Jump to content
Dogomania

LILUtosi

Members
  • Posts

    8616
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by LILUtosi

  1. Zawsze trudno mi się wypowiadać w kwestiach adopcji. Muszę zajmować stanowisko stonowane aby nie być podejrzaną o utrudnianie adopcji ze względów finansowych. Zawsze też martwię się o swoich podopiecznych i jestem z nimi związana emocjonalnie. O ile nie jesteśmy w stanie do końca przewidzieć zachowań ludzi to przynajmniej powinnyśmy zabezpieczać naszych podopiecznych pod względem bezpieczeństwa. Filutek po części jest przewidywalny. Mogę bez problemu wjechać i wyjechać z posesji kiedy on biega na niej. Nawet jak wybiegnie to i tak nie wie co z tą wolnością zrobić i zaraz wraca ciesząc się całym sobą. U mnie auta jeżdżą bardzo rzadko a i ja sprawdzam czy za mną ani przede mną nic nie jedzie. O ile pamiętam u pani jest większy ruch. Filutek na początku na bank będzie chciał uciekać. Nowe miejsce, nowi ludzie, nowi goście. Ja jestem nastawiona tylko na psy i ich bezpieczeństwo ale czy w domu pełnym obowiązków , pracy zawodowej, dzieci, koleżanki dzieci, da się upilnować małego, sprytnego Filusia? A z nim jest bardzo różnie. Np ostatnio, 5 dni Feluś był duszą towarzystwa, wchodzi do domu z innymi psami bez oporu, podchodzi do mnie, łasi się , liże mi rękę i nagle ma blokadę. Nie chce wejść znowu do domu, ucieka i się chowa. Najciekawsze że nie było u mnie nikogo w tym czasie, żadnych dodatkowych bodźców. Od wczoraj znowu Feluś jest otwarty i szaleje w kuchni. To przywoływanie do domu jest dość uciążliwe w dniach zimowych. Bo muszę otworzyć drzwi na oścież i zapraszać Felusia. Jak Felek ma złe dni to czasem chodzę kilkanaście razy na dół i próbuje przez co wyziębiam cały dom. Jak ma dobre dni to przechodzi obok moich nóg do domu i nie ma problemu. Wtedy co raz częściej bez problemu daje się głaskać. Nie jest do końca wyluzowany ale nie ucieka choć ma taką możliwość. Filutek jest specyficzny i ucieszyłam się że państwo mają ogród i spokojnie będzie mógł tam się wyciszać. Ale nie może być tak że w razie np sylwestrowej zabawy będzie miał możliwość obrania kierunku i biegnięcia aż do utraty tchu. Ale to Wy decydujecie. Wizytę PA można teraz zrobić i może ktoś wpadnie na pomysł zabezpieczenie ogrodzenia.
  2. Na razie do mnie nie dzwoniła pani.
  3. Ja tez nic nie wiem. Mam nadieje że nie przemyślała sobie, choć lepiej teraz niż po adopcji. Felek to nie łatwy pies choć kochany. Ale przynajmniej na początku nie da radości posiadania przyjaciela.
  4. Dziś Felek pierwszy raz zjadł z ręki !!
  5. Ten syrop chyba zamówimy. Tablety dostałam z darów więc dałam Szarikowi. To można bezpośrednio zamówić. Niech się wszyscy wypowiedzą co najlepsze.
  6. Domek wygląda obiecująco. Pani ma dziś być koło 12.30 , Felek przez ten czas zrobił duze postępy , zaakceptował pana w trzecim tygodniu i przestał się chować. Za to chodzi za mną jak cień. I lize mnie po dloniach za każdym razem jak wracam np ze spacerów.
  7. Jestem. Ale tu postów ciotki nastukały ;-) Szarik wygrzewa się już przed kominkiem także nie ma mowy o zimnym betonie. Skoro takie wspominki......Ja też pamiętam go cały czas przy tej wannie a później jak uciekł czy został wypuszczony przez transportujących i poszukiwania.Porzucony przez Klaudius i przejęty przez sumienną Olenę (dzięki). Gdyby nie on i Wy ciotki przez tyle lat , Szarik był by w opłakanym stanie. Przez tyle lat dziad chodzi za mną , nie odpuścił. Zamknięty na chwilę w kuchni drze japę że mnie tam nie ma. Jak wchodzę do kuchni to wpycha się między drzwi ...szybko wyjść...wychodzi...ale chwile, po co jak pani wchodzi ...wpycha się do środka i dyszy. Gdzie byłaś mamo, świat mi się zawalił. Musi chwilę potrwać żeby uspokoił oddech i przestał krążyć z nerwów. Jedynym miejscem gdzie zostaje jak wychodzę jest salon. Taki jest nasz Szaruś. Mam jeszcze tabletki na stawy na 8 dni wiec dobrze było by coś zamówić.
  8. Pierwsza sprawa to: Od 01.10. obniżę za hotel Filusiowi do 350 zł stałej. Po okresie grzewczym, jeśli Feluś nie znajdzie domu będzie 10zł za dobę. Następna sprawa to Feluś dał mi wczoraj popalić. Miałam drugą noc zarwaną. Pierwszą przez hotelowego psa co darł mordę 70% nocy , drugą przez Felusia. Ale po kolei. W piątek pan budowlaniec wybiera się do domu, wcześniej udało mi się Felka zamknąć w jego pokoju z sunią. Później pan tam robił pewnie rabanu pakując się. Wyjeżdżając brama była długo otwarta, bo zawracał, bo przyczepa. Później przyjechał znajomy i jak mi się wydawało wtedy wypuściłam Felka z pokoju z Ronią. Po jakimś czasie zaczęłam zamykać psy na noc i nigdzie nie było Felka. Kilka razy wracałam a to do jego pokoju a to na ogród, przeczesywałam każdy krzaczek, zaglądałam do każdej dziury. Felka nie ma!!! Zgłupiałam i zaczęłam się zastanawiać czy go wypuszczałam na pewno po wyjeździe budowlańca? A może wcześniej i uciekł? Oczywiście chodziłam po wsi najpierw pieszo, później autem. W końcu padłam po całym dniu, przemyślałam jeszcze raz i uzgodniłam ze swoją pamięcią że Felek musi być na posesji i poszłam spać. Ale nerwy nie dały mi odpocząć i o 4 rano poszłam Felka szukać po ogrodzie. wołam, nic, zrezygnowana podeszłam obok bud a tam Felek mi śmignął pod nogami. Nie chciał do domu ale ja już spokojnie poszłam spać. Rano było wszystko po staremu. Ale.... po powrocie od weta Felek przywitał mnie przy bramie i przez szczebelki wyciągnęłam do niego dłoń a on polizał mnie po ręce trzy razy. Tak się cieszył. a ja razem z nim. co zauważyłam, że boi się mężczyzn. Kobieta która mieszkała u mnie 5 dni mówiła że Felek się już o nią ocierał w drzwiach co przy mężczyźnie jest nie do pomyślenia. Co do behawioru to czekam na razie na analizę moich danych.
  9. Ale Etna była przeuroczym pieszczoszkiem a to ludzi bierze. A co komu po psie co się nie da pogłaskać a co dopiero przytulić. Napisałam do behawiorysty o pomoc, czekam na podpowiedzi.
  10. On na mnie cieszy się strasznie, popiskuje z radości jak przychodzę, teraz nie odstępuje mnie na ogrodzie ale każdy nowy element wzbudza w nim strach i niepewność. Jak się nie odwrócę to kroczy metr za mną lub bliżej, tyka mnie noskiem z radości. Bawi się z innymi psami , ogólnie jest bardzo radosny. Te obce elementy muszą sie pojawiać, po to żeby zrozumiał że nie tylko ja nie biję. Że inni ludzie też są dobrzy.
  11. Czarna d..... Felek jest przerażony i głodny a ja mu wcale nie pomagam. Mam remont i w związku z tym że Pan jest aż z Kotlina śpi od pon do piątku w pokoju Felka. Felek nie wchodzi do pokoju bo się boi a i jeść nie dostaje bo nie przychodzi. Po dwóch dniach go przymusiło i przyszedł. Spal w tym pokoju ale się tak chowa że nawet budowlaniec nie wie że on jest. Głodówka mu nie zaszkodzi a przynajmniej mam jakieś środki przymusu. Za to zaczął wchodzić do mnie do góry i spać po fotelach. Niestety też leje na wszystko - na fotele, meble itp.
  12. Ja dziś byłam. Zostało ze 20 poduszek z puchu i 2 reklamówki ręczniki i pościel. Kołder było parę i parę kocy. Ja nie nosiłam tego. Tam są stare schody z duszą ;-) zrzuciłam to z góry na dół i do auta. Trzeba tylko na dole baner przesunąć.
  13. Jest tak. Są na razie kołdry (ciężkie dość starego typu) i koce. Poduszki będą później. Można odbierać nawet po 18. To jest 4 pietro więc trzeba znosić. Jest tego dużo i za jednym zamachem można sie nie zmieścić i zmachać do tego.
  14. Przeczytałam i dziś zadzwonię.
  15. Ja chetna jesli nie są puchowe.Przyjadę !
  16. Jest jeszcze jeden super środek ale niestety za 30 tabsów około 100zł. Podobno działa cuda. http://www.psy24.pl/2029-SYNOQUIN-Preparat-do-zapobiegania-i-zwalczania-chorob-stawow-i-zaburzen-z-nimi-zwiazanych.html http://fenixvet.pl/public/broszury/vet-synoquin-efa.pdf
  17. Uwaga w Trzebnicy na samotną blondynkę mieszkającą na Żeromskiego - Dominika!
  18. On bierze cały czas tylko tu czytam że jest też przeciwbólowy i jeszcze na bazie roślinnej.
  19. O tym rozmawialiśmy? Bo już nie pamiętam: http://new.cortaflex.pl/canine-inflamex-473ml-p-89.html
  20. Teraz chyba widać że baleronik się z niego zrobił?
  21. Udało mi się wgrać ten długi filmik: https://www.youtube.com/watch?v=2SyHJIrsfAs&feature=youtu.be
  22. Filmik nr 1 zaraz po założeniu uprzęży w domu, posikaniu się i przeniesieniu na zewnątrz. https://youtu.be/bX0sn3VkYHY
  23. Wgrywałam wczoraj filmik z lekcji ale chyba jest za gruby. Obliczyło mi na 3 tyś min wgrywania. Mam krótszy zaraz po założeniu smyczy. Nie jest to pies strachliwy pierwszy ani ostatni w moim hotelu. Do tej pory udawało się wyprowadzić na prostą. Ale czasem strach jest tak głęboko zakorzeniony że psy nie potrafią się zresetować. Jednak jeśli chodzi o Felka jestem dobrej myśli. On chce a to jest dużo, tylko się jeszcze boi. Problemem Felka a raczej jego człowieka jest to, że to cwana i zwinna bestia i wywinie się ze wszystkiego. Teraz trzeba doprowadzić do tego żeby nie chciał kombinować tak jak teraz nie chce już uciekać z posesji.
×
×
  • Create New...