-
Posts
14744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by panbazyl
-
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
panbazyl replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
no gołębie to koszmar - nawet na wsi - paskudy. Na szczęście moje psy sukcesywnie zmniejszają populację gołębi (nie wiem jak one to robią,a le czasem rosół mozna gotować z ich zdobyczy....) -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
panbazyl replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
na szzcęście żadnych trofeł nie przywieźliśmy (niecierpię pucharków i temu podobnych gadźetów z psich wystaw, wiem, dziwna jestem). Przy okazji wystawy postanowiliśmy pobyć kilka dni w Krakowie, odwiedzić dawno nie widzianą rodzinę no i być w kilku miejscach typu Wieliczka czy Ojców. No i moje wiejskie psy pooprowadzać po Plantach i Rynku :) Wieśniaki zamienily się po jednym dniu w miejskie psy. Kraków ma swój klimat - oj ma. Jestem pod wrażeniem tego klimatu, ludzi i dobra. -
[quote name='filodendron']Ignorować w sensie nie okazywać emocji, a na policję warto zadzwonić swoją drogą, szczególnie jak się ktoś taki zaloguje obok szkoły. W czasach licealnych mieliśmy całą akcję policyjną pod szkołą, bo jeden taki upatrzył sobie rejon plastyka (wiadomo - prawie same dziewczyny) - w końcu na prośbę dyrekcji zasadzili się na niego. Ale potem nikt jakoś zeznań nie zbierał, więc nie wiem, czy to miało swój finał w wymiarze karnym.[/QUOTE] no plastyk lubelski też był ulubionym miejscem takich pokazów - zazwyczaj od strony Parku Ludowego byl jakiś types - znaczyło to tylko jedno - wiosna idzie :diabloti: ale za to od drugiej strony to mieliśmy istne pokazy :lol: - od strony pracowni malarskich. Bo za płotem mieliśmy straż pożarną i jak to strażacy - sikawki mają zawsze ze sobą :evil_lol: a że płot to oblać trzeba - czasem i nastu stało w równym rzędzie olewając ażurowe ogrodzenie.....:eviltong:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
panbazyl replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
z miejskiej komunikacji w Krakowie (jechalam z labkiem i małym ogarem) - facet pokazuje na ogara i mówi, aaa - to amstaf, tak? nie, to ogar. A - amstaf ...... -
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
panbazyl replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
Kraków jest uroczy po prostu. Dawno tam nie byłam, odświeżyłam jakieś "swoje" kąty. No i mam takie zadowolenie, ze moje wieśniackie psy były w mieście, używaly miejskich atrakcji i miały za toaletę Planty (sprzatałam po nich, żeby nie było, że nie :) ) a ogar raz nasikał na Rynku, ale dziecku mozna wybaczyć. -
u mnie aktualnie przewaga miękkich elementów (nadal mam fobię "poduszki")
-
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
panbazyl replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
[quote name='black_sheep']No przecież cały czas chodzi mi o to samo, nie umiesz czytać? [B]Chcę wiedzieć kto ma spłacić dług i na jakiej podstawie tyle wynosi[/B][/QUOTE] no jak to kto? Krauze ;) -
a ja dziś 6 sztuk machnęłam :) tak dla sportu tylko, bo bez zamówienia. Fotek na razie nie mam.
-
no nie wiem czy burze są dobre, bo pod wieczór było 37 stopni i deszcz - jak w Amazonii jakiejś. Potem się ochłodziło, ale mocno potem, do 22.... i wyszła tęcza :)
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
jak chcecie socjalizowac psy z gośćmi ludzkimi i psimi - zapraszam do mnie. Chyba zaczynam być doskonała w socjalizacji stadnej (grad co przed chwilą był zniszczył gniuazdko jaskółek za oknem... :( ) -
kiedyś sporo czytałam różnych książek pisanych przez zakonnikow, to chyba z poradnika Ojca Klimuszki było, ale ubić się za to nie dam. (właśnie miałam taki grad za oknem, ze szok! 2 cm co najmniej kulki leciały z nieba.)
-
no trochę przechodzi. Jutro (jak nie popłynę z jakąś kałużą) to wrzuce fotkę gradu u siebie w galerii.
-
grzmi... ym chciała aby tylko grzmiało. Grad taki teraz leci, co najmniej po 2 cm kulki lodu. koszmar. I pada jak cholera. A ja mam zaraz po dzieci iść do przedszkola. Poczekam, bo nie chcę aby mi głowę podziurawiło.
-
uwielbiam tu zaglądać, bo..... bo jest jak u mnie :) no musimy sie w końcu spotkać :) (u mnie za oknem w biurze aktualnie grzmi....)
-
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
panbazyl replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
ja bym nie dała rady w takim meczowym towarzychu.... to nie dla mnie (Borys też chyba niezbyt zadowolony, chyba że z wyniku meczu?) Już z Krk wrócilismy - fajne miasto :) z psami (dwoma i to dużymi) spokojnie mozna busami jeździć do Wieliczki czy w stronę Olkusza :) PO Ojcowskim PN też z futrzakami można łazić, byle na smyczy. A w Krk ludzie jacyś bardziej uśmiechnięci, radośni i sympatycznie nastawieni do obcych :) I kierowcy nie wymuszają pierwszeństwa przed pieszymi :) :) :) Jak dla mnie Karków to połączenie wszystkiego co najlepsze we Lwowie (klimat, zabytki, taki coś duchowego) z Toledo - gdzie też psy i ludzie łażą po starym mieście, gzdie ludzie normalnie mieszkają w starych kamienicach i gdzie życie trwa do rana a nie jak w Lublinie o 22 ostatni miejski autobus zjeżdża na zajezdnię.... -
no jesteśmy i my :) ogar i czarny labrador :) (w Wawie też coś porób, bo ja zazwyczaj na wystawach zdjęć nie robię.... ale to po drodze pogadamy :) )
-
a kurde! nie mam... upss... ale poprosze moja panią hodowczynię o jakieś. Nie mam, bo jak przyszliśmy to się samce rzucily na czarnucha (tzn na Panbazyla)- bo pił wodę z ich miski.... no sajgon dość spory, dużo psó, mała jatka i kłapanie paszczami, Panbazyl dzielnie nas bronił a właściwie to my jego.... No tak na dzień dobry się zaczęło - to w hodowli było, więc psy domowe powędrowały do swojego pokoju na klucz, psy gościowe na grilla z nami (czyli nasze i jeszcze jednego pana, tyle, ze to były suczki, więc miłosc od razu). Potem poszlam oglądać przyrodnie rodzeństwo Gryzonia i jego tatusia (ale też w oddzielnych pokojach, bo suka się denerwowała obecnością swoich samców). A tatuś siedział w pokoju z dwom chyba innycmi kolegami, albo i trzema - nie policzyłam dokładnie. Ale postaram się znaleźć jakąś fotę tatusia Gryzonia.
-
[quote name='filodendron']Może mu wapnia trzeba? Przy robieniu twarogu w zasadzie 80% soli wapnia przechodzi do serwatki.[/QUOTE] no właśnie - serwatka jest doskonała pod tym względem. Dużo lepsza niz twaróg (tak samo jak odcedzana woda z ziemniaków ma dużą zawartośc dobroczynnych składników (pomijam te wody solone - piszę tu o niesolonej, tyle, ze do smaku się trzeba przyzwyczaić). (a polecam do popróbowania mięso niesolone smażone na specjalnych patelniach - zero soli a smakuje jakby było solone - to tak na marginesie zrowego stylu żywienia)
-
a tak - w Krk w knajnpie z psami oczywiście bylismy :) Kazimierz jest jak dla mnie miejscem tak pozytywnie nastawionym na psy jak żadne inne miejsce w Pl :) Tam czy do sklepu, czy knajpy czy na statek - wszędzie z psem (psami). Jak sie ogarne w biurze trochę, bo dziś sama jestem to powrzucam zdjęcia z serii dziwnych z wyjazdu.
-
dośc przyjemne - zwłaszcza to drugie zestawienie kolorów! tzn dolne zdjecie. A ja nabyłam droga kupna kilka rolek wstążek i coś będę dłubać.
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='motyleqq']no cóż, z mojego doświadczenia wynika, że wiele osób gnije w pracy, której nie lubi i nawet nie próbuje czegokolwiek zmienić. ja się nigdy nie wahałam, czy się zwolnić ;)[/QUOTE] aj wczoraj mnie ominęło to dziś dorzucę coś. Ja po wielu (na prawdę wielu) latach poszukiwania czegokoliwek sensownego w końcu dałam sobie siana, bo dla jednych byłam nie do przyjęcia z powodu zbyt wysokich (!) kwalifikacji, dla innych byłam zagrożeniem, dla jeszcze innych kobietą, więc problemem ( w erze równouprawnienia i tych innych unijnych dyrdymał). Udało się nam w końcu zdobyć dotację na kilka lat działalności biura, sami sobie jesteśmy sterem i okrętem, robimy to co chcemy i praktycznie kiedy chcemy. Nie jest łatwo, ale przyjemnie. Non stop poznaję nowych ludzi, mam nowe pomysły na ciąg dalszy (cały czas przymierzam się do dość dużego pro-zwierzęcego projektu). To co robię aktualnie mozna znaleźć na tej stronie [url]www.tarczasobieskiego.pl[/url] (a tak przy okazji to zapraszam osoby chętne z gmin objętych projektem do założenia organizacji pozarządowej czy fundacji - dokładne info w zakładce dokumenty - pod linijką bo mamy małe "startery" dla takich organizacji - łącznie z pomocą przy założeniu i rejestracji) a jeszcze takie małe uwagi po wyjeździe na ostatnią wystawę - otóż hodowcy mają ładne psy, potrafią je wystawiać ale za grosz nie mają wiedzy o psiej psychologii, podstawach posluszeństwa (sępiące psy do jedzenia to norma....) czy stadnych zachowaniach.... to tak na marginesie patologii. -
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
panbazyl replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
zapisz nick do zgłoszenia na czerwono, inaczej mod nie zauważy. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
panbazyl replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
nie było mnie przez kilka dni. Musiałam odwiedzić Kraków. Było cudnie! A jaka piękna Boniowa fryzura :) Tak sobie podczytuję o tych wycieczkach Hektora i się uśmiecham. Ten to wie co to wolność :) -
jestem w końcu :) Cudne te umyte zwierzaki (przed myciem też równie cudne!!!!) a ten światło-cień jest chyba najpiękniejszy :) :) :) a tu obiecane i zapomniane zdjęcie moich ziemnych iryso wodnych - mam jeszcze wersję białą, ale nie mam ich na zdjęciu, są rozsadzone bardziej pojedynczo i rosną w slońcu w dośc piaszczysto-marglowej ziemi (u nas sam piach i bialy kamień - taka kreda) [IMG]http://i49.tinypic.com/2r6igph.jpg[/IMG] oczywiście irysy są w otoczeniu chwastów - ta biała "marchewka" oraz pokrzyw i chrzanu.w tym roku nie kwitły zbyt obficie, bo miały małą "wałówkę" w postaci psów które zrobily sobie zabawę w kępie irysów.
-
[QUOTE=makot'a;19271103]Kraków fajny jest, zapraszamy częściej :D Szkoda, że nie miałam okazji Was poznać w końcu ;)[/QUOTE] no szkoda. Ale wszystko do nadrobienia :) Może w Lublinie kiedyś? Albo w Krakowie za rok? [quote name='N&N']Ale fajny Niuniuś! :loveu: Jest coraz piękniejszy. Wyrósł. Pilnuj go w Warszawie [B]Panbazyl[/B], bo do domu wrócisz z jednym piesem. :cool3:[/QUOTE] no wrócę z jednym :) bo i jadę z jednym :) a malec wyrósł, rośnie dość szybko. W Krakowie odwiedziliśmy przy okazji jego przyrodnie rodzeństwo (po tym samym tacie) - takie 2 tygodniowe kluski :) :) :) no sama słodycz. A wyjazdy do cywilizacji to niestety dla wiejskich psów obowiązek, bo psy muszą się zapoznać z hałasem, miastem, samochodami, schodami, windą i wieloma innymi sprawami które dla psów w mieście są naturalne. Ja swoim też zawsze funduję jeszcze rejs po Wiśle statkiem - jak jesteśmy w Kazimierzu Dolnym.