czy Orpha gdzieś z krzaczorów nie wyskoczy :evil_lol: U niej to wszystko możliwe, a u nas taki wysyp huskich w okolicy że pierwszy raz na własne oczy widziałam takie dorosłe stworzenie z bliska :roll:
-
Przyznaj się [B]Olgaj [/B]że pozazdrościłaś mi ciepłego łóżeczka i sama się rozłożyłaś, bo [B]Kosu [/B]dzwoniła do mnie i po 3 razy dziennie i jakoś się nie rozłożyła, a może poprostu odporna bestia jest :razz: Ja już dzisiaj lepiej się czuję, tylko jeszcze ucho boli, ale powiem szczerze że tak nie chorowałam już dawno. Myślałam że zejdę z tego świata :oops: jedyne co w tym dobrego to trzydniowa przymusowa głodówka :eviltong: Za to w sobotę...jak tylko trochę odżyłam...:mad: fruwali wszyscy po chałupie aż trzeszczało. Trzy dni mnie nie było, a oni wywalili chałupe do góry nogami :angryy: bajzel jak siemasz! Mają szczęście że jeszcze krzyczeć nie mogłam, ale TZ mówi że i tak wyrzucałam z siebie słowa z prędkością karabinu i powtarzał tylko chłopakom "dzieci.mamusia wróciła. a tak było dobrze..." :diabloti:
-
[quote name='orpha']ahahahahahahahahaha nooo nie mialam wlasnie wizualizacje :megagrin::megagrin::roflt::roflt:[/quote] No nie wątpię w to :cool1: A ja wczoraj miałam bliskie spotkanie z wielkim haszczakiem. Niewiem nawet czy to pies czy suka. Podejrzewam że cudeńko komuś zwiało, bo w mojej okolicy nikt niema takiego psa, a ten był w szelkach i coś jakby adresówka dyndała mu z boku. Niestety nie zdążyłam go złapać, bo puścił się w las za moim kotem który wyjrzał z krzaków w trakcie moich negocjacji z haszczakiem, no i jak on go zobaczył, to...:mad:...heja za kotem w las. Kot wrócił. Pies już nie :-( Szukaliśmy go dzisiaj z TZem w ten deszcz, ale jakby zapadł się pod ziemię. Szkoda psa, bo tu same lasy i lasy, a taki piękny :-(
-
Leo why ??? Why not ??? Czyli galeria naszego ukochanego LEO
Agmarek replied to kosu32's topic in Foto Blogi
[URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images48.fotosik.pl/204/50b7b31d745c97de.jpg[/IMG][/URL] A to niebieskie to co? :-o Że buciki Pańci pożarł to wiem, ale że i sweterek sobie przywłaszczył to już nie! :evil_lol: -
Słodka Gaja- Duży Szwajcarski Pies Pasterski ma dom !
Agmarek replied to ElzaMilicz's topic in Już w nowym domu
[quote name='ElzaMilicz'][B]Gaja[/B] w sobotę jedzie do domu. Domu, który zgłosił się dzięki ogłoszeniom [B]Camary[/B]. :p [B]Agmarkowi[/B] dziękujemy za wizytę przedadopcyjną. :loveu:[/quote] Niema za co dziękować. Zawsze do usług :p Elza daj znać kiedy suńka do domu pojedzie to konspircyjnie zerknę przez płot. Może nikt mnie nie zauważy :razz: :evil_lol: -
Oto i jestem. Chora jak diabli :placz: i ktoś coś ciągle odemnie chce :mad: jak na złość :mad: Codziennie mam w domu mamusię i teściową na zmianę do pomocy :diabloti: nie mogę nawet nogi z łóżka wystawić, a wczoraj jak chciałam z psami na spacer wyskoczyć to we dwie mało mnie nie zlinczowały :-( Szansunia biedna, bo słyszy że gdzieś jestem, ale biedna nie wie gdzie i tak oto po południu mamusia (dla odmiany teściowa) wyciąga psy na spacer, a wieczorami TZ wołami Szansę z garażu wyciąga bo to jest zazwyczaj czas zarezerwowany tylko dla mnie i suni. Nie rozumie sunieczka że ja chora jestem. Nie tylko ona jedna zresztą :mad: Ludzie! Dajta poleżeć :mad: :evil_lol:
-
[quote name='orpha']Kurteczka , brakuje mi na sterylke 65 zl :roll: , Nikus i Agmarek poratuja znaczna czescia , ale jeszcze ciut braknie ....[/quote] Orpha dzisiaj kaska poszła do Ciebie. Daj znać jak przypłynie :evil_lol: A reszta dziewczynek proszę przetrzepać portfele :mad: Jestem pewna że coś tam jeszcze zostało na poratowanie Orphy szczepionką na tężec chociażby :evil_lol:
-
[quote name='bonsai_88'][B]Agmarek[/B] wypraszam sobie - do mnie Birma zawsze była bardzo grzeczna i spokojna :eviltong:... Tak więc jak ja jej będę KAZAĆ to nie tylko krew odda, ale sama sobie ją pobierze :evil_lol:... Dobrza, jakieś 20 kg powinnyśmy mieć, będę się jutro dowiadywać co i jak z oddawaniem krwi :razz:[/quote] Pierwszą część posta zostawię bez komentarza :diabloti: Co do drugiej to daj znać. Ciekawa jestem co Ci Wet powie. Ja osobiście uważam że to bardzo szlachetny czyn i jestem ZA. Bardzo się bałam jak Szansa to przyjmie, ale mimo moich obaw obeszło się bez krzyku. Jeśli zaś chodzi o Corsika to nadal podtrzymuję wersję że zrobiłby z weta dawcę :evil_lol: i to bardzo chojnego :razz: Rzeczywiście Wet mi ostatnio opowiadał że przyszedł pan z cane corso i "kazał psu stać" a wetowi chipować. Podono pies nawet nie drgnął. To samo było z oddawaniem krwi. Marzy mi sie taki pies...:evil_lol: Żegnam Państwa. Przez parę dni mnie nie będzie.
-
Leo why ??? Why not ??? Czyli galeria naszego ukochanego LEO
Agmarek replied to kosu32's topic in Foto Blogi
[quote name='kosu32']No wiesz ??? !!! :diabloti: Może dziś coś wieczorem dorzucę - pod warunkiem że nie będziesz do mnie wydzwaniać po nocach :mad:[/quote] Pozwoliłaś dzwonić to zadzwoniłam :mad: a dzisiaj nie zadzwonie :obrazic: Niech Cię dentysta zamęczy :motz: Żartowałam :diabloti: