-
Posts
1166 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tascha
-
No ja sie na pewno nie wybiorę z moimi psami na spacerek po Rzeszowie czy okolicach-skoro taka panika, to pewni cos wsciekłego mozna spotkac:diabloti: A ten Monk, który sobie wymyslił swistki od powiatowego, to powinien sam osobiście uzyskac informacje w których miejscowościach w CAŁEJ POLSCE jest OBECNIE teren zapowietrzony i taka informacje podac oficjalnie na www -tak, jak to zrobiła Warszawa w lecie. Wyszczególniono miejscowości,i z tych miejscowości psy nie mogły brac udziału w wystawie, pieniadze oczywiście wystawcom zwrócono. A nikt inny nie musiał latac po jakiekolwiek zaswiadczenia dodatkowe, wystarczyło ważne szczepienie od wścieklizny. Cyrki przy wejsciu beda na pewno, chyba lepiej sie przyturlac wczesniej. Pytanie tylko czy pogoda pozwoli...
-
Numerek online-? he he własnie- co z tymi którzy z netu ostatnio nie korzystaja, albo wcale ? powiatowy rzeszowski za odpowiednia opłata zapewne im wystawi papierek na miejscu:evil_lol: strona o wystawie [U]była[/U] modyfikowana- raczej wszyscy nie maja zbiorowego zacmienia widzenia czy cos- najpierw komunikatu nie bylo, potem był ale z wersja o zwykłym wecie, potem sie zmieniło na powiatowego Faktycznie na terenie małopolski i podkarpacie bylo troche przypadkow wścieklizny-w zeszłym roku ...w mazowieckim tez w zeszłym roku- a nie jest na liscie zadzumionych-dyskryminacja normalnie-dopisac ! w moim powiecie na stronie piw znalazlam dane o wscieklixnie z wrzesnia 2011-strona aktualizowana na bieżaco, sa coraz nowe wpisy, wiec najwyraxniej potem nie było
-
Swistki od powiatowego ??nigdzie nie sa wymagane- cos Ci sie Atik pomerdało. Tez jezdze na wystawy nie od wczoraj, do tego w całej Europie. Wymagane jest wazne szczepienie od wścieklizny. Na palcach jednej reki mozna policzyc wystawy, na których ktokolwiek jeszcze oprócz tego chce badanie kliniczne- i to jest od weta prowadzacego jak już, nigdy od powiatowego. A dlaczegóz to akurat te województwa wybrano ? w lecie w mazowieckim była wścieklizna, nawet psy z niketórych miejscowości /Piaseczno i inne/ nie mogły z tego wzgledu brac udziału w wystawie w Warszawie /zwracano im pieniadze/ -a jakos nie widze mazowieckiego ..? alubelskie np bo co? bo kilka late temu w Lublinie zdechłego nietoperza ktos znalazł ? wtedy wystawa była do Swidnika przeniesiona, ale to dawno było chipy to jak dotad sprawdzali moim psom tylko na WDS w Paryzu, dwa lata temu:evil_lol:
-
no tak co ja sie glupia dziwie... Talagia- nikt nie kwestionuje tego,ze na wscielkizne mamy co roku szczepic, ale to po kiego czorta swiadectwo od powiatowego??? spadam psy odcedzic:painting::painting:
-
Ty im Panbzayl nie podpowiadaj...bo jeszcze sobie gdzie wymysla,żeby wymagac corocznych..a ja nie zamierzam co roku szczepic psów od wirusówek, jesli najnowsze badania wykazuja ,że po prawidlowym zaszepieniu w wieku szczenięcym a potem powtórzeniu raz po roku, mozna szczepic co 3 lata a jak znam zycie, jesli by wymagali czegos takiego , to pewnie szczepionego co roku, nie wazne w jakim wieku jest pies na marginesie- na wystawach mozna zobaczyc tez psy z chorobami skóry, zapchlone, smierdzace od brudu i diabli wiedza co jeszcze -jak to sie ma do glupiego i bezsensownego zaśw. od powiatowego ze w sumie co,ze pies nie chory na wscieklizne ( ? ), a pchły sie na wystwe wpuszcza ? aha- do Niemiec możesz nawet ze szczenieciem w wieku 8 tygodni wjechac oficjalnie-paszport, chip i swistek od hodwcy poswiadczony pieczatka od weta prowadzącego,że maluch nie miał kontaktu z dzikimi stworami a do Rzeszowa nawet z zaszczepionym od wscieklizny nie mozesz-dziwne
-
[quote name='Talagia']Nie chodzi mi o świadectwo zdrowia od Powiatowego Lekarza, tylko "Zwykłego", który na podstawie badania klinicznego wydaje zaświadczenie, że zwierzę nie wykazuje (na tą chwilę oczywiście) żadnych objawów chorób zakaźnych - takie zaświadczenie jest ważne 72h jeśli dobrze pamiętam. Powiem szczerze, że wymysł czy nie, to mają pełne prawo nie wpuścić na teren wystawy osoby bez takiego zaświadczenia niestety, ja bym nie ryzykowała. Osobiście uważam, że skoro mają problem ze wścieklizną na taką skale to wystawa powinna zostać odwołana, bo papierki itp to czysta formalność i nie świadczy o żadnym stanie zdrowia. Szczepionka nie daje żadnej gwarancji zdrowia psa. Kilka lat temu na wystawę w Warszawie również było wymagane świadectwo zdrowia (nie pamietam z jakiego powodu). Czy ktoś jest z terenu zagrożonego i bez problemu otrzymał pozwolenie? Arnika1- zwrotu nikt ci nie da. Zignorowanie ich zaleceń jest identyczne jakbyś zapomniała książeczki zdrowia z ważnym szczepieniem, mają pełne prawo cie nie wpuszczać na teren wystawy.[/QUOTE] Zaswiadczenie od zwyklego weta to akurat nie jest jakis problem, to jestem w stanie zrozumiec.Z takim zaświadczeniem, czy ewentualnie wersja pierwotną tego co jest na www rzeszowskiej nikt by chyba nie miał problemów -choc takie info podaje sie od razu!!! nie każdy zagląda co chwile na strone, moze po wysłaniu zgłoszenia wcale tam nie zagląda!!! Pies ma byc klinicznie zdrowy-ale nijak sie to nie ma do wścielizny. I zaświadczenie od powiatowego jest tu zupełnie bez sensu- tylko wyciaganie kasy. W całej Unii moje psy moga sie poruszac z wbitym szczepienim od wscielkizny, żadnego zaświadczenia od powiatowego nie potrzeba. Dziwne ,ze nagle do Rzeszowa potrzeba my dopiero po niedzieli sie do powaitowego udajemy, dotad rozmawiałam tylko z naszym zwykłym wetem, który popukał sie w czoło na to co wymyslili w Rzeszowiei powiedzial ze podbije pieczatke bez problemu
-
Ja jak dotad brałam tylko takie zaświadczenia w przypadku wyjazdu na wystawy poza Unie Europejska. Nigdzie wiecej tego nie potrzeba- uważam ze to po prostu wyciaganie kasy od ludzi. Nigdy nie było problemu aby takie zaświadczenie otzrymac, mam nadzieje że i teraz tez bedzie ok. Jadę zaraz po niedzieli /jak sie odkopię/ bo u nas każa czekac na wystawenie świstka kilka dni. Po raz kolejny powtórze- jest to zupełnie bez sensu, nikt psów nie bedzie poddawał obserwacji przez ilestam tygodni zanim wyda zaswiadczenie, czy psy nie maja objawów wsieklizny! a wszystkie psy sa przeciez szczepione ! jak znam zycie, to powiatowy z Rzeszowa sobie znalażl sposób na napełnienie kiesy -raz od wszystkich od siebie z rejonu za zaswiadczenia, a dwa- pewnie bedzie mozliwość, jak kto nie bedzie miala paierka, że rzeszowski powiatowy bedzie sobie pod bramą wejściowa siedział i za specjlana opłata takowe świstki wydawał:mad: jak to bywa praktykowane w niektórych krajach wschodnicjh przed wystawami:mad: to info o zaswiadczeniach podali niedawno, a nie od razu- zeby nie dogo to bym tego wogóle nie zobaczyła, bo nie mam w zwyczaju zagladac coraz na www. I co- koszty zgłoszeń kilku psów poniesione, koszty dojazdu także i pod brama przyslowiowa "klamke pocałował" ? to wyciaga sie wtedy kase z kieszeni i płaci żeby wejśc i jednak wystawic :mad: Paranoja
-
Po swiadectwwo do Powiatowego przychodzi sie bez psa...oni chca ksiązeczke zdrowia albo paszport -zaswiadczenia wydaja na tej własnie podstawie, wpisuja kiedy pies był szczepiony i czym. Przeciez nikt Ci nie bedzie brał psa na obserwcaje ilestam tygodni zeby wydac zaswiadczenie ze nie ma objawów wscielkizny. I to mnie wkurza, bo za świstek którego nigdzie normalnie sie nie wymaga musze dodatkowo płacic kase mimo iz obowiązkowo mam oczywiście wszystkie psy regularnie szczepione. Takie zaświadczenie od powiatowego weta jest wymagane na wyjazd z psem poza unie tylko -to z jakiej racji na POLSKĄ WYSTAWE?
-
No to szkoda ze w ostatniej chwili nie zmienili tego- nie dośc ze jestesmy poniekąd zasypani i odcięci od swiata, to jeszcze jexdzij cholera raz tu raz tu:mad: i nie wiem po co- skoro wszystkie psy w Pl musza byc i sa szczepione od wscielkizny na idee mi było wogóle zgłaszac psy...tylko zawracania głowy dodatkowo a jeszcze nie wiadomo jak dojazd bedzie bo pogoda dziwna:mad:
-
[quote name='Merrick']Ja mam straszny dylemat czy zgłosić. W sumie od paru lat zawszę w Katowicach byłam, ale przeraża mnie brak informacji o panu, który ma nas oceniać :look3: Nie chcę takiej kasy w błoto wyrzucić ;) Stąd moje pytanie czy ktoś może był sędziowany przez pana z Niemiec, który ma sędziować wilczaki ? :razz:[/QUOTE] nie wiem jak w wilczakach, ale dobki czy pinczery wybiera te mocniejsze, na górnej granicy, z kontaktowym charkterem /info od znajomej Niemki /
-
[quote name='Apoteoza']Zwykły wet raczej odpada, właśnie czytam na str. ZKwP Rzeszów , że [FONT=Calibri]W przypadku psów pochodzących z województw :[U]podkarpackiego[/U], [U]małopolskiego[/U], [U]lubelskiego[/U] zaświadczenie [B]Powiatowego Lekarza Weterynarii[/B] właściwego ze względu na miejsce przebywania psa, że teren z którego pochodzi jest wolny od wścieklizny.[/FONT][/QUOTE] to weź sobie jeszcze raz przeczytaj, tylko tym razem powoli:eviltong: [COLOR=#0000cd]Ze względu na liczne przypadki wścieklizny u zwierząt Powiatowy Lekarz Weterynarii w Rzeszowie zarządził: Na teren wystawy mogą być wprowadzane zdrowe klinicznie psy : 1.Krajowe posiadające: [/COLOR] [LIST] [*][COLOR=#0000cd]-Aktualne szczepienie przeciwko wściekliźnie [/COLOR] [*][COLOR=#0000cd]-W przypadku psów pochodzących z województw :[B]podkarpackiego, małopolskiego, lubelskiego[/B] zaświadczenie Lekarza Weterynarii właściwego ze względu na miejsce przebywania psa, że teren z którego pochodzi jest wolny od wścieklizny. W przypadku psów pochodzących z terenów zagrożonych wścieklizną –zezwolenie Powiatowego Lekarza Weterynarii.[/COLOR] [/LIST] Zaświadczenia tylko dla psów z województw podkarpackiego, malopolskiego i lubelskiego, jesli tam gdzie mieszka pies nie ma wścieklizny to wystarczy zaświadczenie od normalnego weta, jesli sa przypadki, to pozwolenie od powaitowego. Przekazałam mojemu wetowi komunikat, przypadków wścielkizny na naszym końcu świata ostatnio nie odnotowano :) Mój wet nie bierze dodatkowej kasy za podbicie pieczatki na czyms takim :)
-
Ja na Katowice jak by co to tylko z jednym na sobote
-
A propos przecierania scierka, otrzepywania z kurzu tudziez wystrojów itp...ja sie chyba musze pomaseczkowac albo jakie spa czy coś...musze chyba kiepsko wygladac...pani w sklepie w trakcie rozmowy stwierdziła,ze ja to chyba niewiele mniej mam lat od niej- a ona juz 50 na karku...ale ja dopiero sie do 40tki zbliżam :mad: masakra normalnie :mad: Panbazyl- lukłam na Łódź -odpada w oba dni Lukaj na Katowice a strój rybaka z Nowej Funlandii jest jakis inny niz większości rybaków?
-
Najlpeiej dzień przed wystawa Najlepiej napisac na kompie i wydrukowac, a wet niech podpisze i pieczatke przystawi, chyba gotowych tego typu druków nie maja Powinny byc tam dane psa /nazwa, kolor, rasa, data ur, chip/, dane włascicela i napisane że pies jest zdrowy klinicznie i moze uczestniczyc w wystawie tej a tej, oraz teren zamieszkania psa czy jak to tam nazwali jest wolny od wscieklizny, data, podpis i pieczatka
-
Juz znalazłam, dzieki ;)
-
Na stronie oddziału Rzeszów odnosnie wystawy nic nie pisze o jakimkolwiek zaswiadczeniu. Spadam dalej odsnieżac..wczoraj wszystkiego nie dałam rady /mamy duuuze podwórko i do bramy daleko/ rano tez nie wszystko odsniezyłam, bo poprawiac bylo trza-sypie cały czas... zeby nie wczorajsze dwie tabletki hmb, a dzisiaj karnitynka + hmb bedzie znowu na wieczór to bym chyba reka juz ni noga nie dała rady ruszyc:evil_lol: dobrze czasamim iec w szafce zapasik wspomagaczy treningowych :evil_lol:
-
Z A to mi bez sensu jechac- coby sie do nich dotelepac, to musze dalej jak do Ciebie w przeciwnym kierunku naginac...do nich mam 130 km, a do Rzeszowa tędy co jade jakies 220-230km N&N serów to niestety nie bedzie, bo zima...kozy w ciązy, mleka niet Ja sobie na droge do auta chyba szufle zapakuje, koce...ale moze do za tydzień przestanie Panbazyl- jakie zaświadczenie znowu ???
-
ale ja w sobote sie wystawiam..i spowrotem tez Lublin mam nie z tej strony jak by nie patrzył:eviltong: nie ma pkp żadnego ?
-
Jedziesz, ino jeszcze nie wiem kiedy,znaczy czy w ten sam dzień co wystawiam czy wczesniej-zalezy od pogody. Ale przez Lublin nie jade- to ode mnie w przeciwnym kierunku...weź sie przeprowadz gdzies blizej:cool1:
-
[quote name='magda_z']Dziewczyny, mam takie pytanie! Chciałam ostatnio kupić mojemu psu żwacze, ale niestety nigdzie w pobliżu nie mogę czegoś takiego znaleźć, a nie chce zamawiać w sklepie internetowym, bo jednej paczki się raczej nie opłaca, a większej ilości kupić nie mogę, bo nie będę miała tego gdzie trzymać (i tak sukcesem jest to, że mogę trzymać kurze łapy w zamrażarce, nie wspominając o tym, że za sam zapach żwaczy rodzice wyrzuciliby mnie z domu). W sklepach widziałam flaki wołowe lub cielęce, surowe czyszczone. Czy takie coś zamiast żwaczy mogę podać swojemu psu?[/QUOTE] te czyszczone ze sklepu nic nie dadza, szkoda kupowac zajdz do zoologa i popros żeby Ci zamówili i juz ;) towar pewni czesto biora to im w hurtowni dorzuca paczke
-
Przed sniadaniem -odśniezanie, po sniadaniu- odśniezanie cd, przed obiadem -odsnieżanie cd, po obiedzie- odsniezanie cd zaraz ciemno sie zrobi to przerwa do jutra...i tak rak nie czuje od szufli już Jak wspaniale sie mieszka na zadoopiu:evil_lol: Moze kto chetny na gratisowe : dotlenianie ekologicznym powietrzem /teren parku krajobrazowego z dala od cywilizacji/,cwiczenia aerobowe+ silownia eko /odsniezanie szufla duzych powierzchni,rabanie i noszenie drzewa, obrządki w stajniach włacznie z wywalaniem obornika na bieżąco, noszenie kostek słomy i siana itp/, jak kto chce jeszcze dorzuce lecznicze inhalacje na pluca /oborniczek / - to jak ? :evil_lol:
-
W Lufthansie jak i innych liniach klatka do przewozu psa w luku cargo musi miec : metalowe drzwiczki, umozliwiac dostep powietrza /kazda umozliwia/, ma miec miseczkę na wode ze specjlanym rancikiem /nie wylewa sie/. Takie miseczki czesto dostajesz na miejscu przy odprawie psa,ale lepiej dopytac. Pies musi miec mozliwośc swobodnego stania, połozenia sie i obrócenia, gdy stoi nie moze dotykac glowa do sufitu klatki. Jak pies ma leciec Lufthansa to sie po prostu u nich zapytaj co masz psu zapewnic. Obecnie kazdy transporter z metalowymi drzwiczkami jest honorowany przez wszystkie linie lotnicze ;) wazna jest tylko wielkośc. Jesli pies leci na pokładzie, razem z włascicielem badz osoba towarzyszaca, moze leciec w torbie dla psów -takiej materiałowej-w Lufthansie tez. Na pokładzie możesz miec psa ważacego razem z torba nie więcej niz 8 kg.
-
W stajni albo nie zalewaj posadzki -najzdrowiej dla konia zrobic podłoge z drewnianych klocków, albo jesli chcesz jednak miec posadzke w boksie, to musisz zrobic ja ze spadkiem i rowek odpływowy..i wtedy najlepiej trzymac konia na trocinach- inaczej beda problemy z kopytami, szczegolnie zima; znowu jak nie zalejesz, to Ci sie szczurki moga wprowadzac na zime -uwielbiaja kopac sobie norki w boksach-i ciepło , i zarełko pod nosem..;)
-
Stajnie sobie scianka przedzielisz i siano i słome tez mozna trzymac /musi byc przedzielone coby opary z obornika nie wnikały/ ;) dla jednego konia potrzebujesz na cały rok ok 300-400 kostek siana i tyle samo kostek słomy Duze te okna ? może cos z nich mozna by wybudowac na przyklad albo co ? taka oranzerie ?
-
[quote name='panbazyl']się polansuję troszkę ;) [IMG]http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/397555_491307000910701_1921350061_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/312494_491306950910706_1285865844_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/154146_491306890910712_1839113103_n.jpg[/IMG][/QUOTE] Jeszcze kunia Ci brakuje do kompletu, takowoz z kulbaka oryginalną i czaprakiem szlacheckim zdobionym- ale hucuł ni konik polski nijak to sie nie wkomponuja...w jakiego araba albo choc angloaraba musisz zainwestowac... ;) :D