-
Posts
14744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by panbazyl
-
[quote name='diabelkowa']wedlug mnie nie powinno sie psa zostawiac z takim malym dzieckiem w ogole sam na sam obojetnie czy to jamnik york czy dog niemiecki[/QUOTE] Tak! Tak!!! Bo dziecko może psu zrobić krzywdę.... Wiem - mam i psy (zabójcze labradory) i dzieci.
-
[quote name='*Monia*']Przyznaj się - kontaktowałaś się z Shinulcem i podpowiedziałaś że tak można robić :mad: :evil_lol:. Niestety ona lubi się wszystkim dzielić i często mi wpycha kości w ręce czy na kolana, bleee :roll:. Chleb nasz ma dużo różnych ziarenek (w tym siemię lniane) więc jest przyjemne z pożytecznym ;)[/QUOTE] hehehe!! tak, wysłałam jej sms'a.... My też jadamy chleb taki ziarnisty, albo jak się uda z Ukrainy jak ktoś wlaśnie wraca - taki szary z wyglądu, prawdziwy razowy, w Polsce do kupienia tylko u jakiś bab na wsi a tam w każdym prawie sklepie gdzie jeszcze cywilizacja tostów nie dotarła. Och - tam to by byla wyżerka barfem dla psów!! na targach to można kupić najrożniejsze mięcha - najbardziej mnie dziwiło zawsze dlaczego króliki są całe gołe - no bez skóry, tylko na lapach mają zostawioną. Aż mi ktoś wytłumaczył, że to po to, zeby być pewnym, że sie krolika kupuje a nie jakiegoś innego zwierza.
-
[quote name='*Monia*']Wczoraj znalazłam kawałek korpusu indyczego pod moją poduszką :angryy: :mad:. .[/QUOTE] Jaki kochany pies!!! Z Pańcią się podzielił!!!! hehehe Moje też kochają suchy chleb.....
-
[quote name='blaira']Czy w takim razie ktoś planuje jechać? Widzę że dość ciekawie się zapowiada i chętnie skorzystałabym i bym pojechała :-) Jakieś miejsca wolne?[/QUOTE] Jak znam swoich znajomych, to z pewnością pojadą!!!! Wesoły bus z Lublina Popytaj na mailu [email]anramora@op.pl[/email]
-
a ja tam lubię jak mojemu psy łapy (poduszki) śmierdzą!!!!!
-
Witaj piesu!!!! Chyba już lepiej, co???? Moje laby i ja trzymamy za ciebie kciuki i łapy!!!
-
Z Lublina wyjeżdża bus na tę wystawę. jest jeszcze wolne miejsce. jeśli ktoś chętny to proszę na mail organizatorów: [email]anramora@op.pl[/email]
-
temat exterminacji już był przerabiany... na ludziach.... Czyżby reinkarnacja???? Na jakim świecie żyjemy...
-
Jejku!!! Mam wrażenie że tam są wszyscy sędziwie świata!!! No przesadziłam, ale dużo ich. editt z Lublina wyjeżdża bus na tą wystawę. Są jeszcze wolne 2-3 miejsca. Zainteresowanych proszę o mail do organizatorów. [email]anramora@op.pl[/email]
-
[quote name='Flaire']Jakby Ci to powiedzieć... To trochę zależy od psa. W tym przypadku, to nie pierwszy raz, kiedy pobieramy od tego psa nasienie i zdecydowanie wolimy mieć na miescu suczkę.[/QUOTE] znam ten ból, ale mój byl tak oporny (odporny), ze nawet suni w cieczce w rui go nie brała.... dopiero jak wet, sunia w cieczce i bez cieczki (czyli dwie), naczynia i potrzebne sprzęty zawitały na moje podwórko pies się odblokował... Ale dobry wet to już prawie sukces!!! Życzę powodzenia!!!!
-
[quote name='*Monia*'] Będę czekać, ale nie wiem czy mam chować to czego nie zje czy zostawiać na jakiś czas :roll:. :[/QUOTE] zachowuje się jak psowate na wolności. jakieś atawizmy się jej włączyły. Ciesz się, ze jeszcze nie zakopuje gnatów i mięcha np w łóżku coby skruszały....
-
[quote name='*Monia*'] Chyba przestaje rosnąć i zapotrzebowanie się zmniejszyło. I to tak nagle - najpierw wielki apetyt przez parę dni, a teraz sobie dawkuje jedzenie..[/QUOTE] może tak być - sunie rosną jeszcze trochę i po pierwszej cieczce - mogą nawet i 1 cm urosnąć - no te większe. Dlatego też nie powinno się sterylizować m.in z tego powodu przed pierwszą cieczką. A może ona sama juz sobie ustaliła rytm nowego jedzenia? Za kilka dni się okaże. poczekaj.
-
O jejku... ale akcja. Gdybym złapała tego kolesia - bo według mnie to facet - co wyrzucil tego psa, to oberwę mu fiuta. Sory, za wyrażenie, ale gdzie ten ktoś ma serce???? I jesteście niesamowite dziewczyny, że dalyście radę w tak krótkim czasie zorganizować jakąś pomoc!!:loveu::loveu::loveu:
-
[quote name='narisowa'] taki maraton jest też w sierpniu w macedonii.[/QUOTE] tak - niesamowite miejsce!!! Byliśmy. Piękne widoki, miasteczko jak z filmów Kustorici. I kiwi w ogrodach. Mniam!
-
[quote name='Licho'] Mam nadzieję, że rok 2010 przyniesie nie tylko zmianę regulaminu, ale także zmianę w kulturze wystawiania. :p[/QUOTE] Święte słowa!
-
ja sprowadzałam psa z Hiszpanii - a Majorka to Hiszpania właśnie tez jest. Potrzebny jest paszport, chip, badania wet - szczepienie, te na parwo szczepionki, ja mialam jeszcze w paszporcie odpchlanie i odrobaczenie, na koncu paszportu sa takie rubryczki gdzie wet wbija pieczątki, że zwierzak zdrowy i że legalizaja jest (nie wiem co to, ale w paszporcie to jest). Im pies mniejszy tym lepiej - można w samolocie na pokladzie ze sobą w transportowce (to tańszy wariant, może i bezplatny)- ale o tym wszystko powiedzą w liniach lotniczych. Moj pies leciał w cargo, bo byl już spory. Ale koleżanka byla w tym samym samolocie co on, tyle, że na pokladzie. Płaciło się za każdy kg psa - ileś tam €, nie pamiętam ile już. Pies musiał mieć też kaltkę swoją - wielki transporter plastikowy. Znam też ludzi co w samolocie przewieźli psa "pod pachą", ale to bylo kilka lat temu jak nie bylo takich kontroli. Najlepiej pytaj bezpośrednio w liniach lotniczych ktorymi pies miałby lecieć. No i inaczej jak pies leci z kimś a inaczej jak sam w cargo. Inne opłaty.
-
U mnie mleko pije tylko polska suka, i cały nabiał też jest w stanie zjeść. Hiszpański pies mleka ani nabiału nie tknie. Nie byl tam tego nauczony i chyba mu nie smakuje???? A u moich stworów "rozprysk" po mleku miewa jedynie kot pers. Ma on całkowity zakaz picia mleka (koty mleka pić nie powinny), choć on mleko kocha. Daję mu wodę do picia. za to kot kocha barfa, ale tylko części miesne, żadnych gnatów (chyba, ze świeża rąbanka z myszy - ogona tylko nie trawi - czasem znajduję ogon w tym co mu się niestrawilo i zwrócil...)
-
Jakie spotykają Was trudności w życiu z psem?
panbazyl replied to lilia1983's topic in Wszystko o psach
Ja mialam suke po sterylce - znajdę. Już się taka znalazła. Po jakimś czasie zrozumialam dlaczego została wyrzucona - bo pewnie tak było - sterylka byla źle zrobiona - tak mi wyjaśnil zaprzyjaźniony wet - albo suka byla za młoda, albo sam zabieg źle zrobiony. Suka nie trzymała moczu. Nie było to przyjemne dla nikogo. Zawsze kałuże na miejscu gdzie leżała, nawet folia pod jej posłaniem była mokra. Więc sterylka to nie panaceum na wszelkie sucze dolegliwości. -
[quote name='filodendron']A to się powtórzy parę razy. Odkryłam gabinet tuż obok naszej "ścieżki spacerowej" - przyjemne z pożytecznym, wychodzi się z psem, po drodze koopke do pojemniczka i następnego dnia na spacerze można odebrać wyniki :)[/QUOTE] ech... U nas żeby to załatwić w czasie spaceru to bym musiała 26 km w jedną stronę spacerować i drugie tyle nazad... Niezła pielgrzymka.