-
Posts
2718 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gisic87
-
Fundacja SOS dla zwierząt - Chorzów - Maciejkowice!!!
Gisic87 replied to sosiczka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='amikat']i nożyce sie odezwały... Tak chodzi a Ciebie ale nie tylko.... Bo nie tylko Ty obiecujesz i nie robisz. Niestety takich osób jest więcej. I nie upraszczaj proszę bo nie chodzi o protensje ze pies ze schroniska znalazł tymczas tylko o to ze ten który tam jeszcze nie trafił a obiecałaś ze weźmiesz wlaśnie tam pojedzie bo ktoś nie dotrzymał słowa. I tyle. Jedyne co mi sie nasuwa - jak najszybciej uruchomić Maciejki i na nikogo poza żelaznym składem nie liczyć. Otworzyć uszy i oczy i nie ufać ślepo. Chciałabym zeby ktoś powiedział mi wprost NIE, nie zrobie, nie chcę nie moge nie będe. Dawanie złudzeńi nadziei jest gorsze od odmowy[/quote] O jakim dotrzymaniu słowa mówisz? Nie powiedziałam że wezmę jakiegoś psa tylko się postaram, każdy dobrze wie że z ojcem nie mam łatwo i każdy pies jaki do mnie trafia nie będzie chociaż w niewielkim stopniu akceptowany jeśli ojcu nie skłamię że znalazłam, gdyby wiedział że psy są ze schronisk czy fundacji to natychmiast pies by poszedł won i tak o wielu niewie że były bo ich nie widział. Poza tym zawsze mogłaś na mnie liczyć nigdy nie odmówiłam pomocy zawsze zgadzałam się na tymczas nie myśląc że coś może być nie tak a to że raz czy dwa powiedziałam że postaram się coś załatwić i przyjąć psa a tego nie zrobiłam to jest już wypominane. Nie będę wyliczać ile zrobiłam a ile nie ale uważam że na moją sytuacje i możliwości to jest dużo a wiadomo zdażają się sytuacje kiedy czegoś nie można zrobić chociaż bardzo by się chciało. Przykro jest że ludzią wypomina się to co źle zrobili lub czego nie zrobili... -
Fundacja SOS dla zwierząt - Chorzów - Maciejkowice!!!
Gisic87 replied to sosiczka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='Glutofia'] Bo nasi wolontariusze wolą sobie psa wybrać jaki mu pasuje np. ze schroniska, z dogamanii z innej fundacji (sic!) a te fundacyjne niech siedzą w remontowanych maciejach niech im się tynk na łby i do oczu sypie a co tam! tam jest Jarek to zrobi. Potem "ta osoba" czy inna, co to ze słyszenia znasz a nie dokońca wiesz o co chodzi -robi larum ze z jakiej to niby racji ma być na liście rezerwowej jak ona/on wolontariusz, ma tymczasowicza- to nic ze nie "naszego". Fakt każde zwierze potrzebuje domu ale nie wydaje ci się to dziwne ze jak fundacja o coś prosi to jakoś chetnych brak natomiast w drugą stroną to tłumy?? Wszystkim naraz nie damy rady pomóc czy tak trudno zrozumieć??? Jest nas 5 osób na które ciągną fundację reszta tylko -podrzuca i ma roszczenia.Pieniądze niby skąd na to brać? Jak nie zrobi maciaszek bazarku to nikt nie zrobi. I teraz co dalej z psami które koczują u Anety/Na Maciejach!!/Rafała/ u mnie czy u Janki??? Mają dalej siedzieć bo pobrażajcie się jak dzieci?? Nawet nie ma kto wątku podnieść bo każdego interesuje tylko stricte jego tymczasowicz reszta moze siedzieć. Jesli mamy od ludzi zgłoszenie okrucieństwa/ potrącenia/zagłodzenia - psa odbieramy i umieszczamy w DT i temu te domy służą a nie po to by wyciągać psy ze schronisk, bo potem fundacja połamańce wiezie do schroniska bo nie ma gdzie ich umiescic(!!!!) nie widzisz braku sensu w tym?. Chcesz wyciągnąć ze schroniska pieska- proszę uprzejmie działasz na własną rękę to działaj! Czytam cały czas to co tutaj piszecie i miałam się nie odzywać ale mam takie wrażenie może błędne że to co zacytowałam tyczy się mnie. Jeszcze niedawno przez mój dom przewijało się sporo psów fundacyjnych, przerwy między nimi to raptem 1, 2 dni, od ok 3 miesięcy się to zmieniło ze względu na powrót ojca. Kiedy tylko Aneta dzwoniła że potrzebuje tymczasu od razu mówiłam dobra przywieź do mnie bez zastanowienia. Ja nie wybieram psa jaki akurat mi pasuje, fakt faktem wzięłam psa z innej fundacji ale czy to coś złego? Mowa tu o goldenie kocham tą rasę i chcę pomagać nie tylko naszym fundacyjnym czy schroniskowym psom ale także innym. Teraz od dłuższego czasu nie mam żadnego psa na tymczasie i gdy zobaczyłam wątek schroniskowej Blacky stwierdziłam że wezmę ją na tymczas. Kiedy dzwoniła do mnie Aneta w sprawie tymczasu i odpowiedziałam że mam brać sukę ze schroniska po rozmowie poczułam się tak jakbym zrobiła najgorszą rzecz w życiu bo biorę schroniskowca a nie fundacyjnego, może to tylko moje odczucie ale tak to odebrałam. Nie wiem może powinnam tak jak kiedyś odpowiedzieć oczywiście niech przywiezie do mnie a przyjazd suki odwołam. Nie wiem może najpierw mam zadzwonić do fundacji i zapytać czy nie mają jakiegoś psa który potrzebuje tymczasu a dopiero później decydować o przyjeździe innego "wybranego" przezemnie psa któremu sama z dobrego serca chcę pomóc. Tak to ma wyglądać bo nie rozumiem. Od jakiegoś czasu dużo się zmieniło widzę że wszyscy do wszystkich mają o coś pretensje a przecież tak nie powinno być. Co jeszcze tyczy się "wykorzystywania" fundacji, zdażało się że biorąc psa na tymczas prosiłam o karmę ale było i tak że karmę wykładałam jako wkład w fundację bo wiadomo fundacji się nie przelewa a w sprawie schroniskowców najpierw prosiłam maciaszka o wsparcie z katowickiego konta dopiero później fundacje i to w przypadkach kiedy to Aneta wiedziała że biorę jakiegoś schroniskowca z akcji albo nawet sama proponowała bym wzięła. Wybaczcie ale jeśli każdy do każdego ma mieć pretensje że np jak już pisałam bierze psa ze schroniska a nie fundacji to to nie jest chyba zajęcie dla mnie bo mając możliwość zabrania jakiejś bidy ze schroniska nie mogę tego zrobić ze zwględu na fundacje to ja dziękuję...Myślałam że nigdy nie najdzie mnie taka myśl że będę miała dość pomagania psom a jednak... -
Katowice - pomocy 4 szczeniaki i matka na Francuskiej
Gisic87 replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Cioteczki nie wiem czy dam rade dziś podjechać a jeśli już to najwcześniej koło 18 bo na 12 idę do lekarza a na 15 mam jazdy więc jakby ktoś mógł wcześniej niech podjedzie. Cholerka do tego ta pogoda okropna jak te psiaki tam wytrzymają:shake: -
Katowice - pomocy 4 szczeniaki i matka na Francuskiej
Gisic87 replied to missieek's topic in Już w nowym domu
jak dam rae to mogę jutro podjechać zrobić zdjęcia. Obecnie do jutra jestem na L4 więc mogę podskoczyć czy to jest przy tym szpitalu koło cmentarza tak?? -
Ja się piszę ale tylko na niedzielę tylko nie wiem jeszcze o której się stawię ale będę;)
-
Dziewczyny przepraszam jak zwykle nie dogadałam się z TZ:shake: On wie że Blacky ma przyjechać ale zrozumiał że w przyszłą środę bądź poniedziałek. Ja ju już wszystko planuje by jak najszybciej dziewczynę wyrwać ze schronu a TZ na przyszły weekend zaplanował wypad. Mieliśmy jechać na wesele ale w związku z tym że nie jedziemy a wtedy wypada taka nasza mała 4 rocznica zaplanował wyjazd i wcześniej nic nie mówił bo to miała być niespodzianka. I teraz jestem w kropce bo mamy jechać w piątek i wracać w niedzielę :roll: Glupio mi teraz odwoływać zarówno wyjazd z TZ jak i transport dziewczynki ale może przetrwa jeszcze jakoś ten tydzień w schronie sama nie wiem:roll:
-
Dziewczyny przepraszam jak zwykle nie dogadałam się z TZ:shake: On wie że Blacky ma przyjechać ale zrozumiał że w przyszłą środę bądź poniedziałek. Ja ju już wszystko planuje by jak najszybciej dziewczynę wyrwać ze schronu a TZ na przyszły weekend zaplanował wypad. Mieliśmy jechać na wesele ale w związku z tym że nie jedziemy a wtedy wypada taka nasza mała 4 rocznica zaplanował wyjazd i wcześniej nic nie mówił bo to miała być niespodzianka. I teraz jestem w kropce bo mamy jechać w piątek i wracać w niedzielę :roll: Glupio mi teraz odwoływać zarówno wyjazd z TZ jak i transport dziewczynki ale może przetrwa jeszcze jakoś ten tydzień w schronie sama nie wiem:roll:
-
Dziewczyny jeśli Magnesiątku pasuje to jak dla mnie to Blacky może nawet w poniedziałek do mnie przyjechać tylko wtorek odpadał bo wtedy o 16 jestem w domu a na 19 jazdy i nie chciałabym zbytnio po 2 godz dziewczyn samych zostawiać. Ale poniedziałek po pracy też mam wolny więc nawet w poniedziałek może być;)
-
Magnesiątko dasz radę sama podjechać do schronu i wyciągnąć Blacky na dt czy może ktoś mógłby podjechać i przekazać suczkę
-
No możemy umówić się że Blacky w środę do mnie przyjedzie;) W środę w domu jestem koło 16 schron jest do 17 więc Magnesiątko musiałaby odebrać sunię do tej godziny Jaszo dałabyś radę być w tym czasie w schronie by przekazać sunię? No i prosiłabym o wsparcie w postaci karmy a także jakąś smyczkę bo ja po ostatnich tymczasach wszystkiego się wyzbyłam oddając razem z psami:roll:
-
Cioteczki przepraszam ale wtedy padłam i już nie wchodziłam na dogo a wczoraj dzień miałam zakręcony bo było prawdopodobieństwo że moja Milka zjadła trujące grzyby:roll: Co do Blacky jeszcze nie podjęłam ostatecznej decyzji ale wszystko wskazuje na to że ją wezmę tylko nie wiem kiedy dobrze by było dziś lub jutro no ale schron zamknięty więc w tygodniu najlepiej w środę bo we wtorek po pracy na 20 mam jazdy a nie chciałabym dziewczyn od razu samych zostawiać no chyba że np p. Ania zabrałaby ją w przyszły weekend na akcję i stamtąd by do mnie trafiła
-
teraz uciekam weszłam tylko na chwilę dosłownie odezwę się za jakąś godzinkę
-
Fundacja SOS dla zwierząt - Chorzów - Maciejkowice!!!
Gisic87 replied to sosiczka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
teraz uciekam weszłam tylko na chwilę dosłownie odezwę się za jakąś godzinkę -
Ratlerkowata rodzina Katowice - oba pieski mają już domy!
Gisic87 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
przykro mi:-( Dla Satki['] Ja nie piszę nic na wątku ale ciągle czytam i nie mam dość. A jak tam zdrowie babulinki? -
takie przypadki że schroniskowiec się nie załatwia znam z autopsji w końcu koło 30 psów u mnie się przewinęło jednak nigdy na ojca uwagi nie zwracałam bo go nie było, szczeniaki to zrozumiałe tyle że z nim to różnie np zawsze przy każdym psie mu mówię że znalazłam bo inaczej byłyby pretensje że psa ze schronu biorę etc ehh to dłuższa historia. Jutro wieczorkiem dam znać jutro ojciec wraca więc najpierw zobaczymy co na papuzie powie:lol:
-
Najpierw muszę to przemyśleć porozmawiać z TZ. Ja to od razu bym wzięła Blacky ale teraz pracuję nie ma mnie po 8 godzin w domu, Blacky jest od roku w schronie nie wiadomo też jak z załatwianiem potrzeb, mi to nie przeszkadza ale z ojcem może być problem no i kwestia zostawania w domu:shake:
-
Schronisko jest na Dąbrówce ja mieszkam na Giszowcu to w stronę Tych
-
U mnie tymczas wolny już dłuższy czas ale to z powodu ojca. Suczka musiałaby się z Milką dogadać no i nie zjeść mi nowego lokatora w postaci papuzi którą obdarowała mnie kuba123:cool3: a ze względu na ojca nie miałabym jak rozdzielić psów na czas pracy. Ojciec to by się do takiego czarnuszka nie przyczepił bo do poprzedniej suczki był bardzo przywiązany i za każdym czarnym psem wielkości goldena się ogląda:lol: Muszę to przemyśleć ale jeśli bym się zdecydowała to potrzebowałabym wsparcia w utrzymaniu suni i przetransportowania jej ze schronu bo ja pracuje codziennie do 15:30 a auta brak przez dłuższy czas przez wczorajszy wypad do Krakowa:shake:
-
i ja zaglądam nie wiedziałam że taka piękność siedzi w schronie, jakby uszka miała klapnięte i nie zawinięty ogon to jak moja poprzednia psina. Cioteczki coś więcej o niej wiecie? Jaka jest w stosunku do psów jak znalazła się w schronie coś więcej no i jakiej jest wielkości ?? Myślę myślę:oops:
-
Moja największa Miłość Milka[']
Gisic87 replied to piekielnyaniolek18's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja ciągle pamiętam Miluniu:-( [*] -
Fundacja SOS dla zwierząt - Chorzów - Maciejkowice!!!
Gisic87 replied to sosiczka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
ojoj Danusiu a tak pięknie prezentowałabyś się przypięta do budy:evil_lol: Ja na akcję oczywiście się piszę;) -
Petra - malutka, biszkoptowa, kudłata suczka - szukamy DT!!! Adoptowana.
Gisic87 replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Javena jeśli chodzi o DT to suczkę ktoś by dowiózł do Ciebie bądź jeśli masz taką możliwość odebrałabyś sama a ktoś z wolontariuszy spotkałby się z Tobą w schronisku. W razie potrzeby ewentualnego leczenia na pewno nie zostaniesz sama i dziewczyny pokryją koszty z konta schroniskowego czy też z bazarków etc tfu tfu nie zapeszając. co do karmy to zależy od DT czasami jest tak że DT oferuje że zakupi karmę z własnej kieszeni inaczej staramy się zakupić karmę dla psiaka. Ja będąc dt raz kupowałam z własnej kieszeni innym razem prosiłam o karmę zależnie od moich skromnych funduszy:oops: Nie wiem co jeszcze. Co do smyczki i obroży to nie jest duży wydatek ale myślę że jeśli potrzeba to zostaną one zakupione. Coś jeszcze chciałabyś wiedzieć? Aha zazwyczaj dt nie jest ograniczony czasowo ale wiadomo i tak się zdarza więc ewentualnie musiałabyś określić się mniej więcej ile suczka może u ciebie być bo jeśli nie znajdzie domu a czas w dt się skończy musielibyśmy mieć zapewniony jakiś inny dt by później nie było wszystko na szybko szukane bo to nie o to chodzi. chociaż wydaje mi się że ta ślicznotka jak zostanie wykąpana i wyczesana nawet miesiąca u Ciebie nie wysiedzi. Jak ktoś ma coś jeszcze do dodania to piszcie i poprawcie mnie:roll: -
Nadrabiam zaległości więc i tu zaglądam śliczny chłopak ale do cocera to mu baaardzo daleko:evil_lol:
-
Szczęśliwy Bubek-czyli Bubus w nowym kochającym domku
Gisic87 replied to klaudiaaa's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do Bubusia przydałoby się ogłoszenia mu jakieś porobić:roll: jak mi się uda znaleźć chociaż 5 min w tym kotle który mam to poogłaszam go