-
Posts
1166 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tascha
-
A bo to teraz tak niechcemisowa pogoda ;) MAM ZAGADKĘ : (nie chce mi wkleic to dałam link)[URL="http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/547655_507750872589759_821837444_n.jpg"] [/URL][URL]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/547655_507750872589759_821837444_n.jpg[/URL] Kto ma pomysł ,co mała Patti próbuje zrobic ? Patti to 4 tygodniowe basenji <3 Panbazyl -nie podpowiadaj, widziałas na fb :P
-
[quote name='evel']Co do wege pasztetów - ja robię coś na kształt pasztetu z cukinii. Jak nie lubię cukinii, tak to jest pycha - danie pokrojone na kawałki (do ostygnięcia, oczywiście ;)) i polane sosem czosnkowym znika zwykle w ciągu paru minut.[/QUOTE] ja w czasach bycia wegetarianka piekłam pasztet z pieczarek- jak znajde przepis to wkleje, bo był pyyszny :)
-
[quote name='panbazyl']a wracając do chemii w żarciu - ja omijam - na ile to mozliwe a często nie jest mozliwe - syrop glukozowo-fruktozowy (moja nadzieja, ze jak tego jeść nie będę to w końcu mi doopa schudnie, bo tak proste rozwiązanie jak mniej żreć jakoś niewykonalne dla mnie jest...). [/QUOTE] i omijaj- działa ! w końcu wiem, dlaczego ja w czasie lata, pływając przytyłam ok 3 kg...zarłam głównie lody + owoce, a w tych ieszczesnych lodach..syrop glukozowo fruktozowy....wrrr... teraz jak głupia czytam opakowania w sklepie i papierki z cukierków- bo ja jesc lubie a słodycze to juz wogóle :D Po lecie w końcu schudłam jakis 1 kg, a teraz odkad omijam niesczęsny syrop G/F nastepny kg :) i nie robie nic poza tym co normalnie na codzień ;) to chyba działa ;) ale to paskudztwo jest chyba w 90% produktów...trzeba czytac dzemy /w niektórych jest a w niektórych nie ma/, słodycze / nie ma tego w Milce -hurra! /, lody, a dzisiaj chciałam kupic ciasteczka korzenne na świeta, coby pierniczków nie piec i... tez to tam było ! fuj...no i nie kupiłam..trzeba bedzie upiec chyba te pierniczki...mam melase, powinny wyjśc pyszne :) aha- ma ktos sprawdzony przepis na szczupaka / raczej pieczonego bym wolała...mam w zamrazarce, dosyc spory jest, cały tylko wypatroszony oczywiście
-
Watek jest po to, aby ogłaszac tu baski w potrzebie. Ewentualnie mixy basenji, wygladające jak basenji -o ile takowe istnieją , choć mam nadzieje,że nie. Ze jest ich mało - to chyba tylko sie cieszyc, prawda ? ;) Natomiast wklejanie tu ogloszeń o kundelkach które w zadnym procencie baskami nie ,są słuzy tylko zagmatwaniu watku. Duzo jest kundelków sredniego wzrostu, ze stojacymi uszami i z białymi skarpetkami na łapach - i co z tego? to nie czyni ich psami w typie basenji. Basenji to stanowczo wiecej niz kolor i wielkośc. Ludzie i tak sie mało znaja na rasach. Po co dodatkowo mieszac im w glowach? Spójrz prosze co sie dzieje w innych rasach, gdzie ludzie wszelkie "w typie" zaczęli rejestrowac w obecnych "lagalnych-pseudo" i hodowac. Bo nikt im tego nie zabroni, a rasowośc psa okreslaja po zdjęciu (!) ludzie, którzy nie maja pojecia o wzorcach ras i kynologii. Masakra. Dlatego tez podkreślam cały czas i podkreslac bede wyjatkowośc i inność basków. I nie uważam za stosowne okreslanie slowem "w typie basenji" piesków, które nic z nimi wspólnego nie maja. Ani umieszczanie ich tutaj. ;)
-
Sorry- ale ja uwazam, ze jest to watek dla BASENJI w potrzebie, a nie rozmaitych kundelków.Dla kundelków są odpowiednie działy.[B][COLOR=#a52a2a] To jest dział dla BASENJI. Basenji to rasa specyficzna - maja specyficzny charakter, inny rodzaj siersci, nie szczekaja.[/COLOR][/B] To,ze jakis kundelek w minimalnym stopniu [U]z wygladu[/U] moooze przypomina nieco baska, to nie znaczy że jest psem w typie. Nie nalezy wprowadzac ewentualnych zainteresowanych w bład- a wprowadzaniem w błąd, jest własnie wklejanie tutaj mieszańców nic nie mających wspólnego z nasza rasa. Prosze mnie zle nie zrozumiec. Oczywiście kazde zwierzę zasługuje na wspaniały dom i kochających włascicieli. Ale to jest wątek dla psów określonej rasy potrzebujących pomocy. I taki powinien pozostac.
-
ee tam- tak pachnie jak moje kozły pachna hi hi dla kóz chyba :D to moze na tej zasadzie co sery-sa normalne i smierdzace i bardzo smierdzace-ale wszystkie mają swoich zwolenników
-
tez wygooglałam- ale tam pisze ,że ona pizmem capi- to jak ją jeśc ..?
-
No tak-pizmo samo w sobie smierdzi -chociaz uzywa sie go do produkcji perfum :) ciekawe dlaczego dynia ma taką nazwe..hm...moze capi ??:D
-
a do czego ona jest? pizmowego tylko szczura znam :D
-
Wiecie, przeczytałam ostatnio w gazetce, wypowiedz pewnego weta, który motywował koniecznośc karmienia kotów miesem i wyjasniał, dlaczego koty własnie powinny mieso dostawac a nie chrupki. Padłam normalnie przy tym, bo jesli chodzi o psy, to weci twierdza przeciez, ze nalezy je chrupkami karmic a nie miesem, które wg nich moze byc u psów wręcz szkodliwe. Otóz jakby ktos nie wiedział , to koty sa to mięsożerne drapiezniki GDYŻ MAJĄ ZĘBY OSTRE I SPICZASTE, PRZYSTOSOWANE DO RWANIA KAWAŁKÓW MIESA I MIAZDZENIA MAŁYCH KOSTEK, ICH ZEBY NIE MAJA POWIERZCHNI TRĄCYCH JAK U PRZEŻUWACZY ORAZ ICH SZCZEKI NIE PORUSZAJĄ SIE NA BOKI /NIE ROZCIERAJA POKARMU/.Oczywiście takze przewód pokarmowy jest krótki a u roslinozerców długi. To ja cholera mam chyba jakies nienormalne psy, wilkołaki moze, bo moje TEŻ jak koty maja zeby spiczaste, bez powierzchni rozcierajacych pokarm,i szczęki moich psów poruszają sie tylko góra dół, a nie na boki i qurcze przewód pokarmowy takze maja krótki- no odmieńce normalnie. Skoro wiekszosci psów na tym swiecie nalezy chrupki a nie mięso podawac to pewnie ta większośc psów ewaluowała i zeby maja jak u krowy, pyski sie im poruszaja tez jak u krowy i przewody pokarmowe sie zapewne wydłuzyły. Normalnie mam nienormalne zwierzeta...bo moje nie ewaluowały w TYM kierunku
-
Zasiłek opiekuńczy jak mniemam, jest uzalezniony od wysokosci ewentualnych dochodów w rodzinie. Mając 1 szt suki hodowlanej, dochód od niej roczny bedzie cos ponad 30zł /nie wiem jaka bedzie stawka dokładnie/- to jest wyliczone ryczałtem.Od tego nawet nie wylicza Ci podatku, aczkolwiek przy rozliczeniach rocznych, nalezy podac te kwote 30 ilustam zł w rubryczce odnosnie przychodu z działow specjalnych prod.rolnej.
-
Chyba łatwiej zywego kupisz :D
-
Ja przypuszczam,ze najpierw nastapiło lekkie uszkodzenie jelita, a potem dopiero z czasem zapalenie otrzewnej. Gdy jest zapalenie otrzewnej to ani pies a ni człowiek nie połazi z tym bo jesli od razu nie otzryma odpowiednich antybiotykow to umiera i juz.I to szybko. Tak czy inaczej - dobrze ,ze wszystko jest ok i psina wraca do zdrowia :) rumen tabsy moga byc, ale tam zwaczy jest minimalna ilośc. Znalazłam osatnio nowośc- mielone, sproszkowane zwacze to było by w tym wypadku super. Mozna dodac do zmielonego mieska czy nawet do suchych bobków. Mielone zwacze tu : [URL="http://www.e-pies.eu/zwacze-wolowe/212-maced-smako-zwacze-wolowe-mielone-250g.html"]klik[/URL] w tym sklepiku wogóle jest masa naturalnych suszonych gryzaków, witamin na bazie drożdż /te rumen tabsy tez sa po 5,99zł za op/- czesto sie tam zaopatrujemy ;) Dodawaj tez zmielone siemię lniane do mielonego miesa. Jesli jest zmielone nie musisz go gotowac. Mozna je dodac na sucho do miesa, mozna zalac chcwile wczesniej goraca woda aby taka papka sie zrobiła. Zamiast siemienia mozesz także dawac olej lniany - ma takze podobne własciwości.
-
A po co ocet? Takich niemieszanych nie robiłam, ale robiłam swego czasu takie prawdziwe-tzn "pyrkane" na piecu :) na piecu sie nigdy nie przypalaja, robia sie powoli ale nie trzeba pasteryzowac ani cos,a smak i aromat....mmm...a jak sie zesarzeja to najwyzej sie zsychaja-nie psuja sie :) a teraz nie mam na razie pieca... pasteryzowałas te niemieszane?
-
Zurawinke suszona kupiłam na rynku -ale to pyyyszne:eviltong: nigdy nie próbowałam suszonej, myslałm ze nie jest zbyt smaczna; ale jest - zamiast cukierków tudziez innych słodkosci mozna wcinac i od razu zdrowo jest:eviltong: ostatnio w Zetce mówiła Pawlikowska,zeby czytac opakowania ze wszystkim- konkretnie o słodycze sie rochodziło,ale tez dzemy sklepowe, niektóre jogurty i inne róznosci. W nich jest bardzo czesto syrop glukozowo fruktozowy. Syrop glukozowo fruktozowy, chociaz brzmi całkiem przyzwoicie jest bardzo podstepny:diabloti: pozyskuje sie go z kukurydzy, jest wygodny w wykorzystaniu w produkcji słodyczy i rozmaitej zywnosci a skutki jego spozywania sa delikatnie mówiąc nieciekawe. Otóz mówiąc bardzo na skróty, zmienia to co zjadamy w tłuszcz i sprawia ze tyjemy w szybszym tempie niz normalnie. Wypowiadała sie osoba, która od momentu gdy dowiedziała sie o działaniu tego syropu ,zmieniła sposób odzywniania.Tzn nie tyle zmieniła, co przestała kupowac wszelkie produkty zawierające w składzie syrop glukozowo fruktozowy. I wiecie co? schudła w krótkim okresie czasu 7 kg! nie robiac nic -tylko przestała jesc produkty z tym syropem w składzie! Warto zapamietac to przed zima i świetami ;) :evil_lol:
-
[quote name='panbazyl']Gryzli całkiem przypadkowo zaliczył kilkaset metrów rzeczki od źródła co płynie, bo myślał chyba, że to elegancie zielone przejście (na rzeczkach od źródeł rośnie u nas rukiew wodna, zielona cały rok) i biegł dość długi kawałek po tym zielonym dywanie do brzucha w wodzie.[/QUOTE] hi hi -to jemu tylko do brzuszka ;) u nas jak latem bobry zrobia tamy, to w niektórych częscicach rowów woda mocno spada, wtedy pojawia sie na niej mnóstwo rzesy wodnej, normalnie wyglada to jak własnie zilona drózka; i czasami niektóre pinczery sie mylą hi hi i próbuja po tym przejśc, a najlepiej wskoczyc na srodek :D tylko one małe, wiec taki skok zwykle kończy sie zamoczeniem całości /razem z uszami i głowa/ w rzęsie i wodnistym błotku spod spodu hi hi a mina u delikwenta wtedy mniej więcej "a ja własnie ze tak specjalnie chciałem..." :D :D :D
-
U nas normalnie tez cos koło tego. Te znalazlam w jednym tylko sklepiku, właściwie cos w rodzaju hurtowni czy cos...
-
Dzisiaj dostałam potwierdzenia przyjecia zgłoszeń - zgłoszenia wyslane poczta tradycyjna /jeszcze przed zakończeniem I terminu/, potwierdzenia dziaisj przyszły emailem, ze wsio ok :)
-
Ori tez nawet nie prychnął po przygodzie ;)
-
A bo chyba labki chroni grubsza warstwa tłuszczyku pod skóra ;) one przeciez musiały w róznych warunkach pogodowych współpracowac z mysliwym - tak mi sie wydaje. Mi sie kiedys w srodku zimy pinczer wykapał w wodzie..przypadkiem oczywiscie. Przyzwyczaily sie,ze po zamarznietych rowach melioracyjnych mozna biegac. A tu pare dni było odwilzy, potem przymarzło ale nie wszystko. Ori rozpedził sie i na srodku lód sie pod nim załamał...dotaplał sie do brzegu / a juz miała przed oczami widmo włazenia osobiście do wody po psa, na szczęscie te rowy nie sa az tak głebokie zebym sie utopiła/, otrzepał. Polarek który mial na sobie oczywiście mu szybko zdjęłam , pod kurtka dupek nie chciał siedziec, no wiec biegiem do domu. A to było jakies dobrych pare km od chałupy. Ja kondycji do biegania nie mam wogóole. Jak dotarlismy do bramy byłam w stanie mniej więcej przedzawalowym, czerwona,spocona i nie mogąca tchu złapac, nóg nie czułam wogóle bo do tego lecialam po sniegu ktorego na łąkach nikt nie odsnieża. Jakby mnie ktos wtedy zobaczyl to by chyba pekł ze smiechu. A Ori zdązył do tego czasu wyschnąc pieknie i wcale nie byl zasapany tylko zadowolony nie wiem z czego... chyba z tego,ze wreszcie pańscia tez sobie pobiegała :D i nic mu oczywiście nie było :)
-
HA! namierzyłam u nas sklepik Dobrosławów i dzisiaj kupiłam ogony wieprzowe po 1,26zł:multi: a w drugim sklepiku kosci miesne karkowe po 1,80zł :multi: ogoniska jakies wilekie-chyba z mutantów :D ale siersciuchy beda sie cieszyc z jedzonka:p
-
He he - no te tory to fajowe :D a gdzie reszta ? bo fajniejsze byłyby całe :D dziala juz to lotnisko ??? ps u Was nie ma sniegu ?...
-
Bardzo prosze :) tylko raczej mów surowe mieso dla psów, a nie barf bo nie wiem czy bedzie wiedział ;) :D
-
Nr telefonu do pana z lubelskiego który wprost od producenta rozwozi miesko dla psów 514 225 073 /ten co do nas przyjezdza /- ma i to po 1,2 zł w kilogramowych opakowaniach, i te kostki 200 czy 250 gr , i batony z wypełniaczem i bez wypełniacza Oni są z Wohynia, sa na giełdzie w Lublinie zdaje sie -trzeba zapytac ;)
-
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Tascha replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
Faktycznie Lotty, wspominałas...:(