-
Posts
1166 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tascha
-
[quote name='betty_labrador']Tasha a na warszawskich wystawach tez bywasz ? :cool3:[/QUOTE] owszem, bywam ;)
-
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Tascha replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
[quote name='ann1gorszapolowa']Jeszcze na początku tego roku, czytałem jak właściciel z tego co pamiętam doga kanaryjskiego, albo argentyńskiego postanowił tak jak Twoja koleżanka sprawdzić jedno z takich stowarzyszeń. Zatelefonował i stwierdził, że ma psa, ale nie wie jaka to rasa, a chciałby hodować itd., a tam go umówiono na spotkanie z osobą przedstawioną jako sędzią kynologiczny. Zabrzmiało poważnie, nieprawdaż :) No i właściciel tam poszedł, a na miejscu "sędzia" rzucił tylko okiem, stwierdził że to dog de bordeaux, poprosił o kasę i już chciał psa do ichniej "księgi rodowodowej" wpisywać... No- i "superowo"... to sie ów pan dowiedział od "znawcy" jakiego tak "naprawde" ma psa he he w baskach jak na razie nie mamy pseudo -i mam nadzieje,ze nie bedziemy mieli.. ale w pinczerach mianiturach to jest zgroza, masakra i nie wiem co jeszcze...wszystkie kurdoople z krotkim włosem określane sa mianem pinczerka, niewazane czy sa czarne podpalane, rude czy kremowe, czy z białą łata na piersi albo niektóre wrecz łaciate...np i im mniejszy tym lepszy, większośc przypomina mixa chihuachua z zapałkami albo wogóle nie przypomina nic konkretnego ale jest mała i krótkowłosa...no to pod pinczerki go !... sorry za offa oj- niech ja znajde te strone, własnie któregos z obecnie powstałych stowarzyszeń -kliknełam sobie na wzorce ras, akurat na pinczera minia...zaraz poszukam w sieci ...bo jak przeczytałam to wymiekłam... edit: znalazłam-wklejam, to jest WZORZEC rasy podobno...pełny- z ich strony, wklejam go od poczatkju do końca skopiowany jak ktos wie , jak wyglada wzorzec rasy to pdanie podobnie jak ja,.. " [TABLE] [TR] [TD]Pinczer miniaturowy Grupa 2 – Pinczery i sznaucery, molosy, szwajcarskie psy górskie i do bydła, pozostałe rasy[/TD] [TD="align: right"][TABLE] [TR] [TD][/TD] [/TR] [/TABLE] [/TD] [/TR] [/TABLE] Rys historyczny: Rasa pochodzi z Niemiec, wyhodowana jako zminiaturyzowana odmiana pinczera średniego bez oznak karłowatości, takich jak rachityczny wygląd, okrągła głowa lub wyłupiaste oczy. Te psy pochodzą z rodziny terierów, jednak stanowią oddzielną rasę. Dawniej służyły jako szczurołapy, współcześnie dotrzymują człowiekowi towarzystwa. Budowa: Pies rasy miniaturowej, proporcjonalnie zbudowany. Zarys sylwetki powinien zamykać się w kwadracie. Uszy wysoko osadzone, stojące lub załamane w kształcie litery V. Ogon dawniej cięty (kopiowany), obecnie często pozostawiany naturalny. Szata i umaszczenie: Szata krótka, raczej twarda, gładko przylegająca bez podszerstka. Umaszczenie czarne z rudymi znaczeniami (podpalaniami) lub jednolicie rude w różnych odcieniach. Włos krótki, gęsty, lśniący i liniejący. Zdrowie i pielęgnacja: Sierść pinczera jest łatwa w pielęgnacji. Na jej wygląd wpływa odpowiednie żywienie bogate w NNKT oraz witaminy. U tej rasy występuje skłonność do osadzania się kamienia nazębnego. Wskazane jest przycinanie pazurów co kilka miesięcy. Zachowanie, charakter i użytkowość: Pies o żywym temperamencie, odważny, bystry i spostrzegawczy. Lubi spacery. Ma silny instynkt łowiecki oraz stróżujący. Zazwyczaj przejawia nieufność w stosunku do obcych, bywa szczekliwy. Ratlery przywiązują się do jednego, ewentualnie dwóch członków rodziny. Pinczer miniaturowy jest psem do towarzystwa, wykorzystywany jest także jako pies pilnujący. Może być hodowany w małych mieszkaniach. Inne: Pinczer miniaturowy jest rasą popularną w Polsce i na świecie. " -
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Tascha replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
[quote name='filodendron']Super. Dlaczego nie telepatycznie? :/[/QUOTE] o własnie - efekt ten sam byłby... -
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Tascha replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
[quote name='rudynpm']Przerażające to wszystko. Zwykła luka w prawie, którą wykorzystują pseudo. Potem schroniska pełne są psów "rasowych" bez rodowodu. Bo komuś papiery niepotrzebne, a jeszcze zaoszczędzi przy zakupie "rasowego" szczeniaka.[/QUOTE] to od tego roku bedzie juz ta róznica, ze kundleki beda "rasowe" bo z "rodowodem"- wszystkie pseudo, majace kundleki i psy w typie, maja teraz te same kundelki i psy w typie jako "rodowodwe"-bo z papierkiem cud sie stał- nagle wszystkie nierasowe stały sie rasowe... paranoja... -
[quote name='Tessi&Tola']trzymam za słowo - choć z tego co pamiętam, to ta wystawa jest w okolicach maja (???) ale chyba dożyjemy:p[/QUOTE] 27-28 kwietnia ;) ale wczesniej i tak nic z tego - teraz juz za póxno bo kozy w ciazy, a maluchy rodza sie zwykle w lutym, a musza jednak urosnąc choc troche ;)
-
Hi,hi- kwestia przyzwyczajenia...i chwytasz za cokolwiek... ;) Wiesz, az tyle to ja tego nie mam i daleko ciutke mieszkasz. Ale jakbym sie na opolska wystawe wybierała- to jeśli autem własnym, to dam Ci znac, czy sie co da przywieśc ;)
-
Tessi&Tola- ale ja to nie z sufitu ale z autopsji mówie ;) jagniat nie mamy, ale koxleta ekologiczne tak -i tak jak wspomniałam , jedno kozle takie ok 5-6 mcy to pełna szuflada zamrazarki + troche miesa w duzej misce- na tydzień powiino Ci wystarczyc dla dwóch siersciuszków . Nie mozna tez porównac miesa z koźlaka czy jagniecia do korpusów czy szyjek z indyka...w korpusie czy szyjce masz głównie miekkie kostki i troszke miesa a własciwie jego resztek , natomiast tu masz wyskokiej jakosci mieso +ściegna itd, kosci z chrzastkami, troche tłuszczyku-wszystkiego co potrzeba.:)
-
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Tascha replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
To jest porazajace, przerazajace i generalnie rece opadaja. Pytanie - jak wytłumaczyc przecietnemu Polakowi, który Rodowodu na oczy wczesniej nie widział, zasad hodowli pod patronatem FCI kompletnie nie zna, nie wie co to wystawy i po co,nie wie co to wzorzec rasy i dlaczego jedne psy spełniaja ten wzorzeca inne nie itd itp -ze to cos, co otrzymał to tak naprawde NIE JEST rodowód, ale swiadectwo pochodzenia szczeniaczka, zwykle po matce Fruzi a tatusiu Azorku,który to szczeniaczek tak naprawde jedynie wygladem może(!) przypomina dana rase /a częsciej nawet i to nie, ale kto to sprawdzi i oswieci/ a tak naprawde jest zwykłym kundlekiem ? w którego genach diabli wiedza co siedzi ? O rasowości psa mozemy mówic, gdy jego przodkowie do 4- 5 pokoleń wstecz spełnili wymogi wzorca rasy i gdy to wszystko jest udokumentowane. A i tu przeciez, trafiaja sie w miotach szczenieta tzw na kolanka ,czyli owego wzorca nie spełniajace wystarczająco, aby być brzydko mówiac dobrym materiałem hodowlanym. W tych nieszczęsnych stowarzyszeniach nikt nie interesuje sie nawet za bardzo prawidłowym eksterierem rodziców maluchów, a co mówic o samym szczeniaku ? Znajoma dzwoniła do takowego stowarzyszenia podajac sie za osobe , która ma jakiestam pieski nie majace rodowodów, iz chcialaby je zarejestrowac ,zarejestrowac hodowle i je rozmnażac-oczywiście to była tylko fikcja aby zorientowac sie jak te stowarzyszenia działaja. Kazano jej emailem wysłac zdjecia przyszłych rodziców... ! ...na tej podstwie ktoś /jak mniemam nawet nie kynolog/ stwierdzi czy owe pieski sa czy nie sa rasowe i wyda im rodowody ...! ...i szczeniaczki takze beda zatem rasowe i beda miały rodowody...!... to jest paranoja jakas... -
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Tascha replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
Zapisuje watek... -
Ee-no cos Ty, koxle czy jagnie nie wazy 50 kg ;) jakies ok 15 kg max ;) i to tez całe, bo po odjeciu skóry, łba i tresci z żoładka ( a maja te żołądki wypchane ze ho ho, wiaderko srednie tresci od takiego półrocznego /pare kg odejdzie Kożle kilku miesieczne po poporcjowaniu spokojnie zmiescisz w jednej dużej szufladzie zamrażarki + troche zostanie zeby podac od razu
-
czasami waerto rozejrzeac sie po okolicznych wsiach i gospodarswach-czasami ludzie trzymaja owce, kozy -mozna sie ugadac na całe koxle lub owieczke, tylko zabite. Ceny za 1 kg takiego zwierza sa niskie wtedy /mysle ze max do 5 zł-moze jakis gratisik za ubiecie, bo tyle za kg mniej wiecej płaca hurtownicy/, mozna poprosic np tylko o zabicie i mozliwośc "rozebrania" miesa samemu na terenie gospodarstwa . Macie wtedy wszystko, bo i żoładki, i podroby, i wszystkie rodzaje miesa. Dla psa nie musi to byc artystyycznie rozebrane i podzielone przeciez ;) Trzeba tylko ugadywac sie odpowiednio wczesniej, czyli w zasadzie juz zima, aby nie zakolczykowali zwierzaka /koxleta i jagnieta rodza sie późna zima lub bardzo wczesna wiosną/.
-
[quote name='kalyna']u mnie to to jest za darmo :) a też takie mięsne ;) ja często też kupuję mostki, gdzie sporo jest chrząstki za 1,50 za kg ;)[/QUOTE] matko... a gdzie mieszkasz,ze takie ceny masz ??? u nas mostki srednio od 2,5-4 zł jesli wogóle sie je dostanie....
-
[quote name='farabutto'][FONT=&]Mocno podejrzana jest ta 100% suszona wołowina w cenie 15 zł/kg. Mięso podczas suszenia mocno traci na wadze i z 1 kg surowca, po wysuszeniu, otrzymamy zaledwie 0,2 – 0,3 kg suszu. To oznaczałoby, że producent kupuje mięso wołowe w cenie grubo poniżej 5 zł/ 1 kg. Kosztów suszenia, konfekcjonowania, dystrybucji i sprzedaży nie liczę. Coś mi tu nie styka.[/FONT][/QUOTE] ja mysle,ze podobnie nie styka jak 100% wołowiny w mrozonych kostkach hi hi które kosztuja po ok 50-70gr/szt /waga ok 200gr/ ale na wyjazdy jest to wygodna alternatywa, nawet jeśli to sa jakies dziwne fragmenty tudziez fragmenciki wołu czy czegostam Ja na sczęście nie mam problemów co na wyjazdy zabrac, bo choc Barf jest u nas podstawa, to moje siersciuchy sa wszystkozerne i jedza tez i suche i mokre, i kanapke zwina z talerza,albo pieroga[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/image/png;base64,iVBORw0KGgoAAAANSUhEUgAAAA8AAAAUCAIAAADdpfBFAAAA2klEQVQokWNgQAL/GdABpghCAqtq7BqO4DAFi3gDXtUNuAz4/x8F4TQeTR2mHiiQlZXFoxSCZGVl0VVDXA9XgcyFqkZWCrH0PwMWLlQDMc6gWLWBLvP3J9z/v7H9f4+CXB2YsKj282TOS2OoLWFYMw+KaksYGsvY1ZQZUVRDAvvsXoboYPbPqMDeimH+JEaId1FU3z/H8PQKc5g/E1xpmD/T9WPM148xo0cQAwPD/XMM148xn93LAHFPaS7D/o2Mx7cznN2LIwExMDA0OKAgAoA01cgaiAW4VAMAYfgBN6NzYd8AAAAASUVORK5CYII=[/IMG] , albo marchewke -najjlepiej taka co koniowi wyleci z geby
-
[quote name='dexterka']dzięki za zdjęcia:) małe kawałki, do szkolenia się przydadzą i na wyjazdy. A jak smakuje psom?[/QUOTE] Ja miałam to mieso Vollmersa- do szkolenia to sie raczej nie przydadza...bo twarde to jak nieszczęscie i duza częśc jest wilekosci okruchów na wyjazdy sie owszem, nadaje-ale trzeba toto namaczac raczej aby pies normalnie zjadł / na noc sie nastawia/, bo jakby to były tylko kawałeczki wilekosci paznokcia powiedzmy, to jeszcze owszem, ale jak to sa okruchy a takze mniejsze drobinki to nie za bardzo do zarcia na sucho...
-
Ja tez tak zrobiłam ale dla pewności w zeszłym tygodniu- bo diabli wiedza kiedy to do nich dotrze przez poczte i czy uznaja za date te wysłania czy te dostarczenia...
-
i bialka surowe tez dodac ? abełtac co jakis czas nie tzreba jak siedzi w zamrażarce? nie robia sie grudki ?
-
Panbazyl-potwierdzam 1 suszone grzybki, pietruszka -pieknie wysuszone, pachnace, nie spieczone jabłuszka i gruszki- tez zachowały kolor i wszystko ;) ps miały byc na kompocik ale nie mogłam sie powstrzymac i zezarłam...:) suszenie na sznurku ani w piekarniku sie nie umywa do tego z suszarki...
-
Nie wiem czy sie wyswietli -Tim Spirit Bon Bon Best Friend [URL]http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/429330_450965558279213_1205998125_n.jpg[/URL]
-
[quote name='panbazyl']w suszarce do grzybów są baaaardzo fajne temperatury. Grzyby i jabłka/gruszki suszę tak na ok 45 stopni ale tam jest tak do 80-90 chyba (nie miałam okazji suszyć nic na tak wysokich temperaturach, bo by sie upiekło raczej lub spaliło) a tak jabłka czy grzyby na 45 stopni i po dobie mam ślicznie suchotniki. Suszarka ma taką zaletę, że tam są otwory którymi ucieka wilgoć z suszonych rzeczy, czyli że sie to suszy a nie piecze. To bardzo fajny wynalazek :)[/QUOTE] Ooo- no to ja sie w końcu zaopatrze :) i bede suszyc wszystko ! HA!:grins:
-
Qurcze, ja mam piekarnik na numerki, i 1 to wiecej jak 100 stopni...ciekawe czy w takiej suszarce do grzybów by sie wysuszyło??Panbazyl-jaka tam masz temperature ???
-
[quote name='ajeczka'] Po zwiększonej ilości bananów końskie kupy przestały go interesować.[/QUOTE] jakos mi sie to zestawienie źle skojarzyło:eviltong: filodendron - a jak suszyłas to mięso ? w jakiej temp i jak długo ?cos z nim wczesniej robiłas ?
-
Ooo-powaznie ? hmm... nawet dla mnie da sie tam wyczuc zapach zwaczy, wydaje mi sie,ze to własnie psom tak pasuje w Marcusie Pierwszy raz próbki dostalismy w lipcu na wystwie w Wwie, z wygladu nie zachecały ale psom zasmakowały bardzo. Teraz co jakis czas kupuje najwiekszy wór i mam jako smaczki :) nawet "babcia" Ałma, która suchych karm nie lubi wogóle /chyba ze doprawione czymś normalnym/ wcina Marcusa bez niczego dodatkowego:eating: zamist słoiczków gerberków, moze spróbuj ususzyc mięsko na wyjazdy ? gdzie ja miałam opis jak suszyc mieso...:hmmmm:
-
A ja wprowadzam własnie Barf u mojego nowego łobuza importowanego ze Szwecji /pinczer/. Clancy ma teraz 7 mcy i jadł całe swoje zycie tylko RC. Przestawienie na Eukanube przyszło bez problemów. Potem doszło Markus-Muhle -ja to daje jako smakołyki, bo kawałki sa całkiem spore, to akurat jako cisteczka czy cos. Potem gryzaki naturalne /zwacze, kurze łapki, uszy itd/, potem kurczak sklepowy /szyje/. Wsio ok. Natomiast wczoraj chłopak dostał koze eko, podudzie z kościa, to sie biedny pochorował...przypuszczam,ze mimo iz mięsko musiał sobie odgryśc od kości, łykał zbyt wielkie kawały. Bo wczoraj od razu wyhaftował,ale zaraz zjadł. Jednak dzisaj rano zahaftował swoje spanko /koza jeszcze ze wczoraj, nie strawiło mu sie/ i dzisiejszej nowej porcji nie chciał. Dostał wiec tylko kilka chrupek Marcusa-Muhle /to jest całkiem fajne,bez konserwantów-przynajmniej tak pisze, sporo miesa,żwacze, oleje,susz z owoców/. Nawet szczeniaczki to wcinaja, a jak mam w kieszeni to usiłują przez podszewke sie przegryśc :)
-
Kupy końskie to takie nie do końca strawiona trawa czy siano -moej pojadaja to od czasu do czasu ,ale raczej wtedy, jak dawno nie było żołądków kozich, albo jak dostana wiecej niz zwykle kości Natomiast gdy mamy gosci miastowych /np kuzynka latem przyjedzie ze swoimi yorkami /, to miastowi goscie faktycznie co sił w łapkach pedza do stajni i wcinaja- ba-pożerają wrecz, końskie bobki przez kilka dni :D