Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. no i sprawdziłam chipy moich psów - żaden nie ma podanego wyżej kodu krajowego państwa gdzie mial robiony chip.... żaden. Jedynie co się zaczynają od 9.
  2. jestem - trochę chłodniej dziś :) Choć ja kocham upały, ale jak wilgotnośc powietrza jest bliska zera, a nie 100%.... Dziś nawet psy ogłosily bojkot spaceru.... a wczoraj z wystawy przywiozłam im kongi :) :) :) od dawna chciałam kupić, ale w rozsądnej cenie, a nie za 80-90 zeta. No i znalazłam duży za 30 zł a mniejszy za 20. Miały dziś radochę, tzn Gryzoń szybko obczaił do czego te sprzęty służą jak nosem czy łapą ruszy a dorosłe czekały aż małolat wysypie trochę suszu to one z chęcią zjedzą. Nie ma jak to współpraca w grupie. A Pirania dostala to co zwykle, czyli ringo - to jej 3 ringo, pozostale zgubiła.... Ona kocha ten sprzęt - nosi wszędzie w dziobie ze sobą.
  3. [quote name='Banshee.']Trzeba było zagadać :) Zwolennicy hipodromu łączcie się! :D[/QUOTE] aj trzeba było :) Ale gnałam chyba na ring z moim młodym - bo tak to mieliśmy miejscówkę za tym ładnym drewnianym domkiem koło mega grilla pod drzewami. Tak - hipodrom ponad wszystko!!!!!
  4. [quote name='Banshee.']Bóg mnie chyba wysłuchał i chłopaczek mi przestał kuleć. SYNONIM Canero Bass "Prince" - dosk. I, CAJC i BOB Junior Tym samym zakończył młodzieżowy championat Polski !!! :multi: Z dodatkiem w opisie: profesjonalna prezentacja. :razz: Jeśli ktoś ma jakiekolwiek zdjęcia bracco, to byłabym bardzo wdzięczna! Co do samej wystawy - będę wyjątkiem, bo mi nowy teren podobał się 100 razy bardziej niż ubiegłoroczny. Jak dla mnie wystawa fajna organizacyjnie, mnóstwo stoisk, ogromny parking, wąż z wodą łatwy do zlokalizowania, pogoda najpierw beznadziejna a potem się poprawiło. ;-)[/QUOTE] Widzialam Was przelotem :) Mnie sie też podobało - co napisałam w poście wyżej. Jak dla mnie wystawa i miejsce SUPER!!!!
  5. o sklep na Lubartowskiej pytaj Anorektyczną - podała nawet kiedyś link do wszystkich sklepów, ale na wątku dogo - moze tu też poda? Wrócilam niedawno z Wawy z wystawy- bylam z Gryzoniem. Patelnia,a le mnei sie podobało - na Hipodromie byla wystawa, fajne miejsce, dużo drzew, Wawy widac nie było :) same zalety! Drużba Herbu Węszynos (Gryzoń) Wybitnie Obiecujący, Najlepsze Baby w Rasie (no więcej nie można :) :) :) ) Miał sporą konkurencję, bo kolegę i koleżankę. W porownaniu z koleżanka wygrał a wcześniej wygral z kolegą. Jestem z niego dumna! Mam fajnego psa (zdjec oczywiście nie mam....)
  6. wróciliśmy :) Drużba Herbu Węszynos (ogar polski) - WO, Najlepsze Baby w Rasie!!!! a mnie sie wystawa podobała :) jedna z najlepszych na jakich byłam w Wawie :) Fakt - z tymi ringami ciut dziwnie było, ze bez namiotów, ale ogólnie bardzo ok. Tylko gorąco i grzmiało potem a nawet padało. Ale w drzewach za drewnianym domkiem obok wielkiego grilla było nam bardzo przyjemnie. Dziękuję za miłe spotkanie przy tym grillu :) :) :)
  7. te foty z zombimi sa cudne!!!!!!! to odliczamy :) :) :)
  8. to szkoda, ze nie jedziesz.... ale nastepnym razem - tak bardzo myślę o Przemyślu. Bardzo, bardzo, bo mój ogar wtedy chyba zacznie klasę młodzieży. Na MP to możemy brac psy albo moje - czarnuch się ładnie wystawia bez jakiś problemów, ogar to jeszcze szczyl, albo Taschy - ona ma doskonale ułożone baski do wystaw, pinczery lubią podłoże beztrawiaste, więc z nimi moze byc problem jesli trafi się trawa i w dodatku mokra. Ogólnie mozemy się z Taschą umówić kiedy i na jakie wystawy (dla niej to zawsze taniej za paliwo i lepiej dla wszystkich, bo zawsze ktoś popilnuje choć na chwilę namiotu i pozostałych psów a często też pomoze wystawiać jak się rasy nałożą na różnych ringach). Nie byłam jeszcze na Lubartowskiej w tym sklepie, muszę pójść. Zawsze ganiałam na Narutowicza (po drodze salon orange i milion spraw tam oraz ZK ciut na uboczu), ale jednak Lubartowska bardziej mi odpowiada z powodu bliskości do pks.
  9. no ja jak latam po Lublinie to już na maxa, więc byla bym tylko przelotem w tym cudnym sklepie a potem w zupełnie innej części miasta. Dziś kupiłam futrom kości mięsne i szyje indycze - wrzuciłam do zaprzyjaźnionej zamrażarki i sobie przed 16 odbiorę jak będę jechać na wieś. Anorektyczna - jedziesz jutro z nami do wawy? czy coś pokręcilam.
  10. no to odliczanie :) :) :) a potem foty, foty, foty :) :) :) :) :) :)
  11. i jak? Byłyście u weta?
  12. panbazyl

    Barf

    ja często daję swoim takie lodowe mięso - akurat w tym czasie to chyba nawet dość dobry pomysł na upały :) a psy na barfie zjedzą suche - to dla nich urozmaicenie, więc dlatego wyżerają pozostałości (takie hamburgery z frytkami w postaci suchych bobków). Tak samo jak te na suchym z chęcią by poszamały surowe. Ale fakt - kupy na bobkach tylko w reklamie są śliczne....
  13. [quote name='Banshee.']Tak, tylko że warto by było żebym jechała z kimś kogo już znam, bo jak to rodzice, nie puszczą mnie z nikim nieznajomym.. :roll:[/QUOTE] za Krzysia to mogę ręczyć - dużo z nimi jeżdżę. Na ten wyjazd też się wybieram. Jak będziesz w Wawie w ta niedziela na wystawie to możesz go poznać osobiście.
  14. Gryzoń jest cudny :) i niesamowicie ciepły (choć teraz to by się przydał raczej lodowaty wieloryb). Labki nie mają tak ciepłych poduszek w łapach jak ogar. Pewnie kiedyś poza tym, ze to psy myśliwskie to w zimie zapewne spały w łózkach w celu ogrzewania właścicieli w dość zimnych zameczkach i pałacach. Gryzoń po 2 miesiącach w końcu zaskoczył, że do jedzenia należy czekać... ufff.... mój mały sukces. Bo jeśli dorosłe psy uczę tego max 2 dni - to już takie super oporne, to szczyl uczyl się 2 miesiące tego, ze jedzenie może ruszyć dopiero jak mu pozwolę i ze musi poczekać przez jakiś czas przed pełną miską z żarciem i jej nie ruszyć. Wolę jednak uczyć dorosłe psy - dużo łatwiej się to robi!!!!! Bazyl ma 7 lat, Pirania 4, Panbazyl 2 a Gryzoń 4 miesiące. Bazylowi się trochę posiwiało na pycholcu, ale on jasny to tego nie widać. Pirania zespokojniała z ucieczkami. Serca wołowe moje jedzą - pod warunkiem, że im kupię. Ostatnio nie byłam w Lbl to nie kupowałam a poza tym jest taki upał, że by mi się zasmrodziły w drodze na wieś chyba.... a rolety to wynalazek super!!! Ostatnio jak były w Biedronie to kupiłam na 5 okien (i tak cud że na tyle udało mi się tam wyszukać wśród tłumu marudzących na co dzień emerytek i rolników, ze kasy to oni nie mają...) i montowałam, bynajmniej z wiertarką a nie bez jak było na opakowaniu (nie lubię jak mi coś po chwili odpada, więc przykręcone jak należy). Reszta okien na razie poczeka na kolejne zakupy w blizej nie określonym czasie. Sąsiedzi niomalnie biały papier w oknach przykleili, ja mam opuszczone rolety nawet i w nocy (księżyc w pełni, więc spać też nie daje...)
  15. idź jutro do weta to się uspokoisz. Ja od kilku dni robię tu na wsi (bo sie każdy boi) zastrzyki kotce po sterylce. Kotka niecały tydzien po zabiegu a już śmiga jak dawniej (to kotka moich sąsiadów, sami się zdecydowali na sterylkę! co sie im baaardzo chwali )
  16. jak masz możliwośc idź do innego weta, co nie był przy zabiegu. Z kilku powodów jest to w tym wypadku lepsze, a na pewno będzie bardziej obiektywne. u moich psów nigdy nie mialam problemu z gruczołami, bo sa na barfie a jedynie jakie miałam problemy to z wetami którzy są przeciwni temu sposobowi karmienia (ale ja jestem przeciwna ich naciąganiu na jedyną i sluszną karme jednej firmy...)
  17. oj tam - organizatorzy zapewnili miejsce dla wystawców na "miasteczko namiotowe" aby sobie mogli z soboty na niedzielę spokojnie przenocować :evil_lol: ewentualnie jeśli by były jakieś protesty - też od razu "pole namiotowe" dla tych co chcą protestować :diabloti:
  18. no z cenami to poszaleli ciutkę....
  19. kuszące :) do przemyślenia.
  20. muszę policzyć ile jaki pies będzie miał w tym czasie, i może się ruszę :)
  21. odwiedzam stwory. U nas w biurze wczoraj tez nie było internetu, bynajmniej nie jakiś "napowietrzny" tylko z kabla. wersja oficjalna w telefonie - który jakimś cudem działał głosiła, że to z powodu burz.... teraz to najłatwiej sie tak wyłgać przed tymi co płacą za coś co nie działa.
  22. panbazyl

    Barf

    możesz też podać "z buta" kurze korpusy - to sie podaje już 1,5 miesięcznym szczylkom. Te korpusy są dość miękkie - nawet w ręku połamiesz. Pod warunkiem, ze to marketowe korpusy a nie ze wsi, bo to już inna bajka. Dziś moje dostały na kolację po indyczej szyi. Dorosłe psy szybko pochłonęły ale szczyl to mial zajęcie :) Najpierw sobie obgryzł mięsko z gnatków - zajęło mu to sporo czasu, dopiero potem zjadł resztę.
  23. [quote name='Shilomaniak']To jak z autostradami, oznaczenie na zachodzie i u nas , nasza autostrada do granicy np., oraz od granicy do Berlina, ta sama nazwa tylko wygląd jakby nie ten.[/QUOTE] oj tam. :diabloti: Na Ukrainę pojedź :evil_lol: docenisz polskie drogi!!!!! i to bardzo. :cool3: Ja sie sporo włóczę po swiecie europejskim po wystawach i do tej pory tylko dobrze oznaczona (że na słupach szosy) byla wystawa w Luxemburgu. Reszta wolna amerykanka... Woda MUSI być - to jest jeden z wymogów urządzania wystaw. Inna sprawa, ze moze być niezbyt czytelnie oznaczone miejsce gdzie ona jest.... Na krakowskiej miesiąc temu były nawet wystawione specjalne baseniki z wodą dla psów aby się tam schładzały. Było też dużo pojemników z wodą poustawianych w różnych miejscach wystawy. Na warszawskiej byłam raz - na "stadionie" Gwardii. Tam problem ze znalezieniem wody dla psów nie istniał - była wielka kałuża bo hydrant przeciekał.
  24. Piranii zrobię specjalną sesję - tu jedynie jest na wspólnym zdjęciu w źródełku - jak wszystkie moczą zadki. Zamiast dziś oglądać odgrzewane filmy to zrobiłam jeszcze 3 czekoladowe rozety, ale zdjęć nie mam na razie. Witamy Ciociu Gonzalesowa! Cieszę się, ze wróciłaś na dogo!!!!! A u mnie jest taki upał, że szok. Teraz mam na "strychu" 29 stopni.... a jest 21.30.....
  25. a mnie sie nie chce nic robić do jedzenia.... nic. dam psom tylko po indyczej szyi a sama coś wymyśle dla nas bliżej wieczora, bo mi się resztki mózgu lasują z upału.
×
×
  • Create New...