Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Jest mi strasznie przykro... Jednak człowiek niczego nie może być pewien :( Chmurka ma taki dobry, kochający, wyrozumiały dom. Ale problem chyba głównie polega na tym, jak doszłyśmy wczoraj z Malagosem do wniosku, że Ami to nie Chmurka :( Chciałam dobrze, a wyszło... jak zwykle :( Kombinuję jak pomóc, ale do 16.30 jestem uziemiona na Okęciu, a moje psy zamknięte w domu od 7 rano...
  2. Tuńczyk batman! :D A z siwieniem pewnie jest jak u ludzi - jedni kruczoczarni do późnej starości, a inni siwieją przed 30tką ;)
  3. Nasza Imka też nie przechodziła takiego etapu, na szczęście, czego i Pokerkowi życzę z całego serca! Gigunia, tyś nie samochód, nie musisz mieć sprawnych hamulców, więc się ciesz bez hamowania :D
  4. Najpierw tak pomyślałam nawet, bo w końcu teraz, w nowej rzeczywistości to nie byłoby nic dziwnego ;) Ale potem doczytałam na cysternie, że to woda do picia :D Nasza Imka też się boi, gdy mam cokolwiek w ręku i omija mnie wtedy szerokim łukiem, spoglądając spode łba. Tyle, że z niej mniejszy chwat niż z Pepsiątka, więc się na tego "potwora" nie rzuca :)
  5. Mojej sąsiadki przyjaciółka od kilkunastu lat ma kompletnie niewładne obie ręce od pach do dłoni (kończyny wiszą sobie całkowicie bezwładnie!). Jest to powikłanie po zaniedbanej, niewykrytej boreliozie. Wolę jednak z domu nie wychodzić. Tym bardziej, że obecnie wielu lekarzom też nie przyjdzie do głowy, by skarżących się na baaaaaardzo różne dolegliwości pacjentów przebadać pod kątem tej choroby. Wiem, że moje psy cierpią z powodu braku spacerów, ale trudno. Babeszja też jest groźna, bo choć złapana w porę jest całkowicie wyleczalna, ale wątrobę masakruje :( A ja w dodatku jestem ślepa i kleszcza nie zauważę, dopóki nie osiągnie rozmiarów ziarnka fasoli!
  6. No właśnie, najważniejsze, że KOCHANY :D
  7. O, i właśnie po raz kolejny się okazało, że nie ma tego złego co by na lepsze nie wyszło i że po prostu tak miało być :D Baaaaaaaardzo się cieszę!
  8. Dostałam wczoraj info, że siostra mojej koleżanki odkłada dla mnie książki. Z koleżanką się będę widziała ok. 6 stycznia - może już wtedy będę mogła odebrać. A, Józefko, mam dla Ciebie jeszcze 3 tuby, ale niestety czasu na ich przyozdobienie nie mogę Ci zaoferować :(
  9. Zawsze mówiłam, że ten bocian co mnie niósł pomylił "zamówienia" i zrzucił mnie nie tu gdzie trzeba! ;) Powiem szczerze, że ja sobie też nie bardzo wyobrażam jak ogarniemy towarzycho i kto będzie się czołgał w krzakach, żeby wyciągać stamtąd strachulce, ale damy radę (chyba). Bo jak nie my, to kto? ;)
  10. Imcioch jest ostatnio w takiej formie, że z pewnością wybaczy! A może nawet da sobie jakowąś świąteczną fotę strzelić? ;) Wczoraj szalała z piłeczką jak NORMALNY pies! Bawiła się sama ze sobą tak wesoło i na takim luzie, że serce rosło! A potem wlazła na kanapę i przytuliła się do... Sławka!!!! CUD! Jeszcze chwila i rzeczywiście przemówi w Wigilię!!!! :D
  11. Koniecznie zabierz do nas szydełko i włóczkę - przy tej ilości trunków, jakie mam w barku co jak co, ale wszelkie "sopelki" wyjdą Ci nadzwyczaj atrakcyjnie i awangardowo! :D
  12. Czetusia już w Polsce! :) Jest urodzoną podróżniczką - tym razem nudny lot też przespała :D Warszawa nie zrobiła na niej żadnego wrażenia - phi tam, takie miasto! ;) W warszawskim mieszkaniu poczuła się od razu jak u siebie, ulokowała się w sypialni I dopiero pełna miska skłoniła ją do opuszczenia łóżka:) W nocy coś ją musiało zaniepokoić, bo p. Kasię obudziło Czetkowe warczenie! Czetusia na lotnisku, jeszcze w Helsinkach W lotniskowym barze zerka czy coś nie... spada ;) Już na pokładzie samolotu, złożona w scyzoryk w kontenerku ;) I w Warszawie, na grudniowym wiosennym spacerku ;) Zwróćcie uwagę jak się ogon wychorągwił! ;) A na końcu relacji przeczytałam: Pani Magdo fajniejszego psa nie mogłabym sobie wymarzyć. WIELKIE DZIĘKI! Po raz kolejny się udało - trafił swój na swego, a ja fajniejszego domu dla tego najfajniejszego psa też nie mogłabym sobie wymarzyć i za to DZIĘKUJĘ, Pani Kasiu! :D
  13. I ja cosik dorzucę od się :)
  14. Dokładnie tak - 19 grudnia: Dariusza, Gabrieli, Eleonory Właśnie przeczytałam co niesie ze sobą imię Dariusz: Imię meskie pochodzenia łacińskiego, oznaczające tego, który posiada dobro. Zgodnie ze znaczeniem swojego imienia Dariusz jest bardzo dobrym człowiekiem. Prawy i wyrozumiały altruista - wypisz, wymaluj nasz Doktor! :D
  15. No jak to czemu? Pies sam ma w budzie siedzieć, a my się mamy w ciepełku gościć? Ja tak nie umiem i to jest mój duuuuży problem :( Buda u nas jest z czasów Oskara, gdy zostawał na zewnątrz na czas naszej pracowej nieobecności. I dawno już bym ją zlikwidowała gdyby nie to, że Kreśka uwielbia w niej siedzieć! Czasami siłą lub podstępem muszę ją zwabiać do domu z powodu jak powyżej ;)
  16. Tak się boję tego ścierwa, że by mnie teraz wołami na łąki nikt nie zaciągnął! Po wsi własnej, jeśli już muszę, chodzę... środkiem asfaltu!
  17. Nasza Chmurka miała takie łapiny - jedną bardziej krzywą od drugiej. Taka jej uroda :) Strasznie drogie to badanie krwi. Chyba to musi być jakiś mocno rozszerzony zakres. Do kastracji morfologia nie wystarczy? Do sterylki chyba tak...
  18. Rozmawiałam właśnie z p. Karoliną i mam nadzieję, że jeszcze wszystko uda się odkręcić i opanować sytuację. Chmurka też święta nie była ani u nas, ani potem w Anglii. Ale fakt, u p. Karoliny nie zaliczyła wpadki czystościowej. A windy też nie znała ;)
  19. A co ze mną? Jak ja się odnajdę?... :( Niby ciepło, ale tak być na dworze całą noc to nie za bardzo, jeszcze się przeziębię!!!!
×
×
  • Create New...