Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. [quote name='filodendron']Entropium jest genetycznie uwarunkowane. I niestety u ogarów b. częste. Czytałam kiedyś jakąś dyskusję na ten temat, z której w skrócie wynikało, że nie można wycofać ogarów z entropium z hodowli, bo po prostu rasa przestanie istnieć - za mała pula genetyczna.[/QUOTE] dokładnie tak jest. W dodatku i tak chów wsobny jest. Operacja czy wcześniej zabieg bez operacji i po bólu. Taki defekt to żaden defekt w porównaniu z dysplazją u dużych psów czy wypadaniem rzepek u małych ras. ale rasa jest bardzo nieliczna - co mnie zadziwia do tej pory - a właściciele tych psów sie praktycznie wszyscy znają - jest to bardzo miłe (czegoś atkiego wśród labkowych hodowców nie ma, a wręcz jest odwrotnie - "zaraz utopię konkurencję w łyżce wody..." )
  2. [quote name='zaginiona sara']Kup sobie miłorzęba i liście z korą podskubiemy :D[/QUOTE] mam nawet dwa - tylko muszę pamiętać gdzie są posadzone ;) [quote name='andegawenka']A w tej klatce to drapieznik i ofiara razem siędzą:roll:[/QUOTE] nie, to nie drapieżnik, stawiam że ten większy to pożeracz czereśni którego hoduję aby pożerał mi owoce....
  3. gratulacje!!!!!
  4. [quote name='filodendron']To o entropium chodzi?[/QUOTE] [quote name='zaginiona sara']Ja się dobrze nie znam, ale tamtemu zawijały się rzęsy i drażniły oko.[/QUOTE] o dokładnie to. (chyba pora bilobil już jeść...)
  5. panbazyl

    Barf

    [quote name='evel']A nie zwracają żółcią wtedy? Bo moja jak nie je dłużej niż kilkanaście godzin to haftuje pięknie.[/QUOTE] e tam, jeśli moje zwracają to poduszkami. Jak rzygać to konkretnie
  6. dawno temu operację robiliśmy u mixa onkowatego - żadnych potem sladów, nic. Tyle tylko, że jednak to ingerencja chirurgiczna.
  7. panbazyl

    Barf

    ja dzień w tygodniu robię (od tego tygodnia) głodówki psom (sobie pewnie nie dam rady...) Kiedyś też robilam psom głodówki - fajne to było, tylko nie wiem czemu przestałam to robić....
  8. panbazyl

    Barf

    A ja się mam zamiar odchudzać z psami - tylko z tym, ze psom to ja wydzielam a sobie sama... i tu problem. ech. Czemu ktoś mi nie wydziela żarcia????? a jak chcesz na pogrubienie - daj do mnie :) podtuczę psa bez problemu :) (dzięki raz jeszcze za spotkanie na lubelskiej )
  9. z ogarem muszę pójść na Jana Sawy - niestety to łzawienie jest cechą rasy (niestety) i czasem się ujawnia. Lekarstwem jest albo - szybki zabieg, taki mówiąc laicko - szew na powiece, albo operacja powieki - bo się mu podwijają. Nic to groźnego nie jest (te zabiegi czy operacja) ale trzeba zrobić. Po Krakowie się za to biorę. Każda rasa ma jakieś swoje "ale" u ogarów właśnie te podwijające się powieki.
  10. [IMG]http://i49.tinypic.com/23ua90p.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/zmmxp5.jpg[/IMG]
  11. Panbazyl :) [IMG]http://i45.tinypic.com/2vt49dv.jpg[/IMG] Bazyl i Panbazyl [IMG]http://i47.tinypic.com/2a7wupg.jpg[/IMG] Bazyl [IMG]http://i46.tinypic.com/2h4fj3p.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/sl67f4.jpg[/IMG]
  12. a takiego zwierza moje barfowe psy przyniosły mi kilka dni temu pod stół w kuchni.... [IMG]http://i50.tinypic.com/2rp8z1i.jpg[/IMG] a tego gada to ubiłam osobiście.... [IMG]http://i49.tinypic.com/2vv5hc3.jpg[/IMG] koko koko euro spoko ;) [IMG]http://i47.tinypic.com/24n065j.jpg[/IMG]
  13. to lecim z fotami :) To ptaszek - tak z tydzien temu [IMG]http://i45.tinypic.com/2lvz5av.jpg[/IMG] a to fotka z dziś.... Dzis rano psy znalazły kolejnego pisklaka.... tym razem to wróbelek. [IMG]http://i49.tinypic.com/30sgbdd.jpg[/IMG] a to kolekcja rozetek na lubelską wystawę tę co była [IMG]http://i47.tinypic.com/2w50oxg.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2q1z61k.jpg[/IMG]
  14. no piekne zdjecia!!!! hihihihi :) ale kibice :)
  15. ja mam swoje irysy (te wodne) cały sezon w ziemi (mam piaszczyste gleby tu). Fotne fotę i sama zobaczysz jak to mi rośnie - jak nie zapomnę to jutro je pyknę (mam białe i żółte kwiaty, ale białe w tym roku mi nie kwitną) aaa - mam mocne postanowienie odchudzic psy (ze soba jest mi ciężko, ale też postanowienie mam, ale nie tak mocne...)
  16. odwiedzam. Muszę nadrobić zaległości. Jutro z biura :)
  17. panbazyl

    Barf

    po dzisiejszej wystawie stwierdzam głośno - odchudzam psy (siebie też...) bo coś za bardzo labkowate mi się zrobiły.
  18. [quote name='Juta']W PKS, BUS i PKP jeden opiekun może mieć tylko jednego psa. Mozliwe, że w MPK jest inaczej.[/QUOTE] nie jest tak źle :) Ja w PKS często jeżdżę sama z dwoma duzymi futrami :) Wszystko zależy od dobrej woli kierowcy.
  19. wiesz, jakby sędzia przynajmniej staral się mówic do koleżanki podczas oceny na per pani to bym się czuła jakoś lepiej.... jednak pewne konwenanse się liczą.... ech. ale co tam - dzień byl cudny, słońce, nie padało :) no i nie wygraliśmy pucharka - bo bym miala z tym wielki problem, bo nie mam żadnej półki na pucharki :) :) :)
  20. Dziewczyny! Dzięki za spotkanie dziś na lubelskiej :) a ten mikrofon i nagłośnienie - no coż - cieszę się że nie tylko ja mialam wrażenie, ze gadają do mnie ze studni. Fatalne - zwłaszcza jak potem był na sąsiednim stadionie jakiś spęd i mecz żużlowy. fuj. jak dobrze być w domu!
  21. jestem wreszcie :) Dzięki dziewczyny za spotkanie!!! Szkoda, ze tylko na wystawie - jednak u mnie na wsi będzie sporo lepiej (mniej hałasu, mniej psów, zero sędziów!, kibelek nie tojowaty, no i zarcie lepsze :) ) Mam nadzieję, ze niebawem u mnie (tylko jak wróce z Krk, nie wcześniej) Zdjęcie Gryzonia CUDNE!!!! Ja nie zorbilam żadnej foty..... ani jednej. A wyniki - hmm... nie jestem zadowolona. Panbazyl zdobył aż 3 miejsce.... Komentarze zostawie sobie na pv. A ogar oczywiście najlepsze baby w klasie, z czego jestem zadowolona :) Na bisach z ogarem nic już nie ugraliśmy - no cóż, ogary to nie psy na bisy, za mało "medialne" (choć ogar wygrał dziś rasy polskie na bisach!, ale nie mój smark, a już dorosły pies). Ciesze się, ze moje psy byly w miarę grzeczne. Tylko z koleżanką zapomnialyśmy wózka do wożenia bambetli i 3 razy latalam po rupiecie z wystawy.... (koleś z ekipy organizatorów nie chciał nam pożyczyc taczki abyśmy przewiozły to jak ludzie.... ech... chyba wygladalyśmy komicznie z tymi bambetlami, ale co tam :) ) Nie wiem czy się labkom moje rozety podobały, ale ogarom tak :) Jutro z biura wrzucam zaległe foty
  22. i wcięlo posta... tak chodziłam do plastyka - jak jeszcze byl tylko liceum i nauka trwała 5 lat - fajne czasy :) a odstojniki to cos czego juz nie ma - to były "stawy" miedzy Ludowym a cukrownią (której też juz nie ma) w których to "odstawał" się jakis syf po produkcji cukru. Zapaszek między gnojowicą a wysłodkami buraczanymi. I spuszczali zawartośc tych stawów taj późną jesienią i wiosną do Bystrzycy - a że plastyk blisko, więc aromaty mieliśmy za friko zupełnie
  23. panbazyl

    Barf

    no właśnie - okleili samochód reklamami.... Przynajmniej wiem jak się firma nazywa
  24. 25 km od Lublina jest teraz ciepło, cicho - prawie jak w Hiszpanii ;) edit - własnie coś mi stuka o dach, i jest to deszczyk - CIEPŁY deszczyk.....
  25. tak, "13" to wyjatkowy włoczykij ;) a co do smrodu, to nic nie przebije zapachu odstojników z cukrowni jesienią... Co prwda to zapachy z "poprzedniej" epoki bo cukrowni w Lublinie juz nie ma - ale nadal kojarzy mi się to ze szkołą - jak w plastyku otwieraliśmy okna i czuc było ten specyficzny syf od razu chciało się żyć :diabloti: idę sie do jutrzejszej wystawy przygotować :eviltong:
×
×
  • Create New...