-
Posts
2718 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gisic87
-
Cd zdjęć........ [IMG]http://lh4.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/S6E0eQBBZhI/AAAAAAAABTg/QpQYiTHq1xE/s512/Zdj%C4%99cia%20Aparat%20019.jpg[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/S6E0jdx6GJI/AAAAAAAABTk/qR9E9R4xPbg/s512/Zdj%C4%99cia%20Aparat%20028.jpg[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/S6E075e6gXI/AAAAAAAABT4/PqXYefQt3RY/s512/Zdj%C4%99cia%20Aparat%20045.jpg[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/S6E03xNpWII/AAAAAAAABT0/MVwGOCb4YiI/s640/Zdj%C4%99cia%20Aparat%20042.jpg[/IMG]
-
Zdjęcia dziewczyny porobione chociaż łatwo nie było bo menda jak chciałam cyknąć właziła na mnie:evil_lol: Dzisiaj ojciec znowu wrócił to go obszczekała pewniejsza siebie w domu się zrobiła. Po każdej mojej nieobecności w domu chociażby 5 minutowej jest wielka radość i już od progu wskakuje na mnie by rozdać buziaczki i pokazać jak to bardzo się stęskniła ogólnie buziaki to teraz rozdaje non stop i za piłeczką pięknie biega i przynosi szczęśliwa. O piłkę dziewuchy nie rywalizują bo Milka nie bawi się nią bo piłka piszczy a ona obrażona bo zapiszczeć nią nie umie:evil_lol: Oto zdjątka: (zdjęcie rachunku dodam do pierwszego postu) [IMG]http://lh3.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/S6Ez07D2yLI/AAAAAAAABTI/MbB2XzSzU0w/s512/Zdj%C4%99cia%20Aparat%20004.jpg[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/S6E0DRDlS0I/AAAAAAAABTQ/_i68ufOrRe8/s512/Zdj%C4%99cia%20Aparat%20009.jpg[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/S6E0NCAmu-I/AAAAAAAABTU/nGZSB8u4W8k/s512/Zdj%C4%99cia%20Aparat%20013.jpg[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/S6E0RsFTooI/AAAAAAAABTY/NxWGJSNr8JQ/s512/Zdj%C4%99cia%20Aparat%20014.jpg[/IMG] Tutaj skakała do ciasteczka [IMG]http://lh5.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/S6E0aI2HUMI/AAAAAAAABTc/3yQl41IGJdY/s512/Zdj%C4%99cia%20Aparat%20018.jpg[/IMG]
-
Nom mini mini ja się nie czepiam :P Skleciłam taki jakiś tekscik i wkleiłam wraz ze zdjęciem Rozi do swojego profilu na nk: [QUOTE]Jeszcze kilka dni temu bezimienna, nikomu niepotrzebna, bez żadnej iskry nadziei w pięknych bursztynowych oczach… Gasła w schroniskowym boksie, strach ją paraliżował…Zamiast pięknego psa który powinien ważyć ponad 30kg jest kupką nieszczęścia ważącą zaledwie 20kg. Na szczęście los się do niej uśmiechnął trafiła do domu tymczasowego w którym dochodzi do siebie i uczy się na nowo ufać człowiekowi... Rozi bo takie imię dostała wraz z rozpoczęciem nowego, lepszego etapu w swoim krótkim życiu jest wspaniałym wiernym i kochanym psem…kilka dni wystarczyło by zrozumiała że nie każdy człowiek jest zły…Rozi w ciągu chwili zmieniła się nie do poznania w domu zachowuje się jak normalny szczęśliwy pies, chodzi za człowiekiem krok w krok, ogon to mało co nie odpadnie ze szczęścia domaga się pieszczot, ładuje się do łóżka chce po prostu być jak najbliżej człowieka, nadrabia stracone 2 lata w czasie których nie zaznała tego wszystkiego. Pozostawiona sama w domu jest grzeczna nic nie niszczy nie hałasuje potrafi zachować czystość, przed wyjściem na spacer grzecznie siada i czeka na zapięcie smyczy. Na spacerkach czasem zdarza się jej pociągnąć i chodzi jeszcze troszkę niepewnie. Do obcych podchodzi z dystansem po prostu się boi że ktoś zrobi jej krzywdę ale po chwili zachowuje się już normalnie, do psów nastawiona jest pozytywnie. Jeśli zechcesz zaadoptować Rozi skontaktuj się ze mną…Rozi zostanie wydana do nowego domku tylko po sprawdzeniu warunków i podpisaniu umowy adopcyjnej. [/QUOTE]
-
[quote name='xszilax']Gisic jak tam ruda sunia daje sobie radę , jest lepiej? napisz coś proszę[/QUOTE] Ruda teraz Rozi coraz lepiej merda ogonkiem wpiernicza się i śpi ze mną w łóżku w domu wszystko ok tylko na spacerkach jeszcze niepewnie chodzi a więcej tutaj razem ze zdjęciami pannicy: [url]http://www.dogomania.pl/threads/181742-ParaliA-ujAE-cy-strach-i-przeraA-enie-w-oczach-Potrzebne-wsparcie?p=14296913#post14296913[/url] Aha byłyśmy u weta Rozi ma kaszel kennelowy od dziś zaczynamy leczenie
-
Dzisiaj poszłyśmy z Rozi do weterynarza zobaczyć co to z tym kaszlem jest. Rozi oczywiście zaczęła się zachowywać tak jak w schronisku czyli wielki strach w oczach i dygotanie a gon pod sam brzuchol:shake:. Dziewczynka została zbadana przez pana doktora osłuchana wymacana temperaturka zmierzona i poza kaszlem to jest wszystko ok. Wet stwierdził że jest to kaszel kenelowy co nie dziwi w związku z tym że była w schronisku. Dostała dzisiaj dwa zastrzyki nie wiem z czego zapytam i poproszę o kartę informacyjną jak pójdziemy później do tego leki do domu Synergal i Meloksam które ma dostawać przez 5 dni. Jak kaszelek przejdzie pójdziemy się odrobaczyć no i szczepić. Zważyłyśmy się także znaczy Rozi nie ja:eviltong: i Rozalka waży tylko 20kg a jest większa od Milki i powinna ważyć 30-35kg bidulka. Za wizytę zapłaciłam 49zł mam rachunek więc wieczorkiem zrobię zdjęcie i wkleje.Zostało nam 51zł z czego wczoraj wydałam 10zł na 2 puchy dla dziewczyny. A 41zł dołożę do worka który będę w środę zamawiać rachunek także wkleje. W domku Rozi zachowuje się coraz bardziej normalnie na spacerki chętnie chodzi jak biorę smycz do ręki grzecznie siada i czeka aż przypnę. Śpi oczywiście już ze mną w łóżku pcha się do niego zawsze jak tylko usiądę. Wczoraj zrobiłam zdjęcia ale dogo nie działało więc wklejam teraz: [IMG]http://lh5.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/S56imEGWwvI/AAAAAAAABO8/l2vhDJytG1g/s640/Zdj%C4%99cia%20Aparat%20016.jpg[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/S56ifEncIaI/AAAAAAAABO4/X5JrHbwpVIE/s512/Zdj%C4%99cia%20Aparat%20015.jpg[/IMG]
-
Dziękuję cioteczki że do nas zaglądacie my już po ostatnim spacerku. Rozi bała się wejść do drugiego pokoju w którym jeszcze nie była a do którego poszłam i sierotka stała na progu i zaczęła popiskiwać i merdać ogonkiem dopiero po 10 minutkach weszła nieśmiało. Poza tym jest naprawdę kochaną suczką i jak tylko zostanie wyleczona zaszczepiona etc to myślę że można by ją ogłaszczać chociaż i tak do domku nie puszczę jej wcześniej niż za 2 tygodnie.
-
Ehh to dogo mnie dobija:mad: Rozi grzecznie przespała noc żadnych niespodzianek nie było tylko ten kaszelek ją strasznie męczy i mi się nie podoba i do tego ciągle z noska jej leci:shake: Dzisiaj już troszkę weselsza chociaż na spacerkach dalej niepewnie chodzi. W domku coraz częściej ogonek merda i przychodzi się poprzytulać a nawet w południe wparowała mi do wyrka i miałyśmy poobiednią sieste:lol: Dzisiaj pannice zostały na 2 godzinki same w domku żadnych zniszczeń hałasów czy też awantur między dziewuchami nie było. Rozi Milkę po prostu olewa i odwrotnie chociaż jeśli chodzi o zabawkę to Milka nie może koło takowej przejść ponieważ Rozi pierwsza ją dorwała i jej pilnuje i jak tylko Milka się zbliży Rozi od razu rzuca się w stronę zabawki ale nie warczy ani nic tylko stoi nad nią i pilnuje dlatego na chwilę obecną pochowałam wszystkie zabawki i pomalutku będziemy się oduczać tego pilnowania. Do tego wczoraj wieczorkiem znalazłam na Rozi wiegachnego kleszcza nie wiem jak on się uchował:mad:
-
Ojciec właśnie wrócił do domu jak tylko zobaczył że "coś nowego" leży u mnie w pokoju skrzywił się i burkał pod nosem. Rozi go obszczekała nieufnie. Po krótkim ojca i psa burkaniu spytał się co ten pies jest tak strasznie chudy że go w pasie można objąć i poczęstował kiełbaską i tylko teraz co chwile mówi że jakby ją podtuczyć to piękny pies z niej będzie że bidulka wystraszona i co chwile wchodzi mi do pokoju i woła Rozi by ją pogłaskać a bidulka się kuli bo się boi:shake: Z pokoju to wyszła tylko na spacer jak szłyśmy i do kuchni po żarełko tak stoi maxymalnie tylko na progu pokoju i dalej nie wychodzi. Na spacerku chodzi niepewnie i nerwowo co chwile wszędzie się obracając. Ale w domku w pokoju merda nieśmiało ogonkiem jak do niej słodko mówię i głaszczę a robię to co chwile. Był nawet jeden moment że przewróciła się na brzuszek i dała do drapania zadowolona przez co odkryłam że na brzuszku obok uda ma jakąś ropiejącą rankę.
-
Maciaszku co do pieniążków to tak żeby karmę kupić chociaż na tydzień bo ja dopiero kaskę będę mieć pod koniec przyszłego tygodnia i wtedy będę zamawiać Milce worek więc i dla dziewuchy będzie. No i w poniedziałek muszę iść z nią do weta z tym katarem bo ona przecie nie szczepiona i nie wiadomo co to tam jej siedzi. Ale dziewczynka w ciągu tych kilku godzin zrobiła mały postęp i jeszcze nieufnie ale zaczyna merdać delikatnie ogonkiem:) Na razie śpi w pokoju odsypia pewnie cały stres. Oczywiście dobrze że podałaś numer telefonu;)
-
[CENTER][B]Nie wiem co ta suczka musiała przeżyć w swoim dotychczasowym życiu ale na pewno nie było ono kolorowe. Suczka została podrzucona pod bramę schroniska jakiś czas temu musiała rodzić co widać po jej cycochach ale to nic w porównaniu z jej stanem psychicznym. W schronisku z dnia na dzień gasła coraz bardziej na widok człowieka zastygała w bezruchu unikając wzrokowego kontaktu. Takiego przerażenia w oczach jeszcze nie widziałam. Do tego suczka jest przeraźliwie chuda. Strach i depresja pomału ją zabijały. Dzisiaj zabrałam ją na DT ze schroniska. Suczka przyprowadzona do biura nie mogła przestać się trząść dygotała coraz bardziej. Bez problemu wskoczyła do auta i dzielnie zniosła podróż. Po wejściu do domu i chwili zastygnięcia w przedpokoju troszkę jeśli można w ogóle tak to nazwać stres się zmniejszył. Chciałam ją wykąpać bo pachnie nie najlepiej ale daruje dzisiaj sobie by jej bardziej nie stresować jakoś w smrodku przeżyje. Teraz suczka spokojnie się położyła obok mnie i śpi. [COLOR=Blue]Suczka ma kaszel i katar w schronisku była leczona ale nie ma 100% pewności czy aby nie ma nosówki. W poniedziałek będziemy musiały udać się do weta na wizytę i zacząć leczyć dziewczynkę. [/COLOR][COLOR=Red]Bardzo prosiłabym o wsparcie i pomoc w opłaceniu leczenia i karmy dla suni. Mi niestety się nie przelewa ale po prostu jak ją zobaczyłam nie mogłam pozwolić jej zostać w schronisku ona by tam po prostu odeszła:-( [IMG]http://images8.fotosik.pl/231/d31cb55fe10669e6.jpg[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/S56suHUTazI/AAAAAAAABSA/ilTCtJIz-J4/Rossi.jpg[/IMG] [COLOR=Black]17.03.10 Rozi w domu w ciągu tych kilku chwil zmieniła się nie do poznania. Jest coraz bardziej radosna ogon to mało jej ze szczęścia nie odpadnie. Zaliczyłyśmy wizytę u weterynarza suczka waży tylko 20kg:shake:Ma kaszel kennelowy ale zaczęliśmy leczenie. zdjęcie rachunku z lecznicy: [/COLOR][/COLOR][/B][URL]http://lh4.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/S6EzuWoR6FI/AAAAAAAABTE/8ikokI-MMQc/s640/Zdj%C4%99cia%20Aparat%20002.jpg[/URL] A tutaj zdjęcia dziewczynki z dzisiaj: [LEFT][IMG]http://lh4.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/S6E0DRDlS0I/AAAAAAAABTQ/_i68ufOrRe8/s512/Zdj%C4%99cia%20Aparat%20009.jpg[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/S6E0jdx6GJI/AAAAAAAABTk/qR9E9R4xPbg/s512/Zdj%C4%99cia%20Aparat%20028.jpg[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/S6E0eQBBZhI/AAAAAAAABTg/QpQYiTHq1xE/s512/Zdj%C4%99cia%20Aparat%20019.jpg[/IMG] Reszta zdjęć na stronie 5 wątku Aktualizacja 15.04.10. Rozi dalej przebywa u mnie została już odrobaczona dwukrotnie w poniedziałek dziewczynę zaszczepimy w końcu. Przydałaby się pomoc w ogłaszaniu dziewczyny na razie ma zrobione ogłoszenia na: allegro.pl alegratka.pl eoferty.com kupsprzedaj.pl adopcje.org ogloszenia.adverts.pl przygarnijzwierzaka.pl zoonet.pl ojej.pl petworld.pl e-zwierzak.pl petsy.pl Rozliczenie: 100zł - z konta katowickiego 75zł - raina03 40,35zł - bazarek 215,35zł RAZEM wydatki: 49zł - pierwsza wizyta u weta 51zł - karma 15zł - odrobaczanie 115zł RAZEM Pozostało 100,35zł -75zł szczepienia pozostało 25,35zł z czego dołożyłam do ostatniej wizyty kontrolnej oraz karmy [/LEFT] [/CENTER]
-
Mam prośbę do osób które będą jutro w schronie, chodzi o przewiezienie suczki ze schronu do mnie. Ja nie mam auta a skoro jest możliwość to chciałabym jak najszybciej wyciągnąć tą bidę.Podjechałabym do schronu tylko czy ktoś mógłby nas odwieźć do domku bo jazda autobusem raczej odpada. Chodzi o tą suczkę: [url]http://katowice.schronisko.net/kwarantanna-id-44255.html[/url]
-
Mantra- małe kochane dziecko , za teczowym mostem.....
Gisic87 replied to amikat's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Biedne psie dzieciątko ;( biegaj maleńka szczęśliwie za TM['] -
hehe Pixel mnie wziął z zaskoczenia i na samym wstępie podlał mi przedpokój :) Na razie podsikał dwa razy zobaczymy co zastanę po nocy
-
[quote name='_Aleksandra_']Pixel wrócił na Maciejkowice, czy ktoś go wziął na noc?[/QUOTE] Pixel przyjechał do mnie na noc ;) Przepraszam że jednak się nie zjawiłam myślałam że dam radę ale 3 noce z rzędu nieprzespane zrobiły jednak swoje... Postaram się jutro dojechać chociaż na kilka godzin