Jump to content
Dogomania

agaga21

Members
  • Posts

    19512
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agaga21

  1. [quote name='dOgLoV']Ja nigdy nie miałam zapalenia ucha ( odpukać bo słyszałam wielokrotnie że to ból nie do wytrzymania ) ale podobno boli jak wypłukują Ci ucho wodą pod ciśnieniem :roll:[/QUOTE] ja miałam wielokrotnie. teraz już wiem, że zwykłe zapalenie ucha prawie nie boli:diabloti: a kiedyś wydawało mi się, że boli okropnie.
  2. u mnie na szczęście nie ma jakiejś wielkiej dziury, jest tylko pęknięcie, które już się zasklepia, więc mam nadzieję, że nie będzie powikłań. chwilami słyszę jakbym była pod wodą, po czym za jakiś czas słuch wraca do normy, tylko ciągle mam jakieś szumy albo takie "syczenie"(?) i wciąż czuję takie dziwne ciśnienie w głowie. tak czy inaczej jestem szczęśliwa, że przestało boleć. bardzo się bałam, że lekarz będzie mi coś tam bolesnego robił, bo słyszałam i czytałam, że w takich wypadkach czasem coś tam czyści czy przebija igłą. mi czyścił z pozostałości krwi ale nic nie bolało.
  3. dzięki wam. byłam dziś u lekarza 2 razy, najpierw u rodzinnego z leną a mi dała skierowanie do laryngologa na dziś, więc pojechałam potem drugi raz. okazuje się, że mam ostre, obustronne zapalenie ucha i pękniętą błonę bębenkową:crazyeye: w prawym uchu!!!! (aga, wykrakałaś!:mad:) to pęknięcie błony tak cholernie bolało...na szczęście już nie boli a drugie ucho boli ale tak "zwyczajnie". dostałam antybiotyk i masę wspomagaczy na 7 dni. lenka znów ma 38 stopni, jak do niedzieli wciąż będzie gorączkować to mam jej dać bactrim, na razie jednak łagodne syropki i zobaczymy. bidula, zanosi się kaszlem, jest dziś strasznie umęczona, bo nie spała w dzień na dodatek, więc chyba jeszcze chwilunię ją przetrzymam i położę spać.
  4. [quote name='magdabroy']Jak tam po nocy, wyspana?[/QUOTE] no niestety nie. za to drugie ucho zaczęło mnie boleć. kamila boli brzuch a lenie leci z nosa jak z kranu. po prostu bajka...dobrze, że karol dziś wraca ale do wieczora i tak jestem sama :(
  5. engelina, ja lenie nie podawałam mm nigdy. skończyła pić mleko w wieku 12 mies i od tamtej pory nie pije wcale, za to codziennie zjada jakiś owocowy jogurt(dla dorosłych ;) ) lub serek typu danio. jak mam taki "normalny" obiad typu ziemniaki, mięso, buraczki, lub jakąś zupę to zjada nasz obiad. od czasu do czasu dostaje słoiczki na obiad które wciąż lubi. mina leny po zjedzeniu pierwszego ptasiego mleczka bezcenna! :):) czasem jej słodycze podaję ale staram się by były dobrej jakości, czyli głównie kawałek czekolady kinder zamiast cukierków czy lizaków. bardzo lubi też delicje, często jada kanapki z szynką, parówki też lubi. generalnie je wszystko chętnie.
  6. dzięki. do wieczora było nieźle, teraz znów zaczynam czuć ból, choć wzięłam kolejne ibuprofeny. najgorsze, że chyba i na drugie ucho mi przeszło...lenka miała dziś gorączkę 38,2 mocno kaszle i leci jej z nosa. kamil ma już tylko kaszel, więc jutro cała wycieczka jedzie do lekarza. idę zaraz spać, może chociaż się dziś wyśpię. agnieszka, pęknięcie błony bębenkowej???:crazyeye: od zapalenia ucha? ja dziś myślałam, że zacznę gryźć ściany z bólu, więc nie wyobrażam sobie co ty czułaś!
  7. [quote name='karolina198001']Teraz zaczniecie pewnie oceniać mnie negatywnie, ale i tak muszę tutaj napisać :( Muszę poszukac dla Spota nowego domu, nie oddam go byle komu, nie będę się rozpisywała dlacego i wogóle bo jest mi teraz dosyc cięzko :([/QUOTE] wiesz, raczej powinnaś napisać(mimo, że dosyć ci ciężko) co jest powodem oddania psa, jakie sprawia problemy, jaki ma charakter, stosunek do zwierząt, dzieci itp. konieczne też są aktualne zdjęcia.
  8. hej. miałam sobie dziś i jutro super wysprzątać dom a ledwo żyję, bo chyba mam zapalenie ucha środkowego :( dziś w nocy obudziłam się z bólu. najpierw myślałam że boli mnie szyja, jakby prawy migdałek, po chwili ból się nasilał, przeszedł na całą szczękę, pół głowy i prawe ucho. nie raz miałam zapalenie ucha ale to, co dziś przeżyłam to był jakiś koszmar. w życiu takiego bólu nie czułam! półprzytomna, z zawrotami głowy dowlokłam się do apteczki, znalazłam krolpe do ucha a z p.bólowych tylko apap. wzięłam 2 tablety które nic nie pomogły, po godzinie kolejne 2 i jakoś zasnęłam. karol wyjechał o 6 rano na wyjazd służbowy i nie będzie go do jutra a ja zostałam sama z dziećmi. dziś nie byłam w stanie wziąć się w garść na tyle, by spakować dzieci i jechać do lekarza, pojechałam tylko do apteki po ibuprom i w końcu prawie nie czuję tego ucha. krople w końcu chyba też zaczęły działać, bo kilka razy sobie je wpuściłam, więc liczę na to, że najgorsze już za mną ale na jutro mam ustawioną wizytę u lekarza, bo zaniepokoiło mnie trochę krwi w uchu.
  9. perełka przeurocza! :loveu:
  10. kasia z telefonu korzysta z neta i kiepsko jej się loguje na dogo, poza tym zaganiana ale wszystko u nich ok :)
  11. agaga21

    Barf

    [quote name='panbazyl']w sprawie tego tasiemca daj nam znać co dalej, bo to poważna rzecz, dla ludzi również. I jak się cokolwiek dowiesz ciekawego o robalach to też chętnie poczytam.[/QUOTE]lekarz z kliniki chorób pasozytniczych powiedział, że praktycznie jest niemożliwe by ktoś z domowników się zaraził, jeśli nie jedliśmy tego mięsa i to w dodatku na surowo, jednak za jakiś czas dla pewności zrobimy sobie badania pod tym kątem. ja bałam się, że psy mogły się zarazić i zarazić któreś z nas lub dzieci np poprzez liźnięcie po buzi ale powiedział, że to też niemożliwe, więc trochę mnie to uspokoiło. zabronił brać profilaktycznie jakichkolwiek leków. dziś doszły 2 worki suchej karmy...pewnie co jakiś czas będę dawać surowe mięso ale raczej wracamy do tradycyjnego żywienia, przynajmniej na razie.
  12. agaga21

    Barf

    [quote name='panbazyl']szkoda, że zdjęcia nie zrobiłaś..... (nie żeby to był jakiś "piękny" widok, ale dla dokumentacji czy nawet dla "paszczenia" w firmie w jakiej to kupiłaś, w końcu to niezgodne z normami)[/QUOTE]później też żałowałam, ale w odruchu wywaliłam dziadostwo do wc [quote name='filodendron']Obrzydliwa historia :-o Drób chyba może mieć tasiemce, ale jakieś swoje własne, inne niż ssaki. Ale one pewnie są odpowiednio mniejsze, więc ten chyba faktycznie z jakiegoś innego źródła. Historia generalnie chyba dla Sanepidu, nie?[/QUOTE]zgłosiłam to do sanepidu, rozmawiałam z ich dyrektorem, powiedział, że skontrolują sklep i dziękował za zgłoszenie. rozmawiałam też z 3 lekarzami, w tym z jednym ze specjalistycznej kliniki chorób pasożytniczych a także z naszą wetką. sklep to jakaś lokalna sieć-dino market. sama pewnie bym nie uwierzyła w tą historię, gdybym nie widziała na własne oczy, w moim własnym zlewie....bleeeee
  13. agaga21

    Barf

    [quote name='panbazyl']to na pewno był tasiemiec? A nie czasem kurzy przełyk? Już tu byl wałkowany "tasiemiec" z kurzego przełyku.[/QUOTE] na pewno. przejrzałam dziesiątki stron w internecie po tym. miał wykształconą spiczastą głowę z jakby wyżłobionymi oczami, prążkowane poprzecznie ciało, to ciało było urwane, nie zakończone. na 100% była to część tasiemca (choć wolałabym by był to przełyk!!!). widoku nigdy nie zapomnę chyba a kurze przełyki, jak i ine części ciała kurzego żadnego wrażenia na mnie nie robią
  14. agaga21

    Barf

    my się będziemy chyba trochę z barfowania wycofywać niestety. ostatnio w zakupionych w markecie kurzych stópkach znalazłam.......tasiemca!!!!!!!!!!!!! część ciała ok 12-15cm, grubości małego palca, wraz z głową. nie wiem skąd się tam wziął, pewnie z jakiegoś innego mięsa, bo dowiedziałam się, że w kurach nie występuje. tak mnie to przeraziło, że do tej pory boję się dotykać mięso. niestety moje psy zjadły część tych stópek tydzień wcześniej(kupiłam 3kg, po porcjowałam i zamroziłam) ale pierwszą część zjadły świeżą. odrobaczyłam je ale pozostał strach, czy nie zdążyły zarazić kogoś z domowników. ponoć to bardzo mało prawdopodobne, wręcz niemożliwe...ale strach jest.
  15. [quote name='dOgLoV']A no to czas wielki odwiedzić rodziców , pobyt na pewno pomoże Ci się odstresować po takich przygodach jakie ostatnio Cię spotykają ;)[/QUOTE] na to liczę :) poza tym lenka jeszcze u dziadków w domu nie była! wstyd normalnie...ale jakoś ciężko się wybrać taki kawał jak się ma tyle zwierzaków (i nie mając autobusu ;) ) dlatego nie jedziemy razem wszyscy. całą rodzinką pojedziemy na weekend majowy, zwierzaki wtedy z teściem zostaną. oj, będzie miał wesoło...
  16. ja ostatnio u rodziców byłam pod koniec ciąży, więc czas najwyższy :) nie mogę się już doczekać. miałam jechać już w najbliższy poniedziałek ale tata będzie miał w środę za tydzień operację i woli żebym przyjechała jak już będzie w domu a nie w szpitalu, więc pewnie pojadę za jakieś 2 tygodnie.
  17. u nas w miarę... ja przeziębiłam się trochę i chyba lenę zaraziłam, bo zaczyna kasłać. mam nadzieję, że się nie "rozłoży", tym bardziej, że zostaję na 2 dni sama z dzieciakami, bo karol jedzie na "szkolenie". rozmawiałam z lekarzem ze specjalistycznej kliniki chorób pasożytniczych w poznaniu i powiedział mi, że nie ma możliwości byśmy się zarazili, nawet od psów, jeśli nie zjedliśmy surowego mięsa i że mamy nic nie przyjmować, żadnych leków, które nam lekarka rodzinna chciała zapisać. jak będę się niepokoić mimo to, to mam zrobić za jakiś czas badania kału pod kątem pasożytów jelitowych. znając siebie, zrobimy te badania ;) planuję sobie zrobić parę dni wakacji niedługo. muszę chwilę odpocząć od wszystkiego. karol zostanie w domu z kamilkiem i zwierzakami a ja z leną wyjadę do rodziców. myślałam, że kamilka też wezmę ale chyba nie mogę mu zrobić minimum tygodnia wagarów.
  18. te zmiany na skórze wyglądają podobnie do tych, które kiedyś(dawno temu) miał simens...też u was porzucony, też zimą i też w podobnym stanie :( co wet mówił o nich? z czego mogą wynikać?
  19. tylko czy oprócz mam, ktoś zechce kupić taki kalendarz? wątpię... ;)
  20. kurcze, biorę się na dniach za nasze rozliczenie, może damy radę jakoś dumcię wspomóc. ten dług jest przerażający :( ja dodzwoniłam się do pana, który niby miał adoptować dumkę, u którego była wizyta i byłą pozytywna(!). zapytałam wprost czy rezygnują z adopcji. pan powiedział, że nie, tylko był za granicą a telefon w domu zostawił i zaraz skontaktuje się z gosią...to było co najmniej 2 tygodnie temu!!!! jak do tej pory się nie skontaktował. ludzie są beznadziejni!!!!!!!!!!!! nie miał odwagi powiedzieć, że rezygnuje?
  21. [quote name='Donvitow']Spoko Tobciu.:) Aga ma dwa kotki po sterylce i kastracji i tasiemca.:))))).[/QUOTE] :mad::mad: aga nie ma tasiemca:mad::evil_lol: tobciu, dotarło 16zł, dodaję do tego w zaokrągleniu 4zł (wiesz dlaczego) na konto dolara.
  22. [quote name='magdabroy']A Lenka nie jest za mała na takie odrobaczanie? Pytam, bo nie wiem :niewiem: Choć w takiej sytuacji nie ma innego wyjścia i trzeba działać ;)[/QUOTE] pani doktor wie w jakim dzieci są wieku. zobaczymy co przepisze...
  23. [quote name='magdabroy']Lumpek miał kiedyś prawdopodobnie tasiemca :roll: Po tym jak powiedziałam mojej wetce jakie robaczki miał w koopce, padła taka diagnoza. Kazała go szybko odrobaczyć, bo mogą się zarazić ludzie :roll: Więc doinformuj się u weta czy Wy się nie musicie też odrobaczyć ;)[/QUOTE]dlatego w poniedzialek odbieram od lekarki rodzinnej receptę dla całej rodziny. [quote name='lula2010']jeden z moich pierwszych psow na tzw swoim ,papierowy spaniel mial tasiemca.....co ja sie najezdzilam ze szczeniakiem na kroplowki ,bo psiak jadl ale stale wymiotowal ,nie przybieral na wadze....pamietam ,ze wsadzilam robala do szklanego sloika i zawiozlam do weta ,zeby zobaczyl paskudztwo....dzieciaki byly juz nastoletnie ale i tak wszyscy przeszlismy kuracje antytasiemcowa,psiaka wet uratowal[/QUOTE] ponoć jest małe prawdopodobieństwo by się psy zaraziły, bo zarażają części odwłoku z jajami a to była przednia część ale mimo wszystko strach jest.
  24. [quote name='zerduszko']Nie takei cuda są w żarciu niestety, najlepiej to byłoby mieć swoje własne wszystko. Ale co innego wiedzieć, a co innego widzieć. Współczuwam.[/QUOTE]pewnie masz rację ale tasiemiec kojarzy mi się z czymś najobrzydliwszym, pierwszy raz widziałam na żywo i to w moim własnym zlewie:placz: FUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU!!!!!!!!!!!!
  25. [quote name='dOgLoV']jeju cos ostatnio nie macie szczęśliwych przygód :shake:[/QUOTE] od początku roku ciągle coś nie tak...
×
×
  • Create New...