Jump to content
Dogomania

LILUtosi

Members
  • Posts

    8616
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by LILUtosi

  1. Nagrałam trzy filmiki, ale jak tylko właśnie widzi że ja coś nagrywam to od razu się chowa. Ale coś tam widać. Jak złapie jakiś wolny czas to zapodam.
  2. No i noc byla zarwana, dopiero nad ranem się położył. Ale już wiem co było przyczyną jego zachowania. Dorwał piłkę tenisową i ją poskubał i część połknął. W nocy wymiotował kawałkami - na razie 2-3. Nie wiem czy jeszcze mu zalega. Mój wet mówi żeby na rtg jechać ale przecież takich gumek nie będzie widać, chyba że z kontrastem. Już dawno jest zakaz przywożenia do mnie tenisówek bo zauważyłam że je skórują psy. Jak widać też rozbierają. Musiał gdzieś jakąś wykopać. Dziś Szarik ma głodówkę ale już chętny do jedzenia.
  3. Coś Szarikowi jest. Odmówił kolacji a teraz chodzi nerwowo w kółko, na chwilę się położy i znowu krąży. Obmacałam go całego ale nic nie widać i nie czuć. Nie wiem jak mam mu pomóc. Jutro pojedziemy do weta ale noc chyba zarwana.
  4. Po tych lekach nie liże łap!!! Ale nadal chodzi zaciągając łapę.
  5. część w katalogu reszta już kiedy indziej.
  6. Zrobilam zdjecia dzis jak szaleje, moze uda mi sie poxniej wstawic.
  7. Siedze sobie w kucni z widokiem na ogrod i patrze jak on razem z polcia, Kama rajcuja, wywracaja sie, podgryzaja to serce sie cieszy. Wariatuncio. Tyle w nim teraz radosci, musze Wam to nagrac.
  8. Powiem tak, ktoś kogoś oskarżył niesłusznie, jakieś wredne pomówienia!!! Od kiedy Kamy nie ma w nowym pokoju to łóżko suche. To ostatnie zdjęcie z zasikanym łóżkiem to raczej nie wina Filutka. Za to Kama nalała w kuchni na ławkę. Wcześniej Filutek na bank sikał bo go sama przyłapałam jak olał mi tablet na stole i jak lał na tą wersalkę pomarańczowa. Będę obserwować.
  9. Dziala na szczescie. Zrzucal goz biurka w torbie specjalistycznej wiec z amortyzowalo upadek. Jego aparaty nie interesowaly tylko czekolada, wwrrrrrr. Nie mialam co dac bratanicy.
  10. Dzielny, Qwa!!! Dziś jadę na komunie, spakowałam sprzęt fotograficzny w torbę fotograficzną , i wsadziłam tam czekoladę, szczelnie zamknęłam i postawiłam na wysokim biurku. Poszłam nakarmić dół a ten matoł ściągnął torbę na ziemię , rozwalił torbę , aparaty, obiektywy rozsypał ale czekoladę sobie wziął. Jak na staruszka to węch ma zaje......!! gorzej będzie z jego wątrobą. Jestem załamana, nie mam gdzie kłaść rzeczy bo wszędzie psy. Chyba zrobię sobie podwieszane półki na suficie ze sznurkami jak w suszarce. Szarik jeśli chodzi o żarcie to jest wyspecjalizowanym złodziejaszkiem. Teraz będzie orzechami srał.
  11. No nadal dzikusek niestety i to lanie. To jest kanapa którą wyciągnęłam z kuchni do prania. a to łóżko do którego ma dostęp teraz. Jak go na siłę biorę na ręcę to sika pod siebie na początku. Zbliża się do mnie, cieszy, liźnie ale głaskanie niechętnie.
  12. Tak jak wczesniej napisalam ze nagralam filmik zeby widaac bylo z czym w przyszlosci bedziemy musialy sie zmierzyc. Widac zeSzarik przestawia jakby noge okreznie ale to chyba zawczesnie na chemie. Tu wchodza dwie rzeczy, bolace stawy , reumatyzm ktore Szarik mial zawsze i braki w ukladzie kostnym kregoslupa i bioder. Fachowo opisane jest to w wypisie.
  13. Ładna pogoda to i robota się pali na ogrodzie, w domu i przy psach. Między innymi wczoraj wytargałam na ogród i wyprałam tą kanapę z kuchni bo już tak śmierdziała moczem że nie dało się wejść. Teraz wstawiłam drewnianą to nie ma za bardzo jak lać. Przynajmniej noc przetrwała. Z tym laniem jest tak że u mnie psy leją i znaczą a idą do domków i nie ma z tym problemów, więc nie przejmowałabym się tym. Wczoraj też zabrałam Filutkowi jego jaskinie, chował się tam i nie było kontaktu. Teraz musi wchodzić ze mną w interakcję. Wcześniej było mi ciężko go wyciągać z pod pieca, teraz wchodzi na etap wymuszania dotyku Niestety jak ktoś do mnie przyjeżdża Filutek nie wejdzie do domu tylko się chowa na ogrodzie. Nadal nie jest to pies chętny kontaktom cielesnym ale już podchodzi i mogę go delikatnie pomiziać. Do wszystkich psów nastawiony zabawowo i przyjaźnie.
  14. Ja się boje trokoxilu bo i ładuje po podrobach a po drugie wg mojego doświadczenia działają tylko pierwsze trzy dawki. Są teraz leki nowej generacji ale póki Szarik porusza się znośnie, nie ładowała bym chemii. Filmiku jeszcze nie ma.
  15. Wrzucilam zdjecia Szarika ze spaceru, dzis wieczorem moze sie uporam z cala dokumentacja zdjeciowa i filmowa. Nagralam filmik zeby Wam pokazac jak chlopak chodzi zeby uzmyslowic co nas czeka.
  16. Ale mamy międzynarodowe towarzystwo. A ja pozdrawiam z państwa psiego Siemianowego.
  17. ok, ok, u weta już zapłacone to mnie nie będzie gonił. Zostawiłam tam 900 zl za obroże :-( ale i tak taniej niz w necie.
  18. Tak, ostatnia to krople do uszu.
  19. Szariczek czuje się ok. Obroża jest, kosztuje 60zł (olena na prywatne)
  20. Tu rachunek za Felusia: https://plus.google.com/photos/100690205327708208633/albums/6129331330379990961/6143071682169587538?pid=6143071682169587538&oid=100690205327708208633 Oczywiście ostatnia pozycja moja. Za obroże 54zł ale na razie nie założyłam i pytanie czy ona się utrzyma na nim. Na razie może wstrzymajcie się z przelewem za obroże, może trzeba będzie jednak kropelki.
  21. Ten najmniejszy postawil veto kloszowi i nie dalo rady.
  22. Kregoslupa czy stawow. Cos co go zablokuje.
  23. No po, po. Mam teraz 4 kloszowce. Tzn fiutek ma gdzies jakies ograniczenia i ile razy wchodze juz klosz ściągnięty. Jest sprytny. Ledwo w gabinecie sie obudził i juz nosa tam usmarowal sreberkiem.
  24. No i że ściąga każdą obroże , z kołnierzem też.
×
×
  • Create New...