-
Posts
7987 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by E-S
-
Wielka paka jamników i innych rasowców do adopcji! zdjęcia s. 13 i 43
E-S replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Jakiś koszmar .... -
[IMG]http://img18.imageshack.us/img18/9999/p1020297i.jpg[/IMG] Fabianku, czy ty jeszcze żyjesz psino ??? :(
-
Zuzia będzie koło 20.30 w Puławach. Już ma hrabiowskie maniery - jedzie ładnie, owszem - na kolanach kierującej Pati, bo nie będzie Zuzia jechała w byle jakim miejscu - tylko za kierownicą. Jest nieźle, trzymajcie kciuki, żeby Pati Policja nie zatrzymała. Na początku jazda jej się nie podobała, ale zaraz jej się baaardzo spodobało w samochodzie.
-
Pati rozmawiała z Łukaszem, zajmie się szczególnie Bugim, to bardzo fajny jakiś chłopak, wrażliwy, Pati mówiła, że nie dadzą tam Bugiemu zginąć, choć pies ewidentnie z zimna cierpi, tak jak Łukasz mi mówił, w tej chwili, po zabraniu Zuzi - jest to najbiedniejszy piesek w schronisku.
-
Ja swoim kupuje swetry wełniane, spoko.
-
Znaczy sweterek mu kupię i kołderkę, ale nie wiem jaki jest długi.
-
Kupię i wyślę priorytetem, muszę mieć rozmiar Bugiego - długość, obwód klaty.
-
No niestety, nie mogłam sama z Pati, chociaż się łamałyśmy strasznie, podjąć takiej decyzji żeby zabrać Bugiego, ani obciążać kogoś kosztami hotelu w Lublinie /19 zł za dobę/, sama nie dałabym rady go opłacać. Biedny, zmarznięty Bugi został .... :(
-
Tu jest ten hotelik: [url]http://www.lcmz.pl/pokaz.php?co=hotel.txt[/url]
-
W Lublinie w Lubelskim Centrum Małych Zwierząt jest jedno miejsce na psa do 15 kg, ale doba kosztuje 19 zł ... ja nie dam rady sama tego opłacić, niech go zabiera Pati C razem z Zołzą?
-
A Bugi zamarza
-
Pati jest 30 km od schroniska
-
RATUNKU!!! Rozmawiałam z Łukaszem - powiedział że Bugi ma ze wszystkich psów w schronisku najgorszą zimę, że jest najbardziej biedny ze wszystkich, ma NAJGORZEJ BO MA UCZULENIE NA SŁOMĘ A NIE MOŻE BYĆ W POMIESZCZENIACH BO ATAKUJE KOTY !!!! Dziewczyny, błagam myślcie, płakac mi się chce już kompletną mam pustkę w głowie
-
Pati-C zabiera z tego samego schroniska dzisiaj Zuzię-Zołzę, do domu stałego w Lublinie a Bugi? Kompletnie nic, nawet tymczasowego rozwiązania dla niego nie mam. Strasznie, strasznie mi przykro piesku, że nie potrafię ci pomóc. Mam jeszcze jakieś 1,5 h, żeby coś wymyślić, ale wszelkie warianty od wczoraj sprawdziłam i lipa, zero, null. Biedactwo śliczne, chyba i mrozy i święta spędzisz w schronisku.
-
Radzi sobie jakoś ten bezdomny przystojniak w tą pogodę?
-
No i dzisiaj nikt nie mógł rzekomo pojechać, jutro zabiera ją do nas Pati-C, załatwione. Dzisiejszą noc Zołzi spędza w budynku, Łukasz miał ją zabrać. A w 1 budzie śpią nawet nie we dwie - tylko wszystkie 4 suczki z tego boksu i się grzeją nawzajem. Pati-C jedzie z Warszawy, w taką pogodę ma 5 godzin podróży, spod Ostrowa do Lublina gdzieś z 6-7, Zuzia powinna być wieczorem w swoim domku. Ufff to powiem jutro jak obie Pati i Zuzia całe i zdrowe tu dojadą. Ewa
-
Ja nieregularnie, bo i pensji stałej przecież nie dostaję, ale zawsze coś tam mogę zaoferować, żeby Fokus przetrwał. z Fabianem kiepsko, kurcze blade, taki przepiękny, łagodny pies. Może ktoś go zaadoptował, skoro go nie widać? Nie da się tego dowiedzieć? Ewa
-
[quote name='Malwi']goniu - jutro z rana zadzwonię do schroniska ... będzie kierowniczka to się z nią dogadam , bo z pracownikami nie ma co nawet ... o której będzie ten transport ? ata - nie tyle szefostwu co pracownikom ...[/QUOTE] Przez moją pracę jestem z panem od transportu na SMS-ach jutro (muszę jakoś wylecieć z roboty i dać kasę na paliwo a dzisiaj nie daliśmy rady się spotkać), bo on by jutro jechał, kiedy dojedzie ... w taka pogodę, tego nie powie nawet GPS, o Bogu nawet nie wspomnę. Do schroniska dzwoniłam, oni wiedzą, że na sunię czeka dom w Lublinie i że jest transport, niby mają ją rezerwować dla Lublina, rano jeszcze zadzwonię do Pani kierowniczki. Jak się za okno wyjrzy to też wiadomo, że wszelkie rozważania na temat kiedy kierowca dojedzie po Zuzię to bicie piany, wróżenie z fusów itp. co kto chce, w lubelskim mamy "w stepie szerokim", najgorzej odśnieżone miasto wojewódzkie w Polsce - zawsze mamy 1 miejsce, gazety o nas piszą i w TV pokazują, jeździmy na 2 na półsprzęgle, z duszą na ramieniu, k ...ą na ustach i staramy się ze wszystkich sił nie trzasnąć tańczącym kuprem auta w jakąś latarnię i uniknąć zderzenia z cudzym wirującym autem oraz pieszymi, bo nawet chwilami nie wiadomo czy się jedzie jeszcze po ulicy, już po chodniku, czy nawet po trawniku, na szosie jest kopny śnieg, pod spodem lód, nic nie posypane nawet piachem of course, w końcu zgodnie z nową świecką tradycją drogowcy musieli dać dowód prawdy w przysłowiu "zima znowu zaskoczyła drogowców". Do pracy 9 km po mieście jechałam dziś 1 h i 57 min, jutro ma być gorzej, więc kiedy dojedzie po Zuzię te ok. 300 km ??? I czy uda mu się w ogóle z Lublina wyjechać ? Kontenerek i kocyki dla Zuzi mam. Ewa