-
Posts
1166 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tascha
-
Sierpniowa wystawa Sopot 2012, sedzina p.E.Chwalibóg - W RINGU zapytuje sie młoda wystawczynię, "CZY SUKA JEST Z POLSKIEJ HODOWLI I JESLI TAK, TO Z KTÓREJ? " , po czym opis oczywiście mozna sie domyslac / na minus/. Wystawczynie jeszcze niezbyt doswiadczona, oczywiście szczerze odpowiedziała z jakiej hodowli jest suczka, została natychmiast potraktowana jak "cos gorszego", sedzina bardzo szorstko potraktowała sunie na stoliku /do tego stopnia,ze zawsze wesoła suczka, wystawiajaca sie z machajacym z radosci ogonkiem, ogonek wciagneła pod siebie i zaczeła sie kulic/, na ruch specjalnie nie patrzyła a w polowie "trasy" kłusa machneła reka ze zniecierpliwieniem (?) i zajeła sie zagraniczna konkurencja. KARYGODNE.
-
Dla Piranii [*]...
-
jak bedziemy miec w aucie i labka i ogara to juz nikogo nie wcisniemy niestety...ja kilka afrykańczyków biorę... trzeba mi jednak pomyslec nad większym autem ;)
-
a Ty z psem czy solo?
-
Matko- a cóżeś znowu wymysliła za plan ? to chociaz napisz, czy te nowe stwory to beda psiowe, kociowe , koniowe czy jakie? a szanowny druga połowa wie, czy zyje w błogiej nieswiadmości hi hi? ;)
-
A no to oczywiście, jesli macie takie ekonomiczne autko to pewnie;) mój małzonek niestety obstaje przy zasadzie "im wiekszy tym lepszy" /o samochodzie mówie/, wiec mi na paliwo wychodzily jakies kosmiczne ilości kasy... miejscie ze soba dobra mape /nawet jesli macie gps/, w razie czego bez problemu mozna sie tam dogadac ;)
-
Potwierdzam- z Czech spokojnie przywieziesz malucha do Pl, nawet pociagiem :) swoja droga PKP jest duzo taniej jechac niz autem, wszystkie dworce maja pieknie oznaczone, więc nie ma obaw że wysiadziesz nie na tej stacji co trzeba, psy podróżujace w transporterkach nie potrzebuja biletu /i w Pl i w Czechach/, w czechach do kazdego miasteczka dojedziesz pociagiem ;) Powodzenia :) ps przykładowo za bilet Chełm-Praga Praga -Chełm, przez Warszawe oczywiście zapłaciłam coś 500zł z górka /w obie str/
-
Dzieki- czyli nie maja innego konta do wplat w euro, to im w zł wysle; antywirusa lepiej moze nie wyłaczac- a jesli faktycznie tam cos jest...? czego inne programy akurat moze nie wyłapały...? mi juz kiedys wleciał wirusek-siedział sobie pieknie w plikach systemowych chyba ponad rok i miał sie dobrze-nie mozna go bylo dziadostwa wywalić..az w końcu popsuł mi windowsa
-
Na jałowce to uważaj- u mnie np zsychaja sie.. mam jakies inne- zrobie fotki to zobaczysz co to. Ja raz sadziłam na jesieni a raz na wiosnę- w obu przypadkach bylo ok i ładnie rosna :)
-
formularz z linka od Agonii otwiera mi sie, ale ten drugi link do informacji nie-dalej krzyczy ze wirus; czy ktos mógłby mi sprawdzic i podac dane do przelewu w euro?
-
Filodendron- to posadz moze albo te roslinki co na skalniaki, takie z grubymi liscmi albo cos z iglaków takich do donic-tylko gesto posadz, wtedy słońce tak ziemi od razu nie wysuszy ;) na nazwach sie niestety nie znam...taki ze mnie ogrodnik ;) miałam takie roslinki skalniakowe i bez problemów przetrzymywały zimy /dopóki ich nornice nie wyryły/, a iglaki w donicach u mnie na tarasie stoja i niczym ich nie nakrywam na zime...najwyzej sniegiem obsypie i pieknie zimuja :)
-
Eee- Panbazyl- na wystwe to się chyba wybierzemy jeszcze w tym roku co? Nowy Sacz, Przemyśl a potem zobaczymy ;) tylko sobie ten niesczęsny przegub wymienie, bo Krzysiek faktycznie miał racje ze stuka..:( chociaz nie z tej strony co sie wydawało a z przecviwnej, ale jednak) moje afrykańskie ostatnio wytarzały sie we flaczkach po jeleniu...ja sobie plumkałam w stawie u znajomego, a moje kochane małpiszony podarły w trawy...jak sie za chwile dowiedziałam, kilka dni wczesniej znajomy mysliwy wywalił tam flaczki z ustrzelonego jelenia /coby sobie lisy zjadły/...flaczki sie zasmierdły i nieco juz przypiekły na słoneczku, moje smrodki najpierw wynurały sie w mazistej częsci a te podpieczone przyniosły sobie i pańci nad wode, coby pochrupac smaemu no i zeby pańcia miała co przekąsic jak z wody wylezie...:D miny miały zdziwone jak pańcia jednak odmówiła degustacji i nurania sie w tym także :D
-
Czy komus udało sie obecnie wejśc na www Przemysla? mi wyskakuje komunikat,ze jest zawirusowana i nic nie mozna sie dowiedziec o jakimkolwiek zgloszeniu siersciucha/óów juz nie wspomnę...
-
Nie wiem gdzie napisac- pisze tu,moze cos poradzicie. Na ogłoszenie trafiłam przypadkiem, przegladając ogłosznia na Alegratce zobaczyłam w cudzym ogłoszeniu zdjecie MOJEGO szczeniaka, który kilka lat temu został sprzedany za granice! zdjecie ktos skopiował z internetu-jest to oczywiście bezprawne,to po pierwsze. Druga sprawa ,kliknęłam na "pokaz wszystkie ogłoszenia uzytkownika" i...prosze , jest lista...:( http://alegratka.pl/szukaj/?var=u,2521881 co mozna zrobic?? napisałam juz email do alegratki, ogloszenie zobaczyłam przed chwila, pora jest póxna więc nie dzwoniłam pod podane w ogłoszeniach nr telefonów sprawa druga- w gazetach w moim miescie, drukowane sa ogloszenia pseudo-podzwoniłam ,oczywiście szczenieta sa bez rodowodów, "dla zdrowia suczki" albo po prostu do sprzedania.Postraszyłam ustawą,poinformowałam jaka grzywne moga zapłacić.Do gazet dzwoniłam, teoretycznie obiiecali zwracac uwage. Co mozna jeszcze zrobic, czy jest mozliwośc-po sprawdzeniu telefonicznym,ze szczeniaki sa bez rodowódw-wejścia do domu takiej osoby pod pozorem zakupu i wypisania mandatu /oczywiscie słuzby odpowiednie-tzn własciwie kto to moze zrobic???/?
-
moje dzieciaczki: Old Legend's Juniper /basenji/- vp1, BIS Puppy 3 :)A Adelia Black Pearl from Valley Fairies /pinczerka/ - exc.2 i moje dziecko, ale juz nie w moich rękach Wendy z Klanu Łobuzów FCI /pinczerka/ - JCAC, JBOB, BOB :)
-
no to ja wole Twoja prognoze Szrek, niz tą , która znalazłam w necie... ;)
-
Jutro w Lublinie ma LAĆ...........:( ja sie tak nie bawię........
-
O której to trudno powiedziec, po akitach w każdym razie; to jest czarno biały basenji,klasa szczeniat -nie da sie nas raczej nie zauwazyc, rzuca sie w oczy :)
-
Najprawdopodobniej bedzie potrzebna pomoc w wystawieniu psiaka w kl szczeniąt ( obyty juz z ringiem)- chyba ,ze rasy sie nam nie nałożą, ale wyglada ze na 95% moga... moja pomocnica z MP zdaje sie nie ma czym dojechac z Rzeszowa... bedziemy z Panbazylem w namiocie ;)
-
Wieksze to to od wróbla mówisz..? na zdjeciu nie wyglada, hm.. jak przyjade to obaczym - moze co wymyslimy :) wezme atlas ptaszysków ze soba ;)
-
[quote name='zaginiona sara']Może lepiej bułkę niż chleb, a robaki też można dawać, byle nie za duże, aby przełknąć się dały. Kanarkom dawałam biszkopty, takim dorosłym. Czyli jak 2 osoby tak mówią to tak jest, że jak wrzeszczy to dawaj jeść znaczy, a jak otwiera to mogłabyś zapchać żołądek ptasi a jak nie dasz też d radę :).[/QUOTE] bułeczke tez na pewno chętnie wrąbie :) na oko to samiczka wróbla, ew. mazurka / samce odróznie, ale samiczek wróbla od mazurka nie dam rady/ - a one wcinaja wszystko tak na marginesie- pod koniec zimy dostalam na przechowanie gawrona; ktos mu najprawdopodobniej kamieniem przysolił, bo miał rane pod skrzydłem,czyli dostal w locie; siedzial wiec sobie na poczatku w pudełku, coby za wiele sie nie ruszał dopóki sie mu nie zagoi wszystko; i wiecie co mu posmakowało najbardziej? sucha karma RC...a jak chciał pic to pukał w pudło dziobem ;) gdy sie ociepliło,zaczęłam go wynosic na trawnik przed dom, coby sobie ćwiczył .Psy ustawił od razu- jak którys podchodził to dostawał wilekim dziobem prosto w nos :D nie mocno, nie celował tez gdzie indziej, tylko jakby szczypał i w sam psi ciekawski nochalek :) więc psy omijały gawrona z daleka, a on cały dzień łaził sobie po trawniku , dziobał jakies robaczki, na wieczór brałam go na kolacje i spanko do pudełka; w końcu któregos dnia sobie poleciał :)
-
[quote name='panbazyl']nie bardzo się na tym znam. W każdym razie po dobie u nas otwiera dziób ja mnie zobaczy, albo się drze - to zależy tylko nie wiem od czego....[/QUOTE] Jak bardzo głodny to wrzeszczy, jak tylko ciutke, to na wszelki wypadek dziobsko otweira ;) jeszcze troche będzie ci na ramieniu siadał i fajdał na plecy z rozczuleniem :D do diety mozesz tez namoczony chlebuś dodac i ugotowana kasze; wychowywałam takie zółtodziobe wróbelki i gołebia grzywacza ( który nawiasem mówiąc w wieku niezbyt opierzonym gdy go znalazłam, wygladał jak nie wiem co,dziwaczny stworek jakiś, ale na pewno nie jak gołąb hi hi hi :)
-
Panbazyl- a czasem nie za bardzo mu ustepujesz z tym sikaniem? mały juz nie jest az taki mały,zeby nie wytrzymac do rana- tym bardziej, jesli ostatnie siku zrobi gdzies koło 22-23 wieczorem. Do 7 powinien spoko wytrzymac. Ładuj go do klaty na noc i juz- pod siebie chyba sie nie zsika...powinien poczekac ,az go wypuscisz. Chociaz bywaja brudasy.. jak mój Romcio niestety...jak mu sie rano szczekanie włączy to od razu sikanie tez mu sie włącza...i klatka nie pomaga, bo sika przez pręty...
-
Hungexpo-czy jak to sie te hale nazywaja ;) a moze nie podali, bo w razie jak im rzad znowu z czyms wyskoczy, to podadza w ostatniej chwili na stronie,ze wystawa swiatowa na Węgrzech odbedzie sie np w...hm...Rumunii hi hi hi
-
Jesli doszło do wpłaty depozytu i wycofuje sie niedoszły nabywca- depozyt przepada na korzyśc hodowcy. Jesli wycofuje sie hodowca - musi zwrócic depozyt, chyba ,ze nabywca chce czekac na nastepny miot bo przykładowoo obecnie nie urodziło sie konkrente szczenie, wtedy po prostu pieniązki czekaja sobie dalej i umowa "trwa". Jesli ten hodowca nie wydałby szczenięcia- musiałby zwrócic depozyt. Jesli nic nie wpłaciłas- napisz po prostu w podobny sposób do ww hodowlii,ze wypowiadasz rezerwacje i juz. Dalej nie zaprzatja sobie tym głowy. Nie było wpłaty- nie ma umowy.