Jump to content
Dogomania

LILUtosi

Members
  • Posts

    8616
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by LILUtosi

  1. Na razie termin aktualny, idą jutro dwa psy na kastrację. Jedyne jajcowniki tutaj.
  2. Jeśli chodzi o stan ogólny Szarika jest ok. Usg czyste, krew wszystko w normie. Tylko te zwyrodnienia. Z lekami poczekałam do badań więc dopiero dziś Szarik dostał ten lek RHEUMOCAM. Mogę jeszcze Szarikowi załatwić Tomograf kręgosłupa za 150zł, tylko nie wiem co da nam da ta wiedza. Jest możliwa operacja po tym Tomografie ale nas nie stać na np 2tyś zł , nawet jeśli Szarik za jakiś czas przestanie chodzi. Tak jak pisałam koszt wizyty to koszt badań krwi - 100zł , zapłaciłam gotówką - Olena proszę zwrot na prywatne konto. Faktury i badania dziś wrzucę w katalog.
  3. W pliku pdf jest opis - wszystko chyba jest/
  4. Od rana to sobie powtarzam, tylko oczy otworzylam. Do 8 mam juz wszystko ogarniete, spacery i karmienie, po czym siadam na swoje sniadanie i kawe. Po 9 gdzies znowu je wypuszczam zeby po jedzeniu zrobily.
  5. Ja tez. Zreszta moje serce ona tez przerobila.
  6. Dzisnie bylam bo oczywiscie nakarmilam rano Szarutka. Jak automat to robie. Jutro mam nadzieje nie popelnie tego bledu.
  7. Aha, kastracja w czwartek - 170zł w Strzelinie , niestety na razie nie mam darmowych. Jeszcze sprawdzam inne możliwości.
  8. Nie spieszy się z wpłatą, spokojnie. Ja nie mogę wetowi zapłacić bo też nie mam dostępu. Podobno w poniedziałek mamy się logować po nowe hasła dopiero. Kupiłam już małemu tą obroże. Tylko teraz już się zamotałam ile, bo mam ogólną kwotę. Muszę jeszcze dopytać ile Felkowa kosztowała. A co do Felusia to przećwiczył mnie w nocy spacerami w tą i we w tą, aż w końcu poszłam spać. W połowie nocy zaczął ujadać że mu dupka zmarzła i wtedy wleciał do domu jak oparzony się ogrzać :-) . Za to miałam sprzątania rano u tego innego psa. Oczywiście ten duży zrobił by krzywdę małemu. Bilon w zeszłym roku się hotelował u mnie ale w tym roku jeszcze nie było go.
  9. To masz tak jak ja ;-) Nordea/PKO i tak do poniedziałku. Filutek wyszedł ze wszystkimi na spacer i nie chce wrócić do domu. Najgorsze że nie mogę wypuścić innego psa na ogród bo się boje że mu krzywdę zrobi. Uparł się i już, jakby dopiero co przyjechał.
  10. Trzeba jeszcze Szariczka zaopatrzyć w obroże p/kleszczową tym razem Bayera kiltexa (Koszt 60zł) bo od Foresto miał uczulenie. 3 psy u mnie miały uczulenie od foresto , jeden nawet wyłysienie i zaczerwienienie na szyi.
  11. Pokazywałam dziś rtg na płycie Szarika i mam z nim przyjechać w poniedziałek na badania krwi tak aby dobrać jakieś leki. 100zt kosztuje pakiet morfologia plus biochemia. Szarika pewnie nie stać? Dostałam od prywatnej osoby lek na jego schorzenia, podaje się go od 5do10 dni jednorazowo. Mam na 6-7 dni i zacznę mu podawać - skonsultowałam to dziś z wetem. Czekam na jakieś sugestie.
  12. On nie wysikuje sie ale znaczy. Po za tym nie robi tego przy mnie. I po zanoca ladnie zalatwia sie na zewnatrz. Dzis po raz pierwszy nie bylo kupy w kuchni rano , mysle ze to jego bylo ale dowodow nie mam. Kiedys uzbieram na kamerke.
  13. Przyjzalam sie dokladmnie, prawa tylna nozka zostaje w tyle jakby i na koncu ja podwija i ciagnie. Spytam dzis lekarza co mu mozna narazie delikatnego dac.
  14. Szarutek wczoraj jak byłam u księgowej przeszukał dokładnie moje biurko w poszukiwaniu czekolady w torbie sportowej. Znalazł ją i zeżarł rozwalając wszystko co na tym biurku było. Mam nadzieje że mu nie zaszkodzi. Po za tym ostatnimi czasu widzę pogłębiające się problemy z chodzeniem na tylne łapy, stawia je ostrożnie, ciężko mu się wchodzi już schodami na górę. Niedługo bedę musiała mu pomagać żeby nie pogłębiać stanu. Nie wiem kiedy ale na pewno będzie trzeba wprowadzić zbiegiem czasu jakiś lek. Im później tym lepiej dla podrobów. Wczoraj przyszedł i tak się wtulił we mnie. Chyba musiały go te stawy boleć. Mogę spróbować doraźnie go wspomagać.
  15. Dzis Felciu nosem mnie tykał w łydki, nie wiem czy tak się cieszył czy tykał bo się domagał jedzenia. Coraz śmielszy i te tańce z urywającym ogonem. wchodzi i wychodzi na spacer, nie ma już proszenia , ganiania, forteli.
  16. Takie cudo trzymali na łańcuchu: https://plus.google.com/photos/100690205327708208633/albums/6137117096986607521
  17. Feluś został znowu przeniesiony do kuchni bo mi się wycofywał, po za tym nieoczekiwanie przed sterylizacją zacieczkowała mi sunia i muszę ją teraz izolować. Ona nieszczęśliwa strasznie. A feluś coraz odważniejszy, wołam a on przeciska się przez drzwi i już nie boi się że w progu dostanie kopa. Ale z uporem maniaka obsikuje oparcie wersalki. Myślę że ma to związek z Raficzkiem który jest dominujący. Raficzek w sobotę pozbył się jajeczek więc będzie mniej aromatyczny za jakiś czas. Powoli będziemy się szykować do kastracji. Po za tym dołączyła do nas sunia ze 5 kg i myślę że bardzo się Filusiowi spodoba - cudna będzie para. Teraz jest jeszcze na izolatce. Feluś z radością gania po ogrodzie ale jak tylko wyciągnę aparat to się chowa, tak jakbym strzelać miała.
  18. ..............................................
  19. Pozdrawiamy wszystkich z Felusiem vel Filusiem vel fiutkiem (hehehe) Mały niestety musiał przenieś się z kuchni bo oblewał co mu pod nogę wpadło. Przymrużałam oko na tą wersalkę (oparcie) co ma na nim zdjęcie. Psia to i ma prawo ale wszedł na stół i nalał centralnie na mojego tableta to już była przesada. Dostał eksmisję. Najpierw oblał wszystkie rogi ale jest nadzieja że na tym się skończy. Że sam to już nie musi walczyć moczem. Z dobrych informacji to to że biega sam po ogrodzie i przychodzi na zawołanie i jak mu dupka zmarznie wchodzi sam do domku. Dziurę zabezpieczyłam w razie czego bo nadal kombinuje ale teraz on sam nie wie po co kombinuje ;-) Micha za każdym razem pusta, apetyt cały czas ma. Druga dobra informacja, podchodzi do mnie i czasem liźnie mi rękę. I tak sobie powoli przełamujemy niechęć do ludzia.
×
×
  • Create New...