Jump to content
Dogomania

yup

Members
  • Posts

    450
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by yup

  1. dziewczyny, ostatnio nie miałam czasu an dogo, ale teraz już trzeba coś z tym zrobić. jeśli szczeniaki są, to już duże zaraz zaczną się rozłazić. Musimy je odszukać i zobaczyć co z tą owczarkowata sunią. W tygodniu ja nie mam jak ale może na sobotę byśmy się umówiły. Jeśli odnajdziemy szczeniaki to będziemy myślały co dalej.
  2. słuchajcie, ja już nie pamiętam kiedy widziałam psy od strony ul. wiadukt. o suńkach nnie wspomnę. dziś pojadę nakarmić je od strony nowego miasta, może coś zauważę. Niestety ostatnio byłam bardzo zaganiana i nie miałam czasu na dogo i dopiero przeczytałam, że tylko trikolorka się pojawia:( mam przeczucie, że coś niedobrego się stało. One ZAWSZE razem wszędzie chodzą:( Pipi sprawdzałam na stronce schroniska-nie ma tej suni.
  3. nie, no wątpie, że zrobiła coś szczeniakom. Wydajeę mi się, że po prostu nie poszukała szczeniaków i nie chce odbierać telefonów żeby się nie tłumaczyć, czu nie poszukała
  4. [quote name='Justyna Klimek']ja poproszę (ponownie) o numer konta, bo wydam pieniądze i będzie klops :)[/QUOTE] o nie nie pozwolimy na to:) Pipi podaj numer konta:)
  5. ja myślę podobnie o tej dziewczynie jak monia3a. Na początku też wydawała się być przejęta a potem jej przeszło... to fakt, że ochroniarze wiedzą trochę na temat psów ale tez się denerwowali jak przychodziłam i wypytywałam. Trzeba dręczyć chyba tą dziewczynę jednak żeby rozejrzała się za tymi szczeniakami...
  6. właśnie przelałam 50 zł na klatkę:)
  7. [quote name='jumanjiana'] o nowych szczeniakach dowiedziała się ode mnie [/QUOTE] ja nie wiem jak można nie zauważyć, że suki są w ciąży??? Przecież codziennie tam jest. Po prostu nie chciała zobaczyć. Myślała, że może jakoś się rozejdzie po kościach to wszystko?? Tyle czasu minęło, ja nie wierzę, że nic się nie dało zrobić. Jestem zła na nią, przez to znowu bedą szczeniaki, i to już nie wiem który miot, 4? 5? Ja mam nadzieję, że ona NAPRAWDĘ ich poszuka i znajdzie. Jumanjiana dzwoniła dziś do Ciebie? Ja myślę, że szczeniaczki będą miały już otwarte oczy. Dobrze, że jumanjiana znalazłaś potencjalne 2 domy tymczasowe-czy to już na pewno?
  8. jumanjiana ja mam numer do tej dziewczyny od ochrony środowiska, wyślę Ci na priv. Byłam dziś ale już było ciemno, nie wiem czy leżało jedzenie, ja zostawiłam trochę suchego. Czy wy też macie problemy z dogo?? mi nie chce otwierać stronek
  9. [quote name='Pipi'] Wplynelo rowniez 5 zl od Urszula P, nie podany nick, tylko napisane jest, ze bazarek monia3a. [/QUOTE] TO ja to ja:)
  10. no to na bank szczeniaki już są no na bank. CO ROBIĆ LUDZIE???CHYBA ICH NIE ZOSTAWIMY TAK????Vicky62 gdzie one przychodzą jeść? Od strony u. Wiadukt już dawno ich nie widziałam. Przychodzą w te miejsce gdzie karmi je p.J?
  11. dziewczyny, nie mogę w sobotę, możecie w niedzielę? Plissss
  12. evelin-rykowisko, dobrze powiedziane!:lol: ja również kasę wpłacam na początku grudnia:)
  13. ok Ola super, to wstępnie w sobotę, najlepiej dla mnie około 11. Justynę trzeba ściągnąć. Kto jeszcze pliss
  14. oo a gdzie, tam od strony nowego miasta? widać było, żeby była jeszcze w ciąży czy już raczej nie...?
  15. halo dziewczyny, nikt nie chce ze mną iść?? Ola?? proszę, tam na pewno gdzieś są już szczeniaczki
  16. EHHH zawsze, zawsze muszą być jakieś kłótnie, mącenia na wątkach. Dziewczyny, przecież każda chce jak najlepiej! Ja również uważam, że klatka musi być składana, ona jest wielka i jeśli chodzi o transport to będzie problem ją przewieźć. Ktoś wcześniej na wątku napisał, że może dobrze by było kupić kilka klatek nieskładanych za tą kwoaę-to tez jest jakiś pomysł. Ale na razie skupmy się na zbiórce pieniędzy a później pomyślimy jaka klatkę kupić.
  17. fajnie razem wyglądają:) ciesze się, że udało nam się uratować pieski z tamtego miotu. W przeciwnym razie może by nie żyły, lub żyłyby jak ich mama i siostra... super maja kość, jak Nela taka dostała to nawet w nocy ją pożerała heheh jumanjiana udało Ci się dodzwonić do jednostki...?
  18. A mogłaby zadzwonić do TOZu w tej sprawie i zaproponować wejście na teren jednostki?
  19. Mam jej numer, ale skoro jest na szkoleniu..? tygodniowym w dodatku. Jumanjiana, rozumiem, że próbowałaś coś wskórać w jednostce? Do BHP-owca Cię skierowali, nie no to jest smieszne. Co ma BHP do psów?? Vicky62 a co z tą wetką, która miała pogadać z dowódcą i ewentualnie wejść na teren jednostki? Ona teraz może być jedynym naszym ratunkiem!
  20. o kurczę, chodziłaś po tych wagonach???dobrze, że nic Ci się nie stało. Gdzież one mogą być, kurczę, na pewno się oszczeniła. Ja w sobotę mogę się przejść poszukać jescze, jeśli jeszcze ktoś chętny-proszę pisać, im nas więcej tym lepiej, może coś się znajdzie!
  21. Możesz zadzwonić, spróbować. Ja też chciałam wejść ale mnie nie wpuścili, bo "cywilom" nie można tam wchodzić. Monika mogła wejść, bo wchodziła jako członek TOZu. Ale spróbuj, może coś się zmieniło.
  22. [quote name='Basia Z.']Doskonała inicjatywa, też chętnie się dorzucę tylko za kilka dni jak wpłyną środki na moje konto :)[/QUOTE] Dziękujemy:loveu:
  23. mi ochroniarz w wojska powiedział, że kiedyś był jeden pies, którym wojsko się opiekowało ale zginął jakoś i jak pojawiły się te psy, które teraz są to już jakby nie były wojskowe tylko takie przybłędy. Byłam właśnie u psów, jedzenie niezjedzone, ja nawet swojego nie zostawiłam, bo się zmarnuje. One na bank się oszczeniły. Wtedy było tak samo, jak się oszczeniła sunia to w ogóle ich nie było a potem przychodziły tylko psy bez suni. Jumanjiana w przyszłym tygodniu zrobimy tak, że ja pójdę w sobotę zostawię jedzenie i jak zobaczę, że zjadły to możecie ewentualnie coś w niedziele podrzucić bo nie ma sensu żebyście jechali a one i tak nie zjedzą tego. A jeśli chodzi o wspólne spacery- ja jak najbardziej chętna:) Dajcie tylko znać jak z Baszą będziecie jechać. Nelka też spała i spała i była taka cudnie zmęczona caaały wieczór;)))
×
×
  • Create New...