Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. panbazyl

    Barf

    [quote name='betty_labrador']hehe lol :P i chciał zeby jego psom zeber nie było widac? :D to mas zposluch u wsiochów :D[/QUOTE] no mam pecha ze rozumiem co w pismach różnych im piszą.... i ze potrafię na te pisma odpowiedzieć róznym instytucjom (ostatnio sprawa z telepolska - taka wredna firma co naciąga starszych ludzi kłamiąc, ze jest telekomunikacją o czym się osoba przekonuje jak dostaje po jakimś czasie wieeelki rachunek do zapłacenia - jakby ktoś z waszych znajomych miał problem z ta firmą to wyślijcie od razu tą osobę do powiatowego rzecznika praw konsumenta - jest w każdym powiecie). Bardzo nie lubię jak ktoś źle traktuje inną osobę i wyłudza pieniądze od niej.
  2. panbazyl

    Barf

    [quote name='betty_labrador']haha berety miałyby o czym gadać :D[/QUOTE] i tak mają.... a jak nie mają to wymyślą. Toz to nie grzech obmawiać bliźniego. a co do obmawiania bliźniego - sąsiedzi zaczynają karmic swoje psy surowym!!!!! Byłam w szoku jak z cotygodniowego jarmarku sąsiad taszczył pudlo 10 kg mrożonek surowych dla psa, bo od tego "psu sierśc sie poprawiła". Kiedyś mu mówilam czym karmię swoje, bo moje na wsi są pojmowane jako "grube".... tzn - że żeber nie widać.
  3. panbazyl

    Barf

    nie, no ja przy niedzieli na plotkująco-katolickiej wsi jednak z taczką nie wyjechalam na łowy. Poł hektara cięzko tak za jednym razem też oblecieć z gównołapką w postaci szpadla i taczką.
  4. panbazyl

    Barf

    mnie czeka sprzatanie podwórka po zimie.... Wlasciciwie juz dziś zaczęłam - spokojnie sie rozsypuje jak sie nadepnie :diabloti: ale jednak wyciągnę taczkę aby z wiadrem się nie plątać i łopatę - przez zimę się jednak nazbierało z 3 psów tego urobku.... takie białe kulki wszędzie. W lecie to kosiarka sie tym zajmuje i przerabia na na nawóz do trawników :eviltong:
  5. aj wpadam na chwile na urodziny - Murzynku - trafilaś do najcudowniejszego domu na świecie :) Jesteś szczęściarz :)
  6. panbazyl

    Barf

    ja to pakuję korpusy już poporcjowane do torebek i potem tylko wyciagam tyle toreb ile mi trzeba porcji i nie siłuje się z wielka górą szkieletów co się posklejały na amen.... Tylko to pakowanie jest trochę upierdliwe.
  7. [quote name='Agata Balu']na handel jechałaś czy na krycie? Bo chyba wystaw tam nie urządzają?[/QUOTE] z psami TYLKO na wystawy - mają tam sporo wystaw na dośc solidnym poziomie - wystawienniczo warszawska siada przy lwowskiej na przykład! Kryc tam nie mam zamiaru robic, bo wygląda to tak - schodze z ringu a facet do mnie - to co - kryjemy? ja - kogo? ano moją suke - no to może pan dokumenty obejrzy, rodowody, uprawnienia itd - facet - aj, nie trzeba... ja - a kiedy? - facet - no zaraz - ????? gdzie zaraz - ano tu, no suka w rujce juz gotowa..... Łapki mi opadły. Rozumiem, ze czasem trzeba szybko, ale aż tak szybko to nie ze mną. Poza tym suka nie miała badań, ja nie mialam pewności, że nie jest nosicielką czegoś. Podziękowałam. Za bardzo poważnie podchodzę do zdrowia moich psów i nie chcę aby coś "zlapały" - nie po to robilam im testy na "psie wenery" aby głupio stracić ważnośc testu. a z ludźmi z Ukrainy od wielu, wielu lat pracuję ale w tematach zupełnie nie związanych z kynologią (np powstanie Międzynarodowego Rezerwatu Biosfery Polesie Zachodnie, czy przy Szlaku Jana III Sobieskiego, jak również w innych mniejszych transgranicznych projektach)
  8. panbazyl

    Barf

    [quote name='zaginiona sara']Ja teraz znowu muszę się zaopatrzyć bo zapasy się kończą, zostało mi ze 3 korpusy i karkowe mięsne w sporej ilości.[/QUOTE] no jak w piątek kupowałam to było jeszcze sporo :) Taki rozmiar jak dla Twoich akurat.
  9. u mnie zawsze zwierzaki dostawały imię już po jakimś czasie pobytu u nas (oprócz Bazyli - to imie jest odgórnie narzucone). Fajne foty :) I ta prywata tez zawodowa :) a ja mogę Ci wyszkolić sierściucha na ile potrafię - tzn tyle co na swoich się nauczyłam). Wolę pracować z doroslymi psami i dużymi niż szczylami albo małymi. Zawsze też na dzień czy dwa możesz do nas przyjechać i coś tu porobimy razem z psią psychiką (mam nadzieję, że sieczki z mózgu nie zrobimy) a ceny biletów w PKP dla psa są o wiele mniejsze niż dla ludzia - czasem jeżdzę ze swoimi. Tylko konduktorzy mają natupane z obecnością "kagańca" na pysku - czyli w naszym przypadku jest to trixi halter - spokojnie robi za "kaganiec" :)
  10. panbazyl

    Barf

    ja dzis znów dam swoim trochę spoźnione wieczorowe pacie warzywne - na tygodniu nie mam czasu na mixowanie, więc teraz w weekendy jedzą warzywka. na "słynnym" stoisku na targu koło Novej w Lbl zakupiłam w piątek ponad 8 kg kości indyczych - teraz były ajkieś mniejsze gabarytowo - bardziej podzielne i w sam raz dla mniejszych psów - dla moich to jak mucha :) ale pożarły ze smakiem a reszta w zamrażalniku wylądowała.
  11. [quote name='magdabroy']:D:D:D Miłego weekendu ;)[/QUOTE] a dzięki :) posprzątane, wyprane, wywietrzone, pościel wymieniona, odkurzone, umyte - mam dość.... Po co ktoś wymyslil kurz i pająki?????
  12. ja mogę Ci pomóc na ile potrafię - zaden problem. Tylko nie potrafię aż tak dużo. Ale kilka rzeczy mogę podszkolić. Żaden problem :) więc jak juz facet będzie pewny, to jutro pakujcie się do samochodu i do Lbl wyjazd :) I na następny weekend do mnie - od rana zaczniemy.
  13. to może zróbmy jakieś spotkanie - juz na miotłach sobie kiedyś tu polatałyśmy, moze znów pora na powtórkę? mamy ostatnio wprawę w miotłowaniu czy odkurzaczowaniu. Mnie jeszcze dziś czeka wrzucenie prania do pralki, bo po 22 mam tańszą taryfę....
  14. panbazyl

    Barf

    [quote name='SZPiLKA23']Wystartowalismy :) dzis w 3 porcjach 40 dg zoladkow krowich, 20 dg serc indyczowych i 20 dg nerek wciagna tylko furczalo[/QUOTE] to też kciuki trzymamy :) nie zrażaj się jak rzygnie żołądkami - nie wiem czemu, ale u mnie na 3 psy 2 zwróciły co zjadły przed sekunda i znów to zjadly - być może zrobiły to za szybko. To był jednorazowy incydent. (pomijam drugi gdy Bazyl dorwał się do wylizania miski z surowym ciastem z dodatkiem sody.... jak kot po rambambarze rzygał.....)
  15. [quote name='Agata Balu']Labradory i goldeny= retrievery. Rasa ta sama tylko odmiana inna, tak jak jamnik długo i krótko-włosy[/QUOTE] wiesz to w ten sposób do jednego worka można wrzucic wszystko - bo to pies w końcu. Tylko chyba w tym nie chodziło o tak wielką opisową i "poetycką" działalność a o konkretne konkrety konkretnego psa które pomogą w rozpoznaniu w razie zgubienia czy kradzieży. A tak - czarny golden wyszedł....
  16. no jak pieknie! :) Super! Ale masz dobre ogrodzenie - moje są specjalistami w ucieczkach i przegryzaniu siatki ogrodzeniowej.... ech. Labki to typowe psy myśliwskie, tropia, potem wystawiają. Wedle nazewnictwa kynologicznego zakwalifikowane są jako aportery i psy dowodne. Ale moje to typowe wystawiacze zwierzyny - jak trzeba z lasu wyploszyć stado kilkunastu saren sa pierwsze do tego....
  17. Danka - ja dziś to samo robiłam co TY post wyżej....
  18. panbazyl

    Barf

    daj znać jak będą juz wyniki.
  19. a ja tam z tych co muszą "pomacać", przez net nie potrafię kupić nawet wstążek na rozety....
  20. evel wybacz za offa, ale moze skorzystasz? Nie namawiam, ale zachęcam :) dziewczyny i chłopaki z okolic Lbl (zamieszkałe lub mające ochotę zamieszkać choć na chwilę na terenie gmin Spiczyn, Wólka, Piaski, Mełgiew, Rybczewice, Gorzków) robię projekt skierowany do organizacji pozarządowych zarejestrowanych na tych terenach lub działających w tych gminach oraz dla osób co planują założyć własne organizacje pozarządowe. Projekt trwa prawie 2 lata - składa się z sporej ilości indywidualnego doradztwa dopasowanego czasowo i miejscowo do zainteresowanych organizacji - czyli jak skutecznie napisać wniosek i gdzie szukać kasy na działalność lub jak założyć organizację i jak szukać kasy na jej działalność. nasi trenerzy poprowadzą "za rękę" przez zawiłości nomenklatury unijnej czy szwajcarskiej dotyczącej zagadnienia pisania wniosków i zakładania stowarzyszeń/fundacji. Oczywiście wszystko jest bezpłatne. Do tego chyba 3 wyjazdowe szkolenia w jakieś fajne miejsce dalekie od Lblna. jeśli ktoś byłby zainteresowany bardzo zapraszam! (przy okazji będę miała mozliwośc poznać w realu moze kogoś?) info na [url]www.klubunesco.com[/url] w zakładce aktualności. Pozdrowienia dla Zuzola!
  21. [quote name='kiwiadams'] W skrajnym przypadku na granicy jak sprawdzą europetnet mogą być spore problemy bo wpisu w bazie nie będzie... kiedys było to już poruszane jednak topik zniknął. ciekawe czemu. [/COLOR] [/LIST] [/QUOTE] to wypadek musiał by być na prawdę skrajny, ja wiele, wiele razy przekraczałam z psami granice zarówno wschodnie, zachodnie jak i południowe i NIKT nam chipów nie sprawdzał. Raz tylko na granicy PL - UA nasi pogranicznicy chcieli wpisać psy do jakiejś ich wewnętrznej bazy danych, ale bylo to w stylu - pies płeć samiec kolor bury, imię Szarik rasa - i tu był problem, bo mieli tylko onki, jamniki, kaukazy i tym podobne w swojej bazie. Moje labki były chyba wpisane jako goldeny - no podobne w końcu, nie?
  22. dobrze, ze masz wątpliwości. Ja zawsze miałam dopiero jak zwierzak był już w domu, po czym byłam "zła" sama na siebie za swoje decyzja jakieś 2 dni a potem miłość dozgonna. (jak szok poporodowy zupełnie!). Moje psy sa z tych co kury lubia, ale we własnej gębie. Więc żadnych pierzaków nie mamy u siebie ( i dobrze, bo nie lubię drobiu jak łazi po ogrodzie, grzebie w kwiatach i zostawia placki z quano). Ja mogę Ci go wyszkolić w nie byciu chytrym na żarcie w misce - tzn aby się nie rzucał jak stado wilków na michę. Skuteczne przywoływanie u nas kuleje.... za to mam doskonale psy wystawiające zwierzynę.... ale tego uczyć nie będę.
×
×
  • Create New...