Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. no gołębie to koszmar - nawet na wsi - paskudy. Na szczęście moje psy sukcesywnie zmniejszają populację gołębi (nie wiem jak one to robią,a le czasem rosół mozna gotować z ich zdobyczy....)
  2. na szzcęście żadnych trofeł nie przywieźliśmy (niecierpię pucharków i temu podobnych gadźetów z psich wystaw, wiem, dziwna jestem). Przy okazji wystawy postanowiliśmy pobyć kilka dni w Krakowie, odwiedzić dawno nie widzianą rodzinę no i być w kilku miejscach typu Wieliczka czy Ojców. No i moje wiejskie psy pooprowadzać po Plantach i Rynku :) Wieśniaki zamienily się po jednym dniu w miejskie psy. Kraków ma swój klimat - oj ma. Jestem pod wrażeniem tego klimatu, ludzi i dobra.
  3. [quote name='filodendron']Ignorować w sensie nie okazywać emocji, a na policję warto zadzwonić swoją drogą, szczególnie jak się ktoś taki zaloguje obok szkoły. W czasach licealnych mieliśmy całą akcję policyjną pod szkołą, bo jeden taki upatrzył sobie rejon plastyka (wiadomo - prawie same dziewczyny) - w końcu na prośbę dyrekcji zasadzili się na niego. Ale potem nikt jakoś zeznań nie zbierał, więc nie wiem, czy to miało swój finał w wymiarze karnym.[/QUOTE] no plastyk lubelski też był ulubionym miejscem takich pokazów - zazwyczaj od strony Parku Ludowego byl jakiś types - znaczyło to tylko jedno - wiosna idzie :diabloti: ale za to od drugiej strony to mieliśmy istne pokazy :lol: - od strony pracowni malarskich. Bo za płotem mieliśmy straż pożarną i jak to strażacy - sikawki mają zawsze ze sobą :evil_lol: a że płot to oblać trzeba - czasem i nastu stało w równym rzędzie olewając ażurowe ogrodzenie.....:eviltong:
  4. z miejskiej komunikacji w Krakowie (jechalam z labkiem i małym ogarem) - facet pokazuje na ogara i mówi, aaa - to amstaf, tak? nie, to ogar. A - amstaf ......
  5. Kraków jest uroczy po prostu. Dawno tam nie byłam, odświeżyłam jakieś "swoje" kąty. No i mam takie zadowolenie, ze moje wieśniackie psy były w mieście, używaly miejskich atrakcji i miały za toaletę Planty (sprzatałam po nich, żeby nie było, że nie :) ) a ogar raz nasikał na Rynku, ale dziecku mozna wybaczyć.
  6. panbazyl

    Barf

    u mnie aktualnie przewaga miękkich elementów (nadal mam fobię "poduszki")
  7. [quote name='black_sheep']No przecież cały czas chodzi mi o to samo, nie umiesz czytać? [B]Chcę wiedzieć kto ma spłacić dług i na jakiej podstawie tyle wynosi[/B][/QUOTE] no jak to kto? Krauze ;)
  8. a ja dziś 6 sztuk machnęłam :) tak dla sportu tylko, bo bez zamówienia. Fotek na razie nie mam.
  9. no nie wiem czy burze są dobre, bo pod wieczór było 37 stopni i deszcz - jak w Amazonii jakiejś. Potem się ochłodziło, ale mocno potem, do 22.... i wyszła tęcza :)
  10. jak chcecie socjalizowac psy z gośćmi ludzkimi i psimi - zapraszam do mnie. Chyba zaczynam być doskonała w socjalizacji stadnej (grad co przed chwilą był zniszczył gniuazdko jaskółek za oknem... :( )
  11. panbazyl

    Barf

    kiedyś sporo czytałam różnych książek pisanych przez zakonnikow, to chyba z poradnika Ojca Klimuszki było, ale ubić się za to nie dam. (właśnie miałam taki grad za oknem, ze szok! 2 cm co najmniej kulki leciały z nieba.)
  12. no trochę przechodzi. Jutro (jak nie popłynę z jakąś kałużą) to wrzuce fotkę gradu u siebie w galerii.
  13. grzmi... ym chciała aby tylko grzmiało. Grad taki teraz leci, co najmniej po 2 cm kulki lodu. koszmar. I pada jak cholera. A ja mam zaraz po dzieci iść do przedszkola. Poczekam, bo nie chcę aby mi głowę podziurawiło.
  14. uwielbiam tu zaglądać, bo..... bo jest jak u mnie :) no musimy sie w końcu spotkać :) (u mnie za oknem w biurze aktualnie grzmi....)
  15. ja bym nie dała rady w takim meczowym towarzychu.... to nie dla mnie (Borys też chyba niezbyt zadowolony, chyba że z wyniku meczu?) Już z Krk wrócilismy - fajne miasto :) z psami (dwoma i to dużymi) spokojnie mozna busami jeździć do Wieliczki czy w stronę Olkusza :) PO Ojcowskim PN też z futrzakami można łazić, byle na smyczy. A w Krk ludzie jacyś bardziej uśmiechnięci, radośni i sympatycznie nastawieni do obcych :) I kierowcy nie wymuszają pierwszeństwa przed pieszymi :) :) :) Jak dla mnie Karków to połączenie wszystkiego co najlepsze we Lwowie (klimat, zabytki, taki coś duchowego) z Toledo - gdzie też psy i ludzie łażą po starym mieście, gzdie ludzie normalnie mieszkają w starych kamienicach i gdzie życie trwa do rana a nie jak w Lublinie o 22 ostatni miejski autobus zjeżdża na zajezdnię....
  16. no jesteśmy i my :) ogar i czarny labrador :) (w Wawie też coś porób, bo ja zazwyczaj na wystawach zdjęć nie robię.... ale to po drodze pogadamy :) )
  17. a kurde! nie mam... upss... ale poprosze moja panią hodowczynię o jakieś. Nie mam, bo jak przyszliśmy to się samce rzucily na czarnucha (tzn na Panbazyla)- bo pił wodę z ich miski.... no sajgon dość spory, dużo psó, mała jatka i kłapanie paszczami, Panbazyl dzielnie nas bronił a właściwie to my jego.... No tak na dzień dobry się zaczęło - to w hodowli było, więc psy domowe powędrowały do swojego pokoju na klucz, psy gościowe na grilla z nami (czyli nasze i jeszcze jednego pana, tyle, ze to były suczki, więc miłosc od razu). Potem poszlam oglądać przyrodnie rodzeństwo Gryzonia i jego tatusia (ale też w oddzielnych pokojach, bo suka się denerwowała obecnością swoich samców). A tatuś siedział w pokoju z dwom chyba innycmi kolegami, albo i trzema - nie policzyłam dokładnie. Ale postaram się znaleźć jakąś fotę tatusia Gryzonia.
  18. panbazyl

    Barf

    [quote name='filodendron']Może mu wapnia trzeba? Przy robieniu twarogu w zasadzie 80% soli wapnia przechodzi do serwatki.[/QUOTE] no właśnie - serwatka jest doskonała pod tym względem. Dużo lepsza niz twaróg (tak samo jak odcedzana woda z ziemniaków ma dużą zawartośc dobroczynnych składników (pomijam te wody solone - piszę tu o niesolonej, tyle, ze do smaku się trzeba przyzwyczaić). (a polecam do popróbowania mięso niesolone smażone na specjalnych patelniach - zero soli a smakuje jakby było solone - to tak na marginesie zrowego stylu żywienia)
  19. a tak - w Krk w knajnpie z psami oczywiście bylismy :) Kazimierz jest jak dla mnie miejscem tak pozytywnie nastawionym na psy jak żadne inne miejsce w Pl :) Tam czy do sklepu, czy knajpy czy na statek - wszędzie z psem (psami). Jak sie ogarne w biurze trochę, bo dziś sama jestem to powrzucam zdjęcia z serii dziwnych z wyjazdu.
  20. dośc przyjemne - zwłaszcza to drugie zestawienie kolorów! tzn dolne zdjecie. A ja nabyłam droga kupna kilka rolek wstążek i coś będę dłubać.
  21. [quote name='motyleqq']no cóż, z mojego doświadczenia wynika, że wiele osób gnije w pracy, której nie lubi i nawet nie próbuje czegokolwiek zmienić. ja się nigdy nie wahałam, czy się zwolnić ;)[/QUOTE] aj wczoraj mnie ominęło to dziś dorzucę coś. Ja po wielu (na prawdę wielu) latach poszukiwania czegokoliwek sensownego w końcu dałam sobie siana, bo dla jednych byłam nie do przyjęcia z powodu zbyt wysokich (!) kwalifikacji, dla innych byłam zagrożeniem, dla jeszcze innych kobietą, więc problemem ( w erze równouprawnienia i tych innych unijnych dyrdymał). Udało się nam w końcu zdobyć dotację na kilka lat działalności biura, sami sobie jesteśmy sterem i okrętem, robimy to co chcemy i praktycznie kiedy chcemy. Nie jest łatwo, ale przyjemnie. Non stop poznaję nowych ludzi, mam nowe pomysły na ciąg dalszy (cały czas przymierzam się do dość dużego pro-zwierzęcego projektu). To co robię aktualnie mozna znaleźć na tej stronie [url]www.tarczasobieskiego.pl[/url] (a tak przy okazji to zapraszam osoby chętne z gmin objętych projektem do założenia organizacji pozarządowej czy fundacji - dokładne info w zakładce dokumenty - pod linijką bo mamy małe "startery" dla takich organizacji - łącznie z pomocą przy założeniu i rejestracji) a jeszcze takie małe uwagi po wyjeździe na ostatnią wystawę - otóż hodowcy mają ładne psy, potrafią je wystawiać ale za grosz nie mają wiedzy o psiej psychologii, podstawach posluszeństwa (sępiące psy do jedzenia to norma....) czy stadnych zachowaniach.... to tak na marginesie patologii.
  22. zapisz nick do zgłoszenia na czerwono, inaczej mod nie zauważy.
  23. nie było mnie przez kilka dni. Musiałam odwiedzić Kraków. Było cudnie! A jaka piękna Boniowa fryzura :) Tak sobie podczytuję o tych wycieczkach Hektora i się uśmiecham. Ten to wie co to wolność :)
  24. jestem w końcu :) Cudne te umyte zwierzaki (przed myciem też równie cudne!!!!) a ten światło-cień jest chyba najpiękniejszy :) :) :) a tu obiecane i zapomniane zdjęcie moich ziemnych iryso wodnych - mam jeszcze wersję białą, ale nie mam ich na zdjęciu, są rozsadzone bardziej pojedynczo i rosną w slońcu w dośc piaszczysto-marglowej ziemi (u nas sam piach i bialy kamień - taka kreda) [IMG]http://i49.tinypic.com/2r6igph.jpg[/IMG] oczywiście irysy są w otoczeniu chwastów - ta biała "marchewka" oraz pokrzyw i chrzanu.w tym roku nie kwitły zbyt obficie, bo miały małą "wałówkę" w postaci psów które zrobily sobie zabawę w kępie irysów.
  25. [QUOTE=makot'a;19271103]Kraków fajny jest, zapraszamy częściej :D Szkoda, że nie miałam okazji Was poznać w końcu ;)[/QUOTE] no szkoda. Ale wszystko do nadrobienia :) Może w Lublinie kiedyś? Albo w Krakowie za rok? [quote name='N&N']Ale fajny Niuniuś! :loveu: Jest coraz piękniejszy. Wyrósł. Pilnuj go w Warszawie [B]Panbazyl[/B], bo do domu wrócisz z jednym piesem. :cool3:[/QUOTE] no wrócę z jednym :) bo i jadę z jednym :) a malec wyrósł, rośnie dość szybko. W Krakowie odwiedziliśmy przy okazji jego przyrodnie rodzeństwo (po tym samym tacie) - takie 2 tygodniowe kluski :) :) :) no sama słodycz. A wyjazdy do cywilizacji to niestety dla wiejskich psów obowiązek, bo psy muszą się zapoznać z hałasem, miastem, samochodami, schodami, windą i wieloma innymi sprawami które dla psów w mieście są naturalne. Ja swoim też zawsze funduję jeszcze rejs po Wiśle statkiem - jak jesteśmy w Kazimierzu Dolnym.
×
×
  • Create New...