Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. Piszesz, ze jesteś ratownikiem, więc chyba podstawą ratownika jest wiedza też o tym, że nalezy wszystko robić spokojnie i jeśli sie da jak najbardziej w zrównoważonym i wyważonym stylu. Tak jak Ty w przypadku z 1. postu się zachować u weta ja lub inne osoby z tego forum, co o ratownictwie mają pojęcie takie, ze jest. Ale od fachowca wymaga się w końcu wiedzy i odpowiedniego zachowania (ja Ty od tego weta). Dziwni mnie nadal brak Twojego zainteresowania chorobą swojego psa (poza wiedzą, że pies chory). Znajdź dobrego weta - jak dziewczyny piszą. A waga psa jest ważna - tak na marginesie - jak Ty go karmisz skoro nie wiesz ile pis waży? Moze go przekarmiasz lub dajesz za mało jeść? A jak go odrobaczasz? tez "na oko"?
  2. [quote name='potter28']Cześć Wam wszystkim, jestem tu nowy. Od 2 tygodni mam Labradorka, Timona :) Z powodu fascynacji tą rasą założyłem stronkę o labradorach :) [URL="http://www.dogomania.pl/wspanialylabrador.za.pl"]wspanialylabrador.za.pl[/URL] Podoba Wam się? Co jej brakuje? Ciągle nad nią pracuje :)[/QUOTE] poświęć kilka tygodni na "studia" kilku działów na dogo, polecam ten o wychowaniu, żywieniu, chorobach. I prosze nie pisz że Pedigree jest coś warte. Chyba, ze hodujesz kury, bo one lubią kukurydzę
  3. Jeśli masz swojego weta co prowadzi psa trzeba było tam jechać w celu skonsultowania. W pierwszego postu wnioskuję, ze tego nie zrobiłaś. Jeśli się ma chorego psa to chyba podstawa jest znajomośc wagi pupila (nawet w celu podawania odpowiedniej ilości karmy czy leków). I tak trafiłaś na spokojnego weta, bo inny mógł by tylko pogłębić juz i tak wielki psi stres. A i cena chyba niezbyt wygórowana. a jak teraz czuje się piesek? Czy wet dobrał odpowiednia dawkę leku?
  4. panbazyl

    Barf

    kurcze - garść danych i to dość ważnych. Dzięki :) Filonendron - moim ta wisząca burza nie przeszkadza w jedzeniu. Jedyne co jest w stanie Panbazyla od miski odsunąc to moja zlość, nawet bez slów - ten pies ma jakieś nadpsie zdolności wyczuwania mojej energii i jak jestem wkurzona to siedzi w swojej klatce i nawet nosa nie wystawi. Reszcie to nie przeszkadza.
  5. ale te psie toalety tez łatwiej wysprzatac czy odkazić a trawniki i różne inne przyległości raczej nie.
  6. też chętnie się dowiem, bo od dawna myśle o wyjeździe tam z piechami.
  7. [quote name='Padali']Kiedyś na osiedlu zrobili nam takie psie toalety. Jednak nie wszystkie psy, które się tam załatwiały były zdrowe. Skończyło się tym, że zamiast toalet mamy słupy z woreczkami.[/QUOTE] w kazdej spoleczności trafiają się chore psy - na trawniku też się załatwiają te zdrowe i chore. Więc kontakt ze skażonym miejscem istnieje nadal.
  8. mnie też się ono bardzo podoba. Właśnie na tym nie wygląda na tyle lat co ma.
  9. panbazyl

    Barf

    Jestem okrutna, koszmarnie :diabloti: Moje tylko patrzą na mnie paskudnie jak muszą zjeść zbyt dużo porzeczek, zwłaszcza czerwonych albo białych. Nie ma przeproś - albo jedzą albo głodówka. Ja swoje szczeniory też odchowywalam na skorupkach z jaj. Tylko suszylam wtedy skorupki na powietrzu i tarlam na proszek, bo pieski byly małe, tak już od skonczenia 2 tyg dostawały proszkowane skorupki z mięsem. Ale składu nie znam. Robilam to wszystko na wyczucie. Pewnie poełniłam sporo błędów, ale teraz juz dorosłe nie mają problemów ze stawami, prześwietlenia super.
  10. [quote name='panienkabubu']Jacyś sędziowie albo terminy ? Czy ten busik zabiera duże psy ?[/QUOTE] sędziów to jak zwykle podzadzą gdzieś przed wystawą - taka tradycja :diabloti: chodzi Ci o benie? W tym busie jeździły mastify tybetańskie, leonbergery, dogi. Jest pakowny :p
  11. daj jakieś foty jeszcze. Mówię tu znajomym o tym niskopodwoziowcu, ale żadnych nadziei robić nie ma co. Jedynie info w świat idzie. Pokiziaj kolesia!
  12. panbazyl

    Barf

    rano wszamały papkę (na 3 psy ponad 2 litry tego wyszło - bo mam pudełko po lodach takich 3 litrowych, to sobie tak mierzę). a w papce były skorupki z jaj, liście z buraków i same buraki, liście z pietruszki i kopru, obierki z ogórków, skórki z jabłek, marchewka, cukinia i kefir oraz olej. Konsystencja taka ze lyżka stała bez problemu w tym :) Pożarły chyba ze smakiem. Na kolację dostaną po kości. a do następnej papki dodam całe jajo.
  13. no co za nieużytkowy Borys, żadnej rybki????? Nie moze być.... Biedna Marysia, też dziś nic nie zje.... a tak przy okazji - chyba coś rozdziany Borys troszkę, czyżby gorąco piechowi było że zdjął kubraczek?
  14. jesteście pewne, ze Maczka ma 13 lat? :p na zdjęciach wygląda bardzo uroczo. Chyba juz dziewczyny wiedzą że jadą do nowego życia :)
  15. :) :) :) To jakieś podanie do Borysa chyba pisać trzeba
  16. panbazyl

    Barf

    za to jutro dostaną na śniadanie papkę :diabloti: I zjedzą ją w całości z wylizaniem misek :evil_lol: a dziś przyłapałam jednego gadzinę jak sobie jabłka z drzewa zrywał, w celach konsumpcyjnych.
  17. jest tej chudoby dość sporo. Samowystarczalne są pewnie tylko kaczki (no poza Baksikiem i Norą) a reszta pewnie na garnuszku u Eli....
  18. no to gratki :) Podobają mi sie rozety w takich kolorach
  19. No wizyta a nawet wizytacja konieczna. :knajpa: :diabloti:
  20. panbazyl

    Barf

    [quote name='sacred PIRANHA']ja zachęce tylko do ważenia wszystkiego na wadze kuchennej, bo tak na oko nam sie moze wydaca ze to juz 30dkg jest a naprawde moze nie być hihihi no i w odwrotna strone tez....ja swojemu psiakowi na początku dawałam za duzo i dziwiłam sie ze jakis przytkany był hihi na początku lepiej wazy, póżniej człowiek już wie na oko ile powinno byc na ta konkretna wage szyji kurzej a ile korpusu;-)[/QUOTE] dokladnie :) Przez jakis czas waga kuchenna to był nasz atrybut pzr psich jedzeniach. Teraz wlaściwie juz bez wagi daję sobie radę, ale początki byly wesole. Bo się okazywało, ze to co mi sie wydawało, że powinno tyle ważyć ważyło zupełnie inaczej. A dziś moje psy mają post. Chyba już się do tego przyzwyczaiły, nie proszą o jedzenie i zachowują się bardzo normalnie.
  21. tak, tak :) Chyba kociszony trafiły do najlepszego domu pod słońcem :)
  22. panbazyl

    Barf

    [quote name='asiol']Mam prawie 4 letniego buldoga francuskiego. Kiedyś był już na barfie, ale mieliśmy bardzo słaby dostęp do surowizny (ciągle tylko kurczak, czasami indyk/ wieprzowina). Suchego nienawidzi, nawet nim nie pluje, bo nie weźmie do pyska. Wrócił pomysł z BARFem. Znalazłam firmę As-Pol, która prowadzi sprzedaż zmielonego mięsa w myślę, że fajnych cenach. Mają też kości wołowe, różne żołądki i inne paskudy. Czy sądzicie, że gdyby bulw dostawał takie mielone mięcho, do tego kości (wieprzowe/wołowe/kurczak) i jakieś warzywka, podroby, jaja to mógłby sobie tak barfować? Czy takie mięcho jest ok? I jaka porcja dla niego, 4 lata, niecałe 14kg. Kalkulator podpowiada że niecałe 30dag ale mam wrażenie że to dla niego zdecydowanie za mało, bo jego żołądek nie ma dna :P[/QUOTE] zacznij znów od żołądków i takich tam paskud :) żeby psu się jego żołądek przystosował do PH do trawienie kości. te 2% co podajesz z kalkulatora barfowego w zupełności wystarcza psu. Ja swoim nawet zmniejszyłam do 1.5 % dziennie ( z jednodniowym postem).
  23. do góry "paskudko" :loveu:
×
×
  • Create New...