Jump to content
Dogomania

Tascha

Members
  • Posts

    1166
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tascha

  1. Wyszeparałam, wsio sie zgadza, tak jak mówi Talagia [URL]http://www.wetgiw.gov.pl/files/4079_Szczepienie-przeciwko-wsciekliznie.pdf[/URL]
  2. Tascha

    Barf

    No tak- ludzie mysla,ze jak cos pierzaste to je to co byle kura...a bocian jest owado i miesozerny...lubi i pasikoniki i myszy, krety, zaby jada w ostatecznosci i nie wszystkie gatunki, podobnie z rybami- nie przepada za nimi. Dzisiaj na noc rozmrażam pare kg miesa dla boćków :) rano im zaniose :) ten jeden co był na dokładce po południu dalej łazi koło płotu, teraz z końmi sobie chodzi :)
  3. Tascha

    Barf

    Staramy się :) psy chyba nie sa zachwycone, ale trudno, jakos to przetrzymaja ;) Nieoc przeraza mnie tylko ilośc bocianów które dzisiaj rano pojawiły sie na karmieniu...jak sie ludziska ze wsi nie dołacza to marnie widze nasz budzet jesli wiosna szybko nie dotrze...
  4. [quote name='Talagia']Nie jest do końca tak jak piszesz. Chodzi o to, że pies w momencie szczepienia na wściekliznę musi być zidentyfikowany - posiadać chip. Czyli najpierw pies jest chipowany, a dopiero później jest szczepiony na wściekliznę. Ewentualnie w dniu chipowania jednocześnie jest szczepiony (nawet gdy dopiero co był szczepiony). Jeżeli chcemy wyrobić paszport to musimy posiadać obie rzeczy - chip i szczepienie na wściekliznę w takiej właśnie kolejności. Dopiero wtedy szczepienie jest ważne zgodnie z prawem unijnym. Jeżeli pies był zachipowany wcześniej to wystarczy aktualne szczepienie podczas wyrabiania paszportu i jest ważne od razu.[/QUOTE] Tak? to musze doczytac przepisy w takim razie...tak to jest jak na słowo wierzy sie wetowi a samemu sie tego nie sprawdzi:cool3:
  5. Tascha

    Barf

    DOBRY UCZYNEK WYKONANY :loveu: A oto historia... Dzisiaj rano znowu usilowalismy sie przedrzec do drogi aby dotrzec do miasta. Szanowny małzonek postanowił odgarnąc ile sie da rozciapanego sniegu traktorem /mamy 300 metrów szutrówki POD GÓRĘ/. Po chwili, z polowy wsi zleciały sie bociany...one zawsze w sezonie, gdy robi sie cos traktorem , chodzą za warcząca maszyna bo myszy wyplasza... biedne...a tu nic spod sniegu nie wyskakiwało... niektóre wygladały przyzwoicie, tylko troche zmokniete, ale niektóre brudne okropnie, w bardzo złym stanie, słabe -jednak przyleciały na dobrze znany im odgłos... więc moje kochane sierściuszki musialy obejśc sie smakiem i na sniadanie dostaly suche bobki, a ponad 3 kg korpusików zezarło stado bocianów:loveu: boćków naliczyłam 11 lub 12, korpusy podzieliłam na mniejsze porcje i rozrzucalismy je z jadacego traktora, każdy bociuś cos tam sobie skubnął - brały po kawałku korpusa i odchodziły na bok zeby sobie spokojnie zjeść na następny raz juz qwiem, ze korpusy trzeba dzielic na małe kęsy -mimo ze dzioby bociany mają duże, to jednak niezbyt nadajace sie do rozdrabninania zdobyczy i z wiekszym kawałkiem kkorpusa długo sobie radziły Z obserwacji wynika, ze najlepiej podzielic korpus na: szyjkę, częśc żeberkową /jesli jest większa to to jeszcze na pół/, skóra raczej osobno i pozostała częśc na pół /ten twardy mostek raczej wywalic/. Na uczte przybyły tez po kilkunastu minutach sroki i... bażanty /samiec i kilka żon/ i dziobaly to co bocianom upadło. Po powrocie z miasta koczował juz tylko jeden bocian, mysle ze to "nasz", tzn mieszkający na końcu naszej drózki na słupie. Dostał wiec jeszcze trochę korpusa z kurczaka, którego zjadl ze smakiem :) Jutro planuje dac im surowe mieso mielone, to zkostek dla psów - zobaczymy jak sobie poradza. Gdzies w radiu czy tv słyszałam aby własnie bocianom podawac takie "ciapate" mieso, bo cięzko im sie wode pije, wiec pokarm powinien byc mokry. Nie wiem jak zjedzą tymi dziobasami takie ciapate mieso- jutro zdam relację :)
  6. Tascha

    Barf

    [quote name='panbazyl']dzięki. Wiesz, jakbym miał na serio podchodzić do rzeczywistości to bym zwariowała. Ostatnio się dowiedziałąm od ludzi którzy pracują przy paczkowaniu makaronu, że te co są w promocji (makarony) to są te juz dośc przeterminowane tylko znów od nowa zapakowane w nowe opakowania, bo jako termin liczy się nie data produkcji a paczkowania....[/QUOTE] :crazyeye: wiecie co, tak wszystkiego posłuchac to nic, tylko zakuppic hektary i zacząc uprawy i hodowle na potrzeby własne, bo inaczej wykończyc sie szybko mozna... [quote name='panbazyl']jeden len i drugi - a jak chcecie taki prawdziwy to się - przynajmniej u nas - po wiejskich targach trafia - mozna workami kupowac :) z dodatkiem innych nasion 3:) Tascha - a do mnie zawijaj jak śniegi zejdą (mam nadzieję, ze do czerwca zima się skończy) - zrobię jakieś hispzańskie potrawy, ze 2 czy 3 potrafię zrobić. a w najnowszym numerze "Psy rasy myśliwskie" (nr 3 marzec-kwiecień) jest dośc ciekawy artykuł o Ajuszkim w dzikach. Np Lubelszczyzna - przeciwciała SuHV-1 czyli Aujeszky stwierdzono w latach 2006 i 07 odpowiednio u 53% i 26% przebadanych dzików. Wirus wedle artykulu koncentruje sie glównie w mózgu, rdzeniu kręgowym, krtani i płucach.[/QUOTE] Bardzo chętnie wpadne na degustacje, ale obawiam sie ze jak sniegi to dopiero gdy sie helikoptera dorobie:cool3: w krtani Aujszky - a jak sie ma jego bytnośc w kratni do technologi wykonania suszonych tchawic/krtani w formie gryzaków dla psów...?czy ktos sie orientuje .? jakis czas temu ta myśl mnie dopadła i od tamtej pory kupuje psom wołowe ...
  7. [quote name='Patmol']paszport od ręki wyrobisz u veta Jeśli pies jest zaczipowany -potrzebny numer czipa. Jesli nie -na jednej wizycie czipujesz i wyrabiasz paszport.[/QUOTE] Tak, zgadza sie. Wszystko zajmuje raptem kilka minut. Tylko od zeszłego roku sa nowe przepisy i przy wyrobieniu paszportu wet nie moze wpisac osoatniego szczepienia od wścieklizny tylko musi zaszczepic /nawet jesli pies był niedawno szczepiony/, i waznośc tego szczepienia liczy sie dopiero 21 dni po szczepionce...troche głupie jak dla mnie... ale jesli wybieramy sie z psem za granice , warto o tym pamietac i wyrobic paszport odpowiednio wczesniej, aby w razie czego /jakiejś kontroli/ nie miec problemów ;)
  8. [quote name='Korenia']Tylko tych głównych :evil_lol: bo na innych nie mówią po angielsku ;)[/QUOTE] a wcale bo nie:eviltong: trzeba mi było raz dojechac z Pragi do Rakovnika, oczywiscie polski pociag EXPRESS (!) sie spóźnił duuuzo i nie zdązyłam na przesiadkę, w Pradze znalazłam sobie jakis inny pociag do jakiejstam miejscowości i potem z tej miejscowości do Rakovnika- i w kasach mówili pieknie po angielsku :) ale trafiłam na młody personel, nie wiem co by było jakby był starszej daty ;) ale mozna sobie na kartce zapisac podstawowe zwroty po Czesku
  9. Tascha

    Barf

    [quote name='panbazyl']Tascha - jak pójdę kiedyś w cywilizacji an zakupy to kupię specjalnie dla Ciebie ślimaki - tylko mają jedną sporą wadę - są cholernie smaczne i chce sie więcej i więcej - są po prostu pyszne. Winniczki. Tylko musze się po nie specjalnie wybrać. Na pewno nie kupuj małży św. Jakuba mrożonych z Lidla - są paskudne. A tak to są super, tylko tam nie wiem czemu mają paskudne. Ogólnie jak chcecie super owoce morza to wycieczka do Północnej Hiszpanii i w byle barze przydrożnych czy stacji paliw - takie żarcie że poezja! Coś tak nieziemsko pysznego, że na samą myśl i wspomnienia mam ślinotok. mniam. to tak na temat barfu :diabloti:[/QUOTE] to ja sie chetnie bym wybrała na te wyciczke do Pólnocnej Hiszpanii...moze byc nawet samolotem, o ile jakis bilet last minute by sie trafił...juz mam dosyc tej pogody, wiecznie zasypani jestesmy, siano dla zwierzaków sie kończy, opał wygrzebujemy resztki, dzisiaj mielismy jechac do miasta ale samochód sie w piekielnie mokrym sniegu zakalapuckał i cos sie urwało w skrzyni biegów -no to smy nie pojechali-ino traktorem do wsiowego sklepiku,szlag mnie niedługo trafi... to kiedy do tej Hiszpanii? tam jeszcze nie byłam...
  10. jo-jo poszperaj kilka postów wyżej, troche osób płacilo przez doglle, ktos chciał tez cos zamieniac ale obawiam sie ze bedzie cięzko, oni mówia,ze jak juz maja psa w systemie to nie mozna zamienic...
  11. Oj wiesz, nie pamietam... ja zawsze jechałam z psem w transporterku...paszport oczywiscie , choc nigdy go nikt nie chciał ogladac ;) kaganiec lepiej miec, a o bilet bez problemu sie dopytasz na stacjach
  12. Tascha

    Barf

    Ee, wiesz ja nie chce W kominku, tyl;ko przy kominku. Właściwie nad kominkiem, pod sufitem. Przed świetami kupiłam troche kielbaski prawdziwej i poledwiczke taka surowa ,wedzona w zimnym dymie.No i to wszystko powiesiłam sobie nad kominkiem własnie-pycha.Poledwiczka cieniutka to sie zeschła, ale ja uwielbiam takie własnie zeschłe, co zuc długo trzeba, naprwde superowe to wyszło :) a parmeńska to w róznych regionach sie robi- tzn wszedzie zdaje sie nie nazywa sie parmeńska,ale sposób wykonania jest chyba podobny...widziałam w tv jak wisza sobie własnie takie szyny pod powałą, sufitem itp /nie wiem jak sie tam much nie boja bo to w ciepłych porach roku i np w knajpach itp gdzie drzwi sie otwiera, ludzie łażą itd../ więc sobie pomyslałam, ze mozna by cos takiego spróbowac, tylko własnie taka nad kominkiem chyba byłaby ciekawa w smaku. Ale nigdy nie robiłam...
  13. Jesli Twój pies jest dorosły to mysle,ze nie bedzie problemu z siusisaniem. Do Pragi jexdziłam pociagiem odbierac szczenie, pociag wyjezdżał wieczorem z Pragi, w domu bylismy dopiero póxnym rankiem czy koło południa nawet. Dwa razy tak jeździłam, za kazdym razem maluch przesypiał cała droge, jeśc zero, pic ewentualnie dopiero rano. Na wszelki wypadek zawsze mam podkład dla szczeniat do siusiania, ale tylko raz go uzyłam w czasie podrózy, gdy w przedziale było okropnie goraco, maluch musiał więc dostac wode w czasie drogi to i siusiu sie zachciało ;) Każdy zdrowy pies-szczenie także - spokojnie nawet dobe czasu moze jechac bez jedzenia, bez picia cała noc. Aha- w Czechach jesli pies podrózuje w transporterku nie płaci sie za niego biletu ani w pociagach pospiesznych /rychlik/ ani osobowych /osobni/ :)
  14. Tascha

    Barf

    Oo-kwestie kulinarne ludziowe :eviltong: ja sie od jakiegos czasu przymierzam do slimaków- ale na pierwszy raz chcialabym podane nie w skorupkach i przyrzadzone naprawde w jakiejś specjalistycznej restauracji, bo mozna sie mocno uprzedzic jak byle gdzie sie zje..wiem cos o tym przypadkiem... tak sie uprzedzialm do małzy -fuj,fuj... lubie na przykład osmiornice w sałatce z owoców morza, ale jak zakupiłam takie w puszce w Biedronce to wywaliłam od razu -oblesne były i smierdziały,blee... - przemogłam sie natomiast do przegrzebków /taka wielka małza/ -i to przy okazji sashimi -pyyycha :) Moje sierściuchy kaczki na surowo nie jadają- pieczona bardzo chetnie ;) własnie po wizycie swiatecznej zostalismy obdarowani kaczka pieczona, a ze niezbyt dobrze była przyrzadzona-pieski miały radoche hi hi :) na marginesie- wie ktos jak sie robi szynke parmeńska? dopóki pali sie w kominku mozna by zrobic, w lecie to nie wiem, bo much sie obawiam...
  15. [quote name='Lantash']Poszukuję hotelu gdzie przyjmą mnie z psem lub transportu na sobotę - przejeżdżającego przez małopolskę/podkarpacie. Pliiiz pomóżcie![/QUOTE] pisz do [B] krzysia[/B] ;) teraz sa na wyjexdzie, wracaja chyba na koniec tygodnia,zdaje sie maja wolne jakies miejsce na wds
  16. Zgłoszeni,opłaceni :p jestesmy w niedziele :)
  17. Mysmy trafili :) pomimo dziwnego gpsa mającego swoje własne, skomplikowane pomysły na dotarcie w wyznaczone miejsce :evil_lol: W NDM bylismy pierwszy raz, jak dla mnie wrażenie pozytywne. Ringi wcale nie takie małe /Jarosław ma mikroskopijne:diabloti: /, hala ciepła, widna, mozna było cos zjeśc, napic sie herbaty. Szkoda,ze za BOBa nie było zadnych pucharków :shake: jednak to miły akcent gdy pies oterzymuje pucharek lub chocby rozetke... Ale z pucharkiem i tak wyjechalismy ;) :) [SIZE=3][COLOR=#0000ff][FONT=arial][B]Old Legend's Juniper -basenji - JCAC, JBOB, BOB, BOG II[/B][/FONT][/COLOR][/SIZE] :multi: i tym wynikiem Juno zakończył[COLOR=#0000ff][FONT=arial][B] Młodziezowy Championat[/B][/FONT][/COLOR] :multi: moze ma ktos fotki z grupy ? albo sie komus trafił w obiektyw ?? czarno biały basek :)
  18. [quote name='Neris']Kod pocztowy 05-100, ale ja bym leciała jakąś dużą trasą, albo Gdańską albo przez Jabłonnę, Wieliszew od d... strony i możesz się tam zakałapućkać. Już w NDM trafić na stadion jest SUPER łatwo.[/QUOTE] Dzieki -mój wspaniały nowoczesny gps co chwila pokazuje mi inna trase-od czego to zalezy jakos na razie nie oświecilo mnie. Jak juz go powstrzymam aby nie prowadził mnie naookolo przez Lubartów to zalezy jaki punkt orientacyjny mu wpisze po trasie, inna droge przez Warszawe mi wskazuje :diabloti:Mam nadzieje ze tak czy inaczej dotre do celu na czas- wychodzimy jako pierwsza rasa i pierwszy pies:cool3:
  19. [quote name='Neris']Obok dworca i stadionu jest teraz duży wiadukt, dlatego piszą w zawiadomieniu o Paderewskiego. Możesz spróbować wpisać w GPS dworzec kolejowy? A jeśli nie pokaże, to wszytko jest tam bardzo blisko siebie i w 8-10 minut się "obleci". Jadąc od Jabłonny trzeba przejechać przez tę estakadę nad torami, zaraz - dosłownie 100m za nią - jest rondo. Na rondzie trzeba zawrócić, jechać sobie powoli jak droga prowadzi omijając z prawej strony estakadę, to jest jakieś 200-300 metrów. Droga skręci w lewo wzdłuż torów i stadion jest już tam.[/QUOTE] Wpisałam bedac u siebie w domu i znalazł mi dworce kolejowe w promieniu chyba 50km- mysle,ze jak juz bede w NDM i wpisze to mnie dobrze doprowadzi :) jesli ten wiadukt jest dosyc nowy to raczej nie "zobaczy' go...choc ten cud techniki zakupiłam miesiac temu przez Jablonna -hmm...pomecze sie z ustawieniami jutro jeszcze-na razie gps uparl sie prowadzic mnie dziwacznymi trasami, kluczac /choc ma wpisana trase szybka/-widac trafil mi sie egzemplarz wyjatkowo dowcipny...:evil_lol: koniecznie pcha mnie przez Wwe ale nie prosto tylko zmieniajac drogi i krecac tu i tam.Zreszta wczesniej, zamiast prosto na Lublin i Kurow, koniecznie pokazuje aby jechac przez...Lubartów a potem sie cofnąc...:crazyeye: Mysle,ze w razie gps owego dowcipu, pojade sobie najprosciej 17 stka do Zakretu, potem na E 30 i zaraz na zółta 631 mam nadzieje ,ze tam beda drogowskazy na Nowy Dwór...wjechałabym wtedy od strony miejscowości Wieliszew czy cos takiego Łatwo stamtad trafic ?
  20. Będę jechac samochodem - na stronie nie ma podanego kodu pocztowego, a mój gps pokazuje mi dwie mozliwości: ul Sportowa, Nowy Dwór Mazowiecki i ul.Sportowa, Brody-Parcele, Pomiechówek niedaleko Nowy Dwór Mazowiecki...które ok? najpierw podalam miasto Nowy DM a przy ulicach pyta który wariant. Mam jeszcze pytanie- czy droga nr 631 jest ok czy lepiej pchac sie przez Warszawę? jade od Chełm,Lublin 12 potem 17. I jeszcze jedno pytanie- na potwierdzeniu zgłoszenia napisano UWAGA wjazd na wystawe od ul.Padarewskiego i ul. Nowołecznej- czyli jesli wpisze w ten mój nierozgarniety gps ul.Sportową to moze mnie poprowadzic przez jakies roboty drogowe czy cos ? Z góry dzieki za info :) Jadę sama, z jednym psem, moge kogoś zabrac po trasie.
  21. [quote name='ATHENA']szukam transportu dla szczeniaka do Moskwy ... ;)[/QUOTE] pisz do [B]krzysia[/B] -kilka postów wyzej ;)
  22. [quote name='simbik']A ja "światówki" cenię sobie nie za papierek do segregatora ;-), ale za sznasę zobaczenia czołówki psów w rasie na żywo oraz pokazanie swoich sierscióchów szerszemu gronu zainteresowanych :-). Na laury nie liczę :D. Natomiast lubię jak moje psy pojawią się w takim katalogu :eviltong:, zwykle wyniki z tego typu wystawy są szeroko publikowane w świecie, a prawie w każdym kraju na forum rasy jest trochę relacji z tego wydarzenia :-)[/QUOTE] Ja mysle bardzo podobnie, moze z ta róznica ,ze jadnak na laury ciut licze:eviltong: Staram sie zaprezentowac najlepsze psy, które moga powalczyc. W pewnym momencie bycia hodowca po prostu nie wypada nie byc na tak waznej wystawie. Dwa lata temu byłam osobiście z psem, w zeszłym roku nie mogłam,ale suczka z moim przydomkiem była i wygrała swoja klase /do tego była wystawiana w kl.championów (!)/ :multi: w tym roku jade znowu osobiście :) Bedzie okazja zobaczyc wiele pieknych psów na zywo,a nie tylko na zdjęciach, spotkac sie z hodowcami, porozmaiwac, zawiązac nowe znajomosci. Na wystawie takiej rangi nawet jesli nie wygrasz-ale jestes,pokażesz siebie i psa- to juz jest cos. Inni hodowcy widza,ze Ci zalezy, ze sie starasz, że masz co zaprezentowac ;) Jakbym zaczęła przeliczac czy warto wg ceny szczeniat w Pl, czy kwoty za krycie - to bym wcale na zagraniczne nie jeździła i pewnie na hodowlance by sie skończyło ;) ale to nie o to chodzi ;) No i uważam,ze zakupienie psa klasy show jednak zobowiazuje -ktos zechciał mi powierzyc swoja nadzieję , swoje fajnie zapowiadające sie szczenię, wiec skoro juz tak sie stało, trzeba dolozyc starań aby tego psa jak najlepiej przygotowac i jak najwiecej pokazywac, tym bardziej jesli Matka Natura nie zmieniła nagle zdania i faktycznie szczenie wyroslo na piekne zwierze :)
  23. U nas widoki jak z jakiego horroru...tzn teraz, wieczorem... kolo 18 ej przestalo padac, wiec zaczęlismy odkopywac traktor,coby moze odsniezyc droge i dostac sie do szosy; zeszło troche, bo u nas zaspy od rana zrobiły się wieeelkie i siegaja mi do pupy; niestety okazało sie, ze te co mamy na podwórku to pikus:crazyeye: mamy traktor z napedem na 4 koła..ugrzązł ok 300 m od chałupy-zaspy takie ,ze wygladaja jak ściany sniegu-ciekawe kiedy ktos nasza wioche odkopie... a rano jeszcze listonosz dotarł z pocztą -gminnym traktorem 4x4 :eviltong: co jak co, ale poczta u nas choc malutka, działa lepiej jak duża :multi: jutro spróbuje zrobic zdjęcia zasp kolo domu, bo tam wyzej to nie ide :eviltong: zurawie przyleciały kilka dni temu, jak juz sie ładnie robiło-co one biedne teraz jedza ???
  24. [quote name='Aziza']Witam w klubie: Zgłaszać/Nie zgłaszać... Wczoraj zdecydowałam, że nie zgłaszam. Jednocześnie ustaliłam z TŻ, że zgłoszę jak przedłużą termin i co teraz...[/QUOTE] no jak "co teraz"-zgłaszaj :D
  25. :new-bday: dla Bazyla :laola: u nas zaspy siegaja do mojego tyłka...a ja mam 175 cm...i jutro miałam jechac do Katowic na wystawę...ze tez czołgu nie mam na podorędziu...bo autem sie nie da, nawet pod brame nie dojade...a 20 km do stacji pkp raczej nie poleze...w traktorze paliwa mamy za mało zeby do miasta sie doturlac /a to byłaby jakas alternatywa/ zła jestem jak nie wiem, Katowice nie chca mi kasy oddac za wystawe , bo pies juz w katalogu- i co z tego,ze w katalogu..kiedys jak mi suke wybąbliło po jakichs chwastach na spacerze, dzień przed wystawą do Warszawy napisałam do organizatorów i oddali bez problemu, a tez była w katalogu:mad: Panbzayl - ten pan,z którym mamy fotki to kto własciwie? prezes ???
×
×
  • Create New...