Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. A ja się tym razem cieszę z rewolucji, bo wreszcie mogą się nowi forumowicze zalogować! :) Rudas - z nowym rokiem nowego domciu Ci życzę - tym razem TEGO! :D
  2. Domyślam się, że dziewczynki odetchnęły z ulgą po powrocie do siebie :) Nam zawsze jest bardzo, bardzo miło Was gościć. Teraz nie będziemy się dłuuuuugo widzieć :( Ale należą się Wam "zmiany" jak psu... micha! :D Nowe dogo? Trudno - ważne, że w ogóle jest! Tym razem przynajmniej rewolucja na coś się przydała - mogą się wreszcie zalogować nowe osoby :D
  3. Damy radę - o wiele lepiej niż ci, którzy nam to obiecali ;) :D
  4. Cześć, Hugusiu - odnalazłam wątek :)
  5. Najfajniejszy na świecie - to jest TO! :D
  6. Mam zaległości ze wstawianiem kolejnych świątecznych relacji. Mam nadzieję niebawem uzupełnić ;)
  7. Karmelciu, wytropiłam Cię! :D
  8. Próbuję się odnaleźć po zmianach. Póki co, odnalazłam wątek psiaków z G. ;)
  9. Lorusiu, znalazłam Cię w nowej rzeczywistości! :) Dobrego, spokojnego roku Tobie i Twoim Fankom życzę :D
  10. Tomisiu, odnalazłam Cię! Dobrego roku! :)
  11. Dzieciaki to dzieciaki - strach, ale ciekawość i chęć zabawy zwyciężają ;)
  12. Zocha - jestem! :D
  13. Znalazłam!!! A co z tą Panią, której się Amisia podobała?...
  14. Znalazłam! :D
  15. Znalazłam! :)
  16. Niedobrze z tą miejscówką :( Trza będzie następnym razem zaryzykować u mnie. Bo skoro Amiga nieco na starość odpuściła, to może się udać, bo moje nie dążą do konfrontacji - wręcz przeciwnie! Komuna to jest TO! Piszę się na takową na stałe - od zaraz :D
  17. Fancioszku, zapiszę Cię w nowej rzeczywistości ;)
  18. Cudownego roku, Zojeczko! Przede wszystkim domności już na zawsze :)
  19. Kracuś zapisany w nowej rzeczywistości ;)
  20. Fotki będą, ale na razie pędzę nastawiać obiadek, bo zaraz Krakuski nadjadą ;)
  21. Lewitujemy na maksa! :D Opis świątecznych poczynań Helci ;) Po Gości pojechałam ok 16. Była opcja że przyjadą tramwajem, ale Helcia jeszcze tramwajem nie jechała i nie bardzo było wiadomo jak to zniesie, a przecież byśmy nie chciały, żeby w domu została :(( Byłam dość zdziwiona, bo Helcia się zawsze cieszy, jak przyjeżdżam, a tu napięcie takie na twarzy, jakby się bała, że kolędy jej każę śpiewać. Chodziło natomiast o auto. Się podróżą zestresowała. Ale dałyśmy radę :) dziwne, bo przecież już jeździła i to bezstresowo, bo ja jeżdżę jak dziadek w kapeluszu :) Przyszła do mojego domu jak do siebie. Obleciała chałupę, (ja za nią, bo jakby wywaliła choinkę 2,6 m to by się działo.... ale nie, pohasała po kanapach, nawiązała kontakt z Panem i z niecierpliwością oczekiwała na pierwszą gwiazdkę :)) Z opłatkiem walczyła dzielnie (i śmiesznie). Ziutka zawsze dostaje kawałeczek, pomamla i wypluje. A Helcia pomimo przyklejenia do krzywego podniebienia mamlała tak długo, aż "poszło" :) Jak można się było spodziewać, barszczem ani kapustą nie była zainteresowana. Ale rybka to juz inna bajka. Zjadła swój filet, Wyszalała się po wszystkich pokojach i jak to u niej bywa padła na środku kuchni. 0 stresu pod tytułem "znowu nowy domek?" Posiedziały tak do 21, poszłyśmy na spacer i odwiozłam do domu. Co nowego zauważyłam? Jak się Helcia niecierpliwi to tak śmiesznie popiskuje. Ona ma takie ADHD, że to jej chyba pomaga rozładować emocje. A może to dlatego, że to jej pierwsza prawdziwa Gwiazdka? Miałam okazję te piski obserwować nazajutrz, jak pojechałam znowu, żeby je przywieźć na obiad. No cóż.. była 11, a Helcia wyglądała, jakby od świtu na nas czekała. Pierwsza do drzwi, pierwsza do auta. Myślałam, że jej drzwi do auta nie zdążę otworzyć. Aż pazurami ziemię szarpała, żeby szybciej wsiadać. Hmmm.... no chyba w Wigilie jej się podobało. Zatem trauma samochodowa była chwilowa. Jak ją głaskałam to przyuważyłam, że dupcia jej się trochę zaokrągliła. (Nie, nie, to nie przez moje serniczki!). Ale nie... 90% przybytku to zimowe kudły. Ma tego coraz więcej. No a te 10% to to kradzione po nocach kocie żarcie. :) Tak sobie trochę powspominaliśmy gdzie by Helcia teraz była, gdyby nie pewien splot zdarzeń. Oj by to była smutna Gwiazdka. Ale nie ma co gdybać i tak smutno kończyć takich świątecznych opowieści. Smutne Gwiazdki Helci to już historia i przed nią już tylko radosne. Pozdrówki ślemy dla wszystkich Pani Domowników - tradycyjnie 2 i 4ro nożnych, Koleżanek z Dogo i pozostałym Życzliwym (będę niedługo sie czuła jak na gali Oskarów - takie grono Kibicujacych ma Halcia... żeby nikogo nie pominąć w podziękowaniu... no bo w sumie Oskara żeśmy zgarnęły :)
  22. Się dzieci rozmyślili, to w sumie dobrze o dzieciach świadczy ;) Nic to - nie ma tego złego, co by na lepsze nie wyszło :D Dziewczyny już w drodze, a my czekamy w blokach startowych! :)
×
×
  • Create New...