-
Posts
1166 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tascha
-
Ja w maszynce elektrycznej normalnej miele jesli potrzeba korpusy i częsci z kuraka, szyje z indyka, korpusy z indyka tez przelatywały /tylko trzeba m=na mniejsze częsci pociapac najpierw coby wlazły w maszynke ;) do mielenia kosci wiperzowych tudziez innych sa takie specjalne maszyniory co sie bodajże Wilk nazywaja. Ale po jaka idee mielic kosci, skoro w naturze drapiezniki jedza same to, co im z kości pasuje/ nie jedza kości długich-jedynie rozłupuja je i wyjadaja szpik. Natomiast zjadaja główki z kości, chrzastki oraz jedzą wszystkie kości drobne a ptactwo w calosci. Przy okazji czyszcza sobie zeby. Jaki sens psu na barfie mielic wsio na papke? jednym z załozeń barfu jest własnie podawanie pokazrmu tak jak w naturze /i takiego jak w naturze/... nawet szczeniaki /a mam małe rasy/ wcinaja korpusy z kuraka...niemielone...
-
Berlin, Hannover, Dortmund,Essen -to moge pomóc, ale ta strona nie bardzo....
-
A ja sie boje wieprzowego surowego-mielonego..bo nie wiem co tam zmielili, czy aby nie wnetrznosci w których Aujszky siedzi...
-
Gratulacxje raz jeszcze :) Tak, Mołdawia to kraj kontrastów. Tu jedzie wózek zaprzężony w malutkiego chudego konika a obok przemyka eksluzywne, nowoczesne i nowe auto z tych "z górnej półki". Piekne centrum handlowe,a zaraz obok targowisko. Ale chyba zwierzeta lubia, bo wszedzie mozna sie natknąc na pozostawione resztki dla psów, a psy bezpańskie spokojnie sobie chodza nikomu nie przeszkadazjąc. Mamy z dziecm nie uciekały pod ściane z wrzaskiem jak u nas w Pl gdy sie idzie z psami, tylko usmiechały sie pokazując psy na smyczach dzieciom. Moje baski koniecznie chciały obwachac jednego berbecia, a jego mama ze smiechem do małego mówiła zeby sie nie bał bo pieski chca zobaczyc co jadł i ze wczesniej kiełbaske jadł to go teraz dlatego wąchaja :D Wystawa piekna-gdzie tam naszym wystawom do tych mołdawskich... Wystawa na hali, ringi duże, przestronne, w pełni wyłozone zielona wykładzina /a nie jak u nas zwykle tlko tam gdzie pies biegnie a na zakrętach sie slizgaj człowieku/, oznaczone wyraxnie i czytelnie. dziewczynki z miotełkami i szuflami cały czas chodza pomiedzy wystawcami i sprzataja kłaki psie i inne "pozostałosci" Konferansjer cały czas informuje co i gdzie i podczas całej wystawy gra muzyka. W czasie konkurencji finałowych muzyka dobrana jest do rodzaju konkurencji- np BIS BAby jest świetna muzyczka pasujaca do dreptania szczeniaczków:loveu: w czasie gdy sedziowie maja obiad- na ringu głównym odbywaja sie rózne konkursy-loteria, konkurs "Dama i pies", "Dziecko i pies" albo "Para coctail" itp WSZYSCY sedziowie ubrani sa elegancko w garnitury i pod krawatami /mimo ze tam jest goraco/. Przd rozpoczeciem wystawy jest przemowa uroczysta Prezydenta Kennel Klubu Moldova, pprzedstawienie i powitanie wszstkich sedziów /z winem i chlebem/. Dla kazdego wystawcy w podarku jest butelka wina, oraz cała wystawe mozna wina za darmo degustowac- ile sie chce. Sa tez kuponiki na jedzenie /a jedzenie w Mołdawii jest bardzo smaczne i jeszcze nie plastikowe ;) / Wszystko zorganizowane z wielka pompą. Aha- po wystawach dnia pierwszego cała hala została przed dniem nastepnym i nastepna wystawa gruntownie wymyta /u nas potkniesz sie dnia nastepnego o kupe koopy najwyzej/ Szkoda tylko ze to kawałek drogi ;)
-
Na watek o grzybku juz weszłysmy :) a dzisiaj na fb takie sliczności znalazłam :loveu: [IMG]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s403x403/1516_590235247677227_1288927378_n.jpg[/IMG] niesamowity- chyba sobie kupie żółwika:loveu:
-
Czy brzezki starszych grzybków sa jakby rozpływajace sie w czarna maź ? wygląda jak czernidłak pospolity, to bardzo czesty grzyb, juz owocujenie jest trujący ale traktuje sie go jako niejadalnego. Zabranie grzyba do weta niewiele da, na rasach psów sie nie znaja, a co mówic o gatunkach grzybów hi hi- grzyba mozna zabrac najwyżej do stacji Sanepidu, gdzie ktos okresli co to za rodzaj. Weterynarz jak znam zycie zedrze kase robiac cokolwiek/ wcale niekoniecznie cos potrzebnego akurat / aby spanikowany własciciel był zadowolony. Żeby pies sie zatruł musialby zjeśc podobnie jak człowiek albo muchomora sromotnika albo sztana- to chyba dwa najbardziej trujące grzyby,ale nie wystepuja w rowach...;) Na 90% psiakowi nic nie bedzie bo tym grzybku, jak sporo zjadł to najwyżej rozwolnienia moze dostać ale i to raczej nie ,chyba ze bardzo delikatny;)
-
filodendron- milo było Cie poznac osobiście :) no i ciesze sie dziewczyny,ze moje serki Wam smakują -polecma sie na przyszłośc ;) :) dla nas wystawa takze b. udana, bo i w ringu złoto sie sypnęło i na BOg na pudle tez stanelismy. Wystawa z lekka adrenalina dla wszystkich uczestników pod koniec, bo mecz piłki noznej przez płot, panowie policjanci przez mikrofon kazali wszystkim auta z parkingów przy "Starcie" pozabierac i odprowadzic w dalsze rejony Lublina /bo "kibice"/, wiec tuz przed finałami ja pedem po samochód, potem wszyscy z niepokojem lekkim odwracali głowy w kierunku meczu,a własciciwe odglosów dobiegających zza ogrodzenia /spiewy, wrzaski, wystrzały.../ i na koniec pytanie- czy bezpiecznie dotrzemy z psami, klatkami, i ogromna ilościa bambetli do samochodu...na szczęscie wszystko poszło ok, mecz trwał w najlepsze /i chyba dlatego jeszcze było w miare spokojnie na ulicy/ ,a dwóch kibiców nawet pomoglo nam ciagnąc wózek z psami i rupieciami przez częśc drogi :eviltong:
-
HA-no i faktycznie, jak byk pisze w komunikatach... ja bym w zyciu tam pewnie nie zajrzała... ;) to ja bardzo happy jestem z tegoz powodu :)
-
A kiedy powrócił do 3 x cac????
-
A czemu odciąc? niech sobie pomamle, co psu żałujesz ;)
-
Spokojnie- golonka moze byc dla psa na surowo. Aujszky siedzi w podrobach, mózgu i chyba w rdzeniu kregowym, reszta jest ok.
-
U nas na targu szparagów na razie niet...w sklepach sa, ale okropne- duże, przerosniete, zdrewniałe-pfuj. Na surowo jem zwyczajnie, bez nieczego dodatkowego-ale ja dziwna jestem to moze nie kazdemu tak posmakuje ;) filodendron -doszło pw do Ciebie ? bo mi w trakcie wysyłania odpowiedzi net sie rozłaczył, potem właczył i niby pisalo ze poszła odp ale diabli wiedza... pada i pada- moze ryz trzeba zacząc uprawiac..hm... to chyba z ajranów, mrozonych herbatek i tym podobnych guzik bedzie na niedziele, bo w takie mokre zimno to kto na to ma ochote...raczej trzeba by cos goracego
-
Daniela to nie, ale sarne zwykła to owszem. Oferta bardzo fajna -i cenowo i rodzajowo. Ciekawe tylko jak z odbiorem.
-
Ta a a no niby wysilac sie fakt, nie trzeba -ale ja nie lubie pyrów ze schabowym a gotowac dwóch obiadów nie mysle- małe dzidzi to zgred nie jest dzisiaj zeżarł chińska zupke mamrocząc cos pod nosem :evil_lol: Panbazyl- a ty ta kosiarka rzucałas czy co, ze raczka sie połamała ???
-
Eee, to Ty masz lepiej- bo Twój gotuje... a mój TYLKO zjada -łaskawie do tego:mad: magdabroy- moze to kwestia przyrządzenia..? a na surowo próbowałas ? tez sa pyszne :) ja częsc zjadłam w drodze z Leszna -wiem, dziwna jestem hi hi ale niektóre rzeczy jadam tylko na surowo na przykład, gotowanych nie lubie- kalafior lubie na surowo, a gotowanego nie znosze /choc brolulki uwielbiam/, bób lubie i na surowo i gotowany
-
Ja kosze trawe pomiedzy deszczem -bo cholera inaczej to nam chałupy nie bedzie widac niedługo... ciepło jest, mokro jest, trawa rośnie jak głupia a moja koszona 2 x w tygodniu gesta do tego ze ho ho... wiecie ze ja lubie gotowac i cos dobrego pociamkac no wiec dzisiaj zrobiłam risotto-wyszło pyszne, kremowe,aksamtne... oczywiście robione na oliwie z oliwek, chardonnay, ze szparagami /kupiłam świeżutkie,pachnące i soczyste w Lesznie, prosto z polskiej farmy/, posypane parmezane i dodane kilka kosteczek prawdziwego masełka na końcu-no mówie Wam-pycha... a mój chłop gapił sie w talerz przez dłuzsza chwile wzrokiem jakby kupe kacza na talerzu zobaczył i..odmówił obiadu, bo jak okreslił " takiego rozciapanego g... to on jeśc nie mysli"-o zesz... to ja sie wysilam, i po co? no to zjadłam ile mogłam a reszte psy zjadły...bo odgrzewane juz nie dobre...psom smakowało... taggiatelle ze szpinakiem i serem z niebieska plesnia tez mój chłop nie jada- bo " nie bedzie jadł takie g... co wyglada jakby krowa przezuła i wydaliła" (oczywiście dosadniej określił wydalanie mając oczywiście na mysli gotowany szpinak spaghetti tez nie jada, o shushi i tym podobnych wogóle nie wspominam wogóle najlepsze to sa pyry ze schabowym-mogłyby byc codziennie...masakra...
-
[quote name='Dioranne'][B]Tascha[/B], a dzisiaj u nas piękna, słoneczna pogoda i temperatura w granicach 20*C. :shake:[/QUOTE] ja sie tak nie bawie....
-
Przepraszam za późna odp, ale byłam na wyjeździe. Namiot kupiłam a cenie okazyjnej, bo na WDS zebrałysmy sie w kilka i kupiłysmy kilka namiotów na raz. Normalnie były w cenie 160 euro, prosto od producenta. Sprzedawali Czesi. Na pokrowcu jest napis All4pets.eu
-
No my juz nareszcie w domu... Dzieki naszemu " kochanemu" pkp, skromne 500 km jechalismy ok 15 godzin w jedna strone /z 3 przesiadkami/ i nieco dłuzej w druga strone, tez z przesiadkami...zwariowac mozna. Do tego aby jechac z Leszna do Chełma przez KRAKÓW a potem DEBLIN ( taka kolejnośc/ nikt by chyba zdrowo myslacy nie pomyslał Pogoda fatalna, moje afrykańskie dziecko po wielogodzinnej jeździe pkp, przesiadkach było jeszcze ok nastawione, ale gdy powitał nas deszcz diabeł w dziecko mi wstapil- odmówiło sikania, robienia koopy, picia,jedzenia,zawierania znajomości, biegania i wogóle humor jakby miała zespół napiecia przedmiesiaczkowego do kwadratu -kłapała zębiskami i szczerzyła sie na wszystkich i wszystko, dziwne ze sedzine oszczedziła hi hi siku łaskawie zrobiła w końcu jak wyszło na troche cos w rodzaju słońca /juz po ocenach/,i łaskawie napiła sie wody oraz przekasiła ucho sarnie zakupione specjalnie w celu poprawienia dziecku humorku Dostało exc.2 i super opis /choc biegała okropnie/ Za to urocze spotkanie z "moim" dzieckiem " debiutujacym juz w rekach innych Tanvir z Klanu Łobuzów FCI-vp1, BOB Baby, nie wiem czy zostali na bisach
-
A ja sie zaopatrzyłam w superowy namiot na WDS :) czeski producent :) namiot w podobnym stylu, wielki, tylko mój ma jescze scianki z materiały,a jak jest gorąco to sie je odsuwa suwaczkiem, zwija i zostaja same scianki z moskitirey, rozkłada sie pieknie bo jak duzy parasol-rozłozyłam i złozyłam go sama na podwórku nie mam fotki w tym momencie, mój jest taki sam tylko oczywiście nie rózowy [URL="http://www.google.pl/imgres?q=eukanuba+tent&client=firefox-a&hs=p0q&sa=X&rls=org.mozilla:pl:official&biw=1272&bih=877&tbm=isch&tbnid=KII51BzIdch5VM:&imgrefurl=http://collieflickan.blogspot.com/2010/08/ett-rosa-for-ett-rosa.html&docid=TI_XFD68cK_UiM&imgurl=http://1.bp.blogspot.com/_0LsTYRD2c-c/TGbWD7udZBI/AAAAAAAAC78/JxEjbnOjYv0/s1600/3x3tent.jpg&w=708&h=495&ei=1sGnUd2II8Gz4ATHxICQBQ&zoom=1"]klik[/URL]
-
Ja byłam w Lesznie pare lat temu i akurat z basenji-wtedy był namiot taki wieelki i akurat basenji były oceniane pod tym namiotem. Natomiast jakies dwa lata temu nie przypominam sobie namiotu wogóle... zastanawiam sie czy nie targac swojego namiotu pociagiem-jak mam od 7 rano tam sterczec ,diabli wiedza do której to lepiej pod daszkiem... ja wyjeżdżam jutro o 16ej juz...pociagi jakos tak dziwacznie jeżdża teraz..bo dopiero w sobote na 7 rano jestem w Lesznie, kilkanascie godzin w pkp... a koleżanka we Francji tez jutro wyjeżdza na wystwe-pociagiem, bo ma 800km dystans...wyjeżdza od siebie ok 14ej i ok 18 ej juz ma byc na miejscu i do tego bez jakiejkolwiek przesiadki -chyba się do Francji przeprowadze..kraj mi sie bardzo podoba /byłam/, jedyna przeszkoda to akurat francuskiego nie znam
-
Ja tez dwa dostałam, jedno pare dni temu a drugie wczoraj hi hi Prognoza pogody na sobote, Leszno- leje i zimno... :( chyba trzeba bedzie namiot targac ze sobą, przez cały dzień to ja sie rozpuszczę, moje afrykańskie tez...
-
O, to ja sie tez do zyczeń dołaczam :)
-
A dzieki :) ale ja bede w Lesznie juz od 7 rano, wiec nie bede nikogo fatygowac raczej ;) damy rade :) jestesmy na ringu 9 w sobote, o której to nie wiadomo bo nie ma rozpiski godzinowej w dalszym ciagu
-
Fenbesan na lambie dziala-gdzies w necie wyszperałam - obecnie jest to srodek do odrobaczania świń,ale kiedys był i do psów i innych zwierzaków. To jest proszek, bezsmakowy, bezzapachowy, mozna bez problemu wmieszac psu do zarełka albo rozpuscic w wodzie, mleku. Dziala tez na bardzo wiele nicieni i tasiemce.dawkowanie na psa 0,25-0,5 g / 1 kg m.c jedorazowo.