-
Posts
2718 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gisic87
-
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
Gisic87 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Co do czystości od razu po wprowadzeniu do domu narobiła ale to przez steres i nie mając możliwości załatwienia się bo gdy tamta zwiała momentalnie na szybko bez siku i kupki zaprowadziłam do domu później piszcząc ogłosiła że czas na spacer więc wyszłam no i si i kup zrobione ładnie na dworze;) -
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
Gisic87 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Renatko gratuluje tymczasa w postaci czarnej suni;) Byłyśmy właśnie na ostatnim wieczornym specerku. suczka grzecznie chodzi na smyczy idealnie dostosowywała się do mojej powolnej Milki ciągle przy nodze chodziła i zawsze ostatnia wchodziła czy to do bloku czy do domu jakby wiedziała że właściciel ma pierwszeństwo;) -
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
Gisic87 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Potwierdzam sunia będąc u dominiki która zgodziła się zająć sunią już mi o tym mówiła przy odbiorze co potwierdziło się jak przyjechała do mnie. Suczka oddycha tak jakby miała coś na płuckach ma tak jakby całkowicie zatkany nosek albo tylko nos jest zatkany albo coś na dalsze drogi oddechowe się przeniosło w każdym bądź razie trzeba to sprawdzić jak najszybciej zanim trafi fo Renatki by jej sie w razie czego reszta stada nie pochorowała -
Jutro z TZ będziemy szukać suni żebyśmy chociaż dowiedzieli się gdzie przebywa bo jakby co wstępnie klatkę łapkę możemy pozyczyć tylko bez sensu brać jak nie wiadomo w jakich rejonach jest suczka. Mój TZ bardzo zaaferowany sprawą jutrio wydrukuje ogłoszenia i wywiesimy na osiedlu. boże żeby ta kruszynka się znalazła:roll:
-
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
Gisic87 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Podobno od dawna tam żaden hotel nie istnieje a nawet jeśli był co jest mało prawdopodobne to powinni mieć osobne boksy dla psów ze schronu jak i dla hotelu. Jak dla mnie to jedno wielkie kłamstwo, poza tym jak to możliwe że w ciągu kilju godzin znika pies? Właściciel z "hoteliku" go odebrał? Wątpię Mimo wszystko chociaż czarna jest już bezpieczna [CENTER][SIZE=4][COLOR=Red][B]Ale mimo wszystko proszę o pomoc i rady w związku z sunią która zwiała. Każda pomoc się przyda!!!! [url]http://www.dogomania.pl/threads/185925-Panicznie-przera%C5%BCona-ma%C5%82a-suczka-mia%C5%82a-trafi%C4%87-na-DT-uciek%C5%82a-potrzebna-pomoc-Katowic[/url] [/B][/COLOR][/SIZE][/CENTER] -
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
Gisic87 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Zrobiłam suni uciekinierce wątek w zaginionych a także wątek na śląskim: [url]http://www.dogomania.pl/threads/185925-Panicznie-przera%C5%BCona-ma%C5%82a-suczka-mia%C5%82a-trafi%C4%87-na-DT-uciek%C5%82a-potrzebna-pomoc-Katowic?p=14705023#post14705023[/url] -
Miałam założyć tu wątek suczki którą zabrałam ze schroniska w Sosnowcu, większość wie jakie są tam warunki, ja widząc psa którego baba mi wręcz "wykopała" z budy bym mogła ją zobaczyć wymiękłam nie mogłam nie zabrać jednej wielkiej kupki nieszczęścia która nawet na człowieka spojrzeć nie chciała i najlepiej uciekłaby gdzie się tylko da no i niestety tak się stało. Uważam że to moja wina, suczkę razem z inną sunią zabrałam z tego piekła ale przerażona dziewczynka uciekła jak już wysiedliśmy z auta i w te pędy nie patrząc na ruchliwą drogę pognała przed siebie byle tylko z dala od człowieka. Od razu zaczęliśmy ponad 2 godzinne poszukiwania chodząc po wszystkich chaszczach lasku i torach tramwajowych, przez jakiś czas biegliśmy za suczką jednak w końcu zwiała na dobre nigdzie jej nie było. Obeszłam te tereny później z 4-5 razy ale nic suczka jakby zapadła się pod ziemię. chciałam zepewnić jej tymczas, bezpieczne schronienie a skazałam na tułaczkę po okolicznych gąszczach:-( Suczka jest niewielka tak do połowy łydki wazy około 8 kg jest cała czarna z biała mordką w kropki. Panicznie boi się człowieka za nic w świecie nie podejdzie. Jedynym ratunkiem jest chyba zapędzenie jej na jakiś ogrodzony teren ale to tego potrzebne są osoby do pomocy bądź też klatka łapka ale skąd taką wytrzasnąć. Ja nie mam już siły wiem to moja wina ale musimy pomóc tej suczce. Gdyby ktoś chciał pomóc w szukaniu suczki byłabym wdzięczna, porobiłam kilka ogłoszeń jutro kilka powywieszam, poszukam jej ale co więcej mogę zrobić? Sama niestety nic nie zdziałam:-(
-
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
Gisic87 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Wiecie co schron jaki jest taki jest ale ja jako osoba zwykła szukająca psa "dla babci" poza tym że sama po schronie wędrowałam byłam mile zaskoczona "gościnnością" babka mi tłumaczyła co i jak z psem i nawet do auta nam ją wniosła i udawała zadowoloną wiecie taka sztuczna radość, jakby można było tak znaleźć kogoś kto tam jeszcze nie był i np poszukuje psa jakiegoś typu to może będą bardziej mili i też można będzie samemu "chodzić" tak jak ja przez pół godziny po schronie w poszukiwaniu psa a i może takiej osobie udałoby się zrobić zdjęcia psów. Co do czarnej suni Dominika u której była sunia przez kilka godzin mówiła że dziewczynka ciężko oddycha co potwierdzam, oddycha ciężko tak jakby cały nos czy też drogi oddechowe zajęte. Kisiaraf mam przelać kasę na jej wykup a za wykup przerażonej suni policzyli mi tylko 20zł czy w takim razie z pieniążków które zostały mogę udać się do weta by zobaczyć co z sunią jest? Jakby co mam 2 tabletki paratexu na odrobaczenie w domku więc to że tak powiem bezpłatnie ale mimo wszystko wizyta u weta by się przydała chyba że to już Renata o to zadba? -
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
Gisic87 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='danka4u1']Weszłam teraz na wątek...:shake::-(:-( To skandal!! Co się dzieje ze staruszkiem? Dzieje się jeszcze, czy sprawa" została zamknięta" ? Wrócę tutaj, ale jak można pomóc z odległości !!! [/QUOTE] Co do staruszka Kisiaraf była z rana i pies jeszcze był ja byłam w schronie po 16 podobno siedział w boksie nr 7, dzwoniłam do Kisiaraf stojąc przy tym boksie ten był całkowicie pusty a na kracie wisiała obroża strasznie wyblakła z jakimś numerkiem później musiałam kończyć bo baba wyszła do mnie. Ogólnie zostałam puszczona na teren schroniska całkowicie sama miałam sobie wejść i wybrać więc spokojnie przeszłam pomalutku wszystkie boksy nawet te z kwarantanną suczki ani staruszka nie było na pewno nigdzie. Poza tym w boksie 8 z którego zabrałam przerażoną sunię jest pies czarny podpalany w typie jamnika, pies widać na wykończeniu, ledwo co chodzi oczy całe zaropiałe z nosa ciągle zielonkawa maź się lała chciałam zabrać jego ale nie mogę brać niestety psów na tymczas bo Milka ich nie toleruje poza tym ma cieczkę więc dodatkowy problem -
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
Gisic87 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Postaram się na spokojnie napisać chociaż ciężko mi to idzie cała w nerwach jestem. Właśnie wróciłam z poszukiwań sunie niestety ani śladu:-( Zaangażowałam w sprawę dzieci które tam spacerowały zostawiłam im numer telefonu pomagali mi szukać nawet swojego psa zabrali na poszukiwania bo suczka biegnie do innych psów ale zaraz potem znów ucieka, pytałam także okolicznych meneli a także bezdomnych którzy tam koło tych torów w chaszczach mają swoją miejscówkę nikt nic nie widział:-( Wszystko stało się bardzo szybko wysiadłam z psiakami z auta i przestraszona sunia weszła pod nie a wycjągając ją obsunęła się obroża poleciałam więc szybko po jakąś puchę do sklepu jednak nawet na jedzenie nie spojrzała i nagle zobaczyła pana z Rotkiem od razu wyskoczyła podleciała do psa i nagle jakby wpadła w jakiś amok pędziła przed siebie przez ruchliwą ulicę nie zatrzymując się ani na chwilę. My polecieliśmy za nią poszliśmy później na te tory kolejowe i tam ją zobaczyłam zaczęłam iść pomalutku w jej stronę i nagle zobaczyłam że za mną jedzie pociąg więc zeszłam z nadzieją że i mała zejdzie wtedy trop się urwał ale poszliśmy w tamtym kierunku i znaleźliśmy ją znów przy jakimś psie obok ulicy ale znów zwiała. Wróciłam na szybko do domu wyprowadzić moją sucz i zobaczyć co z czarną jak wróciłam po suczce słuch zaginął. Przeszłam z 4-5 razy te chaszcze, tory kolejowe etc i nic:-( Zostawiłam w 3 miejscach trochę żarełka no i zobaczymy jutro znów tam idę. Wiecie co ja naprawdę jestem załamana jeszcze nigdy mi nie zginął żaden pies jeśli ona się nie znajdzie to zrezygnuję z tymczasowania psów najwyraźniej się do tego nie nadaję:-( Zaraz porobię jej ogłoszenia jutro znów poszukiwania jakby ktoś chciał pomóc byłabym wdzięczna. Powiem wam że suczki w ogóle nie widziałam w schronie dopiero baba mi ją "wykopała" z budy i jak tylko zobaczyłam przerażonego sparaliżowanego strachem psa powiedziałam nie ma bata muszę ją zabrać. Ona jest niewielka waży ok 6-8kg ciałko takie troszkę wydłużone cała czarna z białą mordką w czarne łatki. Miałam na tymczasie dobermankę także bojącą się ludzi myślałam że to szczyt ale ta sunia jest w o wiele gorszym stanie psychicznym człowiek to dla niej coś złego przed czym trzeba uciekać gdzie się tylko da. Aha nie wiem jak tam w Sosnowcu z papierami mają ale z tego co mi kobieta mówiła suczka ma ok 3-4 lat tafiła do schroniska z innym psem po śmierci właściciela i w schronisku się oszczeniła jakiś czas temu więc nie wiem czy cholera teraz czasu cieczki nie będzie:shake: Przepraszam was bardzo zawiodłam wszystkich na całej linii a zwłaszcza tą sunię:-( A czarna ma się dobrze zadowolona z życia taka fajna baryłka z niej jest z Milką się dogadała chociaż Milka co jakiś czas ją odpędzała bo ma cieczkę. Z Milką na czas poszukiwań grzecznie została w domu ale jak została sama bo wyszłam z milka na szybkie siku to płakała pod drzwiami strasznie -
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
Gisic87 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Katowice Giszowiec jeśli kojarzy ktoś to ona biega niedaleko lecznicy w tych chaszczach tam jest ruchliwa ulica a po drugiej stronie tory kolejowe bidulka stała na nich akurat jak pociąg jechał:-(. Ja sobie tego nie wybaczę kur** mać chciałam dobrze dać dziewczynie tymczas a zawaliłam na całej linii:-( Idę pochodzić po tych rejonach chociaż zobaczyć czy tam krąży jakieś jedzonko też wystawię, nawet mojej Milka zabrać nie mogę na dalszy spacer bo akurat ma cieczkę no po prostu koszmar:-( -
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
Gisic87 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Weszłam naszybko do domku zobaczyć jak czarna jest ok narobiła kupkę. Drugą sunię którą zabrałam zwiała, miałam zabrać tą co mi Kisiaraf wspominała ale baba z środka wypchnęła to małe czarno białe jak zobaczyłam kupkę nieszczęścia od razu zabrałam oczy wyłupiaste ze strachu po prostu psychiczny wrak psa a nie pies no i wyślizgnęła się z obroży i zwiała w stronę zarośli torów kolejowych etc. Dla mnie jest to życiowa porażka jak ona się nie znajdzie nigdy sobie tego nie wybaczę:( Dobra uciekam dalej jej szukać trzymajcie kciuki, chociaż jak ją złapać jak ona panicznie boi się ludzi:( -
Agucha, Kisiaraf możecie mi podać numer telefonu do osoby u której suczka przebywa? Załatwiłam jako transport mojego TZ będzie po mnie koło 15 więc na 16 wyrobiłabym się odebrać suczkę od dziewczyny czy to nie będzie zbyt późno? Ewentualnie odebrałabym sunię wcześniej i później do schronu byśmy pojechali TZ zostałby w aucie z sunia a ja poszłabym do schronu. Komu mam zapłacić za wykup suczki? Ja nic o transporcie płatnym nie wiem wczoraj tylko było uzgodnione że psy odbieram a skoro nie ma sznaucerkowatej dziewczynki to nie wiem
-
Kurcze jak to wszystko jest pomieszane ja już się gubię czyli wyciągnęła tylko tą jedną sunię? Do której jest schron otwarty? Czarną sunię odbiorę gdzieś na trasie ale może udałoby mi się później podjechać jeszcze do schronu i sprawdzić, ja tam nigdy nie byłam więc mnie nie znają. Kurcze zakręcona teraz jestem na maksa odwoluje kolegę załatwiam TZ na transport teraz zaś kombinuję kurczę oni mnie chyba kiedyś wyklną
-
Właśnie weszłam na dogo u mnie sprawa z transportem wygląda tak że mogę podjechać bezpośrednio do schronu koło 16:30 (znajomy zwolni się wcześniej z pracy i będzie u mnie o 16) albo koło 16:30 zabierzemy je gdzieś po drodze bądź ktoś jest w stanie dowieźć je bezpośrednio do mnie to już jak wam wygodniej. Pieniążki na wykup tych starszych psiaków mam tylko muszę do banku skoczyć i je wypłacić bądź przelać komuś na konto tylko musimy się dogadać co i jak kto wyciąga psiaki by nie było zbędnego zamieszania już
-
Ratlerkowata rodzina Katowice - oba pieski mają już domy!
Gisic87 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
Jejku ona jest cudowna z resztą już to dziś ode mnie usłyszałaś i powiem ci w sekrecie jakby Ci się kiedyś tymczas zwolnił to weź mnie tam u siebie w kolejce dopisz;) chciałabym być tak rozpieszczana