-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Everything posted by Nutusia
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
Nutusia replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Jak to mówią - co komu pisane - i Lerki to też dotyczy ;) -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Ten kudłaczek to Lesio - nasz król haremu :D -
No tak to jest, jak się człowiek głupim internetem zajmie i psa zaniedbuje ;)
-
Koty w potrzebie, które stanęły na mojej drodze...
Nutusia replied to Ferox's topic in Kotki już w nowych domach
Matko kochana, nie wiem co napisać... :( -
Na jednym ze zdjęć wygląda tak, jakbyś to nie Ty popijała dziadkowe winko, ale Pepsiak :D Jeśli chodzi o smycz, faktycznie coś w tym jest. Czetka po przypięciu smyczy zdecydowanie spuszcza z tonu, uspokaja się i opanowuje. Tylko jak zapiąć tę smycz i szelki, a potem co zrobić, żeby ich w sekundzie nie poprzegryzała?...
-
Trzymam kciuki za całokształt! Adopcja Agresta cieszy baaaaaardzo :)
-
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
Nutusia replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Ze żłobienia w granice wyjdzie piękny... pomnik - dla Pokerków! :D -
Ewu robi... i swoje i wiele za tych, którzy może by nawet i chcieli, ale... jakoś "nie mogą" ;) :D
-
I bardzo dobrze! Mazowsze na niego nie zasłużyło ;)
-
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
Nad wyraz dobrze! :D Okazało się, że faktycznie więzadło było zerwane. Trzeba też było znacznie pogłębić kość, żeby rzepka przestała wypadać z bloczka. Do końca czwartku (dzień operacji), Pchełcia spała, nie chciała jeść ani pić. Jeśli się przemieszczała, to na 3 łapkach. Ale w piątek rano - zjadła śniadanie, załatwiła się na dworze (znalazła wreszcie dogodną pozycję, by kucnąć;)), a po wizycie kontrolnej, wyszła z lecznicy na CZTERECH łapkach! :D Wiedziałam, że będzie dobrze, bo Pchełcia jest w najlepszych rękach (Doktora i Danusi), ale nie widziałam, że aż tak i to tak szybko ;) Tak bardzo się cieszę! :) I kolejny powód do radości - wieści o Szyszuni od p. Anety. P. Aneta pisze,że wszystkie sąsiadki są zachwycone, że Szysza taka grzeczna, piękna, że nie szczeka bez powodu - same pochwały! :) Na spacerkach Szyszka jest grzeczna, dopóki jakiś pies jej nie podskoczy - wtedy sprowadza delikwenta do parteru, krótko i dobitnie powie co o nim myśli i spokój ;) Szyszunia jest coraz pewniejsza siebie, czuje wsparcie swoich ludzi i zachowuje jak prawdziwa dama. I ostatnie zdanie w mailu: "Patrząc na Szyszę uważam, że lepszego przyjaciela, wróć - przyjaciółki nie mogłam dostać od losu." Fajnie, co?... :D Lilciowa nauka nie poszła w las ;) :D -
Balansuje jak psia dusza na ogonie... Raz go więcej po tej stronie, raz po tamtej :(
-
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
Nutusia replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
Beagle to jest trudna rasa... Nie takie z nich pluszaki, jak się może wydawać :( -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
-
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Ciąg dalszy niestety nastąpił... Ja też już dawno się pogodziłam z tym, że ładnie u mnie w domu nigdy nie będzie. Żal tylko, że jak już się po 15 latach mieszkania udało wstawić troje drzwi (na kredyt) i nie było wstyd kogoś "normalnego" w pokoju Tomka przenocować, znowu wróciliśmy do punktu wyjścia... Dobra, koniec narzekania! Wizyta PA dla Helci wypadła pomyślnie, więc się dziewuszka będzie zbierała na swoje. I dobrze, bo jeszcze chwila i bym jej nie oddała (albo bym negocjowała wymianę na któregoś mojego potwora!!!);) -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
U mnie kocica na szczęście zaspokaja potrzeby drapalnicze na dworze (ewentualnie drapie obicie fotela), a Kocio w ogóle nie ma zapędów drapalniczych. Jedyne, na co trzeba uważać, to żeby go wypuścić gdy zaczyna drapać w drzwi, bo to jest jego forma "pukania". Ale tylko jak ktoś jest w domu. Jeśli go zamknę i nas nie ma - nie drapie. Coś za coś, jak to mówią. Dlatego gdy się w sklepie zachwycę jakimś pięknie tapicerowanym (na jasno!) meblem albo dywanem, Sławek mówi "kupimy jak już psów nie będzie", czyli... nigdy ;) Nie była świadoma, ale jej to bardzo dobitnie uświadomiłam, a właściwie uświadamiałam do końca dnia. Nie wiem czy to właśnie pomogło czy coś innego, ale wczoraj zastałam idealny porządek. A miała co zmalować, bo został podkład Lesiowy i jego gąbkowe posłanie! Chyba nie najlepiej wygląda. Ewentualnie Kejciu Ci może powiedzieć jak wtedy brzmi Nutusia ;) Dawno o tym myślałam, ale nie umiem. Wiadomo powszechnie, że jestem technicznie zdolna inaczej :( Drzwi nie pogryzła nigdy, ale kilka kanap wypruła, poniszczyła posłania, poduszki, podkładki na stół, buty, koszyki, długopisy i wiele, wiele innych rzeczy... Nasze drzwi też były tekturowe, bo tylko na takie nas było stać (trzeba było kupić 3 szt. z framugami). Naprawić się niestety nie da, DoPiaku :( -
Tym razem odpowiedzialność zbiorowa nie uratowała niszczyciela! Ukarany został winowajca, bo naprawdę wyszłam z siebie (czego się bardzo wstydzę :() Nie bój żaby - zadbała o wygodę - przyciągnęła sobie chodniczek, żeby na gołej podłodze nie leżeć przy tej ciężkiej i wyczerpującej pracy! Stres spowodowany samotnością, mówisz... Ona w towarzystwie ma jeszcze większą wenę niszczycielską!
-
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
Nutusia replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
A tego to nie wiem ile po porodzie można sterylizować. Ale Pola to jakoś tak mocno niedługo była. Jeszcze wysięk z pochwy miała. Tyle, że ona nie karmiła... A z plakatami poczekaj dzień/dwa i sprawdzaj na portalach czy ktoś nie poszukuje. Może jestem jakaś podła, ale moim zdaniem psa przede wszystkim powinien szukać ten, kto go zgubił. Nauczyła mnie tego również historia ONka i terierki, które znalazła Marysia. W obu wypadkach duuuużo lepiej byłoby, gdyby się jednak właściciel nie odnalazł :( -
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
Nutusia replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
W rzeczy samej ;) -
O mamo, strasznie drogo! My kupiliśmy dom już z instalacją, ale w dokumentach czytałam, że chyba w 98 to był koszt ok. 4 tysięcy...