Jump to content
Dogomania

agaga21

Members
  • Posts

    19512
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agaga21

  1. [quote name='magdyska25']no właśnie...to podstawa, żeby mieć coś do powiedzenia w związku z ds....nie ma co- człowiek się przyzwyczaja.[/QUOTE] dziś jestem tak tym wszystkim podminowana, że lepiej do mnie nie podchodzić...
  2. [quote name='malawaszka']no to fajnie mu się trafiło, że towarzyszkę ma :loveu: nudzić się nie będzie, a suczka ciachnięta? że tak zapytam w moim ukochanym temacie :D[/QUOTE]no właśnie nie. ma dużą przepuklinę i co cieczkę ciążę urojoną, więc będą ją ciachać. w umowie mają kastrację psa... niestety nie ja wybierałam dom i nie ja o nim decydowałam:shake:, dlatego trochę mi z tym ciężko. wioleta ma tam wszystkiego dopilnować. to jacyś znajomi wolontariuszki, więc mam nadzieję, że będzie to wszystko jak należy... ale ja więcej się na to nie piszę, tzn, jak tymczas, to ja decyduję o domku a jak nie to nie biorę psa i koniec. tak jak byłom teraz, za dużo nerwów mnie to kosztowało.
  3. ja przysiądę do rozliczenia lada dzień, tylko jakoś zebrać się nie mogę... a jak paypal to do karoliny poleciało.
  4. domek wydaje się być fajny. mają ładną zadbaną 5 letnią sunię w typie amstaffa. suńka wesoła, przyjazna, rozmerdana, biegała od razu ze smrodkiem po kanapach. oczywiście pituś się "popisał" i pierwsze co zrobił to................wlazł na stół w kuchni i zeżarł ziemniaka:diabloti:. mam nadzieję, że maluch będzie miał u nich dobrze. po weekendzie wioleta jedzie do nich spisać umowe adopcyjną, więc da mi znać jak tam się układa. w razie czego powiedziałam im, że jakby co, to pies ma gdzie wrócić, ale nie przewiduję by się chcieli rozmyślić. ich sunia trochę im rzeczy poniszczyła, więc ponoć nie ma dla nich nic strasznego. jutro idą kupić dla maluszka szeleczki, bo będzie chodził w szelkach ze względu na to, by mu nie uciskać gardła i nie powodować w razie czego większych problemów z oddychaniem. z resztą ich sunia też w szelkach chodzi. mają rzut beretem do wolsztyńskiego parku i jeziora, więc fajnie. mieszkanie w kamienicy, centrum wolsztyna.
  5. [quote name='magdabroy']Ciesz się, że ma nowy domek ;)[/QUOTE]cieszę się ale i smutno trochę :( [quote name='wilczy zew']no nie płakaj,będzie mu dobrze :)[/QUOTE] myślę, że tak. będzie miał bardzo fajną siostrzyczkę-astkę, podobną trochę do etny z wyglądu, bardzo wesołą i przyjazną. mam nadzieję, że dom trafiony, że będą dbać i kochać mądrze.....ale u mnie miałby lepiej:placz:
  6. tak, to samo konto. dziękuję(tylko dopisz proszę, że to z bazarku na dolcia)
  7. [quote name='dOgLoV']Kotek jak zaczyna się ruja strasznie miauczy , łazi miauczy i nie może znaleźć sobie miejsca , a co do sterylki to nam wet jak najbardziej odradzał ciachać w rui ;)[/QUOTE]mój nie ma nic przeciwko cięciu w rui, przynajmniej w naszej sytuacji. z resztą ta ruja chyba dopiero się zacznie, bo salma na razie ucieka przed anisem a on ma tylko takie momenty, że mu się zbiera na amory. [quote name='dOgLoV']a mam takie pytanko z innej beczki , jakie wymiary ma wasz drapak , gdzie go kupiliscie i ile was kosztował ?? jeśli możesz napisać :) chcemy kupić kociakom drapak i wasz bardzo mi sie podoba , zwłaszcza połączenie kolorów , i ważne jest żeby był dość wysoki zeby psy nie sięgały do kocich miseczek ;)[/QUOTE]drapak nazywał się wezyr, zapłaciłam za niego na allegro chyba jakieś 350-450zł(?) ale nie jestem pewna ile dokładnie. jest wysoki, z mocowaniami rozporowymi do sufitu. [quote name='justysiek']no to masz wesoło:evil_lol: a tak na serio to mój wet ciacha kotki w rui, ale są to zazwyczaj kotki bezdomne więc wybiera mniejsze zło, choć sama nie wiem czy ruja to przeciwwskazanie do takich zabiegów:) dobrze, że zdecydowałaś się ciachnąć oba koty jednocześnie, trochę strachu i po bólu, trzymam kciuki, żeby wszystko się udało![/QUOTE]no, powiedzmy, że wesoło. kociska działają mi na nerwy trochę... oba jednocześnie muszę wyciąć bo jak tylko salme wytne to anis nie da jej spokoju a jak sam bedzie niedysponowany, to pewnie bedzie spokojniejszy. [quote name='magdyska25']wszystko zależy od "szkoły" i oczywiście weta. Jedni ciachają w czasie rui- inni nie.[/QUOTE] no własnie. [quote name='bira']moja była ciachana w końcówce rui ;-)[/QUOTE]i żyje ;) [quote name='marmara_19']a moje wszystkie byly ciachane juz od 4 mc zycia. - po kolei w kilkunastodniowych odstepach byly ciete. Kotka nie miala pewnie skonczonych 5 mc. :) Ale ja wlasnie nie chcialam "przegapic" rujki. Tym bardziej, ze koty juz biegaly poza domem.[/QUOTE]a to wcześnie dosyć. no ale jak wychodzące to rzeczywiście nie ma co ryzykować chyba.
  8. imponujące to twoje stado iza! ja przy 6 sztukach nie mam czasem gdzie stopy postawić by kogoś nie rozdeptać ale jak zaglądam do ciebie, to widzę, że jeszcze mam luzy:diabloti:
  9. [quote name='hotel_lilki']U tu jest problem, bo hotelik nie podpisł umowy adopcyjnej...wiara na słowo...a do kontaktu miałam telefon do skarbnika czyli asiek.I-g. Tak to już jest na błędach się człowiek uczy....[/QUOTE] ech, człowiek głupi-uczy się całe życie. ja ostatnio też dostałam nauczkę, by "na gębę" się nie umawiać...
  10. [quote name='piescofajnyjest']to gdzie mu robimy teraz???[/QUOTE] może być lubuskie, wielkopolskie, kujawsko pomorskie lub pomorskie. myślę że trzeba będzie go na te ościenne województwa ogłaszać, bo w zachodniopomorskim na razie domek się nie pojawił.
  11. [quote name='zerduszko']Suczka z Rudy znalazła dom :multi: :diabloti:[/QUOTE] [quote name='zerduszko']Nie u mnie :placz: :diabloti:[/QUOTE] a to ona na stałe czy na dt??? słodziutka!:loveu: ja mojego obecnego tymczasowicza wzięłam do łóżka, by nie wył:lol:
  12. [quote name='piescofajnyjest']to moze mu robic dalej ogloszenia???? na inne woj????[/QUOTE] jak najbardziej! dzięki stokrotne:Rose:
  13. według mnie nie jest odpowiedzialny ten, kto zabierał psa, tylko koordynator akcji. bardzo często miałam takie sytuacje, że ktoś dla mnie odbierał psa ze schroniska i wiózł go do hoteliku i do głowy by mi nie przyszło, by tą osobę obarczać odpowiedzialnością. z kim hotelik podpisał umowę hotelowania suni? w papierach powinien być wpisany prawny właściciel.
  14. [quote name='Ada-jeje']Przelalam dla Inki 50 zl. i za m-c luty zaplaci za pobyt Inki w hotelu Fundacja. Jestem zbulwersowana postawa, osoby odpowiedzialnej za Inke. Na dogo powinna byc tez czarna lista osob ktore podejmuja sie opieki nad zwierzakiem a pozniej go porzucaja.[/QUOTE] dokładnie, ręce opadają. tu się nic nie dzieje! nawet tych zdjęć nikt nie wstawił!!! a w ogóle kto jest odpowiedzialny za inkę? przelałam 30zł, to deklaracja na 3 mies.
  15. [quote name='agnieszka32']O kurczę... ale Ci się narobiło. Dobrze, że się zorientowałaś, że coś jest nie tak, bo byś miała cały zastęp kotów, ale za to może ani jednej myszy :cool3::diabloti::evil_lol:[/QUOTE]kurcze, może jeszcze to przemyślę....:diabloti:
  16. zabiegi wstępnie zaplanowane na wtorek, chyba, że uda się wcześniej. ale raczej wtorek.
  17. ani jednego telefonu nie było............. :(:(:(
  18. i tak miałam w tym miesiącu ciachać oba, także kociaków nie będzie ;) dziś dzwonię do weta i zamawiam pierwszy termin. może być nawet jutro! tylko czy jeśli zaczęła się ruja, to jest bezpiecznie dla salmy by w tym czasie ją ciąć???
  19. [quote name='malawaszka']uuuu a co robi? niektóre robią się nieznośne - jak kobity z PMS :D no i zaczyna się miauczenie, ocieractwo, natręctwo[/QUOTE] mam wrażenie, że anis ją goni by ją bzykać! chwile temu ją złapał za kark, ona leżała a on tak się ustawił właśnie jakby do kopulacji:mdleje: non stop jeden drugiego goni i drą się co chwile. czy kocica krwawi podczas rui tak jak suka? czy pipka jakoś się zmienia z wyglądu?
  20. kochani, pytanie za 100 punktów: po czym poznać, że zaczyna się u kotki ruja????????????????????????
  21. o mamo, on wygląda jak ciapek-moja pierwsza psia miłość z dzieciństwa!!!:loveu: mam nadzieję, że dla niego i dla mamusi znajdą się szybko fajne domki. trzymam kciuki.
  22. pewnie neron krzywo stanął, coś pobolało i zaraz przestało. skąd macie wiosnę?????:crazyeye: u nas dziś śnieg sypał!
  23. [quote name='mariamc']Agata, tylko trochę mnie nie było a tu czwarty pies. Minimum tydzień po szczepieniu powinien jeszcze u Ciebie zostać, prawidłowo dwa tygodnie..... Ciekawe , jak go będziesz oddawała. Na mnie się czasem patrzą jak na idiotkę , jak zaczynam wypytywać ludzi adoptujących psa ze schronu. Wywiad kompletny. A później dzwonię i pytam... [SIZE=1]( z prywatnej komórki, to tak dla tych , co ostatnio mi zarzucali,że mogę "se" dzwonić, bo nie płacę...niestety, nie mam służbowej.)[/SIZE][/QUOTE] danusiu, na pewno nie będzie łatwo go oddać ale inaczej być nie może. jak już wspominałam zrobiło się u nas za gęsto, mimo, że pituś jest grzeczniutki. jednak jak całe głodne towarzystwo na raz domaga się jedzenia, to robi się zamieszanie. pewnie by został, gdybyśmy mieli 2 psy ale mamy 3 i to jest nasz max. póki co, cieszymy się obecnością słodziaka:loveu: i już bez nerwów, bo nic niepokojącego się nie dzieje :)
  24. [url]http://img202.imageshack.us/img202/3984/32147421853137909378395.jpg[/url] to jakiś prawdziwy psychol!!!!!!
×
×
  • Create New...