-
Posts
14744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by panbazyl
-
a próbowałeś na surowym mięchu???? To znaczy mięcho, gnaty - np kurze lapki, kurze korpusy (tzw porcje rosołowe), gnaty z lopatki, nóżki świnskie itd. Cena tego wacha się od 1zl do 3 zł za kilo. Moje psy tak jedzą już ponad rok. Nie gotuję im, bo nie lubię i one też nie lubią gotowanego. Suche jedza jak już nie ma surowego od kilku dni, ostatecznie zjedzą z konserwy - jak jesteśmy na wyjeździe, bo przecież surowego mięcha nie będę targać w plecaku w lecie zwłaszcza... mam labradory. Koszt utrzymania jednego psa to wydatek 30-40 zł na miesiąc. A jeśli chcesz karmić suchymi to poszukaj karmy Bewi Dog (ja karmiłam kiedyś swoje Sportem - bardzo kaloryczna, nie dużo się daje). Raczej u dystrybutorów, bo chyba w sklepach tego nie ma.
-
pewnie tak. Bazyl waży 45+ kg a Pirania teraz nie wiem ile, bo zaciążona. Normalnie 28 -30. Dziś dostaną ciut mniej, ale właściwie same sobie sterują dawki - jak przychodzą i proszą o jedzenie to im daję - no chyba, ze to typowy sęp labradorowy, to olewam im prośby. Tyle, ze jak mam dziwne labki - oduczyłam ich sępienia typowego dla labów. Stoł jest mój a ich jest miska. Sprawa jasna.
-
U nas dawka wczorajsza - po 2 korpusy z szyją z kury i noga swińska na psa. wieczorem chciały cos jeszcze wszamać, ale nie dałam.
-
[quote name='tabaluga1'] 2/ To nie jest zwykłe tłumaczenie , bo są i różnice w regulaminach FCI i ZK .[/QUOTE] Mam wrażenie że dyskusja schodzi na tematy - co było pierwsze - jajo czy kura.
-
[quote name='kivik']Czy bedzie organizowany ten busik? Zastanawiam sie nad tymi wystawami, ale sama samochodem to nie chce tam jechac:) I czy ktos wie czy bedzie rozpiska sedziow na rasy? Ja znalazlam tylko spis sedziow, ale nie wiem, ktory bedzie na jaka grupe.[/QUOTE] O busa pytaj na mailu [email]anramora@op.pl[/email] ( z Lublina) A sędziów na razie tylko podali i na ukrainskich stronach też - tylko spis, a nie ma podziału. Ale - jeszcze dużo czasu ;)
-
A ja wczoraj w sklepie - czy będzie 10 kg korpusów kurzych (porcje rosolowe)? Pani ekspedientka. No będzie. A 20 kg będzie (znów ja). - No bedzie. To proszę 30 kg. I w ten sposób mam zapchaną całą zamrażalkę. I 45 zł mniej w kieszeni.
-
Tak - kupy to podstawa! hahaha!!! Na surowym i gnatach surowych to sama rozkosz taką kupę zbierać - jest w dokładnie jednym kawałku! W lecie po kilku dniach kruszy się to bardzo fajnie. Ja nie lubilam nigdy gotować ani psom ani dla domu, więc nie gotuję!
-
u nas z zioł to pędzimy jakieś wina (pyszne z samych żółtych kwiatkow mniszka), a psy same pożerają różności na ląkach i w lesie, zazwyczaj zwykły perz jedzą. U nas roi się od wszelkiego zielsak - od kopytnika przez marzanki wonne, dziurawce (chyba, ze skup w pobliżu to miejscowi z korzeniami wykopią i na skup....).
-
[quote name='megiddo1']Czy podawanie psu przez kilka dni tylko suchej karmy i przezkilka dni tylko gotowanego lub surowegojest zdrowe?[/QUOTE] To wszystko zależy bardzo od konkretnego psa. na przykladzie moich labradorow mogę powiedzieć tyle, ze ja je co dzień tak normalnie karmię surowym mięchem i gnatami - też surowe, a na wyjazdach ( w tamtym roku mniej więcej co miesiąc po tydzień w drodze) jedzą karmę z puszki, bo suchego wcale nie chcą, nawet tych najbardziej zachwalanych marek. Jeśli nie mam w domu surowego mięcha (czasem się tak zdarza jak do sklepu nie przywiozą a ja nie zrobilam zapasów) a mam suche i im daję - mam wtedy taki problem, ze psy nie chcą tego jeść. czekają na swoje surowe. Dopiero po dobie mniej więcej ruszą trochę suchego, ale z taka miną, że pakuję się w pks i do najbliższego mięsnego lub zoosklepu po ich mrożonki surowe.
-
Tylko nie do budy!!!!! Do domu z labkiem! I dużo ciepla i pracy! Już lepsza od budy jest klatka w domu. Coś jak buda domowa. Można taką "wypasioną" też zakupić. Są specjalne metody szkolenia z użyciem klatki (ale NIGDY kaltka jako kara!!!!!!) U mnie klatka jest w czasie cieczki (mam psa i sukę) oraz jako kojec dla malych szczeniaków. A w czasie niecieczkowo-szczeniakowym w klatce bawią się moje dzieci. :) czy ten pies wychodzi zawsze pierwszy (w drzwiach, przejściach itp sytuacjach?) Jeśli tak, nalezy to zmienić. A labki do 2 roku życia potrafią dom do gory nogami przestawić jak zostają same nawet na chwilę. I samce w wieku dojrzewania potrafią być niemiłe (nie lubią dotykania w intymne miejsca).
-
[quote name='Nikolaaa'] Zastanawiam się czy labrador jest dobrym pomysłem dla naszej rodziny. Mieszkamy w domku jednorodzinnym, do wiosny piesek mieszkał by w domu, później kupilibyśmy budę i postawili obok domu. Miał by gdzie się wyszaleć, wybiegać , ale oczywiście wychodziłabym z nim na dłuższe spacery. Boję się jak Dejzi na to zareaguję. Boję się ,że będzie wtedy strasznie terytorialna. Boję się ,że będzie czuła się odepchnięta i zazdrosna :-( [/QUOTE] Czy do budy dala byś swoją Dejzi???? Laby to nie psy do budy!!!!!! Minął już jakiś czas i jaka decyzja w końcu?
-
No w końcu czosnek jest na wampiry a nie na psy.
-
[quote name='Martens'] Swoją drogą to chyba zasługa reklamowej propagandy o "odpowiednim zbilansowaniu" i "składzie dopasowanym do potrzeb", że teraz ludzie boją się psa karmić normalnie, bo ani chybi coś mu się stanie, jak nie będzie jadł magicznych suchych kulek :evil_lol:[/QUOTE] ciekawe czy dzikie wilki lub kojoty, a nawet lisy odżywiają się "zbilansowanie"? One na szczęście nie są konsumentami reklam. :) Nie dajmy się zwariować! Moje nie jedzą tych magicznych suchych kulek (no może poza wyjazdami) a jedzą surowe mięcho. Ten sposób jedzenia nie jest nigdzie reklamowany, jedynie co Matka Natura od wieków go stosuje. Więc trochę podpatrywania przyrody i może zmiana sposobu karmienia? (Matrens to nie do Ciebie!!! tylko tak ogólnie)
-
[quote name='Nimfa']Hej, to moj pierwwszy post na tym forum, moj pierwszy bardzo moj pies i pierwsze dylematy. [/QUOTE] Rozejrzyj się po forum i po sposobach karmienia. ja swoje psy karmię surowym mięchem i gnatami - czyli dieta barf - ale kiedyś w dawnych czasach gdy w sklepach był tylko ocet też gotowaliśmy psom i też jakoś się miały ok. Potem pierwsze suche chrupki, pierwsze konserwy dla psów. Później już inne suche. Przerobiliśmy chyba wszelkie sposoby i diety - no może poza wegetariańską. Gotowanie upierdliwe w przygotowaniu, pilnowanie jakości skladnikow, suplementacja witaminami i mikroelementami, szybko kiśnie w lecie. Wszystkie mają swoje zalety i wady. Po tylu latach hodowli psów w końcu znalazłam coś czego się trzymam od dawna - ta surowizna właśnie. Psy mają ładną sierść, zjadają swoją porcję szybko i bez namawiania. Tylko na wyjazdach psy jedzą albo suche albo z konserwy. A w domu mięcho. I cenowo jest ok! na 2 duże psy wydaję na miesiąc 80-100 zł.
-
[quote name='narisowa']płatna jest tylko jedna i jedyna tam autostrada :evil_lol: reszta dróg normalnie jak u nas. a z jakościa róznie bywa :eviltong: od novi sad, przez valiewo do cacak momentami nawet asfaltu nie ma :evil_lol:[/QUOTE] ja mam inne doświadczenia - drogi o niebo lepsze jak u nas. A autostrada jest być może i jedna, ale od granicy z Węgrami jedziesz nią ślicznie do Nowych Sadów jak i do Kragujevac. Tyle, ze czasami jest płatna - ma wtedy 2 pasy a czasami jest jako droga szybkiego ruchu, z jednym pasem i bezpłatna. I cały czas budują nowe szosy. I bezkolizyjne skrzyżowania. Nie to co u nas. I te szosy co jechaliśmy w Serbii są o wiele lepsze niż trasa z koleinami po tirach Lublin-Piaski (też dwujezdniowa). A na pewno o klasę lepsza jak trasa Lublin-Warszawa. A że są szosy bez asfaltu to przecież nie nowość. U mnie dopiero 2 lata temu położyli drogę asfaltopodobną. Z resztą po tej zimie będzie tylko drogą drogopodobną.
-
Zjedz i Ty kawałek czosnku.... Nie zaszkodzi. Na chlebie z masłem a czosnek posyp solą i poczekaj chwilę aż puści wodę. Ja swoim pakuję czosnek do jakiegoś mięsnego opakowania i zjadają taki pakiecik.
-
[quote name='Sylwia M.']Ok. trzy lata temu kupiłam taką kaczkę, która w czasie pieczenia smierdziała strasznie rybą - nie nadawała się do jedzenia!!!! Zapewne była karmiona mączką rybną - smród nie do opisania (chociaż jak była surowa - nie śmierdziała). Może, ta Twoja coś podobnego w sobie miała i pies wiedział co robi?[/QUOTE] nasza kaczka śmierdziała kaczką - czyli pierzyną jaką jeszcze tu i ówdzie można spotkać. A że ja pierzyn nie lubię, więc kaczek chyba też nie. Moje psy też wyszły z tego założenia. hihihi. a czosnek - to naturalny antybiotyk. Ja daję czasem swoim. Tylko wtedy i ja muszę się naczosnkować, bo jak wszystkim wali czosnkiem z japy to od razu lepiej! ;) Byle z umiarem. Ale tak do wszystkiego.
-
Ja dałam swoim kaczkę i wiecie co - nie ruszyły jej.... Chyba z PIS-u czy co????? Kury zjedzą ale kaczek nie...
-
[quote name='Martens']J P.S. Jaka macie siatkę? Bo chyba nie metalową, jeśli pies ją [B]przegryza[/B]?[/QUOTE] Hm.... Metalową w owijce plastikowej i moje psy ją wspaniale przegryzają. No nie dokladnie przegryzają, ale rozciągają, ciągną i robi się dziura i psy papapa! i dluga na wieś. Te siatki w owijce plastikowej są do du..... bo to jakieś aluminium albo stop czegoś z tym metalem. Niestety mam takie odrodzenie, ale powoli zmieniam na porządne - metalowe z kątowników spawanych i z podmurówką. Tylko, ze to koszmarne pieniądze, więc co roku kawałek. A jak wygląda moja siatka? Od góry normalna a od ziemi poprzywiązywane deski, ale uwaga - te co byly drutem przywiązane to psy rociągnęły drut. A te co zwykłym sznurkiem takim do snopowiązałki to nie ruszyły. Moze im nie smakował? A ucieczki zaczęly się od przygarnietej suki - ona nauczyła pozostałe tego sposobu na wolność...