Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Oj, niewierny Bogusik... ;)
  2. Ty to zdjęcia do ogłoszeń ślij, bo samo myślenie (bez ogłaszania) żadnej mocy sprawczej mieć nie będzie ;) Wielka radość z wieści Blankowych :)
  3. Psów do adopcji jest tyle, że jak ktoś się bierze za szukanie to dzwoni, pyta, dopytuje, ustala, a potem wybiera... akurat nie tego...
  4. Brawo Giga! Zaimponowałaś mi :D
  5. Marysia O. zgodziła się ogłosić towarzystwo - dzięki, Maryś! :) Postanowiłyśmy wyróżnimy ogłoszenia na Kraków i Warszawę. Może dzięki temu stawi się u mnie już zdekompletowana rodzinka ;) Jedno wyróżnienie to koszt 5,99 zł, czyli do postu rozliczeniowego trzeba będzie wpisać 3 wyróżnienia x 2 województwa = 6 x 5,99 zł = 35,99 zł (dobrze liczę?). Kasę zwrócić Marysi :D
  6. I dla Milki: Milka – mądrość i miłość na 4 łapach Od Milki niejeden człowiek mógłby się wiele nauczyć. Np. tego jak dać sobie radę po porzuceniu, w ciąży, jak zadbać o potomstwo, po prostu jak… przeżyć. Milka została porzucona najprawdopodobniej z powodu niechcianej ciąży. Instynkt samozachowawczy podpowiedział jej, że bezpieczniej się będzie oszczenić z dala od ludzi i tak też się stało. Niestety, nastały zimne dni i mroźne noce, więc troskliwa mama przeniosła dzieci do opuszczonej szopy, choć to groziło pokazaniem się ludziom na oczy. Na szczęście owi ludzie pokazali swe lepsze oblicze i zaopiekowali się rodzinką. Milka ma ok. 4 lat. Jest przemiłą sunią, odpłacającą za okazaną jej pomoc całą sobą. Jest średniej wielkości – ma krótkie łapki, ale waży ok. 15 kg. Mila jest grzeczna, umie chodzić na smyczy, zachowuje czystość. Jest zdrowa, zaszczepiona i wysterylizowana. Za porządny dom i dobrych opiekunów zrewanżuje się wielkim przywiązaniem i odda za nie swe szczerozłote psie serduszko. Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt:
  7. Tekst dla Lary: Lara – świat nie jest taki zły Lara przyszła na świat z dala od ludzi. Jej mama być może właśnie z powodu ciąży została bezdomna i urodziła dzieci gdzieś w polu, a następnie znalazła im schronienie w rozwalającej się szopie. Tak więc Lara człowieka zobaczyła po raz pierwszy jako 1,5 miesięczne szczenię i nie ma się co dziwić, że się go przestraszyła! W tej chwili Lara ma ok. 3 miesięcy, powoli się socjalizuje, ale nie wszystkie lody jeszcze zostały przełamane. Jesteśmy jednak pewni, że przy odrobinie cierpliwości i czasu poświęconego tylko jej, szybko uda się przekonać Larę, że na przyjaźni z człowiekiem pies może wyjść naprawdę dobrze. Lara jest zdrowa, odrobaczona i zaszczepiona. Nie wyrośnie raczej na dużego psa – jej mama jest średniakiem – takim liskiem na krótkich nóżkach. Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza oraz podpisanie umowy adopcyjnej, wraz z zobowiązaniem się do wysterylizowania suni, gdy osiągnie dojrzałość. Kontakt:
  8. Tekst do ogłoszeń Meli: Mela – przypowieść prawie wigilijna Mela i jej siostrzyczka Lara urodziły się „gdzieś”, jako od początku niechciane przez nikogo pieski. Przeżyły tylko dzięki zapobiegliwości i desperacji ich mamy, która znalazła dziurę w ścianie starej szopy i zdołała tam przenieść maluchy. Uwiła gniazdo z resztek słomy i czekała na cud. Na szczęście się doczekała i teraz cała rodzinka, już bezpieczna i zaopiekowana czeka na domy docelowe. Melcia to słodki łobuziak – taki trochę jakby wilczek na krótkich nóżkach i z króciutkim ogonkiem. Tylko figle i zabawa jej w głowie, skacze jak piłeczka pingpongowa, zaczepia, podgryza – czyli nie odstaje od szczenięcej normy. Jest czujna i ostrożna –szczeka ostrzegawczo na „obcych”, ale jest ciekawska i ciekawość zazwyczaj zwycięża strach. Mela jest zdrowa, odrobaczona i zaszczepiona. Szukamy dla niej odpowiedzialnego domu, świadomego wyzwań związanych z opieką i wychowaniem szczenięcia. Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza oraz podpisanie umowy adopcyjnej, wraz z zobowiązaniem się do wysterylizowania suni, gdy osiągnie dojrzałość. Kontakt:
  9. Chciałaś rower, to pedałuj! :D
  10. Mądry to był miś:) Będąc w ognisku teatralnym miałam zaszczyt i przyjemność zagrać tę postać;) Największym jednak zaszczytem było, gdy idąc sobie kiedyś ulicą usłyszałam dziecięcy głosik: "Tato, patrz, to ten... niedźwiedź!" :D
  11. Każdy grunt lepszy od politycznego - nawet bagno, byle naturalne ;) :D
  12. U nas w parku Krasińskich był Bimber i Zacier :D
  13. No to pedałujemy! Czasami mam wrażenie, że pedałuję na stacjonarnym, bo nijak się krajobraz nie zmienia :D A mi się najbardziej marzy taki poranek, że budzę się sama z siebie, a nie z powodu "ogólnego poruszenia" ;) Marzenia dobra rzecz :)
  14. Pokerki już wyjechane... Gigunia, stań dziewczyno na wysokości zadania, co?...
  15. Beziątko, pisz list do Mikołaja ;)
  16. Napisałam p. Kasi od Helci, że jestem ciekawa co tam mikrus powie w Wigilię i dostałam odpowiedź: Przecież Mikrus mówi codziennie !!! Ma oczka, pycholek, łapki, ogonek... wszystko potrafi tym wyrazić. "Weź na rączki", "daj spróbować", "boje się troszkę Pani doktor", "Ziutka, pobawmy się tym krokodylem" "ja, ja pierwsza", "spacerek? Jezus Mario gdzie moje szelki?" "jak dobrze, że już jesteś... gdzie byłaś całą minutę?" a już najlepiej "ciocia przyjechała, jupiiii !!!!!" (ja kiedyś muszę wejść do mieszkania z właczona kamerką, bo to się słowami nie da opisać tych podskoków i pisków :))
  17. Fajnie, fajnie! Zadzwonię dziś do pani i się wywiem co i jak ;)
  18. Oj, byli tacy, co nie wierzyli snuli teorie spiskowe ;) U nas też tak było, że Polcia przez ułamek sekundy wydawała się być gotowa na zabawę, ale wtedy wkraczała warcząca z trzewi Imka albo podszczypująca Krecha i było po zabawie... Pola w Galinie i Andrieju wyczuła psiolubów o wielkich sercach to i odwagi jej przybyło. Imka też nie do każdego wyjdzie od razu, a i o pogłaskaniu, ba, nawet dotknięciu przez nie-wybrańców mowy nie ma ;)
  19. Informacja została uzupełniona (http://www.dogomania.com/forum/topic/333912-przera%C5%BCona-sunia-i-jej-maluchyprosz%C4%85-o-karm%C4%99-szczepienia-pomo%C5%BCecie/page-13): Koszty przyszłe: Szczepienie na wściekliznę suni przed świętami 30 zł. Maluchy drugie wirusówki 2 x 25= 50 zł po Nowym Roku. Sterylka 200 zł+30 zł fartuszek=230 zł , po szczepieniu na wściekliznę. Dwa wyjazdy do weta - 42 zł, Podsumowując przed nami 352 zł wydatków. Ponawiam zatem prośbę o wsparcie BDT u DoPi. Cel i kwotę pozostawiam do decyzji zarządu. Oczywiście zobowiązuję się do zwrotu 25% przyznanej pomocy w regulaminowym terminie i do dopilnowania, by na wątku pojawił się baloniarski banerek.
  20. Milka przyzwyczajona do zdobywania jedzenia, więc taki pojemnik śmieciowy baaaaardzo kusi ;)
  21. Czy Duszka nadal w schronie? Będzie w najbliższym czasie transport do Wwy? Z ogłoszeń zgłosiła się pani z Wwy z ofertą DT. Będę dziś do niej dzwonić wieczorem...
  22. Loruś, ułożyłeś już sobie mowę wigilijną? ;) :D
×
×
  • Create New...