-
Posts
19512 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by agaga21
-
hej hej. jeszcze raz dziękuję bardzo za wszystkie życzenia:loveu: wróciłam i...właśnie skończyłam sprzątać drugą łazienkę. reszta jutro, bo dziś to mam wszystkiego dość. aż się ma ochotę radośnie zawołać "HOME, SWEET HOME"...ech szkoda gadać :( tak czy inaczej całe towarzystwo żyje a to najważniejsze ;)
-
Hej wszystkim.mam problemy z kompem wiec z neta tylko przez tel. Ciągle mnie wywala wiec nie ma mnie na dogo. Zostaje tu chyba jeszcze do piątku. Tu jest normalnie jakaś Syberia chyba! Ciekawa jestem jak nam się uda wrócić. Chociaż fajnie czas spędzamy, to już tęsknie i chcę do domu. Lenka też tęskni za tata, kamilkiem i zwierzakami. Pozdrawiam tych, którzy zaglądają :)
-
ja karmiłam piersią i lenka miała pleśniawki. z resztą kamilek też(a też go karmiłam) i chyba większość lub chociaż połowę dzieci ten problem spotyka. na szczęście są na to leki i nie trzeba stosować takich metod ;)
-
[quote name='Wiola&Miłosz']filmiki juz obejrzalam tylko wiesz moje przywyczajenie jak widzialam to konczylo sie wanienka;) wiec ciezko mi to ogarnac .. moj umysl tego nie ogarnia.. Magda... no placz jest u Mnie w domu czyms nowym bo ona sie darla niesamowicie... zazwyczaj to tak smiesznie kweka ze jest glodna albo cosik;)[/QUOTE]jak nie jesteś przekonana to nie kupuj ale póki nie spróbujesz to się nie przekonasz ;)
-
[quote name='Wiola&Miłosz']Czyli mowisz ze jednak warto cos takiego miec? Chlerka tylko ze ja po prostu jakos sobie tego nie wyobrazam.. Ogladalam tez takie wkladki wyprofilowane do wanny... ale czytalam ze to jest mniej stablisne.. Dzisiaj z kapiela sie umordowalismy strasznie, placz byl co niemiara..[/QUOTE] my kupiliśmy ze stojaczkiem, który potem może służyć jako stołeczek-podwyższenie np przy umywalce dla malucha i na tym stojaku było bardzo stabilnie, do tego wygodnie, bo siadasz sobie i nie musisz się schylać. naprawdę polecam, żadnych wad kubełka nie znalazłam, same zalety.
-
tak, ja miałam wiaderko, spisało się rewelacyjnie! polecam. niestety spadło mi z wysokości i pękło ale długie miesiące używaliśmy. po tym jak się wiaderko zniszczyło, zaczęłam lenę kąpać w takim wysokim plastikowym pojemniku, gdzie może już usiąść normalnie i leję jej wodę prawie do szyi :) nie boję się, że się poślizgnie czy przewróci, bo nie ma takiej możliwości w odróżnieniu od wanienki. fajnie się kąpie noworodka w wiaderku, trzymając jedną ręką jakby za szyję :) mina babci ze stanem przedzawałowym bezcenna:evil_lol: obawiałam się moczenia pępka, bo stara szkoła głosi by nie moczyć ale wystarczy po kąpieli dobrze osuszyć i problemów nie było. wiola, poszukaj na you tube filmiki z kąpieli w wiaderku. jest to bardzo łatwe a dzieci w wiaderku są spokojniejsze niż w wanience, bo im cieplutko.
-
[quote name='Dolar']Panie Donvitow, nie życzymy sobie wypowiedzi pod naszym adresem w takim tonie.[/QUOTE] kochana, dobrze znam donvitow i powiem ci, że to był żart uwierz mi :) nikt tu nie ma do was pretensji, wręcz przeciwnie!!!:loveu:
-
no właśnie...na fb są świeżutkie fotki a tu nie ma:mad:;)
-
3miesieczny łaciaty ASTus - juz w nowym domku! :)
agaga21 replied to ms_arwi's topic in Już w nowym domu
[quote name='ms_arwi']a na sunie i kota dzieci nie sa uczulone??? I wczesniej nie byly?[/quote] o to samo miałam spytać -
[quote name='Wiola&Miłosz']tiaaa... zapomnialas o psach one tez pomagaly.. nie no porazka .. Ja tyle kasy wydalam na szkole rodzenia a fakty sa takie: Milosz- niczego sie nie nauczyl wrecz odwrotnie Ja- w najgorszym szoku nic nie zapamietalam... i dupa i czapa[/QUOTE]oj tam, oj tam. mała jest cała zdrowa i śliczna, więc spisaliście się wszyscy(łącznie ze zwierzakami ;) )
-
[quote name='Wiola&Miłosz'] Na szczescie mala spokojna.. jeszcze;)[/QUOTE]napawaj się tymi chwilami, bo nie potrwają zbyt długo ;)
-
właśnie doczytałam :) powiem ci, że dzielna jesteś bardzo! sama sobie poradziłaś mimo "domu wariatów" ;) i w końcu znalazłam fotkę ślicznej karinki!!!!:loveu::loveu:
-
[quote name='Wiola&Miłosz']babo przekleje ci to co dziewczyny juz wstawily albo inaczej poczytaj sobie watek.. mojej tymczasowiczki bez kitu moj porod to jakas masakra. serio plakac sie chce. na szczescie jest wszystko ok a mojego tzta do dzis mam ochote zabic:angryy: ja stekalam a one sobie posmiechujki robily ze mnie podle;) A tak na serio to jednego dnia za duzo rzeczy na mnie spadlo i sie rozsypalam psychicznie skutek? Porod 15 minutowy... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/235894-Sunia-szkielet-z-krowim-łańcuchem-na-szyi-!!!-Pomocy!!!/page38[/URL][/QUOTE] boże.....czytam i oczom nie wierzę.... kto źle życzy dziecku, musi być psychopatą i taką osobą jest dla mnie od dziś giselle. masakra! wiola, mam nadzieję, że twoja córcia będzie zdrowa, szczęśiwa, kochana i piękna i da wam mnóstwo radości i tego wam życzę! jestem w szoku....
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
agaga21 replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='magdabroy']Niestety :( Od samego początku odkurzałam przy nim i było ok ;) Aż pewnego dnia zaczął strasznie płakać jak włączyłam odkurzacz i teraz tak jest za każdym razem :roll:[/QUOTE] ja za każdym razem gdy odkurzam, muszę dzieciom zrobić odkurzaczem(samą rurą) fryzury i jest wielka radocha :) może przestanie się bać jak będzie mógł odkurzacz obejrzeć, poklepać, pomemlać kabel ;) -
[quote name='lula2010']dobra wiadomosc-Lula juz nie popuszcza :multi:,wet trafil z lekami ,a te zadzialaly....:multi:[/QUOTE] to dobre wieści. tak trzymać.
-
[quote name='Wiola&Miłosz']Dzieki wielkie za odpowiedz.. A co do szpitala - ja przezyje brzydko piszac kij im w zadzicho;) Dobrze ze nie musialam rodzic w szpitalu bo jakby tak mialo byc to zlapalabym depreche;) A i jeszcze jedno mam pytanie bo skoro mam 14 a zameldowana jestem w Zamosciu a mieszkam w rzeszowie to gdzie ja mam to zrobic w ktorym urzedzie? te polozne mowia ze za ciekawska jestem i mam lezec. Traktuja Mnie jak dziecko.. No wlasnie sie troche boje sama wypisac bo mala urodzila sie rowno 2 mc przed terminem. termin mialam na 7 maja.. a urodzilam 7 Marca;) Na szczescie nie lezy w ionkubatorze bo wazy 3400 (choc teraz schudla do 3250) I dostala 9 pkt jeden jej odjeli bo wczesniak...[/QUOTE] łał, to mała spoora jak na wcześniaczka. ty naprawdę w domu urodziłaś? no napisz jakieś szczegóły:evil_lol::diabloti: bo takiej aparatki to tu jeszcze nie miałyśmy! ;)
-
[quote name='Wiola&Miłosz']No to czesc;) I ja jestem swierzo upieczona mama.. Szkoda tylko ze az za swierza;) Mala ma juz cale 24 godz, lezymy jeszcze w szpitalu ale nas wypuszcza w poniedzialek;) Mam do was pytanie, jako do bardziej doswiadczonych, w sumie to kilka pytan. zaczynam sie zalic;) 1. Tu w szpitalu panuje taka polityka ze dostajesz krotka oblesna koszulke i przez 3 dni masz w niej laszic bo niby sterylna. Rzopierdel do pepka, a krotkie to takie ze ledwo psioche zaslania. Polozna poproszona o wyjasnienie odpowiada takie sa tu zasady:razz: 2. Generalnie jak moj tzt przyszedl z kwiatami w podziece za corcie wywalily mi kwiaty twierdzac ze szkodzi to dzieciom... 3. Dzisiaj powiedzialy ze jak mam jakis problem moge sie wypisac na wlasne zadanie bo niestety zapowiada sie wszystko na to ze karmic nie bede wiec tzt przyniosl mi z tesciowka sok malinowy. To mi go zakosily i powiedzialy ze matkom nie wolno... 4. racje zywnosciowe jak dla kobiet w pologu to jakas kpina;) 1 parowka ugotowana w tej folii do tego 2 dag masla i diwe kromki suchego chleba... A ze ja nie jem miesa to tzt przynosi mi jedzonko. Kolejna glupia polemika z polozna ze ona naskarzy ordynatorowi:razz: i jeszcze jedno ile mam czasu na zarejestrowanie corci w USC bo nikt mi takowej informacji nie udzielil a uslyszalam tylko oj tam oj tam ma pani czas:boom: No i za to ze korzystam z laptopa i zzera im prad musze placic 5 zeta codziennie.. happy kierde new day;)[/QUOTE] gratuluję wiola i...współczuję, że do takiego szpitala trafiłaś. generalnie to co porodówka, to problemy i czepiają się o coś innego. jeszcze chyba tu nie było mamusi, która by była zadowolona z warunków i opieki, zawsze coś nawala niestety.
-
[quote name='Ptysiak']Dobrze, że u Lenki już ok :) Nie wiem czy to dziwne, bo dla mnie nie. Ja z Sebastianem tylko raz się rozstałam. On pojechał na tydzień na żagle a ja w zupełnie innym kierunku. Tęskniłam i w sumie dzwoniliśmy do siebie dziennie ale fajnie było a jak miło było potem się przywitać :) Normalnie jakbyśmy nie widzieli się z rok. Pierwszego Jego zdania na powitanie nigdy nie zapomnę " Zmieniłaś się, wyładniałaś" :evil_lol:[/QUOTE]hehe, z karolem(mężem) to się nie raz rozstawałam na tydzień czy dwa, jak wyjeżdżał na "szkolenia". chodziło mi o kamila(synka) :evil_lol: a z mężem rozstania na parę dni działają tylko i wyłącznie na plus ;)
-
[quote name='Ptysiak']Dzień dobry :) Udanego wyjazdu życzę i obyś wróciła w o wiele lepszym nastroju :)[/QUOTE] dzięki, pewnie wezmę kompa ze sobą ;) lenka już po wizycie u lekarza, wszystko ok, choć kaszle i smarka ale już jej wszystko mija. mam jej przedłużyć ten bactrim o 2 dni i odstawić. może zmiana klimatu też jej pomoże. ja jestem ciekawa jak karol da sobie radę z kamilem i całym zwierzyńcem! i jak ja dam radę bez nich...może dla niektórych to dziwne ale nigdy nie wyjeżdżałam bez kamila. 2 razy spędziłam bez niego kilka dni-raz jak rodziłam lenę a drugi raz jak byłam z nią ostatnio w szpitalu. teraz planuję wyjechać na minimum tydzień. pewnie będę tęsknić już po 2 dniach.
-
[quote name='magdabroy']Dorwało Cię pewnie przesilenie wiosenne i dlatego brak Ci energii ;) No i dużo ostatnio przeszłaś :roll: U mnie słońce próbuje przebić się przez chmury i mam już 13 stopni :multi: Ciągle zapominam zapytać: czy Lenka chodzi w tym kasku co jej kupiłaś?[/QUOTE] NOOO, JAKAŚ SCHYŁKOWO-ZIMOWA DEPRECHA ;) lenka chodziła w kasku tydzień i nie protestowałą a potem wykombinowała, że umie go zdejmować i na tym się skończyło :) na szczęście(odpukać) mało się przewraca i dość stabilnie chodzi, nawet zaczęła biegać jak sobie uroi, że ktoś ją goni :evil_lol:
-
dziękuję wam za kciuki, za to, że zaglądacie. kajetan, tobie za życzenia ;) jakoś nie mam ostatnio chęci by się udzielać za bardzo, nie mam energii ani humoru, dlatego też sama w galeryjkach mało piszę, choć zaglądam. w poniedziałek wyjeżdżam, może te moje "wakacje" dodadzą mi trochę więcej chęci do życia. tymczasem zaraz jadę z lenuszkiem do lekarza na kontrolę ale widzę, że jest już dużo lepiej i naprawdę mniej kaszle. nie wiem tylko czy mam kontynuować jeszcze ten bactrim czy odstawić. u nas sypie śnieg:shake: