-
Posts
8616 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by LILUtosi
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hm, inflamexie ???? -
Fakt, w sprawie transportu dzwoniłam dzień wcześniej. I kontaktowałam się też z kierowniczką, dostałam odpowiedź że transport jest już zapłacony. ??? Co do dalszego leczenia wszystko się zgadza, tak jak napisałam. Powiedziałam o Tomografie, ty przekazałaś to kierowniczce a ona zadzwoniła do mnie z informacją że nie będą go męczyć. Zostawmy ten temat już bo to dla Bartusia obojętne. Po prostu cała ta sytuacja przeniesienie była dziwna, Asia Ty nawet o tym nie wiedziałaś. I później rozmowy z hotelem jakbym nie wiem co chciała i była intruzem ale to już wyjaśniliśmy sobie z Grześkiem. Mam nadzieje że czasem wrzucicie tu parę zdjęć co by oko popaść.
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
łapki na razie ok, jak na jego wiek. Ostatnio jadł worek karmy na stawy. -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A 5 wersalek stoi na 70 m salonie , ale ta jest najodpowiedniejsza dla wszystkich. -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
............. -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja cały czas zaglądam ale cóż moge pisać. Szaruś wiedzie życie kanapowe, śpi od jakiegoś czasu w moich nogach i nic mu w tym nie może przeszkodzić, nawet dośc duży tłok. -
Miałam nic nie pisać ale musi mi się ulać. Powiem tak, sytuacja dla mnie jest dziwna. Byłam zdezorientowana jak dowiedziałam się o przeniesieniu Bartka. Kiedy Bartkowi siadł kręgosłup zrobiłam rtg ale lekarz na nim nic nie znalazł. Zasugerował rezonans bądź tomograf. Mam dojście do tomografu po kosztach znieczulenia i ewentualnego kontrastu i powiedziałam o tym osobie która się ze mną kontaktuje. Za jakiś czas dostałam telefon od kierowniczki schroniska że ona nie wyraża zgody na te badania bo nawet informacja co się dzieje nie zostanie wykorzystana bo Bartek już jest za stary na jakiekolwiek zabiegi. A tu nagle dowiaduje się że Bartek który w trakcie intensywniejszego dotyku załatwia się pod siebie ma być rehabilitowany. Bartek na widok obcej osoby u mnie przylega do ziemi i się trzęsie. Rozmawiałam że zmiana taka to dla niego kolejny stres. Że na pewno inny pies skorzystałby z tej rehabilitacji bardziej. Ale decyzja już podjęta. Ok Zaproponowałam też dzisiaj że zawiozę jutro Bartka do hotelu żeby stres był mniejszy ale cały czas jest jakiś sztywny mur i brak jakiegokolwiek chęci ulżenia psu a i może mi bo czuje się w jakiś sposób odpowiedzialna. Dostałam odpowiedź że za transport już schronisko zapłaciło i że wszystko jest już załatwione. Czuje niechęć i brak współpracy ze strony hotelu gdzie ma jechać i ze strony schroniska. Nie wiem co jest powodem takiej sytuacji ale wiem że nie są to tylko moje wyimaginowane odczucia.
-
Ładna pogoda to szalejemy ... Dziś Etna napędziła mi stracha w lesie, długo jej nie było a okazało się że przyleciała do mojej mamy, która postanowiła powoli wracać do auta. A ja poleciałam ją szukać w odwrotnym kierunku. Po jakimś czasie Mama kazała jej wrócić do mnie i Etna obracając się parę razy pytając jej czy na pewno, przybiegła do mnie.
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A dobrze na razie. tfutfu.