Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. [quote name='joanna83'][B]Kaszanko[/B] ja jutro między innymi o szkoleniu dla Saby chcę z Tobą pogadać. Niestety przy takim energicznym psie trzeba bardzo uważać na dzieciaki. Mój Snup chociaż już nauczony nie skakać i tak średnio raz dziennie wywraca Adę latając po mieszkaniu. Jak wchodzimy do domu tak się cieszy, że wali ogonem po ścianach. Jak uderzy w udo, to zostaje siniak. Ada ma twarz na wysokości ogona, więc wyobraźcie sobie co się dzieje. Ja zawsze wchodzę pierwsza, a z tyłu dziecko. Udało mi się nauczyć psy niewybiegania na klatkę jak otwieram drzwi, ale nadal z tej radości kręcą się pod nogami. Trudna to sprawa. Pies musi bardzo dobrze wykonywać komendy, żeby potrafił pohamować emocje w chwili wybuchu radości po powrocie państwa do domu. edit: Ania na worku będziesz miała wypisane dawkowanie. Postaraj się mniej więcej tego trzymać, najlepiej dawkę dobową dzielić na dwa posiłki.[/QUOTE] ja wlaśnie od 2 tygodni szkolę moje 3 byki (labki) aby po przyjściu do domu były spokojne, bo czasem bywało różnie.... Teraz wygląda to tak - wchodzimy do domu, każę psom być "spokojnymi", czyli żadnego głaskania, piszczenia z mojej strony, czy męża czy dzieci (prawie 4 i prawie 7 lat), taka totalna "olewka" psów. Rodzina idzie dalej do domu a ja z psami w korytarzu przed drzwiami wyjściowymi na zewnątrz. Staram się z psami porozumiewać bez slów, bardziej gestami - ostatnio mam taką "fazę", ale na to tylko jeden jest wrażlwiwy bardzo i rozumie, dwa pozostałe niezbyt łapią jeszcze o co chodzi. Każę im usiąść na tyłkach i mają czekać - ja z nimi oczywiście aż się uspokoją, czyli przestaną kwiczeć, stękać i ziać z podniecenia. Jak któryś wstaje każę mu siadać i tak do uciszenia - zcasem i 10 minut z początku to trwalo, teraz sporo krócej, ale jeszcze nad tym pracuje z nimi. Jak juz czuję, ze się uspokoiły - bardzo często się kładą po prostu to dopiero wtedy wychodzimy - czyli mają nagrode w momencie jak są spokojne. też robie teraz takie ćwiczenia, ze otwieram drzwi i nie pozwalam im wychodzić - drzwi sa otwarte, psy widzą podwórko, ale wyjść nie mogą. Dopiero jak im pozwolę. Fajne ćwiczenie, ale jak jest cieplej na dworze :) tak samo ze schodami w domu - musza iść za mną, czekają aż im pozwolę zejść - nie mogą wyprzedzać na schodach (mam dość strome schody...) uff... ale się namądrzyłam..... ale labki są fajne, tylko trzeba mieć do nich anielską cierpliwość i mocne nerwy (dziś mlody pożarł mi kolejna poduszkę.... )
  2. [quote name='pędzelopka']Ja zaraz jakiegoś właściciela labradora dopadnę i zapytam po prostu. Ona jadła do tej pory 4 razy dziennie jak nie więcej. I P.Ela karmiła ją wszystkim. suchą, resztkami, obiadem.....ona wiecznie była napchana pod korek dosłownie. trzeba koniecznie jej uregulować te posiłki i zejść do dwóch dziennie. Poprosiłam panBazyla o rady i wskazówki, co jak co ona ma doświadczenie w tej kwestii. Chociaż Saba to nie labrador, ale jednak coś tam może z laba mieć. Zobaczymy może znajdzie chwilę i zajrzy na wątek .[/QUOTE] no jestem, przepraszam ze dopiero teraz, ale mam po prostu złośliwośc nie wiem czego - najpierw pożarłam się z teściową a potem się posypało - grunt ż eod środy moj laptop padł na zawał albo nie wiem co - a to z powodu oryginalnych programów które tylko tam byly.... ech. Przeszłam na jasną stronę mocy a programy się zbiesiły i laptop przestał działąć - jutro jade z nim do lekarza od laptopow no i kontakt przez to ze mną ciężko ostatnio. Więc przepraszam. zaraz przejrzę lepiej wątek. Szkoda, ze sucz nie jest blisko mnie - ostatnio specjalizuję się w robieniu z adhd normalnych psów - moje są przykładem. Mieszkam w okolicach Lublina, więc jak by ktoś potrzebował pomocy dla bezdomniaków - oczywiście za free przeszkolę psa w tym co potrafię - sama mam 3 labki i na nich się uczę. Opiszę Wam jak jedzą moje - Bazyl waży 36kg, ma prawie 7 lat - dziennie je 1 kg "mięsa" czyli takie mrożone mielone kostki mięsne lub mięsno-kostne pakowane po 250 g. Rano daje mu 2 kostki (pół kg) i koło 16 znów to samo. Czasem zamieniam jeden posilek na typowo kostny - wtedy dostaje gnaciora albo ogon albo świńskie kopytko, albo jakieś żebro, czasem jak mam więcej kasy to i szyję indyczą czy coś lepszego. Drugi pies waży 32 kg i ma 2 lata - dostaje to samo co Bazyl i tak samo. Trzeci to sterylizowana suka 30 kg, 4 lata - zjada pół kg dziennie, ale musze ja trochę odchudzić, boi się robi baryłkowata. Do tego 2 razy w tygodniu mixuje im skórki z jabłek, marchewek i co tam mam z warzyw-owoców, mieszam z olejem lub oliwą, czasem dodam miodu i taką paćkę im daję "na poślizg". Jak mam to podlewam to czystym kefirem czy maślanką. Oczywiście wszystko jest surowe - zwlaszcza "mięcho" (czyli jakieś mielone podroby i odpadki porozbiorowe, bo co moze być w produkcie kosztujacym 2.50 za kg?) i kości! Widełki żywieniowe dla psów na barfie są takie - 1-3% wagi ciala na dzień, czyli jak pies waży 30 kg to jeśli jest pracujący czy mieszka na dworze, to wybiera się to 3% wagi ciała na dzień, czyli 900 g, a jeśli pies ma schudnąć czy siedzi tylko w domu to 1% - bo się nie rusza przecież. Zazwyczaj karmi się tak ok 2% i patrzy czy trzeba więcej czy mniej. Do tego woda do woli. I żadnego podjadania w międzyczasie - chyba, że smaczki na szkoleniu. Moje psy nie mogą też ruszyć nic z miski dopóki im na to nie pozwolę. Siedzą przed michą i czekają na komendę. A jedza obok siebie - nie mialąm z nimi żadnych problemów z wyjadaniem z misek czy burczeniem na siebie czy dzieci. Psy co są u mnie na chwilowych tymczasach czy an szkoleniach tez jedzą wspólnie z moimi na tych samych zasadach. pewnie niewiele to Wam pomoglo. Poczytam wątek.
  3. no i dzisiaj nie dojechałam do Lblna z pacjentem co ma ciemność na ekranie.... nie chcę pisać czemu, ale morał z tego taki "z rodziną na zdjęciu najlepiej". jutro ponawiam próbę.
  4. witam się - mam problemy z kompem, więc nie wiem kiedy na dlużej zajrzę. Kizianki dla zwierzaków!
  5. ja bez laptopa... jutro jadę go "ożywiać", na razie na 'cudzesach" jestem... aaa - mialam to dawno napisać - ja w połowie ciąży - pierwszej - byłam na wyjeździe z Pl do Lizbony na zjeździe Taieze - na nowy rok (rewelacja z resztą!). Autokar nie mial jakiś luksusów oczywiście - 3 doby jazdy (po drodze zwiedzaliśmy 3 miasta w jedną i 3 w drugą stronę). Dalam radę :) Po prostu MUSIAŁAM pojechać jeszcze w calośći, bo potem dlugo dlugo nigdzie nie byłam....
  6. panbazyl

    Barf

    fajnie, że coś napisalyście. Ja nadal na "cudzesach" komputerowych...
  7. [quote name='harper']Ktoś się orientuje za ile jest teraz rtg bioder we Wrocławiu BEZ wpisu? I czy Siembieda bierze tyle samo na Klinikach i w gabinecie?[/QUOTE] nie wiem ile we Wrocu to kosztuje, ale wiem, że p. Siembieda jest dobrym specjalistą. najlepiej zdzwoń. Ja swoim psom w Lublinie robilam bez usypiacza zdjęcie - tylko warunek jest taki, że muszą być 2 osoby przy psie podczas zdjęcia - do trzymania oraz ze pies musi być spokojny - tzn leżeć jak trzeba do danego zdjęcia. Moje psy są wyjątkowo spokojne i bez problemu zrobilam wszelkie potrzebne zdjęcia bez potrzeby usypiacza.
  8. ja też sobie nie przypominam abym podawala pesel przy chipowaniu psów.... chyba, że podałam go jak rejestrowaląm psy w tej konkretnej klinice i go spisali sami ale nie pamiętam też. tatoo u mojego psa - pies ma 2 lata - juz dawno zeszło... kiepsko zrobione bylo - śladu nie ma. Moje psy obroże noszą tyl;ko jak są na smyczy na drodze w pola a tak chodzą "nagie" - z resztą przy kilku psach obroża jak pies jest luzem jest niebezpieczna - bo moje w zabawie się ciągną za karki, czyli w miejscu gdzie jest obroża i to stwarza niebezpieczeństwo podduszenia czy wyrwania szczęki. Więc są nagie. Czyli adresówka u nas nie ma sensu. Mieszkam w takim miejscu, ze mogę sobie pozwolić na takie "rozbieranie" psow, do cywilizacji kawał drogi, nawet do spożywczego ponad 2 km a może i 3.
  9. no słodziak :) charakterny w dodatku - ta ucieczka....
  10. nie ma CD oryginalnych, tylko klucze licencyjne - bo na firmę kupowane. Ale i tak sama nie dam rady, bo czarna dziura zamiast ekranu... ciemność po prostu - tu trzeba majstra. jade jutro na komputerowy ojom z nim.
  11. [quote name='evel']Ja tam bym tej kocicy dała imię bardziej pasujące do jej charakterku, np. Cholera albo Zaraza :evil_lol: I nie wiem, kto Wam wmówił, że kotki są przytulaste - największe miziaki świata to kastrowane kocury, kotki są wredne :evil_lol:[/QUOTE] dlatego ja szukam kocura bez jaj, a tu same kocice..... Koty bez jaj są cudne - domu się trzymają, są w miarę miziste. :)
  12. panbazyl

    Barf

    [quote name='SZPiLKA23']Noooo wlasnie tak sobie poczytalam czesc tematu i mialam zapytac jak maja wygladac nasze poczatku, niby wiem a nie wiem a wiec bardzo prosze o pomoc jakie porcje ile razy dzienie i co w jakich ilosciach i proporcjach? Czy mieszac na poczatek z suchym?[/QUOTE] na początek podaj wagę psa. Od wagi się oblicza ile pies powienien +/- dostawać jeść dziennie. Tylko ja mam problemy z kompem, więc będę niezbyt zcęsto na necie - do momentu naparwy kompa, czyli nie wiem ile - wywalilo mi wszystkie programy!!! a mam tylko oryginalne.... teraz jestem gościnnie na chwilę w miejscu gdzie jest net i dzialający sprzęt.
  13. mam chwilowe problemy z laptopem - bo mi siadly wszystkie programy - a mam w nim tylko oryginalne!!!!! Zaczynam powoli mieć dość oryginalów... cena jak z kosmosu a jakośc do bani, co więcej - nie masz gwarancji na programy - ale ja podrążę temat u rzecznika praw konsumenta - czy na programy komputerowe jest gwarancja czy nie. Powinna być w dodatku 2 letnia. W każdym razie płazem tego nuszczę.
  14. dziękii za pv - i od razu wielkie gratulacje!!! Pochwal się nam , co? :) a co do tego drugiego linku - bez komentarza zostawię... bo nie wiem jak skomentować taką "dzialalność" i imię "dobra psów"... ech. siadł mi wczoraj mój firmowy laptop - jutro jadę z nim na ojom - najprawdopodobniej przyczyną są - uwaga - oryginalne programy..... serio. też nie chcę komentować. Ale laprop czysty jak dziewica orleańska, oryginalny do bólu, bo za pieniądze UE... i taki zonk. Przez programy. Teraz piszę z chwilowo wynajętego kompa antycznego jak świat, ale najważniejsze, że dzialającego.
  15. prosze, pomózcie mi - gdzie znaleśc Czarka wiem - tzn na jakim kanale, ale gdzie szukać Viki i o ktorej godzinie? Pytam serio.
  16. [quote name='magdabroy']Witam i również pozdrawiam :) Zwierzaki wymiziam jak odejdę od laptopa :D[/QUOTE] może wprowadźmy dzien bez laptopa - tzn bez dogo? dla dobra naszych futrzakow :)
  17. odwiedzam w przelocie z nadzieja na info :) i na foty :)
  18. [quote name='dana'][B]Panbazyl, Lida[/B], uwierzyć w to jest rzeczywiście bardzo, bardzo trudno ... [/QUOTE] na dogo jest jakis wątek o tej sprawie? ja znalazlam na FB ale od razu mi się zgubilo, bo nie zapisalam.... a zdjecia śliczne :) nawet zimowe :)
  19. wiesz co - na śmieciarza nie mam sposobu - choć jak na swoje jak ryknę - na wsi moge to robic bez obaw, ze mnie ktoś usłyszy - to puszczają co by w pyskach nie miały - takie głosne FEEEEE - wyrzucą wszystko. Troche z nimi ćwiczyłam "siłę woli" - nie wiem jak sie to udalo, ale działa. (ostatnio mam hopla na punkcie psiej psychologii, ćwiczen z psami, posluszenstwa psiego itp - przynajmniej psy sie mnie sluchają - czasami.... :) ) ale - moze to jest sposób na płacze domowe jak idziesz do pracy - fundnij im po gnacie wielkosci słonia - będa miały zajęcie podczas Twojej nieobecności. Zawsze to przyjemniej coś pomemłać w pycholcu (ja swoim tak robię jak mnie dlużej nie ma a nie chcę aby mi dom zjadly)
  20. no cudne walki łóżkowe :)
  21. panbazyl

    Barf

    [quote name='gryf80']co do wirusówki-nie wiem,ale w sobote zachorował mi kocur(na szczęście jest juz ok),dziś kocica-to samo "wylatuje góra i dołem",co prawda żyją sobie na wsi z dala od cywilizacji,szczepione 3 lata temu,no i to diabelstwo[/QUOTE] aj, tak koty hodować! wstydź się! (juz by Cię "miłośnicy" napiętnowali). (przepraszam za sarkazm, ale niektorzy mają na...srakane w miejscu gdzie normalni ludzie mają rozum :diabloti:) Byc może u zwierzaków też są wirusówki?
  22. pchły mogą się przytrafić każdemu niezależnie od rasy. Im jest wszystko jedno na kim żerują - czy na rodowodzie z takiego czy innego związku czy na wielorasowym z willi czy z bloku.
  23. więcej o alergicznych kompach na dogo jest w dziale administracja - to jakiś większy problem bynajmniej nie związany z wirusem a z "nowościami" czy jakimiś "pracami na dogo". Więc Elu masz zupełnie zdrowy komputer. :) wiecie jak mam coś załatwić w gminie to mi macki odpadają.... Zwlaszcza jeśli ma to być zwolnienie od dość sporego podatku od wynajęcia biura organizacji pozarządowej działającej na terenie gminy i dla dobra tej gminy i jej mieszkańców całkowicie nieodpłatnie.... ślimaczy się to tygodniami.
  24. panbazyl

    Barf

    i dlatego sie cieszę, że jak teraz musze myć psy to wiem, że tylko z błota :) Uroki mieszkania na wsi zabitej dechami są jednak sporo większe niż myślałam z początku jak się tu wprowadzaliśmy :) cięzko jednak tak zaminować teren jak w mieście.
  25. zwykle kadzidełko, tyle, że nikt tam nie wchodził i się porobiły takie "duchy"....
×
×
  • Create New...