Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. uff, będę próbować z tymi linkami :) obiecuję!!!!! fotki jak zwykle urocze! A ja mialam mieć 3 dni wolnego, ale jak zwykle nic z tego nie wyszło.... więc siedzę sama w biurze...
  2. ono chore nie jest, właśnie kończy się opierzać. Pewnie samo wylazło w poszukiwaniu lepszego życia. Od wczoraj jestem karmicielką małego stworka
  3. panbazyl

    Barf

    ja się chyba też skłaniam w stronę zmniejszenie ilosci kości w psiej diecie.
  4. a takiego stworka mamy od 2 dni na utrzymaniu - wypadło to gdzieś z gniazda, zabraliśmy go z paszczy Panbazyla, na szczęście z maluchem ok, nawet ładnie zjada gotowane kruszone jajo z odrobiną mięsa. [IMG]http://i45.tinypic.com/1rqmq0.jpg[/IMG]
  5. a taki gość z sąsiedztwa do nas przychodzi [IMG]http://i45.tinypic.com/35ap2it.jpg[/IMG] Panbazyl [IMG]http://i46.tinypic.com/hvwksp.jpg[/IMG] Panbazyl [IMG]http://i50.tinypic.com/288rsw2.jpg[/IMG] Gryzoń :) [IMG]http://i45.tinypic.com/20gcrnl.jpg[/IMG] a tu mój dwukolorowy labrador Bazyl :) [IMG]http://i48.tinypic.com/24g38yf.jpg[/IMG]
  6. nie wiem co mu wczoraj było, bo wyszłam z psami przed 5 rano i się wylały a potem jak wstałam o 7 to były te kałuże.... Nie wiem. dziś było ok, sucho :) a tu obiecane foty. to lecim :) [IMG]http://i46.tinypic.com/29p26br.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/mj7e9.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2ue2s8w.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/wmnz0x.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/2mfgc46.jpg[/IMG]
  7. [quote name='Flaire']Dzięki! :buzi: To ja mam prośbę... Mógłby ktoś może zeskanować tę okładkę lub cyknąć jej zdjęcie i wstawić? No bo to moja Ptysia jest na okładce katalogu, a ja nawet tego nie widziałam... :([/QUOTE] wyślę Ci fotkę okładki, tylko z domu - teraz jestem w biurze i nie mam ze sobą katalogów - tylko proszę o maila - to mój [email]panbazyl@wp.pl[/email] (ja jak zobaczylam tą okładkę w recepcji na wystawie to od razu spytałam pani co wydawała katalogi, czy to Ptysiak (tzn Karpatka), pani potwierdziła - a dopiero potem doczytałam że to wlaśnie Ptysia - podpisana jest na grzbiecie okładki katalogu. )
  8. mam wrażenie, że Zu baaardzo poprawił się eksterier :) Stosunek grubości łap do reszty Zuza jest teraz wręcz doskonały!
  9. panbazyl

    Barf

    też długo mięsa nie jadłam, ale z własnego wyboru. Już św. Franciszek próbował wilka na wegetarianizm namówic. Jest wybór - można karmic psa suchym gdzie mięso jest tylko na opisie , że podobno jest - najlepsze wege jedzenie to suche w podłej cenie - tam koło "mięsa" nawet nie leżało przecież. Ale taka postawa ludzi jest chora - bo pies nie jest krową. Kozą też nie jest.
  10. foty będą, ale wieczorem lub jutro - zapomniałam swojego laptopa zabrac dziś.... Pracuję na innym kompie na którym nie ma literki "ci", tzn jest c, ale "ci" się nie da zrobic.... zaraz się pakuję i jadę do Lblna :) Pewnie że Czarka pożyczę - ale na razie pierwszego, bo drugiego czytam zawzięcie - jestem w połowie, nie wiem czy uda mi się skonczyc przed lubelską. Jeśli tak to wezmę oba. W tej drugiej jestem w miejscu które znów mnie ruszyło tłumaczeniowo - labradory tam są psami - uwaga!!! - sportowymi...... W USA może i są sportowe, ale w Eu nie - są raczej ciężko-zbrojne niż sportowe (podział w USA na klasy psów jest bardzo inny niż według FCI). I nie są to psy myśliwskie jak w Eu, cho moze Amerykanie uważają myślistwo za sport????? Tylko dlaczego w takim razie nei ma tej konkurencji na olimpiadzie???? a może dawaj z Martensową do mnie na wichurę wcześniej - z noclegiem czy cóś? Może poustawiamy psy na nogi i coś im z klepkami popracujemy? (dziś Gryzon stwierdził, ze sasika co się da, choc z gamoniem wyszłam po 4 rano na sik i kooop a ten gad do 7 rano zrobił 5 sików..... w domu oczywiście)
  11. [quote name='AP_I']Witam Jestem tu "nowa" choć miałam już pieska ze schorniska Dogomnię czytam często ale dopiero dziś zdecydowałam się napisac z prosba o pomoc Otóz chciałam zakupić szczeniaka hawańczyka z legalnej hodowli zarejestrowanej w ZKwPL, FCI Zarezerwowałam szczeniaka i juz miałam wpłacic zaliczkę ale wysłałam do hodowcy maila z prośba o informację czy i jakie badania zrobił pieskowi i co wchodzi w skłąd tzw wyprawki dla szczeniaczka no i oczywiscie prosbę o instrukcję pielęgnacji włosów pieska Odpowiedzią był telefon hodowcy , który w bardzo agresywny sposób podniesionym głosem na wstępie powiedział ze pieska najprawdopodobniej nie wyda ( ale na koniec rozmowy dowiedziałam sie ze mam wpłacici mimo wszystko zaliczkę ), poniewaz moje pytania sugeruja ze ze mna jest coś nie tak i ze jestem przewrazliwiona Nie usłuszałam zadnej odpoiwedzi na zadane pytania Żadnych konkretów. Pan był arogancki i agresywny . Jedyne co sie dowiedziałam to ze Psy zadnych badan nie mają i zadnych badan nie bedzie robił bo Pan ma psy zdrowe Ja miałam zakupic szczeniaka Zapłacic i niczym sie nie interesowac W związku z tym moje pytanie Co powiedziałam nie tak ? Czy to nietakt zapytac hodowce o badania i wyprawkę ?[/QUOTE] ponieważ alergia to dla mnie świat z innej beczki, to się nie wypowiadam, ale od strony hodowcy to mogę, chcę i powinnam. Mam hodowlę psów, małą i niedochową, ale jednak hodowlę. Gdyby ktoś zadawał mi takie pytania jak powyżej to bym się cieszyłą, że jakiś świadomy nowy właścicicel pyta o badania i pewnie o inne psie sprawy które by wyszły w rozmowie. To bardzo dobrze jak przyszły właściciel chce wiedzie!!!! ale sprawa wyprawki - nie oszukujmy się, te wyprawki to kit na kicie. Tzn coś tam jest, ale ogólnie nic wartościowego- ot trochę suchej karmy, jakieś pudełko na to wszystko, ulotki, czasem mini miseczka (przy labkach czy ogarach które hoduję takie mini miseczki to może są dpbre do ok 2 miesiąca życia psów a potem to nawet łapy w to nie włoży, bo za ciasna). Wyprawka to taki gadżet reklamowy od firm produkujących żarcie dla psów, miły upominek, ale nic wielkiego tak na prawdę. (ja lubię tylko opakowania po wyprawkach - zazwyczaj wiadereczka, bo tam mozna coś dla psa trzymac.) Ja dawałam poza wyprawką również od siebie kilka kg mięsa mrożonego dla psiaka, aby przez pierwszy tydzień byłą nadal karmiony tym co u mnie i aby ludzie mieli czas na zakup tego samego produktu, lub przez ten tydzień na wprowadzenie nowego a jednocześnie aby szczeniak jadł to co do tej pory aby przestawienie na nowe jedzenie nie było szokowe.
  12. dzięki :) (jakie cudne słowo - susharnia :) :) :) !!!!) ja nadal jestem na etapie strajku głodowego u psów - jest on z przerwami, ale jednak jest. Nie martwię się tym. Mają z czego chudnąć :) Ja też niestety - dzięki Czarkowi uspokoiłam psy, od prawie 2 lat żaden mi nie zwiał, nie skaczą na ludzi. Małe sukcesy, ale jak cieszą! I lepiej rozumiem psy i co jest dla mnie ważne - potrafie pomóc innym właścicielom i zauważam ich problemy (swoje nadal mam, ale już inne, na innym poziomie, ale nadal są) jutro pewnie wrzucę nowe foty piesowe
  13. [quote name='BBeta']Mniej wiesz - lepiej śpisz :eviltong: ;) W małych miastach ludzie najczęściej są niereformowalni i żadne dawanie dobrego przykładu nie pomaga dlatego nie warto się przejmować, szkoda nerwów ;) Niektórych kultury może nauczyć tylko mandat ;)[/QUOTE] wybacz, ale nie rozumiem tego. Spać mogę nawet z milionem wiadomości. A mieszkam w tak małym zadooopiu, że wrony już dawno zawrócily wcześniej i jakos mi nie przeszkadza jak posprzątam po swoich psach. A co do mandatów, to w małych miejscowościach nie ma czegoś takiego jak straż miejska która to może dawać mandaty za psie goowna, często nie ma nawet posterunku policji, bo właśnie się zrestrukturyzowała i zredukowano część wiejskich posterunków. Zostajemy tylko my - właściciele psów którzy powinni swoja postawą pokazywać co i jak powinniśmy robić.
  14. [quote name='danka4u1'][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/204199-MURZYNEK-AGAT-wychudzony-maluch-jest-ju%C5%BC-wreszcie-w-swoim-domku?p=19157062#post19157062"]KLIK[/URL] o coś takiego Ci chodzi?[/QUOTE] taaaak :) :) :)
  15. [quote name='BBeta']Zgadnij[B]!!!![/B] :diabloti:[/QUOTE] nie wiem więc pytam ;)
  16. [quote name='BBeta']Ja spacery po osiedlowych trawnikach ograniczam do minimum, 5 minut wokół bloku na flexi i do domu, więc mam gdzieś czy ktoś sprząta gówna po swoim psie czy nie, chcesz - sprzątaj, nie chcesz - nie sprzątaj, nie mój cyrk nie moje małpy :eviltong:[/QUOTE] a czyje gówno????
  17. w "biurowcu" w którym pracujemy wprowadzilam w klopie pewną zasadę - ma być papier - i to zawsze w zapasie! w każdej kabinie. Kupujemy sami, ale juz pojawiają się i inne kolory srajtaśmy (znaczy sie ktoś inny też już kupuje), kupiliśmy zapaszek do klopa, do spłukiwania mydło kiblowe - nagle pojawiło sie i drugie w kiblu. Idzie powoli, ale do przodu. Najważniejsze, ze do przodu :) Bo innym chyba zaczyna być wstyd - mam taką nadzieję. Nie wymagam jakiś nie wiadomo jakich marek srajtaśmy czy zapachów kiblowych, ale podstawowy pakiet higieniczny. Nie wiem jaka do tej pory była tu tradycja kiblowa. Ale - wybaczcie - z naręczem srajtaśmy po korytarzach snuć się nie mam zamiaru, komuna się skończyła - papier jest dostępny i nie na kartki i nie kosztuje majątek, tak samo jak woreczki na psie kupy. Ja tylko raz widziałam w świecie (w Luxemburgu dokładnie) w centrum stojak na woreczki z woreczkami na psie kupska. I było mi wstyd za towarzystwo z busa z którym jechalam tam na wystawę, że jak zobaczyli ten stojak z woreczkami to nabrali tyle, że nie zostało nic.... Bo co - bo za free były woreczki????? Tak trudno wziąć tyle ile bylo trzeba i zostawić innym? Ale - co mnie baaardzo cieszyło - bo to był wyjazd z psami - WSZYSCY sprzątali po swoich psach, wszyscy :) to było bardzo budujące :)
  18. panbazyl

    Barf

    paskudne, ale cudowne :) :) :)
  19. Bardzo mnie denerwuje postawa roszczeniowa w stylu - "jak postawicie coś to ja zrobię wtedy coś" (kosze na psie odchody to będę zbierać) to błędne koło. I skazane na niebyt. Dużo pracuję z organizacjami pozarządowymi, gminami i tym podobnymi instytucjami. I zauważam jedną ważną sprawę - jeśli organizacje pozarządowe czy grupy obywateli zmienią swoje nastawienie roszczeniowe to od razu zmienia się postawa włodarzy w stosunku do problemu. Bo zamiast mówić - no jak dacie kasę to postawimy plac zabaw dla dzieci dużo lepiej powiedzieć - mamy ludzi którzy coś potrafią zrobić, mają czas na malowanie drabinek i płotów, mają trochę materiałów i narzędzi i umiejętności a brakuje nam tylko funduszy i pozwolenia na postawienie tego placu zabaw dostepnego dla wszystkich. czyż nie lepiej z tej strony? Tak samo z tymi koszami - sprzątam do zwykłego śmietnika, ale sprzątam - i tak wszystko potem ląduje nadal na jednym wielkim wysypisku, choć mydli się nam oczy "selektywną zbiórką odpadów". Ja nie potrzebuję aby mi gmina stawiała kosze na psie gooowa czy dawała woreczki - jeszcze mnie stać na paczkę woreczków, ewentualnie biorę "te z odzysku po sprawunkach wcześniejszych". Nie muszę mieć oddzielnego kosza na super gooowno moich psów (ono jest super małe, kompaktowe, choc to labiszony i ogar), mnie wystarczy zwykły kosz. I nie mam zamiaru porównywać sie z miejskimi obszczańcami czy obrzygańcami - to ich sprawa co robią i za swoje czyny niech odpowiadają. Ja cenię sobie swoją wolnośc i sumienie i wybieram porządek. A wolność to najcięższe doświadczenie życia, dużo łatwiej żyć pod przymusem i obowiązkiem które są nam narzucone z góry. sorrrry za tą gooownianą filozofię....
  20. Lumposław śliczny :) I wodna Tora też :0 ja dzis ze swoimi poszłam nad rzekę a w rzece tak malo wody.... chodzily sobie tylko zamiast plywać. sucho jest. I oklady z błota oczywiście były, mnie też uraczyły maseczką błotną....
  21. no nieźle - ale potrzebujacych :)
  22. tu gdzies na dogo na adminstracji tez byłą instrukcja - nawet obrazkowa - z tego sie chyba nauczylam. Tylko nie potrafię nadal wstawić linka do podpisu.... tzn - takiego typu "a kuku" gdzie to sowo jest podlinkowane dlugaśnym linkiem czegoś tam. To ponad moje zdolności.
  23. a ja jak jestem w mieście - nawet tym najbliższym to zawsze sprzątam po psach, to juz norma, coś tak normalnego jak codzienne zakupy czy mycie rąk. Ale u siebie mam swoje zasady - dziwne czasem, ale mam - u mnie jest bliżej natury - tu za moje jedza i na moim srakają i ja tez sprzatam po nich, ale nie wszystko - to w krzakulcach zostawiam. A poza tym moje psy mają swoje rewiry - i tylko tam chodza za potrzebą - bez badania DNA jestem w stanie stwierdzić które gooo jest jakiego psa :) Psy też lubią mieć coś stałego - nawet rewiry do srakania. ale sie sympatyczny temat zrobil ;)
  24. wszystkie Bazyle nasze są :) Choc ostatnio w domu domownicy stwierdzli, że ogar nie będzie Bazylem a Gryzoniem - nie muszę chyba tlumaczyc dlaczego - w każdym razie to imie baaardzo psuje do szczocha :) Jakie cudne te psiunki :) grzecznie czekają - też myślę, ze nie na ciasteczko a na żabola. Ja też znalazłam u siebie kilka razy zabe ziemną - taka ropuszka z zielonymi kropkami - ale jakos nei pomyślalam aby jej zrobic fotę.... bo sadziłam wtedy dynie ozdobne i nie bylam przygotowana na taką niespodziankę. A na mojej wsi gminne poruszenie wielkie, bo w gminie stwierdzili, że droga przez wieś jest wiejską drogą i gmnie nic do tego, ze drzewa zarastają pobocza.... I niechby sami sobie ludzie poobcinali galęzie. Co w efekcie kończy się tym, ze już nie młoda pani soltys z mężem idą z siekierkami i smai podcinają krzaki. No szkoda mi sie ludzi zrobiło, powiedziałam, ze im pomogę, tylko niech ktoś się zajmnie moimi dziećmi w tym czasie, odszukalam nawet taki sekator na długaśnym trzonku - taki ze 2 metrowy do podcinania gałęzi i w najbliższym czasie wio na krzaki :) Tylko czemu gmina zrzuca coś co ma sama robić na ludzi???? Ludzie z chęcią by pomogli jakby gmina dała kogoś z piłą łańcuchową do pomocy. Tu są dziwni ludzie - niektórzy chcą pomagać!!!! Serio! I to sami tak z siebie. czasem mam wrażenie ze żyję w kosmosie (ale na ziemię sprowadzają mnie inni, którzy w dwójnasób nienawidzą rodu ludzkiego i nie tylko...)
  25. a u mnie na podwórku odkąd psy na barfie jakoś nikt nie wdepnął w baldasa :) a nawet jak wdepnął to nie zauważył :) Choć moje psy maja dziwną modę na srakanie w tujach tudziez innych krzunach. Dooopsko jest wsadzone w krzakulca, ryj na zewnątrz i srakanie. A po tujach nikt mi nie łazi, bo rosną tam zazwyczaj oprócz tuj równiez pokrzywy ( w koncu motyle muszą mieć gdzie się mnożyć!). Tylko ogar jeszcze na trawie musi robić, ale to dzieciak, zaskoczy potem w czym sprawa :)
×
×
  • Create New...