-
Posts
450 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by yup
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
yup replied to ifka's topic in Już w nowym domu
oczywiście moje deklaracje również zgadzam się przeznaczać na hotel lub/i leczenie piesków w potrzebie.mogę już robić przelewik?;D nr konta już mam;p kaszanka trzymam kciuki za Ciebie:) ta sunia taka biedna i kochana się wydaje. Już nie mogę się doczekać aż ułoży swój kuperek w ciepłym domku;D Garet (fajne imię) pójdzie do płatnego DT tak? -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
yup replied to ifka's topic in Już w nowym domu
poczytałam o tej suni Wnykówce(tak brzydko się nazywa;p może Sonia?) i ja deklaruje co miesiąc 20 zł na nią. tylko proszę,jakby jakieś zmiany zachodziły w stosunku do niej, to proszę o PW, nie jestem tak aktywna jak "WY" na dogomanii:) numeru konta tylko potrzebuję:) -
z tym otruciem to nie wiem, raczej nie mają tam nieprzyjaciół (przynajmniej o nich nie wiem). poza tym, to też raczej suczki by się zatruły. może jakaś choroba po prostu, przecież to bezdomny pies bez opieki weterynaryjnej-wszystko możliwe. Pieska dziś wyjął z budy Pan, który im tą budę zrobił i pochował go. Mówił, że raczej to on umarł w budzie i suczki próbowały go wyciągnąć ale widocznie nie dały rady do końca..nie wiem mam nadzieję, że nie cierpiał...ciekawe w jakim był wieku Sunie teraz mają tylko siebie, na pewno im go brakuje, one we 3 wszędzie razem chodziły:(
-
no to mamy juz nie 3 psy a 2 suki na octowej:(wczoraj byłam u psów i "czarny"-jedyny pies-widziałam, że jakoś się źle czuł bo zamiast uciekać ode mnie jak to robił zawsze, wyszedł z budy a potem z trudem do niej wszedł...wiedziałam, że coś jest nie tak, więc dziś pojechałam żeby zobaczyć jak się ma i lepsze jedzenie zawieźć...widok jaki zastałam naparwdę był okropny. Piesek do połowy leżał w budzie z mordką a tylne łapki i kawałek brzuszka zwisały z budy! Byłam przerażona, myślałam, że on żył jeszcze tylko wskoczyć nie może, po dłuugich oględzinach stwierdziłam, że jednak już nie żyje, ale nie byłam w stanie go ruszyć. nie mam pojęcia co mu się stało, poszłam do stróża który wie o psiakach, który pracuje w firmie niedaleko miejsca gdzie buda stoi, żeby się zapytać, czy wie co mu się mogło stać, powiedział, że może go samochód potrącił. Ale był bardzo zdziwiony, bo mówił, że jeszcze w poniedziałek biegał sobie;(( Przy budzie były wymiociny z krwią...najgorsze jest to, że pewnie się męczył wczoraj i dziś...może jakaś choroba pokleszczowa...nie wiem Piesek dalej tak wisi, ani ja ani stróż nie mogliśmy go stamtąd wyciągnąć. Dzwoniłam do straży miejskiej co robić, powiedzieli mi, że "Czyścioch" się zajmuje takimi sprawami, jednak oni nie odbierali telefonu(przypuszczam, że już za późno było bo dzwoniłam około 19). Jutro będę dzwoniła, żeby go zabrali, ale czy oni faktycznie go zabiorą?mają taki obowiązek? Przez to, że tak utkwił w budzie, suki nie mogą wejść do niej, dobrze, że nie jest tak zimno...zresztą suczek nie było, pewnie też nie mogły na to patrzeć:( straszne no cały czas mam go przed oczami Odpoczywaj piesku, już Ci nie będzie zimno:( Poza tym okropny dzień dziś, wracając z alfy zobaczyłam wyrośniętego dużego psa, chyba szczeniaka biegającego po ulicy, po chodniku, zamykałam oczy, żeby nie widzieć czy wpada pod samochód, poruszał się z prędkością światła a ja za nim biegłam, dzwoniąc do straży miejskiej żeby przyjechali po niego. i tak sobie biegając z nim od alfy, do pałacu branickich, a potem do ulicy elektrycznej w końcu podjechała straż miejska(chyba zobaczyła jak biegnę za psem). w sumie wyglądało to tak, że oni wolno jechali a ja rozmawiałam w biegnąc za psem i mówiąc, że to właśnie ja dzwoniłam i że chodzi o tego psa! a oni mi mówią, że oni go nie złapią i że do schroniska zadzwonią, a ja im na to, że pies to zaraz spowoduje wypadek a poza tym zanim schron przyjedzie to będzie ten pies w drugiej części białegostoku! to oni mówią sobie z samochodu do mnie biegnącej z uśmieszkiem, żebym go złapała...no i jakiś cud się wydarzył, upadły mi rękawiczki, pies jakoś to zobaczył, myślał, że się chcę z nim bawić i chwycił rękawiczki a ja jego!!oczywiście potem się jeszcze zastanawiali jak mają go przetransportować z chodnika do samochodu bo przecież ciężko podnieść psa i wsadzić...ale podsunęłam im ten pomysł i pies pojechał do schronu... to na pewno był czyjś pies..albo uciekła bo szalony na maksa był albo ktoś robił porządki świąteczne... to nie koniec wracając już na koniec do domu, prosto z octowej od nieżyjącego psa, patrze pod blokiem leży zawinięty w kłębek na śniegu piesek...piękny, zadbany. na szczęście po pół godzinie udało mi się znaleźć właściciela, jakaś pani z pieskiem powiedziała mi gdzie może mieszkać. okazało się, że psu zdarza się uciekać tak na 3-4 dni. chociaż to pozytywnie się zakończyło! dzień masakra.
-
ahaa:) Czyli udało się porozmawiać z Panem z GROTU i coś ustalić? W ogóle coś wiadomo? Umieram z ciekawości! Pierwszy raz od dłuższego czasu pojechałam tam jak było widno i psów nie było tam, mam nadzieję, że akurat tylko wczoraj ich nie było w budzie za dnia, bo jak się przyjdzie w ciągu dnia łapać je na sterylkę a ich nie będzie to szukaj wiatru w polu...wieczorem ZAWSZE siedzą w budzie.
-
Rozmawiałam już o tym w TOZie, mam nadzieję, że uda się wysterylizować suczki! a to domek 3 piesków. tylko bez domowników, dziś akurat ich nie było jak przyszliśmy. [IMG]http://www.dogomania.pl/[/IMG][IMG]http://i55.tinypic.com/2iljzi8.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/2z57r42.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/zikknc.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/1ffjt2.jpg[/IMG] te białe na słomie to kawałki styropianu [IMG]http://i52.tinypic.com/xmvii0.jpg[/IMG] w środku budy troszkę już obdarły papę;) [IMG]http://i53.tinypic.com/1ffjt2.jpg[/IMG] Jak widać pies jak to pies oznaczyć swój teren musi, również na budzie;) [IMG]http://i53.tinypic.com/11lsc4k.jpg[/IMG]
-
Schronisko w BIAŁYMSTOKU !!! Szukamy DS i DT. Potrzebne ogłoszenia !!!
yup replied to a topic in Już w nowym domu
hej dziewczyny. wiem ze czesc z Was bywa w schronisku i dlatego chcialam sie zapytac czy owczarek collie jest jescze w schronisku? [url]http://www.schronisko.bialystok.pl/galeria?func=detail&id=1630[/url] chodzi mi konkretnie o tego pieska. Jakis czas temu krazylo na BO ogloszenie ze komus sie zgubil owczarek collie. napisalam do tej osoby ze na stronie schronika jest wlasnie taki piesek. dziewczyna pozniej mi odpisala ze to jest jej piesek i ze odbierze go w poniedzialek. we srode napisalam smsa czy pieska wziela bo caly czas jest na stronie in ternetowej schroniska w katalogu "dzis trafilem". ona na to mi odpisala ze nie odebrala psa bo ona nie moze bo nie ma 18 lat, jej tato nie ma jak go odebrac a poza tym to kosztuje. napisala tez ze tato lubil psa jak byl maly a teraz to.....ja napisalam jej kilka smsow zeby pogadala z tata i ze to w koncu ich pies. na koniec odpisala mi ze porozmawiala z tata i maja odebrac pieska. dzis patrze ze caly czas jest na stronie internetowej schroniska a na smsa mi nie odpisuje:( nie wiecie czy ten psiak jest tam caly czas?? taki pieknis -
Nie odzywaja ale zagladaja:) pieski mysle maja naprawde dobre warunki-jesli mozna powiedziec ze buda to dobre warunki jak na takie mrozy. Sluchajcie, Mily Pan naparwde sie postaral bo zbudowal porzadna ocieplana styropianem bude. Jest duza-mysle ze 3 pieski tam sie zmieszcza. Ta bude postawil obok scianki gruzow i pomiedzy ta scianka a wejsciem do budy zbudowal jescze dach i zbudowal jeszcze jedna scianke-zrobil taki przedsionek. wszytsko wylozone styropianem i siankiem. Nie wiem czy mnie zrozumiecie wiec postaram sie zrobic zdjecie i pokaze to:) ja im teraz woze rowniez ciepla wode do picia i kupilam oliwe i bede polewala nia jedzonko. Ja niestety nie moge jezdzic tam codziennie, ale wiem ze oprocz mnie jescze ktos tam przychodzi. tak wiec mysle ze jaakos sobie poradza, a bude to maja na pewno cieplejsza niz w schronisku:) Pan to nawet poodsniezal wokol tej budy i zrobil druzke zeby tam jakos do nich dotrzec:)
-
Na razie nic nie bedzie z tego lapania. Nie mamy mamy miejsca gdzie by pozniej przechowac sunie po zabiegu sterylizacji, racja ze jest zimno i szkoda je zostawiac w tej zimnicy....narazie postanowilysmy ze bedziemy podawac "tabletki antykoncepcyjne", a na wiosne/lato sprobowac je sterylizowac, moze sie bardziej oswoja i podejda do nas? wtedy bedzie w ogole mozliwosc zeby je zlapac. 2 sunie i piesek maja teraz wielka, ocieplana bude, ktora zbudowal im mily Pan. Na zime jak znalazl. dzieki za zainteresowanie:)
-
ja nigdy nie slyszalam o "grocie", nie wiedzialam ze to lezy w ich obowiazku, jestem zaskoczona bo jak rozmawialm z tym czlowiekiem z grotu to powiedzial ze to prywatna firma i oczywiste bylo ze trzeba zaplacic. a miasto ma obowiazek zajac sie psami tzn kto? schronisko? ja mowilam, one w schronisku nie dadza rady...zreszta schronisko bylo i widzialo te psy kiedy przyjezdzali po szczeniaki, doskonalne wiedza jaka jest sytuacja. rozumiem ze generalnie zly pomysl z ta sterylizacja?
-
sluchajcie, wraz z dziewczynami myslimy na powaznie o wysterizowaniu suniek z octowej. w przeciwnym wypadku szczeniaki beda co pol roku. poniewaz sa one totalonie dzikie, nie podejda do czlowieka, trzeba podejsc je jakos inaczej-nie dadza sie po prostu zlapac. dowiadywalam sie o metodach usypiania zwierzakow no i: albo tabletke usypiajaca -ale ona dziala po pol godzinie i one moga zajsc daleko daleko i potem sie ich nie znajdzie albo strzal z pistoletu ze srodkiem uspakajajacym. dzwonilam w tej sprawie do grotu, Pan wstepnie powiedzial ze taka impreza kosztuje od 400 zl w gore...zeby ustalic konkretna cene musi przyjsc na miejsce i zobaczyc jaka jest sytuacja. wstepnie umowialm sie z nim na sobote za tydzien. do tego dochodza koszty sterylizacji czyli okolo 200 zl za jedna. czyli w sumie koszty wynioslby okolo 1000 zl (zalezy ile grot wyliczy). pytanie do was: czy realne jest to zeby uzbierac taka kwote...? do jakich organizacji mozna sie zworici o pomoc? naparwde nie mozna tych suczek tak zostawic.myslalam juz o schronisku, ale raz ze ja nie wiem jak oni by zlapali te dzikuski a dwa ze one tam nie przezyja na pewno. napiszcie co o tym myslicie.
-
matko...moze chociaz jej jakies prowizoryczne schronienie zorganizowac? ja kiedys zrobilam "bude" dla bezdomniaka z duuuzej szuflady-skrzyni. jesli masz mozliwosc cos takiego zrobic...szkoda jej deszcze biedna cala morkra w tym błocku:(
-
dzięki za odpowiedz! jednak ten psiak ma wlasciceila. niestety tak go sobie wypuszcza...pozostawiam to bez komentarza
-
Witam, może ktoś mógłby mi pomóc? W miejscu gdzie pracuję błąka się szczeniak w typie rasy husky...raczej się zgubił lub ktoś go wyrzucił, bo jest baaaaardzo głodny no i brudny, jednak nie boi się ludzi. Co robić?? Dzwonić na schronisko? szkoda mi go do schronu:(( [IMG]http://i56.tinypic.com/343qgbs.jpg[/IMG]
-
piesek i sunia-mamusia z octowej [IMG]http://i53.tinypic.com/riyyxf.jpg[/IMG] Piesek ze zwichnieta lapka:( [IMG]http://i56.tinypic.com/2pt2tck.jpg[/IMG] Sunia-mamusia [IMG]http://i51.tinypic.com/2rrxhxd.jpg[/IMG] Sunia obok gruzowiska gdzie ukryla swoje szczeniaki [IMG]http://i55.tinypic.com/14xjcih.jpg[/IMG] Nie ma na zdjeciach "pieska bojowego" i drugiej suni
-
niestety-problem nie jest w zaden sposob rozwiazany. wlasnie wrocilysmy stamtad-obraz nedzy i rozpaczy, jak sie okazalo 2 psy i 2 suki i szczeniaki tam sa (chociaz jeden z tych psow wcale taki biedny nie jest, bojowy wrecz bym powiedziala:)). szczeniaczki juz niedlugo beda wylazic spod gruzow-bylo juz slychac szczekanie...trzeba teraz bedzie pilnowac kiedy beda wychodzic zeby je zlapac(co tez pewnie bedzie problemem) no i do schroniska...a co z reszta tych psow nie mam zielonego pojecia...
-
piesek/suczka na stacji benzynowej przy galerii na bialostoczku Piotr i Paweł
yup replied to yup's topic in Już w nowym domu
nie, to nie jest ten piesek ktorego ja widzialam przy galerii. tamten ma dluzsza siersc... -
piesek/suczka na stacji benzynowej przy galerii na bialostoczku Piotr i Paweł
yup replied to yup's topic in Już w nowym domu
jeśli ma właściciela to niewątpliwie jest "bardzo odpowiedzialnym" człowiekiem... wrzuć fotkę, może go ponzam -
piesek/suczka na stacji benzynowej przy galerii na bialostoczku Piotr i Paweł
yup replied to yup's topic in Już w nowym domu
ojojoj 2 lata temu? no on byl podpalany, taka troche dluzsza siersc, ale ostatnio jak tam bylam to go nie widzialam -
witam wszystkich:) dzis po poludniu wyjezdzajac ze sklepu piotr i pawel na bialostoczku zobaczylam lezacego pieska/suczke-nie przyjzalam sie dokladnie. taki wiekszy, o dluzszej ciemnej siersci z brazowo-bialymi wstawkami. lezal za stacja benzynowa przy tej galerii. nakarmilam go, byl bardzo spokojny, lagodny i odrazu zaczal merdac ogonkiem kiedy zobaczyl ze ide w jego kierunku. niestety ja nie mieszkam i nie bywam w tych okolicach i nie moge do niego przychodzic, ale moze ktos z Was mieszka w tych rejonach i moglby do niego zajrzec? wiem, ze macie teraz zatrzesienie od tych biednych wyrzucanych psow ale... mysle ze i jego ktos tez sie pozbyl, bo widac ze czlowiek nie jest mu obcy......
-
[quote name='Bakteria']Nie mniej wspaniałe od tych zdychających w schroniskach...Gdyby tak chociaż piątka została z właścicielem conajmniej pół roku :) Skoro są takie cudowne. Może potem pomyśli dwa razy zanim rozmnoży drugi raz...[/QUOTE] eh...watpie ze pomysli...tak rozmawiajac z ludzmi to dla wiekszosci to jest normalne ze suka jak ma cieczke to psy przychodza i potem ma szczeniaki...nawet nie probuja temu zapobiec. ostatnio rozmawialm z kolezanka z pracy ktora ma psa, i mowila ze sasiedzi maja suke i ich pies zawsze tam ucieka do niej kiedy ta ma cieczke i "majstruje"...no ale przeciez to nie jest jej zmartwienie tylko wlasciciela suki. i tak przynajmniej raz w roku rodza sie szczeniaki, tylko mowi ze pieski jakos po ludziach rozda ten wlasciciel suni ale suczki to zawsze gina w nienanych okolicznosciach...
-
Pucek (Frędzelek)- to niemozliwe,ale..wrócił do swojego domu!!!!
yup replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
nom, oby więcej takich ludzi! a jak Państwo? cieszyli się na jego widok? a Puckowi Frędzelkowi życzę szybkiej reklimatyzacji:) a będzie w domku czy na podwórku mieszkał?