Jump to content
Dogomania

yup

Members
  • Posts

    450
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by yup

  1. Maja jest cudna, lubię takie lisko-rudziki:) podziwiam Was dziewczyny, że tak pomagacie psom! i to w takich trudnych, nietypowach sytuacjach. Widać, że kochacie zwierzęta. Słodkie to one są, ale jak to ze szczeniakami-KUPA:) roboty więc życzę Pipi, żeby jak najszybciej się oddały do wspaniałych domków;)
  2. Pipi myślę, że gdybym rozmawiała z tą dziewczyną z jednostki od ochrony środowiska i powiedziała, że może budę im postawić, to chyba by mnie wyśmiała. Ona mówiła, że ona nie chce psów na terenie jednostki, i że wie, że chyba kuchnia je podkarmia, i ona krzyczy, żeby psów nie karmić, to już widzę jak ona będzie starała się o budę dla tych psów. Wydaję się, że jeśli zajmuję się tam sprawami z zakresu ochrony środowiska to powinna być wrażliwa na los zwierząt jednak tak nie jest. Nie mam pojęcia co robić. Jedno jest pewne, że sama nic nie zrobię.
  3. Pipi, my już dawno postanowiliśmy, że zostaje u nas:) Jak chodzę z Nelą do piesków z jednostki to strasznie na nią szczekają a Nela wyrywa mi się ze smyczy, jest wystraszona. Jak patrzę na mamę Neli to tak mi jej szkoda, Nela jest bardzo podobna do mamy i jak patrzy tymi samymi oczami co Nela, to mi serce ściska...Nela ma dom, pełną miskę (chociaż nigdy w sumie nie jest pełna bo jedzenie znika z mig:)) a jej mama biedna tuła się...i tylko rodzi co cieczkę kolejne mioty, pewnie tym też jest już wykończona.
  4. w przepełnionym schronisku myślę, że sobie nie dadzą rady niestety... Nela ma się dobrze. Rośnie (mam nadzieję, że już przestanie;p), umie już siadać na komendę i dawać łapę:) Nasza kocumbra wciąż nie chce się z nią zaprzyjaźnić, ale mam nadzieję, że to kwestia czasu. no i skończyła już 4 miesiące! aa pochwalę się śliczną sunią:) [IMG]http://i53.tinypic.com/nwdoig.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/15i15rr.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/2nisdib.jpg[/IMG]
  5. Potwierdzam, są wszystkie 4. dziś "widziałam się" z nimi. Stały tuz przy ogrodzeniu i patrzyły takimi smutnymi oczkami jakby chciały powiedzieć "pomóż mi", nie uciekają już chyba nawet tak się nie boją. żeby suczki jakoś wysterylizować to by sobie jakoś żyły tam.
  6. Czy ktoś coś wie na temat odłowienia suczki z jednostki? Dziś poszłam do nich i była tylko jedna suczka-mama Neli, nie było trikolorki. Były tez pozostałe dwa psy.Odłowili ją? Jeśli nie to pewnie coś się z nią stało bo zawsze była razem z resztą psów.
  7. Oczywiście, że psy tam są! Niby kto miałby je odłowić? nikt się tym nie zajmuje. Temat ucichł jak szczeniaki poznajdywały domy. Trikolorka nie jest jeszcze w ciąży, ale pewnie niedługo będzie jak tak dalej pójdzie. Dziewczyna z jednostki z tego co mi wiadomo to już chyba 2 rok walczy o ich odłowienie więc widać jak bardzo jej na tym zależy...nie zależy jej wcale. Jak za pierwszym razem przyszłam do niej to mi powiedziała, że jak jej powiedzieli, że ja w sprawie psów jestem to pomyślała, że "znowu jakaś zwariowana babcia w sprawie biednych psów przyszła, żeby je dokarmiać". Sunie czarną można by jakoś złapać, ona nie jest taka dzika. Tylko potrzeba osoby w tym doświadczonej i odważnej. Gorzej z trikolorką, ale już chyba pisałam to kilkakrotnie, napiszę jeszcze raz...tylu tam chłopa w jednostce jakoś raczej by dali radę złapać tylko trzeba chcieć tego i trzeba organizacji i zaangażowania. Szkoda tych psów, moim zdaniem one nie są tam takie biedne, całymi dniami przesiadują na łące, mają dużo pola do biegania, nie jest im smutno mają towarzystwo. Często bawią się ze sobą, ganiają. Powiem szczerze, że jak dla mnie mogłyby tam zostać, gdyby to nie były sunie lub gdyby te suki były wysterylizowane. One po prostu nie umieją inaczej żyć i zamykać je w schronisku to będzie dla nich koszmar... a i dostałam wiadomość od koleżanki, że sunie z octowej chyba znowu mają cieczkę...
  8. ja chciałam jeszcze tylko pogratulować Wam tego, że potraficie sie zgrać, dogadać i jakoś wybrnąć z tych ciężkich sytuacji. Tutaj w Białymstoku niby większe miasto, więcej możliwości a guzik prawda. Tak naprawdę liczą się ludzie i ich chęci i zapał do pomagania.
  9. dziewczyny baaaaaaaardzo Wam współczuję naprawdę...W takiej sytuacji teraz jesteście... Uratowałyście szczeniaki, tyle trudu tyle wszystkiego a teraz uśpić...łatwo tutaj doradzać trzeba było pd razu uśpić itp. w takich sytuacjach to ciężko racjonalnie myśleć. Biedna też ta sunia, nie dość, że bezdomna, nie ma swojego człowieka to teraz i dzieci straci...Dziękuję Wam, że zajęłyście się tą sprawą, że nie zostawiłyście tego wszystkiego, a wiedziałyście, że koniec końców i tak różowo nie będzie. Nie wiem jakie tu dobre jest rozwiązanie, chyba nie ma. Ja chyba bym zostawiła przy życiu te szczeniaki skoro tyle namordowałyście się, żeby je wydobyć. Tylko mi łatwo mówić, bo to nie ja będę się nimi opiekowała i sunią, to nie ja będę je utrzymywać...a z drugiej strony sama jestem za tym, żeby usypiać ślepe mioty.Mnie to martwi też co z tą sunią będzie? wróci później na "stare śmieci"?
  10. ja czarną, kudłatą sunię widziałam w niedziele w centrum przy teatrze, może ta sama? była przyjazna i też wydawało mi się, że jest młoda. Pomyślałam, że może komuś się zgubiła. Sunia raczej mała, taka do kolana.
  11. [quote name='jumanjiana']a czy pan miał dłuższe włosy? bardzo możliwe, że je widziałaś, jak były u nas we dwójkę, to nie było szans na oddzielne spacery - musiały chodzić razem. a że ja w dzień pracuję, większość czasu spędzają na nich z panem [/QUOTE] A to pewnie widziałam Coffie, Baszę i oczywiście Pana:) to było w piątek przed długim weekendem o 8:30 na Piłsudskiego. Szkoda, że nie zagadałam, gapiłam się tylko stojąc po drugiej stronie ulicy i uśmiechałam się do nich:cool3: Jak czytam, co Basza i Coffie zjadają na spacerach to widzę moją Nelę-cały czas mieli coś w mordzie a staram się jej pilnować...najgorsze było to jak wyjadała kupki swoje i kocurki kupki z kuwety:shake: ale poczytałam w necie i kupiłam jej tabletki-żwacze i już tego nie robi na szczęście. U nas też za siusianie i kupę na podwórku Nela dostaje smakołyki, aż tak się przyzwyczaiła do nich, że jak tylko zrobi co trzeba przybiega, siada i czeka na smakołyk;) A czy Basza też jest taki łakomy na jedzenie?? Nela jak dostaje swoją porcję to ją połyka-suchy pokarm. w ogóle nie gryzie tego, aż boję się, że coś może jej się stać. Myślałam, że to może wina jedzenia-wcześniej jadła acanę-a tam te chrupki są malutkie, ale teraz je royala i jest to samo:roll: Wydaje mi się, że Basza może być od innego ojca niż Nela-ma bardziej puchatą sierść i w ogóle na zdjęciach wydaje się być taki bardziej masywny. Coffi bardziej mi Nelę przypomina. Co nie zmienia faktu, że są przepiękne:loveu:
  12. jak fajnie zobaczyć rodzeństwo Neli!!:) A Basza po kąpieli cudownie wygląda z tą czupryną:cool3: ja czekam na więcej zdjęć Baszy i Coffi:) Jakiś tydzień temu szłam ulicą i widziałam Pana z dwójką malutkich psiaków podobnych do Neli i tak sobie pomyślałam, że może widzę jej rodzeństwo:)) Chciałam się zapytać,czy to może nie jest Coffie i Basza ale było to na przejściu dla pieszych i nie było jak. Jak ja Ci zazdroszczę, że już umieją załatwiać się na zewnątrz!!! Neli zdarza się jeszcze siknąć w domu, na wycieraczce, w windzie czy na klatce:roll: ale tu pewnie wychodzi to, że nie ma ma nas w ciągu dnia i nie ma kto jej tego uczyć i pewnie dlatego dłużej trwa...mam nadzieję. Nela też kąpała się w jeziorze, jednak zbytniej przyjemności z tego nie miała. Mój TZ wziął ją na ręce i zaniósł ją do wody żeby popływała ale ona płynęła od razu do brzegu, a TZ był bardzo smutny, że nie chce z nim pływać hehehe. Co nie zmienia faktu, że jest najcudowniejsza na świecie:razz: A ile kg. waży Basza? Nela 30 lipca ważyła 6,8 kg. Od tego czasu na pewno trochę urosła, ale zastanawiam się jaka będzie jej docelowa waga.Czy Basza też jest typowym odkurzaczem?? Nela zjada dosłownie wszytsko co tylko spotka na swojej drodze, na spacerach muszę bardzo uważać bo wyjada nawet szyszki i bierze kamienie do mordki. Wczoraj na działce u babci powyjadała poziomki z krzaczków!:) Monika żaden piesek nie został odłowiony, widziałam je wczoraj. Dziś jeszcze się przejdę i się upewnię, ale wydaje mi się, że cała 4 nadal tam jest. Ja czekam na wszelkie wiadomości dotyczące tych psów.
  13. jak dawałam ogłoszenia to dzwonili sami dziwni ludzie,nie mogłam jej znowu oddać komuś mając choć cień wątpliwości, że może być coś nie tak...Nela już ma swoje posłanko, identyfikator i 18 kg jedzenia więc chyba zostaje:) biedna tylko jest bo siedzi po 9 godzin sama w domu zamknięta w pokoju. co z jej mamą i "przyrodnią" siostrą?? Monika czy masz jakiś pomysł na to?
  14. Nela ma się dobrze. Ja bym się martwiła raczej o jej mamę i tą młodą suczkę, bo pewnie zaraz będą w ciąży. I będzie kolejnych 18 sztuk??? Dla zainteresowanych tak urosła Nela-z kruszynki w taką piękną pannę Popołudniowy chill out [IMG]http://i56.tinypic.com/347gxub.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/2d27vr.jpg[/IMG] taka ze mnie ślicznota [IMG]http://i52.tinypic.com/2celqx4.jpg[/IMG] Na krótkich wakacjach nad jeziorkiem [IMG]http://i53.tinypic.com/k3lym9.jpg[/IMG]
  15. gawronka byłam na tym wątku już wczoraj i dodałam kandydaturę Neli.
  16. ale fajnie;) a nie chcą jeszcze siostrzyczki Kluska? :razz: do takiego domku to oddałabym ze spokojem. Nela też jest bardzo odważną dziewczynką (ale nie głupiutką) i jak idziemy na spacerku to jak tylko widzi człowieka od razu wyrywa się i merda ogonkiem, żeby pogłaskali ją. swoją drogą to jak idę z nią na smyczy to i tak zatrzymujemy się co kilka sekund bo każdy kto obok nas przechodzi zatrzymuje się i mówi "o co za śliczny piesek, jaka to rasa?":evil_lol: ja myślę, że ona o wiele lepiej czułaby się w domku z ogrodem gdzie mogłaby biegać do woli niż w bloku. cieszę się, że przynajmniej ten miot znajdzie domy, serce mi się kraja jak widzę sunię trikolorkę-młoda,dzika, głodna i piękna sunia...
  17. nie orientujecie się do kiedy można wysyłać pieska do Pupili? chciałam to dziś zrobić, ale już jest czwartek i może być za późno...:roll: a oto jak urosła Nela [IMG]http://i56.tinypic.com/azcrbc.jpg[/IMG] Pozdrowienia znad jeziorka!! [IMG]http://i56.tinypic.com/ip8sr5.jpg[/IMG]
  18. ja też już oddałam swój głos...a na te oszustwo brak słów...
  19. aaa zapomniałam, a jak się miewa Cody?
  20. Monika, skoro mała ma dwóch zainteresowanych, może jednego z nich podeślesz do mnie? tylko ona nie nadaje się dla starszych ludzi albo dla ceniących spokój:lol: jest baaardzo żywiołowa
  21. w takim razie trzeba koniecznie zagłosować w tej ankiecie krakvetu, bo inaczej nie ma sensu głos oddany na dogomanii. Pipi trzymam kciuki!
  22. Pipi ja już dawno zagłosowałam na Ciebie!:) tylko jednej rzeczy nie rozumiem-zagłosowałam na dogomanii a coś czytam, że jeszcze trzeba zagłosować na krakvecie? nie rozumiem:roll:
  23. joanna83, chyba nie dostałaś mojej wiadomości bo masz przepełnioną skrzynkę. napiszę numer na priv jak wyczyścisz. albo może napisz mi wiadomość z numerem telefonu tej dziewczyny to ja sama do niej zadzwonię
  24. trikolorka pewnie niedługo będzie miała cieczkę...
  25. a co z psami z jednostki? kilka dni temu widziałam biedulki. mam nadzieję, że sprawa nie ucichnie, bo szczeniaki zostały zabrane...
×
×
  • Create New...