-
Posts
1166 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tascha
-
[quote name='trusek']Wysłałam dokumenty na intera przez ZG w czerwcu. Miesiąc temu pani powiedziała,że jeszcze nic nie wiadomo, ale dokumenty wysłali i trzeba czekać. Chcę wysłać bezpośrednio do FCI, ale napiszcie, czy lepiej meilem, czy faksem, czy pocztą poleconym.[/QUOTE] gdy prowadziłam korespondencję z FCI w spr. ostatniego Intera, pisałam emailem,załaczniki tez wysyłałam emailem.Pani odpowiadala od razu. Na stronie FCI znajdziesz adresy email do poszczególnch osób ktore zajmuja sie konkretnymi sprawami, jest tez pani od championatów , ja rozmawiałam z p.Alexandra Decoster.
-
[quote name='Liv_ola']Wycieczki są długie, Popatrzę na tego bostona :) Myślimy jeszcze nad basenji :) a mój chłopak co raz więcej czasu spędza na stronach adopcyjnych różnych fundacji- może weźmiemy już dorosłego pieska, o którym wiadomo coś więcej i który będzie lubił ruch? :)[/QUOTE] Obawiam sie że rasy "krótkopyskie' nalezy od razu wyeliminowac- jeszcze przy chłodniejszej pogodzie byc moze mielibyscie towarzysza w wyprawach rowerowych,ale od póxnej wiosny do wczesnej jesieni raczej odpada, ze wzgl;edu na temperatury na dworze-pies z krótka kufa nie da rady sie odpowiednio schlodzic.Wogóle w cieplejsze dni lata tego typu rasy spedzaja czas w cieniu lub chłodnym pomieszczeniu, wysokie letnioe temperatury moga być dla nich zabójcze. Mysle,że najtrudniejszym okresem dla Was bylby czas szczeniectwa i dorastania malucha. W tym okresie wszystko jedno czy bedzie to basenji czy pies innej rasy /na tyle chętnej do ruchu aby w dorosłosci sprostac Waszym wymaganiom/ bedzie potrzebowal wiekszej ilosci spacerów i zabawy,wychodzenia na siusiu. Jesli bedziecie w stanie zorgaznizować jakos ten okres- basenji moze byc rasa dla Was. Chętnie smignie z rowerem, w lecie upał mu nie bedzie przeszkadzac, a przy braku zajęcia bedzie okupowac bardziej przytulne częsci domu i ...spac ;) gości albo milo i wesoło przywita /bez specjalnej wariacji/albo jak mu sie ktos nie spodoba to zwyczajnie sobie pójdzie i goscia "oleje". Zakładam,ze instynkt mysliwski i koci charakter u tej rasy Wam nie przeszkadza /dla niektórych jest to zaleta dla innych wprost przeciwnie ;) / Przemyslcie czy dacie rade z dostosowaniem sie do szczeniaka czy moze starszy pies bedzie lepszym wyborem niz szczenie. Oczywiście w przypadku szczeniecia bierzecie pod swoja opieke malucha, który jest jak prawie czysta kartka papieru /prawie,bo cos niecos-jakies podstawy zachowań juz wynosi z domu od hodowcy/ -reszte jednak kształtujecie Wy, poprzez odpowiednie /albo z wpadkami :P / prowadzenie psiaka. Dorosly pies ma zawsze za soba pewnien bagaz doświadczeń, nie znacie nigdy w pełni jego przeszłosci i czasami problemy moga pojawic sie dopiero w okreslonych sytuacjach. Jesli zdecydowalibyście sie na basenji i na basenji dorosłego,zdaje sie ,ze dwa tej rasy psiaki potrzebuja nowych domów /w róznych częsciach Pl/.Niestety nie jestem w stanie powiedziec w jaki sposób zostały wychowane i jakich zachowań mozńa sie po nich spodziewac, nie sa to pieski z mojej hodowli ani od znajomych osób.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Tascha replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
Wiesz, takie sytuacje sa czesto zawikłane i maja dwie strony... pierwsza sprawa to umowa-co w niej bylo ujete itd druga sprawa- jesli w momencie odbioru psa widzieli ze cos jest nie tak-dlaczego podpisali umowe? jesli neiwidzieli-byc moze to nie bylo jeszcze widoczne, jesli nie bylo to i i dla nich i dla hodowcy -tez tak moglo byc,wtedy trudno miec do hodowcy pretensje bo nikt nie jest jasnowidzem... trzecia sprawa- zanim zaczna rozmawiac z hodowca, proponowałabym konsultacje u innego weta-zrobienie usg czy czegotam jeszcze-aby na 100% zdiagnozowac przypadlośc. Niestety weci tez trafiaja sie rózni i wielu znich wmówi wszystko aby wyciagnąc kase i leczyc psa choc czesto wcale tego nie wymaga badz jednostka chorobowa jest inna/ale ta inna mniej efektowan i tyle nie zarobia/ -smutne ale prawdziwe. Co do zapadnietej tchawicy- nie siedze w temacie dosyc głeboko, nie wiem jak dziedziczona jest ta wada /recesywnie,dominujaco,czy wyklucza ona w tej rasie całkowicie z hodowli czy niekoniecznie/, poza tym na pewno nie wyjklucza to psa z wystaw-z rozmnazania w przyszłości byc moze,ale wystawiac moga dla zwykłej przyjemności wystawiania -
Jesli rozmawiamy o powiedzmy przecietnym Kowalskim, chcącym zakupic szczenię jako towarzysza rodziny -i ktos taki wyskakuje z pytaniem o raty-to sorry,ale nie. Chce sobie miec pieska w domu-super-ale ma to byc przemyslane, odpowiedzialne itd a w takim wypadku branie szczeniecia na raty jakos od razu nasuwa mi na mysl osobe bioraca sobie nastepna zachcianke, która zaraz sie pewnie znudzi.Bo łatwo i prosto i bez specjalnego obciazenia budzetu:cool3: Pomijam w tym momencie kwestie uczciwego badz nieuczciwego spłacania owych rat.
-
Jestem hodowca i niestety w naszym kochanym kraju, naszym kochanym rodakom nie sprzedalabym szczeniecia na raty... Polacy zbyt czesto sa nieuczciwi :( Zdazyło mi sie sprzedac szczenie na raty-ale do zagranicznego hodowcy /dla osoby prywatnej która deklaruje ze bedzie psiaka wystawiac tez bym sie nie odwazyła, nawet za granice .Hodowca to co innego. Sama tez osobiście kilka psów z zagranicy zakupiłam na raty,ale tylko dzieki temu iz jestem juz znana osoba w tym kręgu... Bywa ,iz trafia sie naprawde fajny szczeniak czy tez starszy juz psiak, z ciekawej linii, którego warto zakupic do swojej hodowli ale czesto tez jednoczesnie koszt kupienia takiego malucha za granica plus koszt sprowadzenia go do naszego kraju okazuje sie naprawde wysoki...wtedy, jesli jest mozliwośc zabrania szczeniecia juz, a splacenia reszty naleznosci nieco póxniej-jest to bardzo fajne rozwiazanie :) Wracając do szczeniat tu, w Polsce. Sama w sobie sprzedaz na raty nie jest czymś uchybiającym -oczywiście ,ze pies nie jest rzeczą,ale tu nie chodzi o to ;) I w Polsce bywa tez tak, ze trafia sie bardzo ciekawe skojarzenie i fajny szczeniak, fajnie rokujacy. A rzeczywistośc nie zawsze pozwala w tym akurat momencie byc gotowym finansowo na zakup, tym bardziej ze ceny za szczenieta poszczególnych ras potrafia się diametralnie róznic. We Francji na przykład, bardzo czesto płaci sie za malucha czekiem bądz czekami-w ten sposób mozna sie umówic własnie z hodowca na system rat.Nabywca płaci częsc pięniedzy w momencie rezerwacji, zwykle potem nastepna częsc w momencie odbioru a jesli sie zgodzili na wieksza ilośc rat-w momencie odbioru wystawia po prostu czek z konkretna data w przyszłości. U nas czeki raczej nie funkcjonuja.Ale mozna by sie zastanowic nad wekslem . Prawidłowo wystawiony ma moc prawną i chyba móglby stanowic zabezpieczenie dla hodowcy,ze nabywca splaci cała sume. Moze wypowie sie w tej kwestii ktos mający obeznanie z wekslami ?
-
Rodowody stowarzyszeń powstałych po 01.2012?
Tascha replied to ann1gorszapolowa's topic in Stowarzyszenia
Mysle,ze obecnie gdy sprzedajemy szzenie, musimy do naszych umów dopisac dodatkowe klauzule nt gdzie mozna szczeniaka od nas zarejestrowac/w jakiej organizacji -wszystko inne oraz oczywiście rozmnażanie bez uprawnien hodowlanych ZKwP byłoby niezgodne z umowa i tu nalezy nalozyc na kupujacego obostrzenia-typu-odebranie psiaka bez zwrotu jakichkolwiek kosztów,lub kastracja na koszt nowego wlascicela, lub/i kary umowne odpowiednio duzej wysokości,aby niedoszłemu delikwentowi nawet nie zaswitalo w glówce cos w tym kierunku. Bo niestety na naszych ustawodawców chyba nie bardzo mzoemy liczyc-zamiast poprawic sytuacje w Polsce, pogorszyli ja dokumentnie i mamy teraz coraz gorsze bagno w swietle prawa...:( -
[quote name='mrau']Hm, ciekawe w sumie, ZG twierdzi, że mamy wysyłać przez niego ale w regulaminie( [URL]http://www.fci.be/uploaded_files/53-2013-annex-en.pdf[/URL] ) jest zaznaczony "wyjątek": "However, depending on the agreements with some members and/or contract partners, the FCI Office can, upon request of the owner, issue the title provided that the complete show results (lists of results and catalogue) have reached the FCI Office. The use of the official FCI form (Annex 1b) is compulsory for this kind of application. " W formularzu 1b jest za to coś takiego "* FOR OWNERS FROM THE FOLLOWING COUNTRIES ONLY: BELGIUM, FRANCE, POLAND, PORTUGAL, THE NETHERLANDS AND SWITZERLAND" więc wychodzi na to, że można wysyłać i bezpośrednio do FCI i przez ZG.[/QUOTE] o widzisz- a ja tego nie czytałam -dzieki :) Te formularze gdzie sie znajduja ?to jest to samo co u nas na str ZG sie pobiera ? Sciagne sobie, wypełnie i wysle w takim razie bezposrednio do FCI- skoro oficjalnie pisze ze mozna :)
-
[quote name='panbazyl']ja jeszcze nie wysyłałam (zbieractwo nadal uskuteczniam), ale jakbym miala wysłać to bezpośrednio do FCI, po co pośrednicy?[/QUOTE] bo na stronie ZG pisze zeby wysyłac wylacznie przez ZG ...czego tak napisali to nie wiem...
-
Panbazyl chyba wiiecej teraz w stajni niz na necie:eviltong: To ja podkabluje- kucyk to chlopak, ma pól roku dopiero i nazywa sie Merlin :)
-
Byc moze padlo juz takie pytanie- ale troche sporo postów coby przegrzebać wszystkie do tylu:eviltong: - mianowicie- czy wszyscy wysyłacie wnioski na Intera przez nasz ZG / czy prosto do FCI? na stronie ZG napisano, coby wszystkie wnioski wysylac przez ZG- nie wiem po kiego licha...trwa to duzo dlużej, bo nasz Zg jakos sie nie spieszy, do tego czasamiw szystkiego nie wysyla :( W styczniu br wysłalam wnioski do Intera dla jednego z moich psów. Okazało sie,ze jeden z krajów ma balagan w papierach i nie uwzglednil mojego psa w zestawieniu, ZG poprosiło o doslanie skanów kart ocen. Wysłaalm tego samego dnia. I tak bym sobie czekala do usr...smierci...bo ZG nie wyslał tych skanów do FCI :cool3: Na poczatku listopada napisalam do FCI co sie dzieje bo do tejpory nie otrzymalam dyplomu. Wyjasnili,że własnie nie dostali żadnej odpowiedzi na pismo o ww brakach. Wysłałam od razu bezposrednio do FCI potrzebne skany i dyplom Intera przyszedł 2 tygodnie później ! czyzby ZG olało sprawe ? bardzo niemiłe wrazenie... Mam obecnie do wysłania jeszcze 3 wnisoki na Intera i wlasnie zastanawiam sie czy wysłac je bezposrednio do FCI czy jednak przez ZG? Jak wysylacie ?
-
Ja nie byłam osobiście, ale byl oceniany mój pies, który mieszka w Szwecji. Moa Person to osoba bardzo surowa, stosuje pelna skale ocen i nie szasta wnioskami.Podobno bardzo szczególowa i dobrze znajaca wzorce-taka opinia panuje o niej w Szwecji. Duzo wystawców z tego wzgledu ją omija-takie dostałam info. Dokładniej-co lubi a czego nie to juz nie pomoge...
-
Mysmy byli- z pinczerami,a znajoma ze sznaucerami. Duża wage przykłada do budowy psa , ruch oczywiscie tez ocenia,ale glównie ogladał na stole i w stojce na ziemi. Maca. Zgryz ogladał bardzo uwaznie nawet w klasie baby,ale do gardla nie zagladał. Preferuje typ hm..jak by to określic- sportowo-pracujacy, dobrze zbudowany, odpowiednio umięsniony, w dobrej kondycji /nie za gruby ale i nie szkielet/, - sznaucerów z włosem w typie amerykańskim nie uznaje i obniza ocene
-
No pewnie- zawsze mozesz zabrac albo wielka klaciore,albo wilki transporter materialowy i rozstawic w przedziale dla podróznych z wiekszym bagazem recznym albo w przedziale dla rowerow ;) koleznaka jechala tak z 3 amstaffami-jednego miala na smyczy a dwa siedzialy w tym materialowym:)
-
Poniewaz w tym roku pojawiły sie testy dna w kierunku PRA u basenji, zaczynamy sukcesywnie badac nasze stadko :) Pierwszy przebadadany to Juno,czyli [B]OLD LEGEND'S JUNIPER[/B] - [U]PRA normal /clear [/U]:) następne łobuzy wkrótce :) Przebadana jest tez suczka z mojej hodowli, mieszkająca w Niemczech -Nessa z Klanu Łobuzów FCI (Lisa Stellanova & Tim Spirit Orlando Furiozo ) i tez jest PRA - normal/clear Myśle,że ww testy sa istotne, duzo bardziej niz badanie kliniczne. Jedna z hodowczyń basenji /hodowla z ktorej pochodzi tatus mojego Doriana/ hoduje baski od ponad 30 lat. I NIGDY w wyniku badań klinicznych nie wykryto u zadnego baska z jej hodowli PRA, natomiast obecnie po przebadaniu stada własnego i częsci osobników z jej przydomkiem, okazuje się że w badaniach wyszły jej i osobniki z wynikiem clear/normal ale tez i carrier i..affected... choc i u nich badanie kliniczne nie wykazywało zmian...:(
-
Wiekszośc zwyklych obywateli reaguje na psy usmiechem, kondukktorzy w pociagch w wiekszości tez :) kiedys jedn pan konduktor, gdy jechalam ze szczeniakiem basenji az sie przysiadl na kilkanascie minut do nas:) szczeniaczek akurat wstal z drzemki /jechalismy kawał drogi/ , skorzystal sobie z pieluszki /siusiu/ i zamist siedzec w transporterku buszował po moim plecaku-akurat jak wszedl pan konduktor, z plecaka wyjrzała pomarszczona ,zdziwiona gebusia- i własnie na ten widok konduktora zachwycil i sprawdzanie biletów musialo dobre kilkanascie minut poczekac :) zwykle tez jak jade z psem luzem i pies siedzi sobie na siedzeniu obok /ma swój kocyk/ to tez nie ma problemu, konduktorzy sprawdzaja tylko czy ten kocyk pod psia pupa jest i jest ok. le trafiają się tez osoby które na widok transporterka wnoszonego do przedziału od razu komentują ...na nie... kiedys weszłam sobie do przedzialu w którym siedziala sobie paniusia z córcia -określenie własciwe -paniusia i córcia-obie cukierkowe, córcia na rózowiutko i spaslaczek przez cala droge marudzący, wiercacy sie, włażacy mamusi na głowe /zero jakiejkolwik kindersztuby/, do tego obajadajacy sie rozmaitymi slodkosciami i puszczajacy wiaterki -fuj a paniusia była zgorszona ze ja PSY wnosze do przedzialu bo psy smierdza O_O na moj komentarz długo czekac nie musiala i zaraz sie zamkneła he he kiedys znowu jeden facet-starszy dziadek, wrypał sie do przedzialu gdzie ludzi juz było dosyc sporo i miedzy innymi ja z suczką w transporterku- jechałysmy na wystawe do Leszna. Panu oczywiście sie nie posodbało ze pies tu jedzie, wogóle najlepiej go wywalic na korytarz albo przynajniej na te pólki na góre, zaczął sie awanturowac ze on mnie stad zaraz wyrzuci bo mu ciasno tu jest a pies mu sie panoszy itd-wezwal konduktora coby mnie wywalił ! ale konduktor nie głupi, był tu wczesniej sprawdzac bilety, wiedzial ze ja jade juz bardzo dlugo a ów dziadek wlazl dopiero i kazał sie dziadkowi uspokoic bo ja siedzialm ws=czesniej i mam prawo tam siedziec, a jak mu sie nie podoba to niech sobie inny przedzial znajdzie bo nikt mu tu nie kaze siadac, a innym pasazerom do tej pory mój pies nie przeszkadzał :)
-
CACIB Wroclaw, 29.09.2013 sedzia Christen Lang, Norwegia PSY: kl. młodziezy DAKARI African Elite -bdb kl. championów OFI CHILD OF THE STARS Asiaczek - dosk. CAC, CACIB SUKI; kl. posrednia Old Legend's KAILI - dosk. CAC, CACIB, BOB, BOG 2 kl. otwarta [COLOR=#0000cd]E'KINGA KINAYA Lady Congo - dosk, CAC, res. CACIB[/COLOR] :loveu: Pan sedzia ogromnie szczegółowy, ogladał dokładnie uzebienie, zmarszczki na glowie,obmacywał całego psa i dokladnie ogladał gatunek siersci, ruch / szczególnie prowadzenie kończyn przednich/ był dla pana sedziego takze ogromnie istotna sprawa . Opis otrzynmalismy świetny -i ten w karcie oceny i ten slowny, w ringu /pan sedzia omawial wszystkie cechy wystawianego psa bardzo dokladnie i uzasadnial swoja ocene/, bardzo sie tez cięsze, że po raz kolejny trafil sie sedzia dobrze znajacy sie na standarcie rasy i wiedzący,ze biała kryza i duze biale znaczenia na łapach czy głowie sa jedynie dopuszczalne a nie obowiązkowe ;)
-
[quote name='A&L']Tascha, Tak się składa, że na temat basków rozmawiałam między innymi z ich hodowcą :eviltong: Dowiedziałam się, że są to psy mocno niezależne, chodzą własnymi ścieżkami, często mówi się, że to psy - koty, nie słyszałam natomiast nic na temat ich nadprzyrodzonych mocy. Nie lubią się uczyć, często jest problem ze wspomnianym uciekaniem. Do dogtrekkingu mało który pies się nie nadaje i dla mnie to żaden sport. Bikejoring i basek? :-o jakoś sobie nie wyobrażam, żeby ten pies był w stanie uciągnąć rower. Chyba, że ma też taka nadprzyrodzoną moc? Lubią bawić się w agi ale na zawody już nie, a to dlaczego? Nie przeczytałaś chyba ze zrozumieniem posta dogol, bo napisała, że JEDYNE co chce z psem robić na poważnie, to dogdiving, a baski nie cierpią wody, także... W każdym razie od tej pory jak ktoś mnie zapyta jaka rasa będzie chętnie pracowała z człowiekiem, będzie nadawać się do sportów, to z pewnością polecę baska :multi: Karolina, dorwę ją innym razem :evil_lol:[/QUOTE] To weź sobie poczytaj jeszcze raz co napisałm powyżej ;) Baski do Dog Diving sie NIE NADAJĄ. Pozostała częśc postu nt rasy basenji napisałam aby sprostowac dziwne postrzeganie tej rasy. Basenji sa naszymi domownikami i je hoduje od kilku lat. Mieszkaja z nami i samce i suki. Czas spedzamy aktywnie- tak jak psy nasze lubia. Nie ograniczamy sie do trzymania psów w domu i wyprowadzania ich tylko na siusiu i rozmnazania ;) Do dogtrekkingu, bikejoringu, coursingów o których jeszcze nie wpsomnialam- jak najbardziej-lubia biegac, lubia ciagnąc. Zaprzegi tez dla baska sa super fajna sprawa. Nie wyobrazasz sobie- no cóz, nie musisz ;) moje biegaja w bikejoringu, na zaprzegi zima niestety czasu nie mam, ale inni maja-akurat nie w Pl ;) Nie lubia sie uczyc ?a to tez ciekawe- bo lubia, sa bardzo ciekawskie i chetnie poznaja nowe sytuacje i nowe sztuczki. Tylko ze powtarzac je potem jak papuga-nie lubia bo nie widza powodu dla którego by miały to robic. A kwestia uczenia sie i klepania poleceń jak maszynka- to dwie zupełnie inne sprawy. Z tego tez wzgledu sporty z basenji typu agility malo kto uprawia -nie zawsze basenji bedzie miec wene na skakanie po hopkach czy innych cudach. Ale jak akurat maja chęc, to prosze bardzo. Uciekaja ? chyba od kiepskich włascicieli:evil_lol: chodze z moimi wszystkimi baskami na spacery, biegaja sobie luzem -jakoś nie mam problemów żeby mi zwiały w sina dal :evil_lol: bo przeciez to V gr to powinny od razu , jak tylko je ze smyczy puszcze, no nie ? i wszystkie pieknie przychodza gdy juz czas wracac i trzeba smycze poprzypinac :) na widok szelek i roweru zaczynaja spiewac i mnie popedzac :)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='dogol']Mam nadzieję, że mi coś podpowiecie ;) Jeżeli idzie o wygląd, to szukam psa średniej wielkości, ewentualnie małego, nic dużego. Szata jest mi obojętna, odpada jedynie taka, o którą trzeba mega dbać, czyli wszelkie kudłacze typu samoyed. Każde inne szorściaki, gładko i długowłose mogą być. Charakter... Tutaj już trochę pod górkę :P Szukam psa - partnera, z którym będzie się miło żyło. Nie mam ambicji sportowca, więc nie polecajcie mi żadnego BC i innych belgów Nie mam parcia na sporty, co nie oznacza, że nie będziemy bawić się we frisbee, agi czy inne takie. Z pewnością będziemy - o ile pies będzie chciał - tyle że nie na poważnie. Jedyne co przewiduję robić na serio, to ewentualnie dog diving, ale to w sumie żaden sport i na pewno też nie będzie mi zależeć na wygranych. Gdyby pies się nadał, to może byśmy sobie dla fanu poszli na jakieś zawody, ale nic na siłę ;) Chcę psa wytrzymałego fizycznie i psychicznie, odważnego, ale nie agresywnego. Potrzebuję psa elastycznego. Takiego który da radę biegać przy rowerze, pływać, może w zimę pobawiłabym się w jakieś ciągnięcie sanek, ale jednocześnie nie rozniesie mi mieszkania, kiedy przez 2 dni się nie wybiega. Jestem w stanie zapewnić psu jednorazowo duży wysiłek, ale raczej nie na co dzień, na to czas mam raczej w weekend. Na co dzień powinno mu wystarczyć dłuższy spacer z piłeczkowaniem/pływaniem + jakaś zabawa/nauka w domu. Nie chcę psa, którego trzeba jakoś specjalnie męczyć psychicznie, żeby nie sfiksował. Chcę psa kochającego człowieka, z którym będzie się fajnie pracować, ale nie chcę żadnej miękkiej cioty. Lubię psy z charakterem. Jeśli miałby sprawiać jakieś problemy specyficzne dla rasy, to wolałabym, zeby to nie były problemy związane z nad aktywnością. Chcę psa dobrze nastawionego do innych psów, ale to raczej kwestia osobnicza i socjalu. Pies ideał z przyciskiem on/off :D Zdaje się, że moje oczekiwania są dość wygórowane, ale jestem ciekawa co mi polecicie. Ja mam swój typ, ale nie chcę go póki co zdradzać, najpierw chciałabym poznać Wasze zdanie[/QUOTE] Ja zaproponuje pinczera średniego- z dobrej hodowli oczywiście. Pies z krotkim włosem, odwazny, chetny do wspólpracy i elastyczny jesli chodzi o rózne typy sportów. Prawidlowo prowadzony od szczenięcia jest dosjkonałym psem towarzyszem i chętnie bawi sie z innymi psami. Pinczer sredni to rasa wyhodowana jako pies tzw wiejski, podworkowy-miał w razie potrzeby pilowac obejścia, w razie potrzeby tepic szczury, wrazie potrzeby towarzyszyc swemu panu w drodze konno lub powozem, czasem pomóc w polowaniu a czasem zwyczajnie nie robic nic; Uczy sie szybko i chętnie, nie jest starsznie namolny jeśli chodzi o prace, potrafi sie wyłaczyć kiedy trzeba; lubi miec jasno wytyczone zasady w domu i doskonale sie ich trzyma od małego szczeniaka; [quote name='A&L']Basek do sportów? Szczególnie do dogdiving, o którym autor pisze. No i zdaje się, że do nauki baski też się specjalnie nie nadają, a człowiek to nie to, co ten pies kocha najbardziej. Baska żadnego nie znam, pisze to na podstawie tego, co powiedzieli mi posiadacze tych psów. [/QUOTE] Widac ,że nie znasz...a opisy włascicieli pojedyńczych sztuk basenji, którzy to czesto swoja własna wiedze na temat prowadzenia tej rasy czerpali z netu i innych podobnych włascicieli- niestety czesto maja maja wspólnego z rzeczywistościa, a najczęsciej wynikaja zwyczajnie z kompletnego niezrozumienia charakteru i potrzeb tej rasy . Otóz człowiek-rodzina- jest dla basenji przeogromnie wazny/a -jest to pies stadny, bardzo wrazliwy emocjonalnie, ogromnie uczuciowy i z czlowiekim łaczy go wyjatkowa więź mentalna...to własnie o teh rasie mówi sie ,ze sa to psy majace ponadzmyslowe mozliwości rozumienia nas, postrzegania swiata , psy mające zdolności telepatyczne czy jak je tam sobie nazwiecie. W Afryce, skąd basenji pochodzi i gdzie w dalszym ciagu zyje , istnieje- mieszkaja razem z ludzmi, przy plemionach, przy ich domach. Nie sa jakos psecjalnie zywione-dostaja ewentualnie czasem jakies odpady, a tak musza sobie radzic same;nikt ich nie przywiązuje, nie trzyma zamknietych-a sa z czlowiekiem i do tego pomagaja człwoiekowi w polowaniu, zaganiając w ustawione przez niego pułapki zwierzyne, ktora najpierw same basenji wytropia gdzies w buszu. Zwróccie prosze uwagę- ida na polowanie z czlowiekiem, czlowiek pokazuje gdzie ustawil zasadzke/pulapke, basenji dalej podąza sam /zwykle ida w kilka/ znajduja zwierzyne, i prowadzą ja prosto do czlowieka...nie dostaja w zamian zadnej nagrody, robia to po prostu same z siebie. Basneji mający doskonały kontakt z "ludziem", z osoba która go rozumie bedzie psem rozumiejącym wszystko, psem ,ktory nasze mysli wybiega o krok. Jesli nie bedzie zrozumiany- bedzie niegrzeczny, bedzie uciekal,bedzie nieszczesliwy. Basenji nadaje sie do dogtrekkingu, bikejoringu, zaprzegów- uwielbiaja biegac, ciagnąc. Lubia pobawic sie na torze agility-ale nie nadaja sie na zawody- potrafia myslec samodzielnie i nie uwazaja za stosowne robic z siebie glupka przed ludzimi bo sobie akurat tak pańcio wymyslil w tym momencie,a basenji w tym momencie akurat nie ma na to ochoty i juz :D do Dog Divingu sie NIE NADAJĄ - basenji nie cierpia wody.../poza kilkoma nielicznymi wyjatkami/ ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Nie ma... odpowiedzi na email tez nie ma...
-
A ja musze w końcu napisac o pewnej sprawie, bo niestety jest to sprawa niefajna... Oddzial w Warszawie NIE przyjmuje zgloszeń na wystawe psów z zagranicy, które nie maja jeszcze wyrobionych rodowodów-do klasy baby,puppy, junior...:crazyeye: znajoma z Ukrainy zgłosila suczke do klasy puppy, ja za suczke opłaciłam z mojego prywatnego konta. Zgłoszenia nie przyjeli. Zadzwoniłam, zostałam poinformowana,ze wg nich musi byc rodowód. Cóz-wypadałoby znac regulamin FCI. Do klasy młodziezy włącznie, mozna zgłaszac psy bez gotowych rodowodów. Nieprzyjecie zgłoszenia było bezpodstawne. Poprosiłam o zwrot wpłaconej przeze mnie kwoty, przesłalam potwierdzenie przelewu jaki wykonałam, nikt nawet nie odpowiedział na email, pieniedzy na razie na koncie nie widze...to juz kolejny raz, gdy ten oddział odrzuca zgłoszenie w ten sposób i nie zwraca kasy:mad: miałam podobny problem w poprzednich latach, gdy zgłaszałam suczki jako zagraniczne, zgłoszenia przyjete nie byly /klasa baby lub puppy/ a kasy mi nie zwrócono ! Pytam sie - jakim prawem ZK w Warszawie przywlasza sobie moje pieniadze ? bo skooro zgłoszenie odrzuca, zgloszenie oplacone-to opłate nalezy zwrócic !
-
Jest juz plan sedziowania -rasy mi sie nie nakładaja, takze zdąze sama -dziekuję za chęci pomocy :)
-
xxxx52 -znowu bzdury ludziom wciskasz-do Niemiec moze wjechac OFICJALNIE szczenie w wieku 8 tygodni, z paszportem,chipem i pierwszym szczepieniem od wirusówek+ zaswiadczenie od hodowcy, poswiadczone przez weta /pieczatka i podpis /ze maluch nie miał kontaktu z dzikimi zwierzetami -weż juz przestan ludzi straszyc. Ode mnie troche szczeniat mieszka w DE i przepisy akurat znam- częsc jechało autem a cześc leciała Lufthansa. Do Polski oficjalnie maluch musi miec chip, paszport i w wieku 3 miesięcy musi zostac zaszczepiony od wscieklizny, po czym po 21 dniach moze wjezdzac. A nieoficjalnie granic niet ;)
-
Potrzebuje transportu szczeniaka rasy mini [B]do Hiszpanii/Madryt[/B] ...
-
[quote name='netheter']Powinnam być z aussie ;) Mogę coś wystawić, dzień obojetny.[/QUOTE] [quote name='marcelinka371']Będę :) Mogę pomóc w wystawianiu :)[/QUOTE] potrzebuje osoby do wystawienia pinczera - czy któras z Was sie podejmie ?